×

Odpowiedz na ten temat

Grubasek się odchudza

  • Dziczek Malutki 2008.09.15 [14:07]
    Jestem sobie takim grubaskiem, co marzy o zrzuceniu 25kg... Schudłam już 2 kg przez miesiąc więc dalej trwam w swych dietach usmiech.gif ...
    A dieta to MŻ usmiech.gif ... Na razie tylko tyle, nie rezygnuję z niczego, później zobaczymy...Ach no i ostatni posiłek przed 17-tą
    Będę sobie pisała co zjadłam, żeby wszystkie grzechy były wyjawioneusmiech.gif .
    No to zaczynam
    śniadanie
    2 kromki chleba graham, jedna z pastą z tuńczyka druga z białym serem i miodem, herbata,
    później kawa i dwa herbatniki z czekoladą
    obiad
    1 parówka i 1/4 bułki, ketchup i musztarda do tego (nie mam czasu dziś na gotowanie)

    i na razie tyle,
    ciężko mi bardzo być na konkretnej diecie, teoretycznie powinno nie być z tym problemu, zajmuję się domem... ale gotować oddzielnie dla dziecka, psa i jeszcze oddzielnie dla męża i siebie jak dla mnie to za dużo .... Mam nawet dietę od dietetyka, ale zbyt to dla mnie męczące. To na razie tyle


    On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki
  • zielonaaa 2008.09.15 [16:28]
    ile wazysz?
  • Kwiatuszek czerwony 2008.09.15 [16:29]
    Jak bedziesz miala jakas nerwowe to sama schudniesz bez zadnej diety!
    Kwiatuszek czerwony
  • a dlaczego nie 2008.09.15 [16:29]
    polecM DIETE SB.
    JAK dla mnie lepszej nie ma i koniec.jesli naprawde chcesz schudnac i wage utrzymac spróbuj
  • a dlaczego nie 2008.09.15 [16:30]
    nerwy i sex nie na każdego działaja....
  • takie4kilozamna 2008.09.15 [16:32]
    a ja schudłam 4 kilousmiech.gif jestem na 1000kal pierwszy etap jest za mną. Teraz drugi cel 4 kilo do 5 października. powodzenia
  • MAMMUT 2008.09.15 [16:37]
    dziczek malutki
    to tak ja ja...siedze z maluchem w domu i zajmuje sie domemoczko.gif
    trzymam kciuki.
    i powiem szczerze ze ta bułke to bym wyrzuciła i parówki też.jezyk.gif

    pozdrawiam.
    waga począt.- 96kg obecna-89,3kg 24lata 166cm cel- 65kg Kraków ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.°ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥ 04.08.08.- 96 kg 15.08.08 - 93kg 22.08.08 - 92kg od 1 wrzesień SB -92,5 ....8 wrzesień SB - 89,3 ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.°ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥
  • Nifredil 2008.09.15 [18:36]
    Od kwietnia schudłam 12 kilo. na razie bez jo-jo. planuję jeszcze 10.
    piszę na wątku Dieta amerykanska-minus piec kilo w dwa tygodnie.
    Może ktoś do mnie dołączy?
  • Dziczek Malutki 2008.09.16 [17:14]
    Oj, bardzo się cieszę, że tyle osób tu zajrzałousmiech.gif , wagę już mam opisaną w stopce... Kwiatuszku czerwony... jedyne nerwy to mój okrutny mąż usmiech.gif , poza tym nie życz mi takich nerwów przy których bym chudła... bo owszem chudnę ale są to tragiczne sytuacje..smutas.gif
    Mammut nio to mamy trochę wspólnego a Ty też coś zrzucasz? usmiech.gif
    Nio bułka to w sumie z lenistwa, akurat mały jadł więc poprostu dokończyłam a parówka to mój przysmak hihi

    aaaa i moje grzechy oczko.gif wczoraj zjadłam jeszcze małą zupkę pomidorową (wizyta u mamy) i łyżeczkę sałatki z kurczaka, kopru włoskiego, selera naciowego i cebuli..

    a dziś (znów wszystko w locie)
    śniadanie
    kanapka z pasztetem (niestety białe pieczywo) i pół pomidora
    II śniadanie
    póżniej kulebiak z kapustą kiszoną i pieczarkami
    obiad
    zupa pomidorowa z kluchami (tak z pół szklanki)
    2 łyżki kaszy gryczanej i 2 łyżli sosu mięsnego oraz ogórek kiszony

    no i na dziś to wszystko...
    Jestem w rozjazdach, jutro wracam do domku to jakoś się wezmę za lepsze dobieranie składników usmiech.gif . Mąż mi wyjechał do soboty to będę mogła zająć się trochę sobą usmiech.gif


    wzrost 158 było 77kg 15.09.08. waga 75 kg cel: 55 kg ehhhhh a później jak się da jeszcze do 50 On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki
  • Dziczek Malutki 2008.09.17 [18:05]
    Eh i dziś miało być spokojnie a tu znów pół dnia jeżdżenia po mieście. Miałam pochodzić, ale taka pogoda a mały coś kaszle, wolałam nie ryzykować, za to jak pójdzie spać, pójdziemy z psiakiem trochę pobiegać.
    Siedzimy sami i zastanawiamy się co zrobić z czasem wolnymusmiech.gif , chyba tym razem zrobię inaczej..zawsze poświęcem takie chwile na generalne sprzątanie (tak, dość często sprzątam generalnie, niedługo nic mi nie zostanie, bo za każdym razem wyrzucam wór jakiś bibelotów, ubrań) dziś zrobię coś dla siebie i swojego ciała, jeszcze nie wiem co, ale będzie super usmiech.gif ...
    mój dzisiejszy jadłospis...
    śniadanie
    2kromki pieczywa razowego jedna z salami, druga z wędzoną rybą
    II śniadanie
    jabłko
    obiad
    barszczyk czerwony z jajkiem
    kolacja
    złapało mnie na śledzia (żeby nie było, teraz mi niedobrze)

    postanowiłam, że będę się ważyc tylko w poniedziałki z rana..ale to silniejsze ode mnie.. chyba wywalę tą wagę, albo oddam sąsiadce do przetrzymania, głupio mi będzie latać codziennie do niej żeby się ważyć usmiech.gif ... No i co zważyłam się oczywiście, waga stoi... w sumie to jakoś nie za bardzo mnie to dziwi.. w sumie nie jem chyba zbyt mało usmiech.gif ... choć to o połowę mniej albo i więcej niż jadłam.. dlatego też nie chce na razie zmniejszać bardzo tych porcji, bo boję się powrotu do objadania.

    wzrost 158 było 77kg 15.09.08. waga 75 kg cel: 55 kg ehhhhh a później jak się da jeszcze do 50 On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki
  • Dziczek Malutki 2008.09.18 [23:00]
    Dziwne, ale nagle mam ochotę na słodycze.. No i dziś sobie uległam i zjadłam 3 pierniczki... eh a opakowanie tkwiło od niepamiętnych czasów w szafeczce....
    Od razu napiszę co zjadłam bo spać mi się chce.. to był ciężki dzień..
    śniadanie
    2 naleśniki z dżemem
    obiad
    spagetti carbonara
    kolacja
    to sao co na obiad... Nie dałam rady porcji obiadowej zjeść to dokończyłam na kolacje mniamiiii
    no i te nieszczęsne, pierniczone pierniczki...
    dobranoc

    wzrost 158 było 77kg 15.09.08. waga 75 kg cel: 55 kg ehhhhh a później jak się da jeszcze do 50 On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki
  • Dziczek Malutki 2008.09.19 [21:16]
    No cóż, dziś to już zupełna porażka... jadłam jadłam nawet nie pamiętam ile... jedyne co na pocieszenie dla siebie mam, to jadłam do godz. 14... potem przestałam.. co tam było... łącznie 3 parówki (jedna na śniadanie, druga w międzyczasie trzecia na kanapce... opakowanie 150g pasty z tuńczyka, pół pomidora, pół ogórka a do tego 2 bułki.. to nie koniec.. później zjadłam jeszcze miseczkę kaszki bananowej ........ katastrofaaaa !!!!!!!!!!

    Zapomniałam dodać, o moich wieczornych drineczkach.... piwno, martinii to u mnie na stałe....

    wzrost 158 3.09.08 było 77kg 15.09.08. waga 75 kg cel: 55 kg ehhhhh a później jak się da jeszcze do 50 On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki
  • Dziczek Malutki 2008.09.24 [17:49]
    Nie pisałam... jakoś mi się nie chciało, nie miałam czasu ehhh.. Trochę jestem podłamana, bo mój ukochany opuścił mnie aż na tydzień..Aż się pomazgaiłam.. zostaliśmy tylko z małym i psem ale smutno jakoś... Tak nie mogę sobie wyobrazić jak ludzie mogą się rozstawać na kilka miesięcy (jak jedno np. wyjeżdża do pracy za granice)...
    co do mojej wagi, wcale nie leci w dół a nawet kg mi przybyło czyli 76 rano ważyłam, dziwne bo jakoś przez te dni wiele nie zjadłam.. a może właśnie za mało, dziś zjadłam małą porcję owsianki na śniadanie (tak z pół szklanki) i na obiad 2 bułki z ciasta francuskiego i parówki (ciężko powiedzieć na obiad.. jedna była na drugie śniadanie druga na obiad usmiech.gif )
    zakupiłam sobie sok pomarańczowy i będę pić campari, bo martini mi się już znudziło...

    wzrost 158 3.09.08 było 77kg 15.09.08. waga 75 kg cel: 55 kg ehhhhh a później jak się da jeszcze do 50 On ją czasem zabierał na łódki a ona jego leczyła smutki

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...