Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Londynania

Jak naklonic dziecko do oddania pieniedzy?

Polecane posty

Gość Londynania

Moje dzieci a wlasciwie ( prawdopodobnie) syn ukradł mi duza sume pieniedzy ( 2000zl) przeznaczone na wakacje. Syn ma 12 lat , corka 8. Oboje twierdza ze tego nie zrobili ale ja jestem pewna ze to oni. Pieniadze po prostu zostaly wyciagniete z koperty a koperta zostala pusta. Nie ma sladow wlamania a poza tym byly schowane w szufladzie z kosmetykami, zlodziej po drodze moglby ukrasc wiele innych rzeczy. Moj syn kolekcjonuje takue karty do gry , mysle ze moze chciec te pieniadze wydac wlasnie na to. Prosilam, blagalam, rozmawialam , straszylam. Tlumaczylam ze to byly oszczednosci na wakacje i ze teraz nigdzie nie bedziemy mogli pojechac. Dalam czas na ponowne podrzucenie pieniedzy. I nic. Wiem ze ich nue wydal. Ale nie wiem juz co mam zrobic zeby oddal. Jak go przekonac? Mysle ze teraz sie boi je po prostu oddac. Blagam o pomoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja proponuję usiąść wspólnie z dzieciakami i mężem i porozmawiać. A może pod Twoją nieobecność w domu byli koledzy Twoich dzieci i ktoś ukradł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Wg mnie 12-letni dzieciak długo nie wytrzymałby nacisku i się przyznał. Może to jednak nie on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_kasienka
SKąd ta pewność że to dzieci? Popieram wpis powyżej- może to którys z kolegów/koleżanek Twoich pociech? Może ktoś z rodziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Postrasz że pójdziesz na policję, a jeśli to nie pomoże powiedz że będziesz ich szczegółowo rozliczać z tego co kupili i i tak sie wyda kto zabrał...a jeśli to nie pomoże weź pod uwagę że moze kasę zabrał ktoś inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londynania
Nie maz na pewno Nie wzial pieniedzy,sam jest zalamany i probuje rozwiklac ta zagadke. A moj syn jest wyjatkowo uparty i jak sobie cos postanowi to woli wszystko stracic niz sie przyznac. Porozmawiac? Ale jakich argumentow najlepiej urzyc? Czy postraszyc konsekwencjami , czy mam tlumaczyc ze tak nie wolno robic? Co najlepiej powiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty lepiej zastanów się czy ich gdzieś nie przełożyłaś,ja byłam gówniarą to moja matka mnie oskarżyła że ukradłam jej pieniądze z pod talerzy ,ja nawet nie wiedziałam że ona trzyma tam pieniądze ,też dała mi czas na podłożenie z powrotem ,ja się obraziłam wyszłam z domu ,po godzinie latała i szukała mnie bo wsadziła pieniądze do torebki i zapomniała o tym że je przełożyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Postraszyć, udaj że dzwonisz na policję i że policja zbada odciski palców i wszystko wyjdzie...w sumie mężowi też nie mów że tylko udajesz, jak zaprotestuje będzie pewne że jego zaangażowanie w sprawę jest udawane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A z drugiej strony przeszukaj chałupę bo pieniądze to nie igła ,jak dzieciaki faktycznie zabrały to sprawdz w ich pokojach w książkach ,pod materacem ,pod dywanem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakoś tak dziwnie czytać że na 100% jesteś pewna ze 12 letnie dziecko Cię okradło. NIe wyobrażam sobie żeby aż tak nie ufać swoim dzieciom...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
A przeszukałaś jego rzeczy? Ja bym w jego obecności zrobiła szczegółową rewizję. Przecież nie wyniósłby tych pieniędzy z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londynania
A Policja juz straszylam , mowilam ze sciagna odciski palcow i bedzie wiadomo, zaczeli sie troche dopytywac o te odciski, a takie kradzieze niestety juz sie zdazaly i albo pieniadze byly podrzucane albo w koncu sie przyznali. Tym razem jest to bardzo duza kwota i nie mam czasu czekac az sie cudownie odnajda.Mowilam tez ze bede sprawdzac nowe rzeczy ale mam wrazenie ze On ( syn) mysli ze jest sprytniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_kasienka
Jeżeli to dzieci to na pewno nie wymyśliły kryjówki, której nie jesteś w stanie znaleźć. Wyślij mężą z dziećmi na spacer któregoś dnia a sama zaangażuj wszystkie swoje sily w poszukiwania. Poszukaj w biurkach, szafkach, kieszeniach, pod pościelą, materacami, wśród zabawek... Jeżeli pieniądze nie zostały wyniesione z domu, to na pewno się znajdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_kasienka
Przeszukaj pokój w obecności Syna, będziesz widziała w kiedy się denerwuje jak podchodzisz np. do Szafy lub do biurka. Wtedy szukaj w tych miejscach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Jedno mnie zastanawia: jeżeli kradzieże się zdarzały, to jakie wówczas konsekwencje wyciągaliście? I po drugie: dlaczego trzymałaś gotówkę w takim miejscu, że łatwo było je znaleźć? Trochę nielogiczne to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londynania
Wiem ze to straszne tak nie ufac wlasnemu dziecku ale ja widze jego oczy i jego mine , wiem ze klamie. Kiedys zdazylo sie ze oskarzylam go o cos czego nie zrobil i zachowal sie zupelnie inaczej. Ja po prostu wiem ze klamie, choc przyznaje ze zasialiscie u mnie watpliwosci co do meza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eeee no skoro to nie pierwszy raz to mozesz sobie darować podejrzewanie męża. Dziwię sie jak w takiej sytuacji mogłaś trzymać kasę w kopercie :o Zrób tak jak radzą wyżej, przeszukaj pokój syna dokładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Nie znamy całej prawdy, a może mąż, wiedząc, że wina spadnie na dzieciaki sam podebrał gotówkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londynania
Przy wczesniejszych kradzieza , zazwyczaj konczylo sie kara typu, zabranie gry, telefonu lub jego ulubionych kart. A nie mam sejfu w domu i juz i tak spie z torebka . I gdziekolwiek bym nie schowala to moga je znalezc , czadem syn zostaje sam w dimu na pol dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, gdyby dziecko ukradlo tak kolosalną sumę to gdzies by ją musialo przechowywać!!!piszesz ze moglby wydac na kolejcje kart, to do choelry idz przeszukaj dom i zobacz czy zwiekszyla mu sie ilosc tych kart, przeciez zapewne nie masz domu wielkosci toru f1 i generalke rob jak najszybciej przewracająsz wszsytko do gory nogami i przy okazji zwaracjąc uwage na jakies nowo zakupione rzeczy jelsi sie dopatrzysz Jak pisałam,,jest to gigantyczna suma i jestem pewna ze jak syn by ci je zapieprzył to napewno gdzies one muszą byc schowane.Angazuj calą rodzien w szukaniu kasy i czystkiw domu zrob ,kazdy kącik przeszukaj Przypomnij sobie kiedy ostatni raz pieniądze widzialas i gdzie w tym czasie dzieci, maz sie podziewaly ,czy krecily sie kolo miejsca tych pieniedzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro wcześniej kradzieże się zdarzały to teraz nie możesz popuścić. Ja bym w domu w meblach,pod biurkiem itd zrobiła tornado! Jeśli bym była pewna że to dziecko mi zwędziło kasę to konsekwencje by były duże :zero kieszonkowe jeśli je ma,ukrócenie komputera i innych przyjemności. To naprawdę straszne mieć w domu złodzieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_kasienka
Autorko a może zrób prowokację? Jeżeli dysponbujesz takimi pieniędzmi lub plikiem o zbliżonej wielkości zbierz wszystkich wieczorem przy stole, połóż pieniądze i powiedz że znalazłaś je u któregoś w rzeczach. Powiedz jak bardzo jesteś zawiedziona itp, może zmięknie i zacznie się wtedy tłumaczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko, nie chciałabym być
w takiej sytuacji... A może weź go na litość i zacznij strasznie płakać, "rozchoruj się" że ktoś zwinął te pieniądze i teraz wszyscy musicie siedzieć w domu zamiast wyjechac na wakcje? I że zastanawiasz się co teraz będzie, jak sobie dacie radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goldi 2011
Jeśli wszystko zawiedzie, to może psycholog? Oni mają swoje sposoby na "wyduszanie" prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedy bylam mala, tesciowa mojej mamy sie mna i moja siostra zajmowala w czasie dnia. I wyobrazcie sobie ze podjebala szkatulke ze zlotem! Duzo pamiatek po prababci itd. Do dnia dzisiejszego sie nie przyznala i nie odzyskalismy tego. Pomimo ze i nas oskarzali ( mnie i siostre) Ale mialysmy wtedy moze 3 latka!! A ona dalej w uparte. Wydaje sie nam po latach ze po prostu nie chciala mojej mamy zeby miala te zloto, ona strasznie byla chciwa, zachlanna. W kazdym badz razie, moze wyjdz troche spoza kolo podejrzanych. Ktos byl u Was w domu w czasie zaginiecia forsy? Glupio by bylo gdybys bezpodstawnie dzieci oskarzala, duzo mozesz u nich stracic w ten sposob. Proponuje jako pierwszy krok zrobic pobojowisko w ich pokojach. Absolutnie wszedzie zajrzec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A i co mi przyszlo do glowy.. rob przez tydzien owsianke na sniadanie. Same jakies obrzydliwosci zadnych slodyczy po prostu nic co lubia i powiedz dzieciom ze to ze pieniazkow nie ma. :) haha zmiekna napewno przy owsiance.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko, nie chciałabym być
albo zróbcie naradę rodzinną, (bo nie chcesz nikogo oskarżać przecież) i metodycznie przeszukajcie całe mieszkanie, bo ty mogłaś z tych nerów "zapomnieć" gdzie je przełożyłaś, żeby złodziej nie znalazł :) Szukajcie wszyscy raze, pokój po pokoju, wszędzie i gdziekolwiek będą powiedz - ale ze mnie skleroza, no przecież, że tu położyłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocilapka.a
Nie masz pewnosci,ze to dzieci. Powiedz,ze kto tych pieniedzy by nie ukradl -nie ma ich,wiec nici z wakacji. Jesli cos wiedza,to jest jeszcze szansa na uratowanie wakacji,a jak nie,to dupa zbita. To mogl byc np kolega w czasie wizyty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Londynania , sama pisalas ze zdarzaly mu sie wczesniejsze kradzieze, i mega bledem bylo ze nie zastosowaliscie kary ktora by synowi calkowicie z glowy wybila glupoty.Sorry ale w takich sytuacjach trzeba byc okrutnym sierzantem przy udowodnieniu kradziezy ,i tak aby małolatowi juz nigdy wiecej do glowy nie przyszlo cos zwinąć Gdyby moje dziecko zakosilo cos ,taka by nauczke dostalo i to "dlugoooofaaaloową" ze calkowcie o takim czyms jak przywlaszcenia siebie czegos ,ogolniej zapierdolenia za przeproszeniem nie przeszlo by przez mysl Ty mimo wiedząc ze dziecko powtrzylo swoje wyskoki bylas za delikatna .Drugi raz nie ma prawa sie pwtórzyc a co dopieo mowiąc kilkukrotnie I nie siedz przed monitorem tylko czystki w domu robic raz dwa i to wszyscy ,przeszukanie na miare CBA przeprowadz :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×