Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Praca zajmuje mi cały czas

Polecane posty

Gość gość

Znalazłam pracę po tym jak wyprowadziłam się z domu. Długo walczyłam o to by odejść z domu rodzinnego na swoje, bo męczyły mnie pewne sprawy. Do tego nie miałam też dużego doświadczenia zawodowego jak na swój wiek, bo nie jestem już po 20. OK wyprowadziłam się do innego miasta, znalazłam pracę bez doświadczenia. Myślałam, że wszystko teraz będzie dobrze, bo mam prace to poukładam sobie rzeczy zaniedbane ze sobą przez lata jak wygląd czy hobby , sport albo nauka języka , jakieś rzeczy na które nie miałam czasu, albo kasy wcześniej. Tylko, że teraz nie mam czasu na swoje życie prywatne bo pracuje po 12 h na dobę - taki typ pracy i nie mam dni wolnych. Jestem zmęczona strasznie fizycznie i sfrustrowana, że pracuje u kogoś kosztem mojego życia prywatnego bo nie ma mnie kto zastąpić. To ja zastępuje kogoś innego i wiem, że takie sytuacje będą się powtarzały, a ja nie mogę ciągle pracować po 12 h bez dni wolnych. Wychodzę rano wracam wieczorem po pracy. Odsypiam i potem znowu biegnę. Albo idę pracować na noc wychodzę rano nie wiem jak się nazywam. Nie mam czasu czasami kupić sobie jedzenia i ugotować w domu. Wczoraj wyszłam przed 21 i na szybkiego gdzie już markety zamykali zrobiłam jakieś zakupy na ostatnią chwilę. i tak jest non stop. Jestem załamana. Nie mam czasu jechać do lekarza, ani do rodziny. Nie wiem już dopiero zaczełam tu pracować- nie jest to miejsce idealne , ale nastawiłam się na to, że popracuje tu chociaż 10 miesięcy, ale w takiej sytuacji to ja nie wiem jak ja to wytrzymam. Nie mam czasu ani na zadbanie o siebie, ani na wyjścia bo weekendy też zajęte bo tylko praca mieszkanie jedzenie na szybko i sen. Nie chce też marudzić, bo wiem ile mnie to kosztowało stresu wszystko by wyrwać się z domu znależć pracę bez wielkiego doświadczenia i utrzymać sama w wielkim mieście, ale też ta sytuacja mnie zaczyna zastanawiać czy to jest ok? Doradzi ktoś coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem gdzie mieszkasz ja się wyprowadziłam do Gdańska jest full takiej pracy na od 1do 3 zmian, tylko po 8 godz, płaca nie kokosy ale jest 13 brutto na godz, wynajmuję mieszkanie ze studentkami wspólnie,tam to norma.,nawet latałam swego czasuod jednej roboty do drugiej by miec 2 pensje ale sobi odpusciłam teraz szukam lepszych ofert bo juz się pojawiają od 15 brutto,pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobiłaś błąd podstawowy - dom rodzinny opuszcza się dopiero wtedy, kiedy zaliczysz ciężką harówkę nad rozwojem osobistym w kierunku, który pozwoli Ci zdobyć dobrą i godną pracę, ewentualnie założyć własny biznes. W tym przypadku nie zaplanowałaś swojej przyszłości i skończyłaś jako typowy ''materiał ludzki'' do wykorzystania. Jeśli nie masz możliwości zmiany pracy, wracaj do domu, ucz się, i start będzie lepszy. Nie znam Twoich uwarunkowań, ale osobiście żyłam na skłocie parę lat, zbierając środki na zakup kawalerki i własną działalność. W tym czasie chwytałam się różnych zajęć, m.in. organizowałam kursy survivalu miejskiego. Tyrałam, ale musiało to być opłacalne. Przekalkuluj sobie, ile daje Tobie obecna praca, ile zarabiasz, ile jesteś w stanie odłożyć, i w jakim czasie będziesz mogła dzięki temu wprowadzić jakieś zmiany. Jeśli ponad 2 lata - nie opłaca się tkwić dłużej w obecnym położeniu. Szkoda zdrowia. Nie znam szczegółów, po prostu myśl, analizuj i kombinuj, jak możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 9-44 No właśnie wyprowadziłam się po to bo tam gdzie mieszkałam nie miałam szans na jakiś rozwój ani ulepszenie siebie. Nie pracowałam byłam na utrzymaniu rodziców, miałam depresje i ciągle było mi żle. Chciałam ten stan zmienić, dlatego odeszłam z miejsca zamieszkania. Nie mam gdzie wracac. Jedynie co mi pozostaje to obecnie trwać tu i szukać szans na jakaś zmianę pracy i życia. Odkładać też na razie nie mam czego, bo mam wiele wydatków które muszę sobie ogarnąć po odejściu z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:49 W porządku, rozumiem. Depresja... ok. W takim razie pomyśl, w czym jesteś dobra, co sprawia Ci przyjemność, do czego masz naturalne predyspozycje. Zdarza się, że wystarczy trochę entuzjazmu i okazania dobrej woli, a pracodawcy dają szansę i finansują kursy doszkalające... Inna możliwość, to znalezienie pracy w sieci. Np. ostatnio nawet tu ktoś poszukiwał chętnych do opieki nad forum w tym wątku https://f.kafeteria.pl/temat/f1/blagam-o-pomoc-p_6994250 ...zawsze można spytać. W kwestii zakupów, mogłabyś robić je w sieci, np. raz na miesiąc. Wtedy dostawa byłaby na konkretną godzinę, wprost do Twojego domu. I nie musiałabyś biegać po sklepach i się stresować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strzelam, ze pracujesz w gastronomii, albo w sklepie. Mozesz oczywiscie poszukac czegos lepszego, ale mozesz tez wpasc z deszczu pod rynne. Pomysl sobie co chcesz robic za 5 lat i daz do celu. Potrzeby rosna w miare jedzenia, trzeba gdzies mieszkac, cos jesc, kazda kobieta chce sobie cos kupic, a jesli z twojej pensji nie mozesz nawet zaoszczedzic, to jesli teraz czegos nie zmienisz to za kilka lat nadal bedziesz tkwila w martwym punkcie. Teoretycznie masz 2 wyjscia: 1) nastawic sie na prace i szukac sobie czegos chociaz na 8 godzin, ale nie licz na zarobki, bo bez kwalifikacji to nie masz nawet szans awansu 2) Albo pojdziesz dalej do szkoly, na studia zaoczne, jak nie masz matury to do liceum zaocznego, albo chociaz w kierunku zdobycia konkretnego zawodu. Wtedy mozesz mieszkac np. w akademiku, pracowac na pol etatu, bedzie ciezko, ale lepiej pomeczyc sie za mlodu niz pozniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co to obóz pracy że codziennie po 12 godzin?nie lepiej iśc do jakiejś pracy do fabryki na produkcję lub do dużego marketu na kasę?tam przynajmniej nsą normalne zmiany.olałabym taką pracę.to nie jest praca to obóz pracy.uciekaj stamtąd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:13 Trzeba było pilnować polityków i sprzeciwić się, kiedy unia narzuciła nowe niewolnicze systemy pracy. Kiedyś pracowano od 8-18, w sobotę krócej, w weekendy wolne. I każdy zarabiał (ba! nierzadko mężczyzna utrzymywał rodzinę z jednej pensji), i miał czas dla siebie i rodziny. Ale nie, społeczeństwo nieświadome i niedoinformowane przespało ten moment. Za to, jeśli chodziło o ''wolność w sieci'', wszyscy się zapluli i wypełzli na ulice. Złe priorytety, niska wiedza. Teraz mamy, jak mamy. Czasy korporacji i firm, a nie człowieka. Łatwo skończyć na dnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej zrzucać wszystko na polityków, a to przecież ludzie ich wybierają, ty także. Jeżeli chce się zmiany, trzeba zacząć od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
SaineK dziś Czy to czasem nie Ty w innym wątku popisałaś się wiedzą nt. związku Unii z zarobkami w Polsce? Więcej świadomości politycznej życzę i poszerzenia horyzontów. Jeśli chodzi o zmiany, masz rację - zacznij od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracuję w ośrodku noclegowym. Zmiany tak są w większości takich miejsc, że po 12 h dzień a potem noc. Z tym, że ja idąc tam do pracy miałam mieć 2 dni wolnego po takim dyżurze. Obecnie tych dni wolnych nie ma , bo jedna pójdzie na zwolnienie , drugą chce odejść z pracy i ja muszę takie dyżury brac na siebie, albo inne osoby. Mam stopień niepełnosprawności, więc powinnam mieć zapewnione dodatkowe dni wolne a nie taki zapierdziel. Ok kasa kasą, ale gdzie czas na odpoczynek? Nie mam nawet kiedy iść do lekarza, bo nie ma kto kogo zastąpić na zmianie. Strasznie mnie to frustruje, że ta praca się na moim zdrowiu odbija. Co do mojego pracodawcy on nie jest zbyt skory do zatrudniania dodatkowych osób na tym miejscu pracy. Woli nas bardziej godzinami obciążyć niż zatrudnić kogoś. Szukają jakiś osób, ale czy ktoś dojdzie to nie wiem. Być może też nie chce tu nikt pracować bo jest to specyficzne miejsce czy opinia o tym miejscu. Ja przyszłam tutaj bo nie miałam zbytnio doświadczenia , a chciałam się nauczyć wielu rzeczy, bo nie było też wymagań za specjalnych. Studia mam skończone, język jeden umiem na poziomie średniozaawanasowanym. Chciała bym z czasem się może innego nauczyć by może iść do pracy biurowej , ale na razie to słabo to widzę. ;S Ok uciekam bo jutro do pracy a muszę swoje rzeczy ogarnąć jak mam trochę dziś czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja sytuacja życiowa ekhm nie ma nic wspólnego z polityką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:53 Znalazłyby się związki. Czasem bardzie, czasem mnie istotne. Życie ludu reguluje polityka rządu, więc warto się interesować i analizować realia. Powodzenia i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wg mnie najlepiej opłaca się wypełniać ankiety i zarabiać na 2 portalach, które podaję poniżej. wg mnie najlepsze polskie strony to: 1. OPINIE - płatne ankiety Nagrody: przelew na konto bankowe, Paypal albo doładowania telefonu. http://rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=762 90660 2. ARIADNA –płatne ankiety Nagrody: mnóstwo w katalogu do wyboru - od drobiazgów typu ładny długopis firmowy, który łatwo zdobyć po kosmetyki, artykuły agd i elektroniczne i inne gadżety. http://panelariadna.pl/register?ref=988388196

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes wykorzystywana prawo jest łamane ,zgłoś kanalie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×