Jagoda na razie u nas spokój. Do docenta dopiero wczoraj napisałam, a on jest na urlopie, więc pewnie poczekam na odpowiedz trochę. W sobotę idziemy na to ‚planowane’ usg, to zobaczymy co z tym krwiakiem się dzieje. Jestem w szoku, ze w niedzielę robili mi usg przez brzuch i już było widać zarodek i bijące serduszko. Dwa dni po tym pierwszym gdzie dopiero dopochwowe pokazało.
Wiem, ze to głupie i dużo za wcześnie, ale siedzonko samochodowe, to była pierwsza rzecz, która mój mąż sprawdzał jak się udało. My tez dużo jeździmy na wycieczki. Tez z pieskami naszymi, więc dziecko będzie trzeba tez od razu przyzwyczajać. Jakby była dziewczynka, to mój mąż by chyba zwariował ze szczęścia. Mi obojętne, bo to pierwsze dziecko, a on już ma dwóch synów i mówi, ze teraz chce warkoczyki zaplatać