Margherite 114 Napisano 31 Sierpień Co myślicie o Dino? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Margherite 114 Napisano 31 Sierpień (edytowany) To dobry market? U mnie budują Dino, właściwie już ma być otwierany, może połowa września Edytowano 31 Sierpień przez Margherite Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Caryca żelkowa 292 Napisano 31 Sierpień 43 minuty temu, Margherite napisał: To dobry market? U mnie budują Dino, właściwie już ma być otwierany, może połowa września Nie ma wszystkiego tego co znajdziesz np.w Biedronce, ale za to inne ciekawe rzeczy się znajdą. Mięso zawsze dobrej jakości i świeże, pieczywo lokalne, sporo lodów, dużo słodyczy i przetworów spożywczych, sezonowe artykuły typu nasiona czy upominki na Dzień Matki, zabawki, zeszyty. I najfajniejsze kapelusze słomkowe 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Margherite 114 Napisano 31 Sierpień 2 godziny temu, taka_pokraka napisał: W ogóle nie myślę o Dino. Nie zajmuje żadnego miejsca w mojej głowie i życiu. Myślę bo.to pierwszy market u nas. Czyli że dosyć blisko, nie trzeba do centrum jechać. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Margherite 114 Napisano 31 Sierpień 1 godzinę temu, Caryca żelkowa napisał: Nie ma wszystkiego tego co znajdziesz np.w Biedronce, ale za to inne ciekawe rzeczy się znajdą. Mięso zawsze dobrej jakości i świeże, pieczywo lokalne, sporo lodów, dużo słodyczy i przetworów spożywczych, sezonowe artykuły typu nasiona czy upominki na Dzień Matki, zabawki, zeszyty. I najfajniejsze kapelusze słomkowe Nie bardzo się odnakduje w Biedronce jest taki bałagan na każdym rogu takie przemieszanie ale też zaglądam. Wolę kaufland Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Margherite 114 Napisano 31 Sierpień 2 godziny temu, BellaS napisał: nie lubię, wolę Lidla zdecydowanie To ja znowu nie w ogóle tam nie bywam. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
fekalny kotek 7 Napisano 31 Sierpień Mam fisia na punkcie Aspijek. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Doktor Naturysta 54 Napisano 31 Sierpień 1 godzinę temu, Caryca żelkowa napisał: Nie ma wszystkiego tego co znajdziesz np.w Biedronce, ale za to inne ciekawe rzeczy się znajdą. Mięso zawsze dobrej jakości i świeże, pieczywo lokalne, sporo lodów, dużo słodyczy i przetworów spożywczych, sezonowe artykuły typu nasiona czy upominki na Dzień Matki, zabawki, zeszyty. I najfajniejsze kapelusze słomkowe W niektórych mieli nawet zestawy Lego Technic co mnie rozczuliło. A tera idę spać, pozdrówcie tych co ich nie ma ode mnie. Ka kite Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
fekalny kotek 7 Napisano 31 Sierpień Opowieści o osobach z CZR (całościowym zaburzeniem rozwoju) czy chorobami psychicznymi mających dzieci mogą działać jak smakołyk na moją psychikę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Onaaaa 2 731 Napisano 31 Sierpień 2 godziny temu, Margherite napisał: To dobry market? U mnie budują Dino, właściwie już ma być otwierany, może połowa września Nie lubie go bo tam mało co jest. Dla mnie Kaufland najlepszy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Margherite 114 Napisano 31 Sierpień (edytowany) 3 minuty temu, Onaaaa napisał: Nie lubie go bo tam mało co jest. Dla mnie Kaufland najlepszy. To co soe dowiedziałam to będzie lada z mięsem świeżym i wędlinami na wagę. Wolę takie niż pakowane, choć czasem i pakowane z datą też dobre i kupuje tylko mniej. Edytowano 31 Sierpień przez Margherite Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Caryca żelkowa 292 Napisano 31 Sierpień 15 minut temu, Doktor Naturysta napisał: W niektórych mieli nawet zestawy Lego Technic co mnie rozczuliło. A tera idę spać, pozdrówcie tych co ich nie ma ode mnie. Ka kite Mnie rozczulają zabawkowe ciężarówki z napisem dino Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Daniel86 125 Napisano 31 Sierpień Nigdy nie byłem w Dinie, bo najbliższy Dino znajduje się ode mnie dziesiątki kilometrów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 4 godziny temu, Margherite napisał: Co myślicie o Dino? Nigdy nie byłam w takim sklepie, a dużo o nim czytam "... Przedstawiciele związku twierdzą również, że Dino Polska przeciąga procedurę wyznaczenia terminu mediacji w drugim sporze zbiorowym. Jak podkreślają, zadeklarowali gotowość uczestnictwa w mediacjach w każdym terminie wskazanym przez mediatora wyznaczonego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jeżeli do końca tygodnia termin mediacji nie zostanie ustalony, organizacja zapowiada skierowanie kolejnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd spółki. Drugi spór zbiorowy dotyczy wykorzystywania monitoringu wobec pracowników, nieodpowiednich warunków wykonywania pracy oraz nieprzestrzegania przepisów prawa pracy przez Dino Polska. Trwają przygotowania do strajku generalnego..." 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 8 minut temu, TymczasowaFarfeluna napisał: Dlatego nie znam uczciwego pracodawcy, który nie myśli tylko o sobie. Jest w tym dużo prawdy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 1 godzinę temu, BellaS napisał: niewolniczej, niestety Tak właśnie jest w Dino. Jest o tej sieci bardzo głośno w mediach. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 9 minut temu, taka_pokraka napisał: Tak, tego ujowi pracodawcy nie pojmują, że pracownik ma wywalone na taką pracę. Bo taka znajdzie zawsze, a dobrej pracy to szkoda. Podobno średnia pensja w Polsce to 6.800 na rękę. Problem polega na tym, że ta średnia jest sumą zarobków pani z Żabki, urzędniczki i prezesa. Tak w wielkim skrócie. Po co to pisze? Bo większą część społeczeństwa tkwi w ujowej pracy z różnych powodów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
manekin 154 Napisano 31 Sierpień Chodziłem tylko dlatego, że miałem pod domem, a tak poza tym to nic specjalnego tam nie ma. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
fekalny kotek 7 Napisano 31 Sierpień Dosadniejszy opis tego, co się dzieje w mojej mentalności. Dużo wulgaryzmów! Dla mentalności "produkowanie" obrzydliwości w ciele kobiety jest czymś, co NIEZWYKLE kobietę UPOKARZA!!! Dla mentalności słowo "g***o" może być czynnikiem podniecającym. Dla niej słowo "d**a" może kojarzyć się z nieczystością ("odbyt" czy "pośladki" - już nie, mogą być one dla niej na szczęście wyzute z rozpusty), podobnie "seksualne" może być słowo "s**ć" ("defekować" już nie), "p*******ć" ("wydalać gazy jelitowe", "flatulować" już nie). Tak samo słowo "g***o" może kojarzyć się ze zboczeniami (ale "kał" już nie). W "seksualności" głównymi bodźcami dla mojej mentalności są ""g***o", smród z jelit i "d**a"". Srom kobiecy jest (wręcz) bez znaczenia dla niej. Dla niej "nie ma nic bardziej seksualnego niż śmierdzące "g***o" z ciała atrakcyjnej osoby płci odmiennej". Tak samo najatrakcyjniejsze mogą być dla niej, jak to nazwała, śmierdzące "g***a" "k***w" (mocny wulgaryzm!). Czyste kobiety są dla niej niepodniecające, a "k***y" ją podniecają. Słowo "k***a" może stanowić dla niej źródło podniecenia. Z przyjemnością seksualną może jej się kojarzyć właśnie WULGARNY język, niegrzeczny, nieprzyzwoity, ordynarny, grubiański... Dla mentalności robienie kału wygląda na znak bycia nieczystą! Według niej dobra kobieta nie powinna w ogóle mieć obrzydliwości wewnątrz swego ciała, nie powinna wydalać obrzydliwości, jakimi są kał i gazy jelitowe, które ŚMIERDZĄ i ich wydalaniu towarzyszy krępujący dźwięk. ZBOCZONA mentalność może mówić kobietom i dziewczętom tak: "JEŚLI S**SZ - to jesteś K***Ą!!! JEŚLI nie S**SZ, nie defekujesz - to jesteś dobrą kobietą, nieaktrakcyjną seksualnie!!!" Dla niej kobieta, która "s*a", może być po prostu śmierdzącą "k***ą" i tyle, kimś haniebnym i obrzydliwym!!! Dla mentalności "s****e" jawi się jako coś, co NIE PRZYSTOI dobrej kobiecie!!! Może teoretyzować, że ta kobieta czy dziewczyna, która "s*a", jest po prostu nędzną "k***ą" i tyle!!! CZYLI WEDŁUG MENTALNOŚCI "S****E" POZBAWIA KOBIETĘ SZACUNKU I CZYNI JĄ ISTOTĄ GORSZĄ OD ZWIERZĄT (A MOŻE I OD SZATANA???) - GODNĄ POGARDY "ŚMIERDZĄCĄ K***Ą, KTÓRA TYLKO S**Ć PASKUDNYM G****M SWOJĄ CUCHNĄCĄ D**Ą POTRAFI"!!! Czyli "robienie kupy" to dla mentalności coś ZUPEŁNIE NIEPRZYSTAJĄCEGO kobiecie!!! Coś, co ją HAŃBI!!! Coś ABSURDALNEGO!!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień Przed chwilą, TymczasowaFarfeluna napisał: O Biedronce jest cały czas głośno. Jedna osoba na kasie, jedna na sklepie i na mięsnym, na środku pełne palety z towarem, syf i pełny butelkomat, bo oszczędzają na ludziach. Teraz najgłośniej o Dino i to od roku. Ponoć we wrześniu znowu będzie strajk generalny. Wszystkie artykuły można znaleźć w necie. Zgadzam się, że w biedrze jest największy syf. Z tych dużych sklepów lubię Kaufland i też już coraz rzadziej tam kupuję. Mam pełno małych sklepów pod nosem żeby świeże mięso i wędliny kupić. Nie rzucam się na promocje spożywcze. Najczęściej jest to chęć wyzbycia się zalegającego towaru. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 4 minuty temu, taka_pokraka napisał: Tak i dlatego się martwię matura syna To normalne. Nawet rozumiem i ostrzegam, że być może będziesz się też martwić za kilka lat gdy dzieci ukończą studia. Znaczenie ma region w którym mieszkasz. Z dużą ilością zakładów są większe szanse na zatrudnienie. Z perspektywy czasu i obserwacji dzieci w rodzinie widzę, że duże znaczenie ma też styl życia i charakter/osobowość. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 1 minutę temu, taka_pokraka napisał: Wiem, koleżanka z biurka naprzeciwko martwi się o dzieci, które powyjeżdżały. To jest wpisane w posiadanie dzieci. Duże znaczenie mają kompetecjie miękkie, nie tylko co umiesz, ale czy umiesz się z tym "sprzedać" Znam ludzi, którzy potrafią sprzedać lód Eskimosowi i to bez matury Martwiłam się jak syn pierwszy raz wyjechał na 2 miesiące do Francji. Miał 19 lat, chciał już żyć jak "dorosły", a jeszcze się uczył. Przez kilka kolejnych lat pracował w okresie wakacyjnym za granicą. Zasmakował lepszej kasy i tak sobie życie układa, że jest gościem w Polsce. Jest dorosły. Muszę się z tym pogodzić. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 31 Sierpień 51 minut temu, taka_pokraka napisał: Ja to tylko bym nie chciala by ciężko pracowali, bo jak się człowiek na haruje to ciężko korzystać z życia, tak to niech robią co chcą I będą szczęśliwi. Ciężka w jakim sensie? Żeby się nie dostali do pracy w dużej korporacji gdzie jest wyścig szczurów i trzeba stale się dokształcać żeby kolega nie ukradł nam ewentualnego awansu? Praca umysłowa bywa często "cięższa" od fizycznej i nie każda praca fizyczna jest ciężka. Kamieniołomy chyba już pozamykali? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 1 Wrzesień 23 minuty temu, taka_pokraka napisał: Problem jest taki, że nie ma prac lekkich, nie wymagających kwalifikacji i dobrze płatnych. Jak człowiek chcę mieć pracę względnie lekką i dobrze płatną to musi posiadać specjalistyczne kwalifikacje. Dobrze płatną to chyba lekarze z W-awy Chociaż nie. Już wspominałam o takiej jednej z rodziny. Lubiła od dziecka podróżować i szybko uczyła się języków. Wybrała takie studia żeby się spełnić. Na pierwszym kontrakcie w USA przez rok szlifowała w collegu język i wtedy zaczęły się kolejne kontrakty. Obecnie Zanzibar już drugi rok i wiesz co mówi? Obycie, znajomość języków, ambicje w rozwoju to podstawa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1 144 Napisano 1 Wrzesień 26 minut temu, Baba napisał: Obycie, znajomość języków, ambicje w rozwoju to podstawa. I mimo wszystko trochę szczęścia. Nie za dużo, tak ociupinkę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1 144 Napisano 1 Wrzesień 1 godzinę temu, taka_pokraka napisał: Pracy w korpo nie uważam za jakąś karierę ale... różne są na to zapatrywania. Korpo to na krótki okres czasu. Lepiej odejść samemu niż być wywalonym. Tam jest bardzo duża rotacja. Takie są założenia. Świeża krew to motto każdej korporacji. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 1 Wrzesień 2 minuty temu, Miecz napisał: I mimo wszystko trochę szczęścia. Nie za dużo, tak ociupinkę. Może masz rację. Obecną pracę ma właśnie dzięki temu, że w poprzedniej spotkała odpowiednią osobę. CV na LinkedIn też zrobiło swoje. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1 144 Napisano 1 Wrzesień Przed chwilą, Baba napisał: Może masz rację. Obecną pracę ma właśnie dzięki temu, że w poprzedniej spotkała odpowiednią osobę. CV na LinkedIn też zrobiło swoje. Wiesz jak to mówią: mogę zbankrutować pięć razy, ale ani razu nie mogę stracić kontaktów. Dobry kontakt to sól każdego biznesu. Nawet prowadząc stragan na bazarze musisz mieć sprawdzonych dostawców. Amerykanie zawsze zadają w czasie rekrutacji tylko jedno pytanie: kto cię poleca? To funkcjonuje od wieków i ma się dobrze. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 724 Napisano 1 Wrzesień 2 minuty temu, Miecz napisał: Amerykanie zawsze zadają w czasie rekrutacji tylko jedno pytanie: kto cię poleca? To funkcjonuje od wieków i ma się dobrze. Tego nie wiem. Nigdy nie zabiegałam i nich i pracę. Ja jestem bzdziuch. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1 144 Napisano 1 Wrzesień 1 minutę temu, taka_pokraka napisał: Ja tam nigdy nie chciałam pracować w korpo, ale co komu. Czasami warto poznać jak taki biznes kręci się od środka. Człowiek dużo traci czasu na naprawianie własnych popełnionych błędów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach