Zauważyliście też że ona NIGDY nie przeprasza?? Obiecała np ten pozal się Boże newsletter na jakiś konkretny termin, oczywiście go zawaliła, ale nie napisze w stories, sorry nie zdążyłam, przepraszam jeśli czekaliście itp, tylko pisze tym okropnym, protekcjonalnym tonem w ten deseń że "nie dostałaś, bo nie mogłaś dostać, bo go nie wysłałam, a wyślę kiedy wyślę.." i tak jest praktycznie zawsze. można sobie wyobrazić jak to wyglądało w relacjach z podwładnymi, nie dziwię się że ludzie się długo leczyli po relacjach z nią.