Myślę, że na początku jak to w wielu firmach u influ te dresy schodziły jak świeże bułeczki, wiec uznała, że skoro na początku dobrze zeszły to tak już będzie i zacznie produkować więcej, ale się przeliczyła. Pewnie wszystkie największe fanki już kupiły, a ile można mieć dresów? normalni ludzie nie mają potrzeby posiadania każdego dostępnego koloru. Zwłaszcza, że to nie jest koszt 10 zł tylko 500 za set. Te promocje tak jak piszecie mówią same za siebie, bo miało ich w ogóle nie być i mówiła, że mają małą przebitkę cenową, wiec promocje im się nie opłacają. Czyli możliwe, że te rzeczy na promocji nawet nie dają jej zarobić, tylko po prostu dzięki nim nie jest stratna co najwyżej.