Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Amita

Zarejestrowani
  • Zawartość

    629
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

253 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Amita

    Zagroda babuszki

    Leniwo, a ty płacisz za realne zużycie czy masz płatności prognozowane? Bo mi umknęła ta informacja. Bo już jedyne co mi przychodzi do głowy to bardzo niska prognoza zużycia. Mąż twierdzi, że podpięcia na lewo zdarzają się dość rzadko, to są praktycznie stale te same rejony. I to ciągną z klatki a nie od sąsiada. Chyba, że był jakiś poważny remont i mogła zajść pomyłka w podłączeniu? Liczniki też bardzo rzadko mają usterki. Do gazu to nie ma opcji żeby ktoś się podłączył. Wróciłam z ćwiczeń, padam na pysk. Ale puls mi się już uspokoił Super było, jeszcze nie zawsze nadążam za resztą, ale uważam, że jest nieźle. Teraz w nagrodę winko.
  2. Amita

    Zagroda babuszki

    Dziś już spokojniej, ale za to 2,3*C. Słonecznie. Ja suszyłam, bo to dla mnie najprościej. Umyłam, pokroiłam i fru na blaszkę a blaszkę na grzejnik. Dodałam wczoraj do herbaty i ma posmak kwaskowy, może 'robić" za cytrynę. Lanolinko, jak namoknie to masz prawie jak świeży kawałek owocu. Prawie, bo pewnie jakaś część wit. C się utleniła. Emmi nam się dowie o namiary na sklep to sobie kupimy jakieś "epickie" Ja mam tylko piwnicę, ale tam mąż trzyma porządek żelazna ręką. Co ciekawe, w domu to okropny bałaganiarz i tzw kaczka co to myjąc ręce utopi łazienkę. Za to w altance to ja nie wiem skąd mam tyle gratów? Pomijam ogromny wór słomy, choć zajmuje sporo miejsca Teraz wcisnęłam tam mój regał na sadzonki, bo szkoda, żeby mókł całą zimę. Fotele, leżak, stary stół, nowy stół ( jakiś malutki mi się kupił) Pierdylion buteleczek, łopateczek, doniczuszek, dzbanuszków. Obiecuję sobie, że już nic nie kupię a potem idę do action i przepadłam. Za to wywalam bezwzględnie wszystko co pęknie, odpadnie jakaś śrubka. No i deski, te, wiecie, na odgrodzenie warzywnika od trawnika. Teraz jeszcze poniewierają się takie podkłady co daliśmy pod basen. Kilka się połamało, ale sporo zostało prawie dobrych i szkoda wywalić. Ale mam podejrzenia, że na wiosnę i tak się toto rozpadnie. Ale nie mam pomysły co innego mogłabym podłożyć? Bo oryginalny podkład był droższy od basenu.
  3. Amita

    Zagroda babuszki

    Sagi, a mąka pszenna tzw biała? W sensie, że np tortowa? Lanolinko, miejsca już zaczyna brakować bo mąż też nie chodzi w jednej parze. Moje buty nie są zbyt drogie to i dość szybko się niszczą. Nie noszę do szewca, wyrzucam i kupuję następne. Ale sportowe to mam dopóki nie spadną mi z nóg i te zawsze mam jakieś firmówki, trapery lubię dobrej jakości, sandałki też. Czyli muszę poszukać jakiegoś dobrego sklepu i ususzyć owoce. A nie chciało mi się zbierać aronii u sąsiada Pigwa super się ususzyła na grzejniku.
  4. Amita

    Zagroda babuszki

    U mnie wieje masakrycznie. Normalnie wichura. Dawno mi liście i małe gałązki dolatywały do okien. Sagi, podasz ten przepis? zakwas mam i mąkę jakąś ekologiczną mąż wczoraj przyniósł. Trzeba by wykorzystać. Ja uwielbiam buty. Czasem kupuję tylko po to żeby mieć i na nie patrzeć Czasem na domową imprezę założyć, bo chodzić to się nie zawsze da. Zazwyczaj latam w traperach, płaskich sandałach i butach sportowych. Ale szpilki czerwone mam, bo jak ich nie mieć? To jak z ...enkami, czasem po prostu muszę kupić a potem wisi i czeka na swoje pięć minut. Jakie pijecie herbaty? Bo ja latami nie piłam żadnej a teraz mam jakąś fazę. Ale to niekoniecznie ma być lipton w torebce Choć liptona piję i nic do niego nie mam. Bardziej chodzi mi o takie liściaste albo jakieś z owocami suszonymi. Żeby w składzie był np głóg a nie, że herbata z głogu a w składzie aromat z identyczny z naturalnym i jabłka. Mogą być drogie. Kupiłam sobie sliczny kubek w pepco i teraz muszę go wykorzystywać.
  5. Amita

    Zagroda babuszki

    Uwierzycie, że jest 14,5 *C? A wieje bardzo mocno. Nastawiłam dziś nowy nastaw na zakwas. Chyba się zepsuł, bo go nie mieszałam i nie zbierałam piany. ćóż, na leniwca czasem wychodzi a czasem nie Teraz będę sumiennie zbierać szumowiny. Już się nie mogę doczekać aż się zrobi. Mam nadzieję, że was nie wywiało i coś tam jeszcze dziś poczytam
  6. Amita

    Zagroda babuszki

    Hej I u nas wieje jak w kieleckim Dziś mam drugą zmianę to trochę ogarniam mieszkanie. Nie bardzo lubię, ale lubię jak mam czysto. Jeszcze tylko odkurzyć i powiesić pranie i mogę zabierać się za obiad. W sumie to weszłam na komp, bo muszę zwrócić stanik. Jednak inna rozmiarówka. Trudno, na szczęście zwrot jest darmowy. Ania, jak już wezmę rozpęd to jakoś mi idzie, najgorzej zacząć. Emmi, no, no ciekawe co tam sobie zrewolucjonizujesz? Spadam do odkurzacza.
  7. Amita

    Zagroda babuszki

    Lenifo, bo co jeśli znowu tak będzie? Że kolejny absurdalnie wysoki rachunek przyjdzie? Musisz to wyjaśnić. Wbrew pozorom żaden tauron czy pgnig nie chce nas orżnąć w taki ordynarny sposób. Mi osobiście nawet zwrócili 10 tysięcy błędnie zapłaconej kasy, zanim się zorientowałam i dostałam zawału, że za dużo wysłałam.
  8. Amita

    Zagroda babuszki

    Oj, Leniwo, jak bieda to bieda. Może sprawdź czy dobrze wpisałaś nr faktury? Albo nr konta indywidualnego? Na spokojnie sprawdź przelew, co wpisałaś. Musi się wyjaśnić. A próbowałaś ustalić porozmawiać skąd taki stan licznika? Ja mam kotłownię, 4 klatki schodowe, 5 biur i płacę co najwyżej 1900 zł. Bez kotłowni to czasem i 7 stówek. Czy to możliwe żebyś tyle zużyła? Nawet paląc nocą oświetlenie mamie to ileż te żarówki naciągną? Albo komupter? 4 dorosłe osoby, w tym 3 kobiety co to się non stop kąpią (bojler na prąd), każdy sam sobie gotował, prał i każdy miał swój laptop. Żelasko, prostownica, suszarka na 3 łby z długimi włosami. I nigdy nie zapłaciliśmy jakoś obłędnie dużo. 350 za 2 miesiące max. Teraz mamy w ogóle nie prognozę tylko realny odczyt. Strasznie to podejrzane, a naprawdę widziałam już odcięty licznik, bo ktoś wpłacał na nr konta klienta męża a już mieli nową umowę. Bardzo chciałabym żeby się problem wyjaśnił Leniwo. Dziewczyny, no ledwo żyję. Osprzątałam się jak dziki osioł, ale mogę powiedzieć, że jestem przygotowana na sezon zimowy. Oczywiście już nie pamiętam, gdzie poupychałam sekatory i takie tam ale znajdą się na wiosnę. Mam nadzieje Ja nie wiem skad się ciągle bierze tyle graciorków przeróżnych? Milion doniczek, osłonek, wiadereczek. Miarek, miereczek, nasionek, maści ogrodniczych i w tym wszystkim kot, co zawsze jest pod nogami. Bardzo mi go zawsze szkoda, jak zostaje na tych zimnych działkach, ale jest taki utyty, ze chyba karmi go 3/4 sąsiadów
  9. Amita

    Zagroda babuszki

    No, ja wyciągnęłam i zaniosłam na grządkę z 12 wiader 20l kompostu. Grządki na czosnek i cebulkę gotowe, ale tylko jeden sąsiad już posadził. I tak się zastopowałam, że może jeszcze chwila? Ale grządki są super, niby nie dużo wyższe a serio jest wygodniej na nich pracować. Sagi, ja pamiętam jak ty cudownie schudłaś swego czasu. Ale jak się ma coś niesprawne to niestety, tyłek rośnie. Ruch to jednak jest potrzebny choć mawiają, że brzuch robi się w kuchni. Z mojego doświadczenia wynika, że owszem. duży bebzol jak najbardziej
  10. Amita

    Zagroda babuszki

    Dzień dobry. Koleżanka kupiła sobie psa i też przeżywałyśmy szok co dla psa jest trujące. Tyle, że jak Emmi napisała, w wielu ogrodach są i tulipany i lilie, choćby u nas na działkach. I nic się nie dzieje. Po prostu bardzo pechowy zbieg okoliczności. Tym bardziej, że o ile trujący dla psa winogron jest smaczny tak cebulki roślin ani troszkę. Ale to tylko takie luźne myśli, bo zwierząt nie mam. A nornicom, tym cholerkom, nic nie szkodzi a wręcz tulipany to im smakują. Herbatko, wydaje się dużo soli, bo w przepisie jest 1,5 kg słoniny, 40 dkg boczku i 50 dkg mięsa. Nawet mogłoby być troszkę bardziej słone, ale to każdy może sobie na kanapce posolić. Zumba jest super, mam nadzieję, że nas nie pozamykają, zanim się na dobre rozkręcę. Emmi, z tą sypialnią to będzie długo trwało, bo czuję jakiś opór w małżonku Czyli będzie piętrzył trudności i kombinował. Ja jestem jeszcze nie na tyle zdeterminowana żeby go poganiać. A nóż sam ogarnie, że jest nam takie pomieszczenie konieczne do życia? To po co nam nowy konflikt? A jak już dojrzeję, to po prostu pójdę, zamówię i wtedy niech na szybko maluje.Nie ma co tworzyć scenariuszy, zima będzie długa.
  11. Amita

    Zagroda babuszki

    Cześć Nie biegam, wróciłam na zumbę i na fitnes. Na zumbę na razie sama chodzę, a na fitnes z koleżanką. Czas wrócić do formy, bo wczoraj poszłam na Ślężę i strasznie się zmęczyłam. A to nie jakaś wysoka góra. Odbuduję kondycję to i w Tatry pójdę. Aniu, szkoda kotka, ale dobrze, że chcecie wyjaśnić sytuację, bo jeśli to jakiś zwyrol to trzeba znaleźć i ukarać. Wiadomo co takiemu może jeszcze przyjść do łba? Sagi, gratuluję chlebków, może i ja znowu spróbuję. A smalec jednak za tłusty, spodziewałam się efektu łał a wyszła taka sobie tuszonka. Jednak karkówka w słoiku była lepsza. Zapleśniał mi zakwas z buraków. Nie wiem co źle zrobiłam, bo mi ostatnio wychodził bez problemu. Muszę nastawić nowy. Emmi, ma być sypialnia z prawdziwego zdarzenia, z łóżkiem małżeńskim. Bo już mam dosyć składania i rozkładania narożnika codziennie. A pokoje stoją puste, w sensie, że bez mieszkańców. Więc ma być wielkie łóżko, toaletka, szafeczki. Drugi też trzeba przemalować, bo tam będzie nocowała młoda jak przyjedzie. A teraz jest ciemno szary i jedna ściana jest czerwona. No i brudno już jest to czas odświeżyć. Ususzyłam pigwę na grzejniku, dostałam aż 4 owoce. Tzn dostałabym więcej, ale nie chciałam, bo nie miałam pomysłu jak je wykorzystać. Więc wzięłam z grzeczności. Teraz żałuję, no ale trudno. Będzie do herbaty w zimie.
  12. Amita

    Zagroda babuszki

    Aniu, coś wiadomo o kotku? Ja dziś kobieta fit No i od razu koszty. Bo moje reeboki słabo trzymają się powierzchni. Dlatego, że mają wyszlifowaną powierzchnię Nie wiem ile lat je mam? 8? Wygodne niczym kapciuszki, ale na trening już się nie nadają. No i muszę zrobić przegląd szafy, bo nie pamiętam jakie tam skrywam outfitty Dobra, napiszę tylko, że mój wredny zegarek z aplikacją wskazał, że spaliłam 141 kcl. Mało ducha nie wyzionęłam a nawet małego drineczka za trening???A co mi tam, wino czerwone jest zdrowe Zrobiłam dziś smalczyk, w piekarniku. Z mięskiem. Jak wyjdzie to podam przepis. Wsypałam 2,5 łyżki soli peklowej, a w przepisie było: 2 łyżki vegety i sól. Vegety nie używam od lat. Wsypałam zioła do spaghetti z Wenecji i ową sól peklową. Dobrej nocy kochane choć liczę, że się uaktywnicie.
  13. Amita

    Zagroda babuszki

    No helołki A co tu taka cisza? Lanolinko, nie dodałam gipsu a zakwas. co mogło pójść nie tak? nie wiem ale poszło. Jak był gorący to jak cię chcę, po ostygnięciu- cegła. Czosnek kupiony, teraz to już tylko czekać na znośną pogodę. I nawet tak zza okna wygląda. Nie pada i słońce nieśmiało wygląda. Ale tylko 10*C. Miłego dnia zagrodzianki!
  14. Amita

    Zagroda babuszki

    Dzień dobry ależ chłodem zawiewa. Ale podobno w weekend ma być cieplej. A wybieram się w sobotę na grzyby, ciekawe czy coś będzie? Smakowicie, siejsko i domowo w zagrodzie. Ach, ten świeży chleb. Mnie nie wychodzi, ostatnim można było sobie głowę obić. Twardy był jak kamień. Za to będę próbowała kolejny przepis na mięsko a w zasadzie to na mięsny smalec w słoiku. Żeby się nie przejadło Wlałam dziś resztę barszczu do słoika, sprawdzę czy "umiem w wekowanie". Czasem naprawdę przydałoby się po prostu otworzyć słoik i zjeść pyszną zupkę. Chlebek kupuję z piekarni, ale czy robią porządnie to nie wiem. Od czasu do czasu czytam skład. Gipsu nie wpisują to może nie dodają? Dziś i wczoraj padało, teraz się rozpogodziło, ale wieje. No i zimno, bo raptem 8*C.
  15. Amita

    Zagroda babuszki

    Dzień dobry Żeby kulturalnie wam powiedzieć gdzie wchodzą mi nogi to muszę chyba powiedzieć, że w szyję Wszystkie doniczki w miarę umyte i schowane. Druga grządka skręcona, wsypane pocięte drobno (sąsiad taki porządnicki) gałązki, ale na kompost nie miałam już siły. Wcześniej skopałam 1/3 warzywnika. Emmi, jeszcze miałam fasolkę szparagową. Poszła po zblanszowaniu do zamrażalnika, nie wiem jak ją tam upchnęła? Warzywa zasypałam solą i upchałam w słoiki, po ubiciu wyszło 3 litrowe sztuki. Podobno trzymane w lodówce mogą długo stać. Ja dużo używam to zejdzie. Ale mam jeszcze selery i pory i te chciałabym zamrozić pokrojone na części. Tak do rosołu, bo jakoś z tartych warzyw to sobie nie wyobrażam. Głównie chodzi o selery, bo pory dadzą radę w gruncie, jeśli ich nie dopadną nornice. Idę dziś kupić czosnek, bo w końcu się okaże, że go nie posadzę, bo nie będzie na zieleniaku Jak już zrobi się całkiem zimno to wyszoruję mieszkanie. Nie jest źle, ale czas zacząć odmalowanie pokoi i urządzenie sypialni. Wszelkie rady dotyczące łóżka, materaca, urządzenia mile widziane Pokój ze skosem,2,20 na 4,5.
×