Ostatnio na stacji benzynowej przy kompresorze powietrza znalazłem kró.l.icz.ka pluszowego, dziecko zostawiło.
Dałem psu najlepsza jego zabawka. Kto by pomyślał tak spodoba.
Albo nikt inny nie chce się przyznać. Było, minęło, nie ma co do tego wracać. Mnie się zdarzają ataki złości, ale raczej nie niszczę wtedy czyichś rzeczy, tylko jeśli już, to swoje.