Jest taka książka "Mój rok relaksu i odpoczynku". Czasami mi się wydaje, że to z niej Szusz czerpie inspirację...
"Bezimienna bohaterka ma 26 lat, skończyła historię sztuki, mieszka w Nowym Jorku, wygląda jak modelka, a o pieniądze nie musi się martwić bo odziedziczyła po rodzicach ogromny spadek. Mimo tych przywilejów, które sugerują, że do szczęścia niewiele jej powinno brakować, to jak sama mówi „tylko chodzi po świecie udając, że ma życie”. Wymyśla więc odcięcie się od świata i ludzi, i wybiera samotność. Postanawia popaść w życiową hibernację i rozpocząć rok relaksu i odpoczynku. Znajduje przypadkową ekscentryczną lekarkę psychiatrę, króra bez mrugnięcia okiem przepisuje jej w duzych ilościach wszystko, co pozwoli jej spać i zagłuszyć świadomość. Łyka więc tabletki, całymi dniami śpi, ogląda filmy, jedzenie zamawia, zakupy robi internetowo i nie pamięta o nich na drugi dzień. Myje się raz na tydzień, nie goli się, nie czesze, a jedyną osobą, która czasami ją odwiedza jest jej zakompleksiona przyjaciółka Reva. Hibernacja to jedyne w co wierzy, że uratuje jej życie. Powieść Ottessy to opowieść o samotności, o obezwładniającej bezcelowości, którą można odczuwać pomimo warunków sprzyjających szczęściu."