Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Ania979

Czy idzie to w dobrą stronę?

Polecane posty

39 minut temu, Ania979 napisał:

Nie stworzyliśmy nic trwałego bo nie było rozmów. W lutym sam stwierdził, że nie wie co dalej z tym będzie, że czas pokaże wszystko, więc skoro jest zaangażowany to znaczy że też chce to uratować, zacząć od nowych fundamentów, do tej pory mamy kontakt jeszcze lepszy niż mielismy do tej pory, dziś mi nawet pisał, żebym do niego przyjechała na parę dni bo rodzice nie będą mieć nic przeciwko a przynajmniej spędzimy czas razem i się bardziej zbliżymy. Niekoniecznie sugerowałabym, że wszystko przepadło 😕 

Jak jest wszystko dobrze to po co ten temat ? 

Moim zdaniem on nie będzie cię traktował jako materiał na żonę już nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Jak jest wszystko dobrze to po co ten temat ? 

Moim zdaniem on nie będzie cię traktował jako materiał na żonę już nigdy

A dlaczego taki wniosek? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Bo jesteś dla niego zbyt łatwa 

No akurat on uważa że starać powinna się też kobieta, bo gdzie jest napisane że wszystko ma robić facet? Ja też tak uważam. Zepsułam relację moim zachowaniem dlatego chce to odbudować a on mi daje taką możliwość i jeszcze się też sam angażuje, więc nie siedzi  z założonymi rękami i nie patrzy w sufit, tylko działa. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Ania979 napisał:

No akurat on uważa że starać powinna się też kobieta, bo gdzie jest napisane że wszystko ma robić facet? Ja też tak uważam. Zepsułam relację moim zachowaniem dlatego chce to odbudować a on mi daje taką możliwość i jeszcze się też sam angażuje, więc nie siedzi  z założonymi rękami i nie patrzy w sufit, tylko działa. 

Jak dla mnie możesz mu być i podnóżkiem skoro ci to odpowiada .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ania979 napisał:

No ale uczucie mogło wrócić po tym jak zaczęliśmy się spotykać razem. Poza tym jego uśmiechy do mnie i przytulanie to poniekąd jest fizyczność a wiem, że on tak okazywał miłość 3 lata. Rozstanie było bo nie było żadnych rozmów, każdy zamiatał jakieś problemy pod dywan i tyle, a skoro się angażuje to znaczy że coś czuje, gdyby nic nie czuł to do spędzania czasu wziąłby sobie kolege albo miałby mnie gdzieś i nie całował na każdym spotkaniu 

Mogę podać wiele argumentów ,ale po co, stosujesz wyparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alez Aniu, po co te domysly i usilne przekonywanie kafeterian, ze wszystko jest jednak ok.? Jezeli jest wam tak dobrze, to zapytaj przypominajc mu rozmowe na pierwszym spotkaniu, na ktorym wyraznie stwierdzil, ze raczej nie czuje nic,  czy teraz  cos czuje, a jezeli tak, to co. Moze jemu uwierzysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, expresis verbis napisał:

Alez Aniu, po co te domysly i usilne przekonywanie kafeterian, ze wszystko jest jednak ok.? Jezeli jest wam tak dobrze, to zapytaj przypominajc mu rozmowe na pierwszym spotkaniu, na ktorym wyraznie stwierdzil, ze raczej nie czuje nic,  czy teraz  cos czuje, a jezeli tak, to co. Moze jemu uwierzysz?

No tak ale chciałam poznać opinie osób trzecich jakby to widzieli z innej perspektywy, ale nie sądziłam, że spotkam się aż z takim przeciwieństwem 😮 wiele par do siebie wraca, kończą ślubem i dzieckiem (wśród znajomych mam dwie takie pary) i naprawde nie będę opierać swojego szczęścia o to kto pisze w internecie, bo dlaczego cytat  "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" miałby decydować o moim szczęściu? Myślalam, że chociaż spotkam się z opinią że z takim zaangażowaniem może nam wyjść, ale nie musi, a tu jest wszystko pisane na przekór XD no ale czego się można było spodziewać po tej stronie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ania979 napisał:

No tak ale chciałam poznać opinie osób trzecich jakby to widzieli z innej perspektywy, ale nie sądziłam, że spotkam się aż z takim przeciwieństwem 😮 wiele par do siebie wraca, kończą ślubem i dzieckiem (wśród znajomych mam dwie takie pary) i naprawde nie będę opierać swojego szczęścia o to kto pisze w internecie, bo dlaczego cytat  "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" miałby decydować o moim szczęściu? Myślalam, że chociaż spotkam się z opinią że z takim zaangażowaniem może nam wyjść, ale nie musi, a tu jest wszystko pisane na przekór XD no ale czego się można było spodziewać po tej stronie 

To znaczy „nie czuję się pewnie w moim związku i chciałam od Was dostać potwierdzenie, że wszystko nam się ułoży, ale macie inne zdanie, dlatego jesteście źli, głupi i zazdrośni oraz macie wszy”. 😈

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×