Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MacMac1990

Zarejestrowani
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

549 wyświetleń profilu
  1. Witam , przez jakiś czas było ok z moją narzeczoną , ale coraz częściej pojawiają się sprzeczki o byle co i doprowadza to do awantur , jej matka prawdopodobnie nastawia ją przeciwko mnie. Bo gdy jesteśmy razem z narzeczona jest ok , gdy jedzie na weekend do rodziców i wraca jej zachowanie jest całkiem inne tzn że ja jestem ten najgorszy co się nie stara i ma wylane na wszystko a jedyne wytłumaczenie jakie słyszę to że kiedyś byłem inny (uległy ), teraz gdy zacząłem się stawiać i chciałbym się chociaż w jakimś stopniu realizować tj, plany i marzenia to wychodze na chama i buraka jak to one twierdzą , ponieważ przestałem wykonywać polecenia Czyli nie robię tak jak ona by chciała , dochodzi jeszcze syndrom córki mamusi co nie potrafi pępowiny odciąć bo jak to ona powiedziała „jestem za bardzo przywiązana do rodziny...” Baby są jakieś dziwne ale jestem ciekaw co wy podpowiecie...
  2. Dominacja przez szantaże emocjonalne , stawianie warunków ,wpędzanie w poczucie winy , kontrolowanie życia („rób jak ja chce bo to dla ciebie dobre” albo kłótnia i straszenie rozstaniem etc żeby osiągnąć zamierzony cel) ktoś miał coś podobnego i wie jak pomóc bez tak drastycznych kroków jak rozstanie ? Czy w dalszym ciągu spełniał czyjeś oczekiwania a siebie stawiał na drugim miejscu przez co czuł się nieszczęśliwy i żył pod ciągłą presją że coś może zrobić nie tak???
  3. MacMac1990

    Nieczuła dziewczyna

    Z charakteru jestem łagodny ,za to ona ma strasznie wybuchowy i traci panowanie nad sobą
  4. MacMac1990

    Nieczuła dziewczyna

    Później odwracanie kota ogonem że to przeze mnie jest jak jest...
  5. MacMac1990

    Nieczuła dziewczyna

    Co to może znaczyć ? Jak gadamy na temat nie wygodny dla niej a ja wyrażam swoje zdanie które wyraźnie się jej nie podoba to zaraz zmienia się w chamską persone z którą nie można się dogadać i jak ona to mówi..."jak ci się nie podoba możemy się rozstać..." albo zrobię po jej myśli i bedzie ok , oczywiście wcześniej muszę przyznać że jestem uparty ,wszystko chce po swojemu robić ,że wgl o nią nie dbam etc i wyrazić chęć poprawy.... , I czasem czuje się winny tego że jest zła chociaż na dobrą sprawe nie zrobiłem nic złego.....
  6. Jest na to jakiś sposób? Z teściowa było ok dopóki nie zacząłem się stawiać
  7. Jej ojciec dalej mieszka z rodzicami tyle tylko że w osobnym domu ale na tej samej działce , jest jeszcze jej młodsza siostra ale ona robi co chce , tylko moja daje się tak kontrolować , jak z nią rozmawiałem o przeprowadzce to sama stwierdziła że nie mogłaby zrobić tego rodzicom bo by się podobno zapłakali i że i tak ze mną pomieszkuje w tyg bo do pracy chodzi a do siebie na weekend wraca i uważa że póki co tak jest dobrze...
  8. Ja doskonale to rozumiem ale wszelkie rozmowy kończą się przeważnie na tym że rodzice pomogą i że nie będą się wtrącać ale oczywiste jest że będą się wtrącać i prędzej czy później pojawi się konflikt. Juz nawet jak z nią przez telefon rozmawiam i powiem coś co jej się nie spodoba to stwierdza że ją denerwuje po czym się rozłącza i przy czym co jakiś czas mówi że trzeba ze sobą rozmawiać bo rozmowa jest ważna etc , I jak to zrozumieć ???
  9. Witam , Nwm czy dobry dział ale postanowiłem że napisze tu. Sprawa polega na tym co sądzicie o mieszkaniu z przyszłymi teściami tzn facet mieszka u rodziców narzeczonej , dodam że relacja na lini teściowa a przyszły zięć jest dość napięta gdyż narzeczona boi się samodzielnie myśleć tj. „Nie możemy tak zrobić bo co mama powie „ itp , ogólnie córka trzymana pod kloszem i boi się podejmować decyzje bez konsultacji z mamą. A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi ) Nie rozumiem tego za bardzo bo gdy ja się wyprowadziłem to nikt nie wnikał i nie wtrącał się w moje życie. Co sądzicie o takiej sytuacji i czy komuś kiedykolwiek wyszło na dobre mieszkanie z teściami ???
  10. MacMac1990

    Ultimatum POMOCY!!!!

    na wszystko co wymysli to sie zgadzam ,szanuje ją itd a i tak wychodze na tego złego ,wszystko co by chciała to ma a i tak coś zawsze nie pasuje bo a to za mało towarzyski , albo że czasu nie mam , że nie dbam o nią , etc jak to mówią , może być choćby i idealnie ale powód zawsze się znajdzie ,a tym bardziej że dopóki jest jak to ona sb wymarzyła czyli właśnie idealnie to luz , ale jak już zaczynają sie problemy bo to się np samochód zepsuje czy w świeta w pracy musze zostac tak zaczyna sie sprzeczki i kłótnie.
  11. MacMac1990

    Ultimatum POMOCY!!!!

    Minął niecały tydzień i z kuźwa znowu gadka bo jestem ponury i z nikim nie gadam i to chyba mnie trzeba zagadywać a jak tłumacze że znajomych i rodzine mam gdzie indziej i to spory kawałek drogi i że widze ich raz na ruski rok to mnie zbywa bo jakiś dziwny jestem ,a jak mówie że jakby ona widziała rodzine i znajomych od swieta to lekko tez by jej nie było i jak zwykle potem odwracania kota ogonem ze ja to jestem taki i owaki....zrozum tu babe...
  12. MacMac1990

    Ultimatum POMOCY!!!!

    Pogadałem z nią szczerze powiedziałem jak się czuje i póki co myślę że jest ok uszanowała to i zobaczymy czy wzięła to sobie do serca czy znowu będzie to samo..
  13. MacMac1990

    Toksyczni rodzice

    Możesz to gdzieś zgłosić.
  14. MacMac1990

    Ultimatum POMOCY!!!!

    28 i 25
×