Nie oszukujmy się,ale wyjazdy z dzieckiem to nie sielanka,to to samo co w domu tylko w innym mieście czy kraju. Nic się nie zmienia,ew.dodatkowe problemy dochodzą,związane ze zmianą klimatu,miejsca czy jakąś infekcją, chorobą.
I nawet ona nie da rady tak zakrzywić rzeczywistości.
Ja ze swoim dzieckiem,nie znoszę podróżować,dla mnie to jest męka a nie relaks czy odpoczynek.