Odpowiedz na ten temat

Nie zdałam egzaminu na prawo jazdy 8 raz już załamie się

  • gość 2018.01.12 [13:36]
    Kolejny egzamin mam za 3 tygodnie smutas.gif
    Dzisiaj nie rozejrzałam się jak wyjeżdżałam z bramy z wyjazdu z placu i prawie uderzyłam w auto , ale się rozpłakałam i dał mi kolejną szansę, ale najpierw nie zatrzymałam się przed zieloną strzałką przed przejściem dla pieszych i czerwonym światłem a potem wymusiłam pierwszeństwo przed pieszym na pasach i mnie uwalił smutas.gif Mam dosc powoli, umiem jezdzic ale stresuje mie to wszystko!
  • gość 2018.01.12 [13:38]
    no nie powiedziałabym, że potrafisz prowadzić samochód...
  • gość 2018.01.12 [13:39]
    Dziewczyno! popełniasz elementarne błędy!
  • gość 2018.01.12 [13:45]
    Włącz myślenie(!) bo to bardzo ważne. Nie skupiasz się na drodze.
  • Claireee 2018.01.12 [13:49]
    Ja nie zdalam juz 6 razy i odpuscilam na chwilę bo muszę sobie to wszystko przemyśleć i dobrac jeszcze jakies godziny bo ciagle mam problem np z parkowaniem rownoleglym po lewej stronie chociaz to jest proste a na egzaminie robie z siebie idiotke i jak tylko mam to parkowanie to się trzęse jak głupia pechowiec.gif 2razy na tym oblalam a jak mialam inne parkowanie to znowu zapomnialam o kierunkowskazie przy zawracaniu na 3 pechowiec.gif i tak zawsze cośsmutas.gif w tej chwili juz 2 miesiące nie siedziałam w aucie i narazie odpuściłam bo jestem w 8 miesiacu ciąży ale wrócę do tego bo szkoda tej kasy włożonej w kurs i egzaminy.Pozdrawiam i życzę powodzienia na nastepnym egzaminie usmiech.gif
  • gość 2018.01.12 [13:56]
    Teraz jak zdasz to już tylko przez przypadek a nie dlatego,że potrafisz jeździć.
  • gość 2018.01.12 [14:00]
    Daj sobie spokój. Ja mam taką sąsiadka ona jeździ bo w końcu zdała ale prowadzić auta nie potrafi parkować nie potrafi stwarza zagrożenie dla innych.
  • gość 2018.01.12 [14:03]
    Niekoniecznie. Zawsze można dokupić jazdy jak ktoś wyżej pisał i nauczyć się jeździć bo nie dla każdego 30h kursu wystarczy.
  • gość 2018.01.12 [14:03]
    Autorko ja zdałam za 5 razem. Mnie też zjadał stres. Teraz mam prawo jazdy 10 lat. Jeżdżę codziennie i odpukac bez mandatu, pkt.karnych czy stłuczki. hm z Twojego opisu wnioskuję, że chociaż uważasz inaczej to jeszcze nie do końca umiesz jeździć. Na samym początku, a już byś zajechała komuś drogę, pewnie egzaminator zareagował w porę. Na drodze trzeba naprawdę uważać i MYŚLEĆ za siebie i za innych...
  • gość 2018.01.12 [14:17]
    To są elementarne braki. Nie umiesz jeździć skoro popełniasz takie podstawowe błędy. Mam nadzieję, że nie zostaniesz jednak kierowcą, bo komuś zrobisz krzywdę.
  • gość 2018.01.12 [14:30]
    Ja rozumiem oblać, bo np najechało się na ciągłą przednim kołem, bo przy parkowaniu noga się powinęła, bo nie zauważyło się czegoś tam w lusterku. To są nerwy, brak wyczucia auta, stres, ok, naprawdę rozumiem.
    Ale nie zdać, bo nie zatrzymałaś się na strzałce? Bo wymusiłaś pierwszeństwo na pasach? No sorry, może jeszcze na rondzie pod prąd pojedziesz kolejnym razem? pechowiec.gif
    Może po prostu zamiast podchodzić do kolejnych egzaminów, należałoby dokupić sobie dodatkowe jazdy i to nie pięć. Jeżdżąc autem bierzesz na siebie odpowiedzialność nie tylko za siebie, zapamiętaj to raz na całe życie pechowiec.gif
  • gość 2018.01.12 [14:52]
    Dokładnie jak ktoś wyżej napisał-można najechac na linie itp-ok. Ale wymusić pierwszeństwo na pasach??? Jak kogoś na tych pasach zabijesz, to też będziesz się tłumaczyć stresem? Nie zatrzymać się na "strzałce"? Przecież wjezdzasz prosto w inny samochód! W końcu kogoś zabijesz dziewczyno smutas.gif
    Moja btatowa też nie mogła zdać i mówiła, że wszystko przez stres, bo się denerwuje, a tak to umie jeździć. Zdała w końcu za 9 razem. I powiem tak-strach z nią wsiadac do samochodu smutas.gif naprawdę. A w jej mniemaniu potrafi jeździć.
    A ktoś kto pisze, że nigdy nie dostał mandatu, nie miał stłuczki itp...to nie świadczy o tym, że jesteś dobrym kierowcą. Wszyscy niedzielni kierowcy jeżdżą po 20 lat bez mandatu o stłuczki, wiecznie blokując ruch, skrecajac w lewo ze środka, jadąc lewym pasem przez 10 km itp...
  • gość 2018.01.12 [15:08]
    14:52 pisałam, że jeżdżę CODZIENNIE, ale do bólu przepisowo więc może dlatego... Chociaż prawda jest taka, że nawet najlepszy kierowca nie jest nieomylny, zdarza się każdemu. Tylko mowa tu teraz o błędach autorki, które realnie mogą stwarzać zagrożenie...
  • gość 2018.01.12 [15:27]
    Ja zdałam za 8 razem, prawo jazdy mam 15 lat i dobrze jeżdżę. Na mieście zdałam za 3 razem, miałam problem z parkowaniem na placu. To były takie czasy, ze instruktorzy uczyli parkowania na pamięć. Mój miał samochód bez wspomagania kierownicy, a na egzaminie było wspomaganie. Nie wychodziły już dwa obroty kierownica jak tyczka będzie na środku wycieraczki. Kiedy zmieniłam instruktora, nauczył mnie myślenia i zadałam od razu. Miałam wtedy 17 lat.
  • gość 2018.01.12 [15:31]
    Parkowanie równolegle nie jest wymagane chyba na egzaminie. Podobno dużo łatwiej zdaje się w Niemczech czy na Litwie, ludzie tam jeżdżą zdawać
  • gość 2018.01.12 [16:15]
    Niedawno zdałam i codziennie jeżę autem, powiem szczerze, że odczuwam lekki niepokój za każdym razem jak wsiadam do samochodu ale staram się przede wszystkim jeździć przepisowo, teorię wykułam na blachę i teraz nie ma zmiłuj. Często warunki na drodze są fatalne, niedoświetlone miasto, nie widać pieszych, popaduje śnieg lub marznąca mżawka albo ostre zimowe słońce, wolę jechać ciut wolniej niż przepisowe 50km/h, a jak krzywo zaparkuję, to nie wstydzę się zrobić korektę. Wiem, że mając prawo jazdy od kilku tygodni cały czas się uczę, tylko teraz muszę myśleć całkowicie samodzielnie.
  • gość 2018.01.12 [16:21]
    Ja bym się zastanowiła. Nie wszyscy muszą i mogą być kierowcami.
  • gość 2018.01.12 [16:29]
    Ja zdałam za 5 razem ale na początku jezdzilam fatalnie. Zdałam cudem chyba. Zanim samodzielnie ( bez osoby obok czyli mojego męża ktory mi mówił co mam robić bo mi nie ufal) pojechałam autem minelo chyba z 2 lata . Te 2 lata siedział obok mnie jak instruktor. Teraz jestem dobrym kierowcą bo się nauczyłam ale prawo jazdy zrobilam 8 lat temu usmiech.gif trening czyni mistrza usmiech.gif
  • gość 2018.01.12 [17:51]
    Zamiast wydawać kasę na kolejne egzaminy, polecałabym raczej dodatkowe lekcje. Bierz tyle, aż poczujesz, że jeździsz w miarę spokojnie.
    Jak jakimś cudem zdasz, stres w czasie samodzielnej jazdy będzie jeszcze większy. I wtedy już możesz kogoś zabić.
  • gość 2018.01.12 [19:42]
    Pisałam wyżej, mam prawo jazdy od kilku tygodni.
    Jeszcze jest kwestia samochodu, uczyłam się na Punto i na takim zdawałam my mamy inny, jak wsiadłam do naszego po odebraniu prawka, to czułam się jakbym siedziała pierwszy raz za kierownicą, miałam problem z obsługą, z parkowaniem, mąż tylko mnie strofował i stresował, powiedziałam że albo jeżdżę sama albo wcale, na szczęście szybko zgrałam się z nowym autem i nie boi się ze mną wsiadać, chociaż dzieci dał mi wozić od pierwszego dnia, więc nie jeździłam aż tak źle oczko.gif
  • gość 2018.01.12 [20:07]
    Ile godzin masz wyjeżdżonych? Jedno podejście to 140zł, za to są prawie 3h nauki, chyba warto dokupić niż ledwie pocałować klamkę na egzaminie...
  • gość 2018.01.12 [21:00]
    Moj maz tez nie moze zdac.Ogolnie kurs robil kilkka lat temu.Nie stety musial przerwac i od kwietnia 2017 roku ponowil.Zdal testy wykupil kupe h.mial juz 4 podejscia ale oblal.jutro ma kolejny egzamin.
  • gość 2018.01.12 [21:50]
    ja tez się musze wziąć za prawko, ale to tyle kasysmutas.gif egzamin, dodatkowe godziny, kazdy egzamin...ta co nie zdała 9+ razy to już na same podejścia wydała 1260...niech kurs kosztuje z 1600 plus np. 10 dodatkowych godzin(tak dla pewności i podszlifowania. godzina ok. 40 zł) to już daje 3260....dużosmutas.gif
  • gość 2018.01.12 [22:31]
    Ja zdałam za 1 razem. Ale jak wsiadlam 1 raz do auta z instruktorem to nie umiałam nic. I niczego poza jazdą z instruktorem nie cwiczylam. Nie jeździłam z mężem ani znajomymi. Tylko z instruktorem. I tak po 30 H podeszłam do egzaminu i miałam tylko problem ze zgasł mi samochód-ale to był stres i brak wyczucia auta. Manewry na drodze, parkowanie, znajomość przepisów i uwaga-dzięki temu zdałam. Dzień po odebraniu prawka wsiadlam w auto i pojechałam do pracy. Mąż się bał, bo to 40 km *****iwa droga plus kawałek u nas po mniescie i kawałek po mieście w którym pracuje. Jeżdżę od 1,5 roku. Nie miałam jeszcze kolizji, nie dostałam mandatu choć niebezpieczne sytuacje miałam-np wybiegł mi dzieciak przed maske, kierowca tira z przeciwka zepchnął mnie na pobocze, bo on sobie wyprzedzal innego tira... Ale jakoś mi się udało opanować auto i nie zaliczyć rowu. Jeżdżę z głową. Dopasowuje prędkość do warunków na drodze i do swoich umiejętności.
    Autorko-albo się naucz jeździć albo sobie daruj.
  • gość 2018.01.12 [22:59]
    Zdałam za 4 i jeżdżę po całej Polsce (Warszawa, Kraków, Trójmiasto) i poza nią.
  • gość 2018.01.12 [23:10]
    19:42 na jakim zadoopiu uczą jeszcze na punto? Pytam serio
  • gość 2018.01.12 [23:33]
    Przecież pisała, że kiedyś zdawała. To mogło być 17 lat temu. Ja też wtedy zdawałam na Punto. I nie cwaniakuj. Lepiej powiedz na jakie auto cię stać, skoro tak szydzisz z punto?
  • gość 2018.01.13 [00:35]
    W wielu WORDach zdaje się na Grande Punto. Mało tego, wiele osób kupuje sobie ten samochód i z zadowoloeniem jeździ po mieście przez wiele lat, złaszcza kobiety ale nie tylko.
  • gość 2018.01.13 [01:13]
    Nieektorzy ludzie a zwlaszcza kobiety nie powinni miec prawa jazdy. Wymuszenia, jazda lewym pasem 50km/h przez 20km bo jasnie pani skreca w lewo za pierdyliard kilometrow ale sie boi pasa zmienic. Najlepsze sa grazyny co maja 1.50 i jezdza ogromnymi suvami :/ ani to parkowac nie umie ani jezdzic. Znam mnostwo kobiet ktore zle jezdza ale kazda uwaza ze dobrze. Naprawde jest malo kobiet dobrych kierowcow.
  • gość 2018.01.13 [03:07]
    Claireee wczoraj [13:49]
    x
    o jakim parkowaniu równoległym piszesz? Przecież tego nie ma na egzaminie,nie pomyliłaś z prostopadłym?
    Ja zdawałam w maju,nie brałam żadnych dodatkowych jazd,zdałam za pierwszym razem,jeszcze na suzuki.
    Dlaczego zdałam.
    Prosta zasada.
    Miej w******** bedzie Ci dane.
    Miałam totalnie wywalone na to czy zdam czy nie,to maż sie uparł na te prawo jazdy,bo ja nieznoszę alkoholu,a on lubi sie napić piwa.
    Ale jezdzić naszym autem to mi przed odbiorem prawka nie dał ani raz,nic mi nie pokazał nie nauczył.
    Przeżyłam szok wsiadając zaraz po odebraniu plastyku do naszego forda.Przede wszystkim tylna szyba płaska jak tyłek anorektyczki,nic nie widać,nie to co w suzuki,wielkie to,długaśne.
    Jeżdzę ,radzę sobie ,myśle niezle,latem cisnełam autostradą w Niemczech. Jedyne z czym mam problem to właśnie parkowanie równoległe,gdy jest iedużo miejsca.Parkowanie prostopadłe tyłem tego kolosa opanowałąm do perfekcji,z równoległym sobie nie radzę.Auto ma uszkodzone czujniki parkowania. Teraz żałuje ze na kursie nie było równoległego.
  • gość 2018.01.13 [03:08]
    gdy jest niedużo miejsca *

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...