Ja miałam połówkowe w 22 + 6 tc, mój lekarz powiedział, ze im później tym lepiej (do 24 tc). Z połówkowymi to jest tak, ze robią je często wcześniej 19 czy 20 tc ponieważ, do 22 tc mozna (lub można było dotychczas, nie jestem pewna jak sytuacja wygląda w obecnych czasach ) dokonywać terminacji ciąży i gdyby w 23 czy 24 tc wyszło, ze cos jest nie tak kobieta nie miałaby już wyboru. Ale każdy tydzień czy dzień dla lekarza jest ułatwieniem w dokonaniu oceny, bo serduszko i narządy są coraz większe. W każdym razie w 19 tc też to mogą zrobić, wiec nie ma się czym martwić, czasami z tego co widziałam na moim forum ciążowym, gdy lekarz miał problemy z oceną, bo dzieciatko było za małe umawiał za 2-3 tyg i nie było problemu.
Czasami tak bywa, ze gdy mocno czeka sie na okres to on nie przychodzi, tak działa głowa. Obawiam sie, ze naturalnie (tzn bez leków) nie uda Ci się go wywołać. Najlepiej gdyby udało Ci się przestać o tym myśleć, wtedy pewnie dostałabyś go dość szybko, ale wiem, ze łatwiej powiedzieć niż zrobić i im bardziej chcesz przestać tym bardziej o tym myślisz. Miejmy nadzieję, że zaskoczy Cię jutro rano
A za negatywny test covidowy trzymam kciuki.