Toya 30 Napisano 2 godziny temu macie tylko dwa dni wolnego, więc dobrze je wykorzystajcie. Ja nie muszę, bo mam wikend cały czas, trzeba było się uczyć huh. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 2 godziny temu Muszę klimę nabić, bo upały idą i jaja będą spocone 🥵 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 1 godzinę temu (edytowany) Was też irytują ludzie jak stoicie w kolejce i otwierają drugą kasę, a bambry za wami lecą, jakby brali udział w sprincie na 100 m? Na myjni tak samo. Wszystkie stanowiska zajęte, więc się ustawiłem i czekam aż się zwolni miejsce. Podjeżdża jakiś pedau na niemieckich blachach i się ustawia pod stanowisko zamiast stanąć za mną. Myślałem, że zaraz do niego wyjdę, bo widać, że jakiś polaczek z torebką w lepszym aucie na kredyt i mu się coś w głowie poyebalo. Kiedyś uwage Januszowi zwróciłem, to wielce zdziwiony. Ja jestem w miarę spokojny, ale będę musiał zacząć ich wychowywać. Edytowano 1 godzinę temu przez Toya Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Еlciаа 927 Napisano 57 minut temu Jakie przemyslenia. Hamy są wszędzie, a w wawie chyba najwięcej. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Brine 38 Napisano 53 minuty temu Najgorsze są stare baby i dziady w supermarketach. Te narzekanie und sapanie pod nosem, bo kolejka. Dlatego zawsze kiedy mogę to idę do samoobsługowej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 46 minut temu Jak stoi pracownik przy tych kasach to okej, ale jak trzeba zaakceptować, albo coś jest nie tak i muszę chodzić po sklepie szukać pani, albo powiedzieć przy kasie, żeby po kogoś zadzwonili to mi się odechciewa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Brine 38 Napisano 40 minut temu 5 minut temu, Toya napisał: Jak stoi pracownik przy tych kasach to okej, ale jak trzeba zaakceptować, albo coś jest nie tak i muszę chodzić po sklepie szukać pani, albo powiedzieć przy kasie, żeby po kogoś zadzwonili to mi się odechciewa. Zależy od sklepu. Carrefour często ma specjalną osobę na zmianie, która krąży wokół samoobsługowych, a na Stokrotce sprzedawca może akceptować zdalnie ze stanowiska monopolowego. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Get Оut 247 Napisano 34 minuty temu Ogólnie za dużo jest ludzi temu ciasnota się robi. A z tymi myjniami jak gość robi miejsce że dwa auta by się przed niego zmieściły, bo wygląda jakby zamulał albo telefonem się bawił, to też wjeżdżam przed niego. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 31 minut temu 5 minut temu, Brine napisał: Zależy od sklepu. Carrefour często ma specjalną osobę na zmianie, która krąży wokół samoobsługowych, a na Stokrotce sprzedawca może akceptować zdalnie ze stanowiska monopolowego. W biedronce widzę, że też często stoi babka, ale w innej musiałem krążyć i szukać po sklepie. Z tym akceptowaniem to dobra opcja, ale to chyba w mniejszych sklepach, chociaż raz widziałem takie czary mary w lidlu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 27 minut temu 4 minuty temu, Get Оut napisał: Ogólnie za dużo jest ludzi temu ciasnota się robi. A z tymi myjniami jak gość robi miejsce że dwa auta by się przed niego zmieściły, bo wygląda jakby zamulał albo telefonem się bawił, to też wjeżdżam przed niego. Ale on się od razu ustawił pod stanowisko. Myślę, że tak nie powinno być, bo on prawie skończył myć, a ja dalej stałem, a przyjechał po mnie wyciągnąłbym cię z auta i napièrdaylanka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Toya 30 Napisano 27 minut temu Zjem sobie kanapeczki i mi przejdzie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Brine 38 Napisano 12 minut temu 17 minut temu, Toya napisał: W biedronce widzę, że też często stoi babka, ale w innej musiałem krążyć i szukać po sklepie. Z tym akceptowaniem to dobra opcja, ale to chyba w mniejszych sklepach, chociaż raz widziałem takie czary mary w lidlu. Ja raz nie wytrzymałam i starą babę werbalnie spacyfikowałam. Już tak się darła, żeby otworzyć drugą kasę, że miałam nadzieję, że się kopyrstnie pędząc do nowo otwartej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach