A dla mnie to jest studium samotności ludzi. Budza nawet o tym opowiadała jak to działa. Chcesz podkręcić zasięgi opowiadasz jaki to straszny dzień miałaś albo wiele się dzieje i opowiem niedługo, pokazujesz zdjęcia z dzieciństwa vide Budza w Himalajach lub jako stewardessa. Do tego pieski czy kotki. Porządek w domu jak obserwują cie porzadnickie i chcesz reklamować odkurzacze lub burdel jak Twoja widownia lubi burdel. To są techniki manipulacji. Ta widownia myśli że Budza to przyjaciółka i trzeba jej pomóc. Myślę że wiele z jej fanek to zagubione istoty które marzą że dzięki organizacji i webinarom z neta osiągną sukces. Zastanawiałyście się czemu Budza lekceważąco opowiada o studiach , te opowieści że jej dzieci nie muszą studiować i mogą być cukiernikami. No fajnie tylko ona jest żona profesora matematyki. Ale ona zarabiała na kursach internetowych a nie namawianiu dziewczyn do nauki i studiów na SGH i tam zapieprzaniu w kółkach naukowych