Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
BeaBea

O co poszło?

Polecane posty

Dzień dobry, oczywiście on przestał się kontaktować i zachodzę w głowę co się stało, o co poszło. Poznalismy się na portalu, krótka wymiana wiadomości i spotkanie. Na którym przywitał mnie -"o my się znamy". Odpowiedziałam, że ja go nie znam. Potem bardzo gładka rozmowa, zainteresowanie z obu stron. On niższy ode mnie, ale na tyle interesujący, że mi nie przeszkadzało - inteligentny facet. Ewidentnie wyczuwałam, że obawia się, że go odrzucę z powodu wzrostu. Ten sam ogólniak, mieszkamy jakieś 5 min drogi od siebie. Spotkanie u niego, spotkanie u mnie.  Poznała jego plany na najbliższe pół roku, co robi, kiedy wyjeżdża, itd. Po prostu poznawaliśmy się z codziennym kontaktem. Jedynie kiedy wyjeżdżał przestawał się kontaktować, ale jak wracał dzwonił. Zaczęły się żarty na temat seksu i tu może się spłoszył? Albo ktoś mu coś nagadał. Mam straszny kwas w pracy, a jego najlepszy kolega pracuje w tej samej firmie co ja, ale osobiście nigdy się nie spotkaliśmy, bo przez ostatnie 2 lata byłam w innej placówce, teraz pracujemy zdalnie, ale na pewno jestem "znana" w pracy - szefostwo wiesza na mnie psy - gruba sprawa, która ociera się o sąd i dlatego specjalnie nie moga mnie ruszyć, ale na pewno obgadują. 2 tygodnie temu wyjechał z tym kolegą na weekend. Wrócił i zadzwonił, że jest chory. Następnego dnia ja zadzwoniłam do niego późnym wieczorem, odebrał ewidentnie zadowolony mówiąc, że już myślał o mnie dlaczego do niego nie dzwonię. Kolejnego dnia cisza, następnego ja zaproponowałam, że przyjdę do niego, jakies żarty o seksie. Odpowiedział, że gra z kolegami i nie może się spotkać. Nastepnego dnia znowu wyjeżdżał na weekend - dawno planowane. Ale po weekendzie juz nie zadzwonił. Ja też nie dzwonię, przecież to on był zajęty, wyjeżdżał więc powinien zadzwonić. Już po ptakach nie? Żal mi tej znajomości. On nie jest nieśmiały, wszystko ma zawsze poukładane. Podejmuje poważne decyzje. Uznaję, że podjął decyzje o zaprzestaniu tej znajomości i chodzi albo o seks, albo o "wiadomości o mnie". A wy co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kto wie co mu w głowie siedzi, tego nigdy nie zgadniesz więc nawet nie ma po co snuć domysłów. Po czynach się poznaje czy facet jest zainteresowany czy nie, a on widać nie tak bardzo. Co za różnica dlaczego. Gdyby mu zależało to nic by nie stało na przeszkodzie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Toba Kulforn. I dlatego do niego nie dzwonię. Bo niby po co? Żeby usłyszeć, że się rozmyślił, że chce zostać sam, albo, że nie wie czego chce, albo cokolwiek, co to za różnica. Ale może jakby powiedział o co kaman - o seks, o wiadomości o mnie - to można by było to wyjaśnić, bo to na prawdę b. skomplikowana sprawa, ale widocznie już zna prawdę. I co bym powiedziała jest nieistotne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesteś dla niego za wysoka. Za wysokie progi na długie nogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raczej wyglądał na przyzwyczajonego, że kobiety są od niego trochę wyższe. Umiał z tego żartować. Bał się, że to dla mnie będzie problem. Ale mi żal. W sumie to pisze tutaj, żeby nie zadzwonić do niego do jutra, bo jutro on znowu wyjeżdża, tym razem na dłużej i sytuacja zacznie być zamknięta. Przestanę czekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O której przestaniesz czekać? Jak wsiądzie do pociągu czy wcześniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, BeaBea napisał:

Zgadzam się z Toba Kulforn. I dlatego do niego nie dzwonię. Bo niby po co? Żeby usłyszeć, że się rozmyślił, że chce zostać sam, albo, że nie wie czego chce, albo cokolwiek, co to za różnica. Ale może jakby powiedział o co kaman - o seks, o wiadomości o mnie - to można by było to wyjaśnić, bo to na prawdę b. skomplikowana sprawa, ale widocznie już zna prawdę. I co bym powiedziała jest nieistotne.

Przestan czekac, gdy znajdziesz faceta, ktoremu zalezy to bedzie dzwonil i pisal i nie bedzie takich problemow.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Łudzisz się od podstawówki. Masz przekichane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kulfon napisał:

Przestan czekac, gdy znajdziesz faceta, ktoremu zalezy to bedzie dzwonil i pisal i nie bedzie takich problemow.

Ale on pisał, dzwonił codziennie, albo i kilka razy dziennie, widywaliśmy się co drugi dzień i ja raczej narzucałam tą częstotliwość, bo byłoby codziennie. Wiedziałam kiedy jest zdenerwowany, kiedy zły, kiedy obawia się, kiedy jest zadowolony, kiedy jest szczęśliwy, czego chce....Ale to czas przeszły. Chce mi się ryczeć, muszę przetrwać dzisiejszy dzień. Trochę sobie popłaczę. Niech ten dzień się skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BeaBea napisał:

Ale on pisał, dzwonił codziennie, albo i kilka razy dziennie, widywaliśmy się co drugi dzień i ja raczej narzucałam tą częstotliwość, bo byłoby codziennie. Wiedziałam kiedy jest zdenerwowany, kiedy zły, kiedy obawia się, kiedy jest zadowolony, kiedy jest szczęśliwy, czego chce....Ale to czas przeszły. Chce mi się ryczeć, muszę przetrwać dzisiejszy dzień. Trochę sobie popłaczę. Niech ten dzień się skończy.

Poplacz sobie, nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia zanim w koncu znajdziesz tego wlasciwego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On ewidentnie się rozmyślił... Chyba mało istotne jest dlaczego ...

Jeśli kolega ma na niego tak duży wpływ i jego zdanie jest dla niego ważniejsze niż ty to i tak jest bez sensu czekać na taką osobę bo między wami co chwilę będzie coś nie tak ....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, BeaBea napisał:

Ale on pisał, dzwonił codziennie, albo i kilka razy dziennie, widywaliśmy się co drugi dzień i ja raczej narzucałam tą częstotliwość, bo byłoby codziennie. Wiedziałam kiedy jest zdenerwowany, kiedy zły, kiedy obawia się, kiedy jest zadowolony, kiedy jest szczęśliwy, czego chce....Ale to czas przeszły. Chce mi się ryczeć, muszę przetrwać dzisiejszy dzień. Trochę sobie popłaczę. Niech ten dzień się skończy.

No niestety tak bywa. Nie mamy wpływu na innych, mamy wpływ tylko na siebie ....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

On ewidentnie się rozmyślił... Chyba mało istotne jest dlaczego ...

Jeśli kolega ma na niego tak duży wpływ i jego zdanie jest dla niego ważniejsze niż ty to i tak jest bez sensu czekać na taką osobę bo między wami co chwilę będzie coś nie tak ....

Też tak do tego podchodzę, innego wytłumaczenia nie mam. Jestem wściekła na tą piep.....ną robotę. Gram tam czarny charakter, a sytuacja jest niezawiniona przeze mnie. Można to by było wyjaśnić, gdyby zapytał. Ale nie zapytał, wie już wszystko widocznie. Ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Weszłam na portal. On się z niego wylogował, lub .....W każdym bądź razie nie ma go, nie ma też naszej konwersacji. Kiedy to zrobił nie wiem, bo w tzw. międzyczasie nie wchodziłam. Myślałam o zlikwidowaniu. Nie ważne już. Teraz nie ma juz po co likwidować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś zaczynałam spotykałam się z fajnym facetem , mieliśmy wspólnych znajomych, kilka randek i koniec. Facet stwierdził że to nie to , że nie chce się angażować. No ok. Pomyślałam sobie że szkoda bo fajnie było , serduszko trochę pobolalo ale na szczęście nie jakoś długo, to były tylko nieśmiałe początki. Parę lat później spotkaliśmy się z tą paczką znajomych, moje życie układało się dość szczęśliwie, czego niestety nie mogłam powiedzieć o nim, no szkoda mi było trochę faceta bo fajny. Zażartowałam że mógł zostać ze mną to by mogło być wszystko zupełnie inaczej, no takie pijackie gdybanie . I on wtedy powiedział że powinien i chciał, tylko kolega mu jakiś głupot o mnie nagadał i on się przestraszył. Cóż mogłam stwierdzić. Jednie że dobrze się chyba dla mnie stało i zaczęłam się domyślać skąd u niego wynika taka fatalna sytuacja życiowa . A więc z tego że jego ośrodek decyzyjny znajduje się w rękach obcych, nieprzychylnych mu ludzi ....

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poczekaj miesiac ale nie dzwon pierwsza.Jelsi nie zdzwoni to juz wiesz na bank ze "spotkan " nie bedzie .A dlaczego?! a jak to ma sens wiedziec ?! skoro mu sie odwidzialo! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak ci zależy, proponuję zadzwonić i zapytać co jest grane ,chyba ze wolisz na forum wypisywać.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, BeaBea napisał:

Weszłam na portal. On się z niego wylogował, lub .....W każdym bądź razie nie ma go, nie ma też naszej konwersacji. Kiedy to zrobił nie wiem, bo w tzw. międzyczasie nie wchodziłam. Myślałam o zlikwidowaniu. Nie ważne już. Teraz nie ma juz po co likwidować.

Mogę Ci tylko tyle doradzić. Nie dzwoń!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadzwoń do niego. W końcu mieliście częsty kontakt. Przy okazji wybadasz co jest grane. Czasy kiedy kobieta czekała na ruch mężczyzny dawni minęły 😎  Masz prawo widzieć, a nie gryźć się z tym.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Walczę ze sobą, żeby nie zadzwonić, bo też co miałabym powiedzieć? Marsjanie Cię porwali?

Mówił, że jestem z tych kobiet, których faceci się boją. Piękna, inteligentna, wykształcona, niezła praca. Zresztą poza wzrostem jemu też nic nie brakowało. Kobiety raczej marzą o takich, jak widać mnie tez trochę wzięło. Jednak też się przestraszył. Niech to szlag. A jak zadzwoni za miesiąc to nie będę miała czasu, bo drugi raz się pakować, żeby mu się odwidziało to mi się nie chce, już mi będzie trudno zaufać. Niech ten dzień się skończy, odchoruję swoje  i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, malowany napisał:

Jak ci zależy, proponuję zadzwonić i zapytać co jest grane ,chyba ze wolisz na forum wypisywać.

Chyba jak widać wolę. Ułatwię mu sprawę. Nawet nie musi nic mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, BeaBea napisał:

Walczę ze sobą, żeby nie zadzwonić, bo też co miałabym powiedzieć? Marsjanie Cię porwali?

Mówił, że jestem z tych kobiet, których faceci się boją. Piękna, inteligentna, wykształcona, niezła praca. Zresztą poza wzrostem jemu też nic nie brakowało. Kobiety raczej marzą o takich, jak widać mnie tez trochę wzięło. Jednak też się przestraszył. Niech to szlag. A jak zadzwoni za miesiąc to nie będę miała czasu, bo drugi raz się pakować, żeby mu się odwidziało to mi się nie chce, już mi będzie trudno zaufać. Niech ten dzień się skończy, odchoruję swoje  i po sprawie.

Weź się w garść 🙄 Mieliście kontakt, jesteście z tego co opowiadasz bliskimi  znajomymi. Dzwonisz i pytasz co słychać, bo coś kontakt się urwał i nie wiesz czy u niego wszystko w porządku.  To zupełnie normalne. 🙂 A jak wyczujesz, że coś nie tak to  pożegnaj się i już nie dzwoń. Niech sam się stara,  albo jego strata 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ano nie dam rady wziąć się w garść. Łzy lecą mi jak groch. Będzie słychać w moim głosie, nie chcę tego. Na razie moja strata. Jakby mu zależało zna nr, zna drogę.  A jednak zapomniał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Delilah napisał:

Weź się w garść 🙄 Mieliście kontakt, jesteście z tego co opowiadasz bliskimi  znajomymi. Dzwonisz i pytasz co słychać, bo coś kontakt się urwał i nie wiesz czy u niego wszystko w porządku.  To zupełnie normalne. 🙂 A jak wyczujesz, że coś nie tak to  pożegnaj się i już nie dzwoń. Niech sam się stara,  albo jego strata 😎

Mówią że ona ma dzwonić i jednocześnie że on ma się starać.....numer do niej nagle zapomniał ? 

Bo jak ona zadzwoni to ona będzie się przecież starać, a nie on ... 

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, BeaBea napisał:

Ano nie dam rady wziąć się w garść. Łzy lecą mi jak groch. Będzie słychać w moim głosie, nie chcę tego. Na razie moja strata. Jakby mu zależało zna nr, zna drogę.  A jednak zapomniał.

Daj radę! Nie dawaj mu tej satysfakcji . Nie warto .

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Mówią że ona ma dzwonić i jednocześnie że on ma się starać.....numer do niej nagle zapomniał ? 

Bo jak ona zadzwoni to ona będzie się przecież starać, a nie on ... 

Zadzwonić żeby zapytać co słychać, są znajomymi dawna. 🙄 Od kiedy to kobieta nie może nawiązywać kontaktu pierwsza? 🙄Jeśli lowelas oleje sprawę nie zawracać sobie dalej głowy. 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Daj radę! Nie dawaj mu tej satysfakcji . Nie warto .

Nie chcę dać. Przecież to on nie mógł się spotkać, potem wyjechał, nie zadzwonił jak wrócił, teraz wyjeżdża na długo - 2 tyg. i co ja mam biec, może jeszcze go spakować? Nie. Tu jest jego ruch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Delilah napisał:

Zadzwonić żeby zapytać co słychać, są znajomymi dawna. 🙄 Od kiedy to kobieta nie może nawiązywać kontaktu pierwsza? 🙄Jeśli lowelas oleje sprawę nie zawracać sobie dalej głowy. 😎

To na jego polu jest piłeczka . Albo ją odbije albo wypada z gry na własne życzenie .

Latanie za kimś nie wzbudzi szacunku u tej osoby 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, BeaBea napisał:

Nie chcę dać. Przecież to on nie mógł się spotkać, potem wyjechał, nie zadzwonił jak wrócił, teraz wyjeżdża na długo - 2 tyg. i co ja mam biec, może jeszcze go spakować? Nie. Tu jest jego ruch.

Dokładnie tak. Gdyby chciał to by zadzwonił. Widocznie nie chce 😞 takie życie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×