Ja nie bałam się nigdy zastrzyków, pod warunkiem, że ktoś mi je robił na początku nie mogłam się przełamać, żeby wbić sobie iglę w brzuch, ale tak jak mówię, mój partner zrobił to 3x, a potem ja już robiłam sobie sama bez zadnych oporow nie taki diabeł straszny
Jesli chodzi o menopur to zależy, czy jest rozrobiony czy nie. Mi rozrobili go w klinice i nie musialam tego trzymac w lodowce. A jak nie jest rozrobiony, to nalezy trzymac go w lodowce.
Co do przyjmowania lametty, zapytaj sie smialo lekarza, jak nie jestes pewna? A nie masz tego rozpisanego, co w jaki dzien trzeba brac?