Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Dawid1989

Zarejestrowani
  • Zawartość

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

406 wyświetleń profilu
  1. Raczej studiuje się jakiś kierunek, a nie jakieś miasto. Pamiętaj też, że życie i mieszkanie w takich miastach jak Wrocław, czy Kraków jest dość drogie. Może właśnie o kwestie finansowe chodzi Twojemu ojcu? Jeśli tak, to zawsze możesz podjąć pracę i pokazać, że potrafisz się sama utrzymać na studiach. W takiej sytuacji wytrącisz ojcu argument i będziesz mogła wrócić do tematu w lepszej pozycji.
  2. Sto kilo to nie jest jakoś patologicznie dużo, szczególnie jeśli jesteś wysoka. A wymagania względem faceta jak najbardziej powinnaś mieć. Jeśli to ma być osoba na dłuższy związek albo nawet na całe życie, to musicie jakoś do siebie pasować. Mieć wspólny cel, podobne zainteresowania lub po prostu dopełniać się nawzajem, ale najważniejsze jest, żeby umieć żyć z wadami tej drugiej osoby, bo każdy ma jakieś wady.
  3. Nie nazywałbym tego zaradnością, raczej to tylko trochę szczęścia. Po prostu na moje usługi jest pewien popyt w tej chwili. Ale takie Eldorado może się prędzej, czy później skończyć.
  4. Przepraszam, nie było moim zamiarem robić Ci przykrości. Sam jestem otyły i to potężnie. Zawsze byłem i wiem, że czasem jest trudno. Wiem też, że zwykle to nie sama nadwaga jest przyczyną samotności, a niska samoocena i brak pewności siebie. Ważne, aby znać swoją wartość i wykorzystać ten czas, który jest nam dany. Czasem lepiej nie szukać miłości na siłę, tylko korzystać z życia jako singiel i nie mieć z tego powodu żadnych kompleksów, wtedy paradoksalnie miłość sama ma większą szansę Cię odnaleźć, czego życzę Ci z całego serca.
  5. Mam koleżankę 31 lat, która też nie ma sylwetki osy i ma krótkie włosy. Też uważała, że nikogo już nie znajdzie. Przestała szukać i pogodziła się już z myślą, że już zawsze będzie singlem. Niedawno poznała faceta i razem przeżywają teraz drugą młodość. Nie ma co zakładać, że się nikogo już nie znajdzie. Życie potrafi zaskoczyć.
  6. Zaradność nie ma nic wspólnego z zarobkami. Sam zarabiam ćwierć bańki rocznie, a jestem totalnie nieporadny. Dwie lewe rączki mam do wszystkiego. Niby chłop powinien znać się na samochodach, a ja tylko numer do serwisu wykręcić potrafię. Jak coś w domu zrobić to też zwykle teściu z pomocą przyjechać musi, bo sam to bym dziurę w ścianie zrobił. Ktokolwiek mnie zna to wie, że nic nie potrafię i jestem totalnie nieporadny;)
  7. Rozumiem, czyli sama poczułaś potrzebę zgłoszenia się do psychologa prywatnie, tak? Myślałem, że może doradził Ci jakiś inny lekarz, albo coś takiego. A na boku, to gratuluję ciąży:) To cudowny czas. Życzę, żeby wszystko się układało i jak najwięcej zdrowia dla maluszka:)
  8. Ale to nadal nie rozumiem. Dostałaś jakieś skierowanie od rodzinnego do psychologa i on Ci stwierdził depresję i przepisał jakieś leki/dał jakieś zalecenia, czy w jaki sposób zaczęłaś się leczyć? Przepraszam, że dopytuje. Czysta ciekawość.
  9. Nie sądzę, leniwy jestem od urodzenia. Musiałbym mieć depresję permanentnąXD A tak z ciekawości, ktoś Ci tą depresję stwierdził? Jak to wyglądało?
  10. Nie powiedziałbym, że nie chce jej pomóc w jej wszystkich obowiązkach. Staram się jak mogę, choć nie zawsze wychodzi. Jak już wspominałem, nie raz wychodzi ze mnie po prostu lenistwo i po całym dniu mam dość i dużo nie pomogę. Są takie dni, gdy wieczorem jeszcze posprzątam coś w kuchni, czy na noc pozbieram zabawki żeby uruchomić odkurzacz, ale są też takie dni, że nic nie robię, a wszystkim zajmuje się moja żona. Do lekarzy to ja chodzę, w sumie to całkiem często, bo muszę. Niestety w szpitalach ostatnio też często bywam, czego strasznie nie lubię, bo potem są problemy finansowe. Do lekarzy od zdrowia psychicznego nigdy nie chodziłem. Tzn. miałem pewne pogawędki z psychologami, szczególnie w drodze leczenia otyłości, ale to raczej takie tylko gadanie pięciominutowe. Bardziej wywiad medyczny, niż cokolwiek innego. Nie dbam o siebie, to prawda. Trudno mieć czas zadbać o siebie, jak często nie mam czasu nawet zadbać o rodzinę.
  11. Nie wiedziałem, że świecenie wdziękami do aparatu nadaje klasę. W sumie to zawsze uważałem, że jest zgoła odwrotnie.
  12. Czy ja wiem... Wydaje mi się, że co innego średniak, co innego spaśluch, który 2 razy się schyli i ma zadyszkę. Poza tym moja żona bardzo się stara być dobrą gospodynią. W zasadzie cały dom jest na jej głowie. A ja w koło niej nie skacze, bo bym strop przebił.
  13. Nie wiem co nią kierowało, że zechciała zgodzić się na życie z "grubym alkoholikiem z problemami zdrowotnymi". To i tak bardzo łagodne określenie jak na mnie. Sugerujesz, że chciała być nieszczęśliwa? To prawda, że nigdy lepszej nie znajdę, bo lepszej po prostu nie ma:) Słowem jeszcze wyjaśnienia ja wcale nie zarabiam jakoś kokosów. Co najwyżej można powiedzieć, że nienajgorzej. Tylko tyle.
  14. Przepraszam, wszyscy macie rację. Dziękuję Wam za wszystkie rady i odpowiedzi. Nie powinienem się na kogokolwiek złościć.
×