Nikt nie lubi krytyki, zwłaszcza gdy czuje, że w tych słowach krytyki jest ziarno prawdy. Sama wybierała i montowała takie a nie inne fragmenty, widzowie nieraz jej mówili, żeby sprawdzała słowa, od lat poprawiają te same błędy, a ona zamiast chcieć być lepsza, słuchać widzów, których przez to niechlujstwo traci, woli się obrazić, przeklinać, mówić, że to problem widzów, nie jej. No cóż, już od jakiegoś czasu jest to jej ogromny problem, bo ludzie przestają ją oglądać. U niej nie widać postępu, wręcz się uwstecznia. Fanki i ona sama pieją ileż to ona osiągnęła w życiu. Serio? Dzieci, mąż, dom i auto to aż takie osiągnięcia życiowe? Kariery przecież żadnej nie zrobiła. Jakieś tam kieszonkowe zarabia, ale ona się miota, nie wie czego chce. Na siłę chce zrobić z siebie ekspertkę, przez co naraża się na śmieszność, bo nawet mówić poprawnie nie potrafi, a chce uchodzić za znawcę. Najlepsza i najbardziej swojska była, gdy nagrywała vlogi. Sama dobrze wie, że takie treści się u niej najlepiej sprawdzały, miała na nich najwięcej wyświetleń. Tym kołczingowym pier.dolo.lo i udawaniem królowej organizacji strzela sobie w kolano.