Wiem, ze pytanie nie do mnie, ale jakby kogoś interesowało to właśnie sprawdziłam, ze mi podawano Merional do stymulacji (jaka dawki nie pamietam, ale wiem ze mala ze względu na moje PCO i wagę). W sumie w Szwajcarii, do samego leku stymulującego podeszli zupełnie inaczej niż w Polsce, bo moja ginekolozka zaproponowała mi 3 leki i kazała żebym sama sobie wybrała. Tak jakby właśnie bardziej sie liczyło dobranie dawki, decyzja do kiedy podawać względem wielkości pęcherzyków i hormonów i dobre wyczucie czasu ogólnie. No plus ten protokół z estrofemem (odnalazłam, ze to nie nazywa EPP - Estrogen priming protocol)...
W twoim wypadku radze jednak cierpliwie czekać i być pozytywna Ja sama byłam bardzo sceptyczna do tutejszych metod leczenia, bo właśnie byłam na polskich forach i stwierdziłam, ze tutejsze podejście jest dziwne. Ale z drugiej strony podeszłam do wszystkiego zadaniowo i czekałam na rezultaty każdego etapu nie wybiegając za bardzo co zrobie gdyby.
Trzymam kciukasy