Serio myślisz, że komuś tu jeszcze grasz na nerwach?
Jesteś takim kafeteryjnym odpowiednikiem wiejskiego głupka. Ciekawie się patrzy jak bardzo się plujesz i zacietrzewiasz próbując tu ludziom pocisnąć. Na takich jak Ty to się z politowaniem patrzy, pokiwa głową i powie "mam nadzieję, że w końcu zacznie brać leki". Ewentualnie "mam nadzieję, że mój syn nigdy taki nie będzie". A potem pisze Ci się jakąś durotę i można sobie do drugiego śniadania poczytać, jak bardzo próbujesz cisnąć po innych i jak bardzo Ci nie wychodzi.