Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dozgonny

Zarejestrowani
  • Zawartość

    908
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

61 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. dozgonny

    za późno na miłość

    To nie jest wizja tylko efekt moich obserwacji.
  2. Ludzkość karmiona jest hasłami, które ją niszczą. Hasła te są tylko teoretycznym bełkotem nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością. Propagowane idee i trendy są w nas sztucznie pompowane, a ludzkość bezmyślnie się nimi karmi. To co naprawdę ważne jest spychane na margines. Prawda jest wyśmiewana, a dobrze ubrane kłamstwa wywieszane na afiszach. Najgłośniejsi wymuszają na reszcie swoje niemądre prawa. Ogłupione masy kroczą ścieżką zagłady z uśmiechem na ustach. Śmieją się ze wszystkiego i ze wszystkich. Zdrowy rozsądek przepadł bezwiednie, a rozum stał się bezobjawowy. Wszystko co ważne spełzło na margines. Gdzie w tym całym chaosie i zamieszaniu jest dziś miłość, ta prawdziwa... pozbawiona chciwości, zachłanności, egoizmu i podłości. Gdzie w tym bajzlu jest miejsce na zdrowy i pełen oddania, poświęcenia związek. Każdy dziś nauczył się tylko brać... (kupować). Kupujemy wszystko i wszystkich. Miłości jednak się nie da kupić. Aczkolwiek często to właśnie pieniądze stanowią o tym czy związek będzie udany. Czy aby jednak na pewno jest w tym uczucie? Materializm, który nas otacza sprawia, że nawet to co powinno być świętością ulega uprzedmiotowieniu. Kaprysy, zachcianki, chwilowa pomroczność jasna... Zapominamy kim jesteśmy, zapominamy jak ważna jest dusza. Dlaczego tak wielu cierpi, dlaczego smutek panoszy się w naszych umysłach, dlaczego stres, strach, przygnębienie... Uciekamy w materialne zachcianki, uciekamy w nierealną rzeczywistość, uciekamy przed pustką, która tkwi w nas niczym bezkresna otchłań, której nie da się wypełnić... Jaki jest nasz cel? Jaka jest w nas moralność? Czego tak naprawdę pragniemy? Co sprawi, że nareszcie zaznamy spokoju i będziemy szczęśliwi? Czym jest dla nas miłość? I nie! Nie pytam was o to co rozumiecie przez to słowo. To nie jest czas i miejsce na spory. No właśnie... Spory! Ostatnimi czasy wszystko jest jednym wielkim sporem. Porozumienie? Fikcja! Bezmyślność! Ludzie zachowują się jak takie małpki, które nauczone konsumować banana na jego widok instynktownie wykonują określone czynności i mają jednoznaczne skojarzenia. Zaprogramowani... i wszystkim się wydaje, że są najważniejsi, inteligentni, mądrzy, wartościowi, że wszystko im się należy. To nie jest zdrowe. Skoro tak, to czy zdrowa jest miłość? Może jej nie ma.... może to tylko słowo, które ktoś kiedyś wyniósł na piedestał. Może tak naprawdę nic nie oznacza... Może to tylko nasza fantazja, prosty instynkt, który popycha nas w ramiona innej osoby. Może gonimy za utopijną wizją szczęścia... którego nie ma i nie było. Chemia? Jeśli tak, to po co ten cyrk? Ta otoczka! Biznes? Manipulacja? I znów pojawia się materializm... W kółko niczym rak zjada wszystko i wszystkich. Moralność? Etyka? Wierność? Przyzwoitość? Szacunek? Logika? Dobro...? Wartości, które dziś są niczym. Oczywiście, że teoretycznie tak nie jest... Wielu oburzyło by się na samą myśl, że jest inaczej, ale... spójrzmy prawdzie w oczy i zastanówmy się przez chwilę zanim wylejemy swoje pomyje na inna osobę. Czy jednak jeszcze potrafimy? Czy potrafimy być ludźmi? Może już za późno.
  3. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    Ty za to błyszczysz, gwiazdeczko.
  4. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    Wiedziałem, że nie zrozumiesz.
  5. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    To nie jest argument....
  6. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    Nie pogrążaj się....
  7. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    Czyli jesteś głupiutka.
  8. dozgonny

    Sodoma i Gomora!

    Chyba jesteś głupiutka. Autorka z pewnością dostrzega, że nawet teoretycznie normalny wątek jest oblegany przez powiem to delikatnie, specyficzne jednostki, które go niszczą swoim "intelektualnym szambem". Zatem zakładanie wątków tutaj to jak staranie się wylania flakonika perfum na kupę gnoju. Dziękuję za uwagę.
  9. dozgonny

    Co tu tak smutno

    Żałosne jest robienie wirtualnych Andrzejek.
  10. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Czasami gdy myśli plączą się po głowie zaglądam tutaj i głupio łudzę się na poważną, szczerą, może i sentymentalną, ale jednak rozmowę na poziomie. Głupie złudzenia, które towarzyszą mi całe życie. Często łudzę się, że są jeszcze normalne osoby wśród tych na których trafiam w swoim życiu. Niektórzy stwarzają takie pozory, ale po bliższym poznaniu często rozczarowują. Tutaj nawet nie trzeba długo czekać, wystarczy jedno zdanie. Trudno jest czasami kogoś zaakceptować z jego wadami i zaletami.... może dlatego tak często ludzie się rozstają. Może ta gra pozorów jest już formą zabawy. Jak w filmach albo grach komputerowych. Ludzie zdobywają to czego pragną bez względu na konsekwencje. Z tym małym wyjątkiem, że w realu konsekwencje są większe. Ciężka sprawa z tymi ludźmi. Sam nie jestem idealny, ale przynajmniej nie staram się udawać, że jest inaczej. Znam ludzi, którzy są wręcz zakochani w sobie. Tacy pyszałkowaci... mądrale. Ciekawe co teraz robi i myśli jedyna kobieta, którą byłem w stanie zaakceptować taką jaka była. Dziwne jest to, że życie toczy się dalej. Niby zatrzymało się w miejscu, a jednak się toczy. Czuję, że to taki swego rodzaju koniec. Patrzę na to wszystko z oku i wraz z rosnącą świadomością tego co zaszło zaczynam coraz częściej dziwić się sam sobie. Tkwię w tym jak w potrzasku. Mądrzejszy, a zarazem bardziej wyalienowany. Trochę mnie to już irytuje, ten świat, ci ludzie... rzeczywistość pełna "pułapek". Paradoksalnie każdy tylko wzdryga ramionami. To tak jak by tkwić po uszy w bagnie i godząc się ze swoim losem czekać na kres. Hmm... A obok jest gałąź... i cała masa innych ofiar. Zamiast się jej chwycić ludzie ją ucinają i rozpalają ognisko. Przez 5 minut będzie im cieplej, ale ich los nadal pozostanie taki sam. Żywe trupy... które odsuwając od siebie te najgorsze myśli zatracają się we własnych urojeniach. Zbiorowa schizofrenia.... Zabawne to trochę, zwłaszcza, że gdy tylko powiesz coś co nie idzie w parze z ich skrupulatnie kreowaną urojoną sielankową rzeczywistością, potrafią cię zjeść, zdeptać, zgnoić. Nie możesz nic złego powiedzieć. Każdy odwraca wówczas wzrok. Doszło do tego, że ludzie kochają bardziej swoje zwierzaczki. I ta chęć dyktowania innym swojej woli... Masakra!
  11. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Brutalna rzeczywistość.... dzieci upośledzonych umysłowo i zamrożonych w pułapce sieci.
  12. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Umarł już dawno...
  13. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Niesamowite.....
  14. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Twój mi mówi, że jesteś niedojrzałym smarkaczem.
  15. dozgonny

    Nocne rozkminy...

    Wasz dialog jest najlepszym tego dowodem.
×