Baba 664 Napisano 2 godziny temu Przed chwilą, Miecz napisał: To taka darmowa psychoterapia dla ubogich. Dowalisz komuś i czujesz się od razu o niebo lepiej. Też tak mam i dlatego doskonale rozumiem takie podejście. Bo tak robimy. Częściej bierzemy pod lupę wady człowieka niż zalety. Komplementowanie trudno przechodzi przez gardło. I nie mam na myśli bezpodstawnego lizusostwa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Baba napisał: Tak właśnie kręci się ten nasz świat. Ja jestem jego częścią. Każdy jest. Nawet jak człowiek udaje zdystansowanego, to i tak widać, że takie opinie go trochę "ruszają". Nikt nie jest wolny od tego. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Baba napisał: Słuszna uwaga. Gdybym sama zajęła się wychowaniem syna, byłby może taki jak syn Zenka. Wychowanie to odpowiedzialność obojga rodziców. Co robił ojciec gdy wiedział, że źle się dzieje? Czy miał tak wywalone, że nawet nie widział? On nie zrobił sie dorosłym ćpunem z dnia na dzień. Najpierw był niegrzecznym dzieckiem Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
HHefner 65 Napisano 2 godziny temu 7 minut temu, taka_pokraka napisał: Bo są chorymi łaniami Zauważyłem, że kobiety myślą, że narodziny dziecka zmienia faceta. Wiem po sobie, ze to nieprawda. Myślę, że robi sie jeszcze gorzej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, Baba napisał: Bo tak robimy. Częściej bierzemy pod lupę wady człowieka niż zalety. Komplementowanie trudno przechodzi przez gardło. I nie mam na myśli bezpodstawnego lizusostwa. Ty masz już moje komplementy z głowy na najbliższe pięć lat 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu Przed chwilą, HHefner napisał: Zauważyłem, że kobiety myślą, że narodziny dziecka zmienia faceta. Wiem po sobie, ze to nieprawda. Myślę, że robi sie jeszcze gorzej. Dlaczego? Kobieta się zmienia, czy obowiązków przybywa? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 9 minut temu, Baba napisał: Tak właśnie kręci się ten nasz świat. Ja jestem jego częścią. Jeżeli ojciec jest naprawdę konsekwentny w stosunku do dziecka, to nie musi nawet nic mówić, wystarczy że na nie spojrzy. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 3 minuty temu, HHefner napisał: Zauważyłem, że kobiety myślą, że narodziny dziecka zmienia faceta. Wiem po sobie, ze to nieprawda. Myślę, że robi sie jeszcze gorzej. Dokładnie trzeba być zaje/bistym małżeństwie by przetrwać ten kataklizm zmieniający świat Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
HHefner 65 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, Miecz napisał: Dlaczego? Kobieta się zmienia, czy obowiązków przybywa? Dziecko to obowiązek. Trzeba się do niego przystosować, zmienic wiele przyzwyczajen. Czasem płacze, nie śpi, wymaga sporo uwagi. Dorośli mogą ze zmęczenia chociażby byc rozdrażnieni, co powoduje spięcia. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, taka_pokraka napisał: Dokładnie trzeba być zaje/bistym małżeństwie by przetrwać ten kataklizm zmieniający świat Może wystarczy ciągle nie udowadniać swoich racji? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
HHefner 65 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, taka_pokraka napisał: Dokładnie trzeba być zaje/bistym małżeństwie by przetrwać ten kataklizm zmieniający świat Tak. Jak przed narodzinami ktoś np balował to nie sądzę, że nagle zobaczy dziecko i zmieni swoje życie na monotonie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
eRCe 188 Napisano 2 godziny temu 17 minut temu, HHefner napisał: Facet jest uzależniony. Nic juz z niego nie będzie. Pytanie dlaczego kobiety robią sobie z nim dzieci. A to jest bardzo proste. Niepopularnym politycznie faktem jest, że bardzo wiele kobiet szuka w mężczyźnie pieniędzy, a mimo, że syn Zenka jest bezrobotny, to jego ojciec jest multimilionerem. Więc się wyjaśnia szybko czemu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 7 minut temu, Miecz napisał: Ty masz już moje komplementy z głowy na najbliższe pięć lat Pamiętam Też nie licz na moją wylewność w tej kwestii. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Miecz napisał: Może wystarczy ciągle nie udowadniać swoich racji? Nie, przybywa obowiązków, każdy jest kure/wsko zmęczony. Pojawia się frustracja i łatwo o spięcia tak naprawdę o nic. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 4 minuty temu, HHefner napisał: Tak. Jak przed narodzinami ktoś np balował to nie sądzę, że nagle zobaczy dziecko i zmieni swoje życie na monotonie. Kobieta zrobi to prędzej, bo ja zmieniają hormony. Facet musi włożyć w to świadomą pracę Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 11 minut temu, taka_pokraka napisał: Wychowanie to odpowiedzialność obojga rodziców. Co robił ojciec gdy wiedział, że źle się dzieje? Zarabiał na życie. Nie chce szukać winy w nikim, bo nie znam tej rodziny. Nie chcę nikogo zbyt dosadnie oceniać bo sama jestem rodzicem i często nie wiem jak dotrzeć w niektórych kwestiach do syna. To dorosły chłopak, a ja nie zawsze potrafię wyłączyć tryb "doświadczonej i mondrej" mamy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 14 minut temu, HHefner napisał: Zauważyłem, że kobiety myślą, że narodziny dziecka zmienia faceta. Wiem po sobie, ze to nieprawda. Myślę, że robi sie jeszcze gorzej. Czyli zmienia. Ino na gorsze Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu (edytowany) 6 minut temu, Baba napisał: Pamiętam Też nie licz na moją wylewność w tej kwestii. To jesteśmy dogadani jak stare dobre małżeństwo Edytowano 2 godziny temu przez Miecz Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 11 minut temu, Miecz napisał: Jeżeli ojciec jest naprawdę konsekwentny w stosunku do dziecka, to nie musi nawet nic mówić, wystarczy że na nie spojrzy. Tak ma mój tato. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 11 minut temu, HHefner napisał: Dziecko to obowiązek. Trzeba się do niego przystosować, zmienic wiele przyzwyczajen. Czasem płacze, nie śpi, wymaga sporo uwagi. Dorośli mogą ze zmęczenia chociażby byc rozdrażnieni, co powoduje spięcia. Nie odnosisz wrażenia, że jesteś jakby pozbawiony wolności? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Baba napisał: Zarabiał na życie. Nie chce szukać winy w nikim, bo nie znam tej rodziny. Nie chcę nikogo zbyt dosadnie oceniać bo sama jestem rodzicem i często nie wiem jak dotrzeć w niektórych kwestiach do syna. To dorosły chłopak, a ja nie zawsze potrafię wyłączyć tryb "doświadczonej i mondrej" mamy. No i ponosi konsekwencjie takich a nie innych priorytetów. Jakoś w negatywnej ocenie matki nikomu nie przeszkadza nie znajomość sytuacji. Winna jest matka i lincz Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, Baba napisał: Tak ma mój tato. I na tym powinna zakończyć się ta dyskusja. Konsekwencja to podstawa sukcesu w wychowaniu dzieci i w życiu. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, Miecz napisał: To jesteśmy dogadania jak stare dobre małżeństwo Chyba tak. Ja ciebie, ty mnie często wkurzasz, a sentyment i sympatia (przynajmniej z mojej strony) jest. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
HHefner 65 Napisano 2 godziny temu 10 minut temu, eRCe napisał: A to jest bardzo proste. Niepopularnym politycznie faktem jest, że bardzo wiele kobiet szuka w mężczyźnie pieniędzy, a mimo, że syn Zenka jest bezrobotny, to jego ojciec jest multimilionerem. Więc się wyjaśnia szybko czemu. Możliwe. A jego partnerki nie są czasem tez majetne? Ja myślę, ze to tez czar tzw badboya Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka_pokraka 451 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Miecz napisał: Nie odnosisz wrażenia, że jesteś jakby pozbawiony wolności? Nie, to nie utrata wolności to kwestia wyboru i piorytetow. Mogłabym leżeć naje/bana na melinie i mając dzieci ale dokonuje innych wyborów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, Baba napisał: Chyba tak. Ja ciebie, ty mnie często wkurzasz, a sentyment i sympatia (przynajmniej z mojej strony) jest. Jak my się rozumiemy nawet bez słów! Komplementy są zbyteczne Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
HHefner 65 Napisano 2 godziny temu 5 minut temu, Baba napisał: Czyli zmienia. Ino na gorsze Male dziecko to na pewno ciezki okres w życiu Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, taka_pokraka napisał: No i ponosi konsekwencjie takich a nie innych priorytetów. Jakoś w negatywnej ocenie matki nikomu nie przeszkadza nie znajomość sytuacji. Winna jest matka i lincz Bo siedziała w domu i nie miała nic do roboty tylko dobrze dziecko wychować. Tak to się kręci Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Miecz 1117 Napisano 2 godziny temu Przed chwilą, HHefner napisał: Male dziecko to na pewno ciezki okres w życiu Małe dziecko, mały problem. Duże dziecko, duży problem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Baba 664 Napisano 2 godziny temu 3 minuty temu, Miecz napisał: I na tym powinna zakończyć się ta dyskusja. Konsekwencja to podstawa sukcesu w wychowaniu dzieci i w życiu. Oj tak! Teraz to wiem. Głupio rozumiana miłość do dziecka może mu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jament. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach