Już kilka razy tutaj to było wałkowane. Mówiła, ze pracuje w firmie zajmującej się odszkodowaniami u męża "jej Ani". Wypełnia pewnie wnioski typu dane, szczegóły zdarzenia i przesyła to dalej, ja tak to widzę. Wielka praca biurowa, wygląda jakby max 2 dni w tygodniu mogła to robić faktycznie. W resztę dni zajęta kursowaniem między szkołą a Lidlem, a warzywniakiem.