To nawet nie chodzi o to, że to tylko zwierzę, bo dla niektórych aż zwierzę, cały świat i radość życia. Natomiast było to robione niedelikatnie, nieumiejętnie i typowo pod wyświetlenia- absorbująca opieka nad Kicią, cudowna i poświęcająca się Szu, popatrzCe co ja robe… itd. Kota było żal, bo ona nawet nie dopytała, jak to robić, jak ułatwiać i sobie i kotu padanie leku. Przez rok miksowałam i podawałam kotu w pampersie jedzenie, ostatnie trzy miesiące jadł przez strzykawkę z kaniulką, wężykiem, w bok policzka, bez szarpania, odruchu wymiotnego, bo kotu zalewa się przełyk…Cep nad cepy, pozorant, nierozgarnięta i nieempatyczna osoba. Kot był obok naście lat, jak niepotrzebny przedmiot. Niczego o kotach przez tak długi okres nie poczytała, ale też obserwując Kicię, niczego nie zrozumiała. Nie świadczy to o niej najlepiej