Odpowiedz na ten temat

"po lewo, po prawo"??? Po jakiemu wy ludzie mowicie, wiesniactwo.Albo"na dworzu"

  • gość 2017.04.21 [10:11]
    Na Podkarpaciu mówią "zaspałem wczoraj o 22.00" i wychodzą "na pole". Szlag mnie trafia jak to słyszę. Są wielce zdziwieni, że w innych częściach Polski tak się nie mówi.
  • gość 2017.04.21 [10:12]
    Byłam na wakacjach "we Włochach" i pożyczyłam zeszyt "kolegowi".
  • gość 2017.04.21 [10:45]
    no i co że mówią na pole smiech.gif toś podała przykład ja jestem z warszawy teściowa z podkarpacia i mnie nie trafia że oni gadają po swojemu wali mnie to Bo mam też na śląsku rodzinę znajomych na mazurach k****a życia by mi brakło jak bym tak się tym przejmowała problem z d**y
  • gość 2017.04.21 [10:58]
    10:11 A Ty szlachcianka skad? Rozczaruje cie pipciu, bo w kazdym regionie Polski, nawet a moze przede wszystkim rowniez w tym z ktorego ty jestes, istnieje jakas gwara ktora bywa rownie denerwujaca co te niby przyklady co podajesz. Na dworze? To juz wole na polu. Gdzie ty tam dwor widzisz u siebie? Szlachta sie znalazla smiech.gif Chyba na papierze.
    Powiedz mi, jak wychodzisz z bloku swojego albo domu to co widzisz wokol? Dwor i dworzan, czy jednak pola? Debilu
  • gość 2017.04.21 [12:05]
    Wolę być szlachcianką, a "debila" to sobie poszukaj na Podkarpaciu albo w rodzinie, dużo czasu ci to nie zajmie.
  • gość 2017.04.21 [12:19]
    "Na dzień dzisiejszy" pechowiec.gif
  • gość 2017.04.21 [12:27]
    A mnie drażni sposób mówienia dzisiejszych nastolatek i dwudziestolatek. Wiele z nich ma dziwną manierę zmiękczania spółgłosek Ś, Ć, Ź, jakby mówiły ruskim akcentem, takie "siuśkowanie", pieszczenie się jak mała dziewczynka...w telewizji często można to zauważyć. Tragedia pechowiec.gif
  • gość 2017.04.21 [14:17]
    12:05 stul sie, debilu usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [17:00]
    Akurat "na pole" jest na równi z wyjściem"na dwor". Ale "ma dworzu" to juz blad karygodny!!! Co gorsza tak mowi cala rodzina meza, warszawiacy od kilku pokolen. Ich nie poprawiam ale jego owszem. Ch... mnie strzela jak to słyszę.
    A poza tym na pole ma większy sens. Pole to ogolnoe przestrzen, to nie tylko pole uprawne. Mozna sie popisac na jakims polu, bo mialo sie pole do popisu usmiech.gif mozna wejsc na pole minowe, namiotowe a nawet w magnetyczne. W grze przechodzisz na nastepne pole. W formularzu wypelniasz puste pola. Pole to ogolnie jakas przestrzen. A dwor? Dwor to mial szlachcic, ewentualnie dwor byl zniesmaczony zachowaniem krolewicza.
    Ale ale... Zapomnieliśmy o jakże popularnym na kafe NARZYCZONYM. Sflustrowanym. Bo przyszli teście go nie lubią. W każdym BĄDŹ razie hehe.
  • gość 2017.04.21 [18:32]
    jeszcze dohtór/dohtorka albo krzesny/krzesna no nie wiem jak to poprawnie napisać ale wiecie o co chodzi smiech.gif qrwa jak tak można mówićsmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [18:47]
    W parze z "dohtórem" jest jeszcze "derektor" usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [20:35]
    Oj derektora tez nie znosze! To to samo co narzyczony i kupywac.
    Noe cierpie jeszcze: standarT i dekolD. Swetr i wiater. Garczek zamiast garnek/garnczek.
  • gość 2017.04.21 [20:39]
    I nie znosze jak ktos mowi plastykowy, sylikonowy....
    Natomiast nie mam nic do gwar, lubie je. I zal mi, ze taki jalowy ogólny jezyk je wypiera. To trochę jak z pomidorami. W sklepie jest kilka odmian, odpornych na transport itp takie same w Pl i w Hiszpanii. A kiedys byly lokalne nasiona, pomidory wszedzie byly inne, dopasowane do lokalnego klimatu. Niektorzy nadal maja swoje nasiona, ale to zanika na rzecz marketowej jednolitosci. Tak samo jest z jezykiem i gwarami
  • gość 2017.04.21 [20:53]
    ja slyszalam ze dziewczynie na brodzie chrostki wyszly usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [21:34]
    Był kiedyś legendarny juz temat na kafe o "chrostkach na pyrtusiu" u dziecka...
  • gość 2017.04.21 [23:17]
    "dziś [07:48]
    22:50 Zdziwilabys się pałko :/ Ja tez wygrywalam konkursy np.ortograficzne, recytatorskie i gramatyczne ale po latach nie chce mi się na kafe pisać kwieciscie i olewam niekiedy przecinki i pisanie nawet z wielkich liter. Trudne domu uwierzenia dla dekla. Wróżenie Ci nie wyszło dziecko "
    No to nie wymagaj,żeby inni mówili kwieciście.W moim środowisku nie było tak wypowiadających się osób jak Ty,dlatego nie wierzę w Twoje ani jedno słowo o konkursach,sorry no ale nie ten level.Mało kwieciście???hmm
  • gość 2017.04.21 [23:25]
    Jestem urodzoną "mieszczką" i u nas zawsze się mowiło "idę na dwór". Niewiem czy to poprawnie? Niewiem jak jest z "polem" bo u nas nie ma pola, wszędzie dookoła ulice miasta. Ale pamietam jak pojechalam do Ciechocinka do cioci i tam sa pola ale z tego co zauważyłąm to nie mozna "isc na pole" bo przeciez one sa zaorane i zasiane wiec przeciez nie mozna chodzic po warzywach?Wiec co to wgl za zwrot "ide na pole"?
  • gość 2017.04.21 [23:42]
    a czemu "wróciłem z Niemczech" jest niepoprawne? Moja ciocia mieszka w Niemczech i ja jak o tym mowie to wlasnie tak mowie ze ciocia mieszka w Niemczech a jak mam mowic?
  • gość 2017.04.21 [23:46]
    Autorko, wyjedz poza waszaafke w weekend i i wtedy poznasz jak zyja ludzie.
  • gość 2017.04.21 [23:54]
    do 23:42- ciocia mieszka w NIEMCZECH, ale wróciła z NIEMIEC a nie z Niemczech, kumasz?
  • gość 2017.04.22 [00:01]
    Ja jestem z kujawsko-pomorskiego i u nas rzeczywiście funkcjonuje ten "dwór" z tym że mówi się"na dworze", a nie "na dworzu". Ot i cały problem. A w Małopolsce mówi się "pole" i to nie są żadne błędy językowe. Zauważyłam, że funkcjonuje jeszcze forma"na podwórku" co dla mnie jest nienaturalne, ale przyjmuję jako normalny zwrot.
  • gość 2017.04.22 [08:25]
    o k***a ja jestem z piaseczna pod warszawą i babcia miała podwórko zagrodzone siatką i bramą drewnianą i za nią było pole nie czuję się wieśniarą ani panią z miasta bo jestem sobą jezyk.gif i z racji tego gdzie się wychowałam też mówiłam 'na dwór "a teraz mam znajomych na podkarpaciu rodzinę i lubię określenie na pole nie przeszkadza mi to Bardziej mnie śmieszy jak panie mieszczanki kpią ze wsi i pola w sensie buraków i ziemniaków itp. mleko jak was ta wieś tak razi to co wyjecie w tych miastach smogiem się żywicie ?
  • gość 2017.04.22 [08:32]
    """""""""Pierwsze słysze""""""""""""
    zwrot powszechny na forum
  • gość 2017.04.22 [08:33]
    " religia krześcijańska "
  • gość 2017.04.22 [08:39]
    Mnie rozwala starsza sąsiadka koło 50tki ma i mówi. " bez płot ci podam " i jej dzieci mówią tak samo albo moja znajoma -chocta -idziem albo -idzieme - tesz
    no już jak mi smsa napisze to mnie oczy cały dzień bolą
  • gość 2017.04.22 [08:47]
    Widziałam kilka razy na kafe konstrukcję "chłopak kłamał mnie", "mąż kłamał mnie,że jej nie zna" zamiast oklamywał mnie czy po prostu kłamał, bez tego "mnie". Czy to jakiś regionalizm? Bo jestem z Pomorza i nigdy się z tym nie spotkałam.
  • Ana435 2017.04.22 [08:50]
    Górale "pole" mówią na podwórko.
    W każdym rejonie są różne dialekty językowe.
    Jednak jak słyszę jak ktoś wydawałoby się inteligentny mówi "włanczać " zamiast "włączać" itp. to trochę nie przystoi. Nie ma co się dziwić prostym ludziom ale wykształcenie zobowiązuje do tego żeby mówić tzw.językiem literackim.
    Mimo tego, że wiem jak poprawnie należy wymawiać, to nie zwracam ludziom uwagi.
    Myślę, że sporą winę ponosi tu też telewizja. Pełno jest tam programów na niskim poziomie np." Trudne sprawy" itp. Niestety nie da się tego słuchać smutas.gif Jak można mówić "chcem" albo " na mieszkaniu" zamiast w mieszkaniu.
    Czasami dziwię się skąd oni biorą tych ludzi.
  • Ana435 2017.04.22 [09:04]
    Ja przeprowadziłem się w okolice Warszawy i do tej pory nie mogę zrozumieć jak można mówić "warstat" zamiast "warsztat" albo "cuker" zamiast "cukier". Moja teściowa mimo, że uważała się w swoim mniemaniu ,za kobietę wykształconą (szkola średnia ), to namiętnie mówiła "macarella" zamiast "mozarellą", "dechi" a nie "dechy". W miejscu gdzie powinna mówić "y" to wymawiala " i" .
  • gość 2017.04.22 [09:10]
    Co innego regionalizmy - te sa piekne, roznorodne i obrazuja jak zlozona jest polska mentalnosc. I nie mam nic przeciwko gwarowemu "skacze bez płot" albo regionalnosci na pole i na dwor.
    Ale draznia mnie i raza wrecz rzeczy typu fakty autentyczne, caly komplet, ubrac buty, itp. Bo to nie jest kuz gwara ale nowoczesne udawanje ze sie cos umie....
  • gość 2017.04.22 [10:01]
    Panie derektorze zamiast dyrektorze.
    Włańczać zamiast włączać.
    Kupywać zamiast kupować.
    Lubiałam zamiast lubiłam.
    Bojałam zamiast bałam.
    W każdym bądź razie zamiast w każdym razie.
    Cofać do tyłu, a da się cofać do przodu?
    Fakt autentyczny, zamiast fakt lub zdarzenie autentyczne.
    Poszłem zamiast poszedłem.
    Półtorej roku zamiast półtora roku, bo to rok a nie roka.
    Proszę panią czy wie pani...., zamiast proszę pani czy ...., odmiana do cholery, proszę panią to można używać gdy chcemy ją o coś poprosić!
    One były, mówiąc o mężczyznach!
    Powiedz tym dziewczyną, że niby co? Chyba tym dziewczynom!
    Ja rozumie, ja rozumię zamiast ja rozumiem.
    Żylandor zamiast żyrandol.
    Kordła zamiast kołdra.
    Bibloteka zamiast biblioteka.
    A zwroty typu kochanieńka, skarbie, złotko używane przez obce nieznane mi osoby denerwują mnie bardzo mocno, do tego stopnia, że odwdzięczam się takimi samymi epitetami. Mina rozmówcy wówczas jest bezcenna, wychodzi na to, że oni sobie pozwalają a sami oczekują zwrotu pan, pani. Żenada oczko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...