Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Wygnaniec

Zarejestrowani
  • Zawartość

    4017
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

381 Excellent

Ostatnio na profilu byli

35634 wyświetleń profilu
  1. Oglądałem początek, jest film i artykuł na TVN24. To zaczęło się od tego ze Mentzen zaprosił Petru na scenę, a Patru zaczęła od pytania, czy jest on za likwidacją ZUS. Mentzen jest znany z hasła "Jestem za likwidacja PIT, CIT, ZUS, VAT, TVP" . A po ostatnich słabych meczach polskiej reprezentacji dodał do niego jeszcze "PZPN". Wiec oczywiście potwierdził, że tak i dodał ze to piramida finansową, do tego dodał ze jest za tym, by zrobić to jak najszybciej. W sumie plan polityczny konfederacji jest mało transparentny, bo oni mają teoretycznie program, ale są rozpoznawalni z haseł politycznych, który każdy sobie rzuca, a które są oderwane od rzeczywistego programu. W każdym razie Petru tutaj próbował ugrać, że z czego mają być wypłacane emerytury. Ale właśnie... Z jednej strony można tu rozpocząć merytoryczną dyskusję, a z drugiej jest to trochę populistyczne, w sensie ze sugeruje się ze ludzie nagle przestaną dostawać emerytury. I jak tu się można zachować? Bo problem z finansami ZUS'u jest realny. Gwiazdowski już lata temu mówił, że ZUS jest dofinansowany an zasadzie kreatywnej księgowości, a Gwiazdowski chyba wie co mówi, bo był prezesem rady nadzorczej ZUS. Zresztą demografia jest niebłagalna i nawet jeśli teraz wszystkie młode kobiety, które są w okresie zakładania rodzin doszedł do wniosku ze chcą mieć po 3-4 dzieci, to i tak będziemy mieć sporą dziurę demograficzną. Ogólnie to temat ZUSu jest bardzo niewygodny i musi prowadzić do konfliktów, bo jesteś w takiej sytuacji że trzeba pozbawić nas obywateli zusu jaki obecnie znamy i każdy przez to może poczuć się pokrzywdzony, a do tego można straszyć obecnych biorców ZUSu ze reforma pozbawi ich i tak nierzadko niskiej emerytury A vilarem ma się stać, bo jest to zwyczajnie kontrowersyjne i barwne... Ciekawy jestem czy będą dziennikarze pisać artykuły o "kreskach towaru Mentzena"
  2. Przypomniała mi się mi się kiedy Leszek Miler posiłkował się wierszem Tuwina, w stosunku do Palikota
  3. Mentzen recytuje w stronę Petru fragment monologu z kultowego filmu "Chłopaki nie płaczą" jako formę ataku. Myślicie ze stanie się to viral'em?
  4. Unikalne doświadczenie, jakie zdobył pisząc na tym forum . Zawsze znajdzie jakieś pytanie, na które będą mogli wspólnie podebatować. Podobno rozmowa w relacjach jest bardzo ważna...
  5. Wiesz, jak to jest ze statystyki... Według statystyk właściciel wraz ze swoim psem mają statystycznie po trzy nogi. I tak samo jest w tym przypadku. Kobiet jest trochę więcej niż mężczyzn, tylko to wynika z tego ze kobiety znacznie dłużej żyją. Do około 40 roku życia to mężczyzn jest więcej. W przedziale 20-30 lat jak sobie liczyłem na podstawie piramidy demograficznej to mężczyzn jest 100 tyś więcej. A teraz dodajmy, fakt ze kobiety są średnio lepiej wykształcone, a gdzie się zdobywa wykształcenie? W dużych miastach i tam zostają. Wiec jak ktoś jest młodym mężczyzna w małej miejscowości, to co na podryw może iść na koło różańcowe szukać 60 latki. Oczywiście hiperbolizuje, dla humoru, aż tak też źle nie jest... Ale to teoretycznie młodym kobietą jest łatwiej o mężczyznę w podobnym wieku. Choć nie zgadzam się z wyliczeniami kaspieja. Moim zdaniem liczby są z sufitu
  6. Nie myślałaś by zostać teraz do końca zycia sama? Wyobraź sobie jakie wrażenie byś zrobiła, wielu by mówiło: "że ta to darzyła swojego męża taką miłością, że dla nikogo innego jej już nie starczyło". Poza tym jak pisałaś, nie lubisz się angażować równomiernie w relacje z facetem, tylko on zawsze ma za tobą chodzić. Moim zdaniem to nie jest zdrowe. Wiadomo, że na początku jednej stronie bardziej zależy, ale potem powinno być różnie, w zależności od okoliczności. Będą momenty kiedy być może i ty będziesz musiała wyjść z inicjatywą i co wtedy? Nie wyjdziesz i stracisz relacje. A do tego popsujesz sobie nerwy ze musiałaś wyjść. To oszczędź sobie nerwów i odpuść na tym etapie
  7. A nie dopuszczasz myśli, że inni mogą mieć inaczej skonstruowane umowy? Bo tym firmą też zależy na pracownikach. Wielu z doświadczeniem nie dość ze mają wysokie oczekiwania płacowe, to jeszcze niechętnie zmieniają prace. Do już lepiej zrobić kurs, nauczyć go "klepania kodu" i zatrudnić. I jeszcze mu z pensji za ten kurs potrącać. Myślę, że tak było z moim kolegą.
  8. Zapytam się go o szczegóły, jak nie zapomnę. Dobra czas na mnie. Dobranoc.
  9. Tak serio? Napisałem to, bo kolega się dostał przez taki sposób bezboleśnie. Na pewno bardziej niż, ja gdzie odpowiadałem na niemal na wszystkie pytania prawidłowo, by dostać odmowę i to kilka razy. Tamten kolega w sumie też po automatyce i robotyce, to miał już spory kontakt z programowaniem, a mimo to sam się samodzielnie uczył jeszcze kilka miesięcy tego języka, w którym chciał pracować. A z tego co wiem, to mu tylko potrącali z pensji, tak nie wiele więcej niż średnia krajowa nie zarabiał. I to przez rok, jak nie dwa.
  10. Ciii.. Zdemaskujesz mnie. Zresztą na początku wiele osób się nie zorientowało, wiec możliwe ze nie jest to aż tak widoczne.
  11. Nie mogę. Jestem banitą, już raz zostałem wygnany z kafeterii. Dlatego się ukrywam pod kapturem.
  12. To nie jest łatwe się dostać na ten rynek, dziesiątki CV może trzeba będzie składać, większość bez odpowiedzi. Na polskim YT o programowaniu są nawet filmami, które poruszają ten temat. Wydaje mi się ze najłatwiej się dostać na ten rynek, przez firmy które oferują prace po kursie sfinalizowanym testem kompetencji. Ale potem tobie odtrącają z pensji. Jednak przed tym dobrze jest już trochę samemu się uczyć, bo trochę zajmie czasu kiedy się zacznie odnajdować w w temacie.
  13. A w tych bazach danych to używa się gita? Bo można pisać skrypty czy migracje, to wiem... My do tego używamy gita - ale tylko jakieś proste rzeczy były robione w SQL, typu usuwanie danych z tabel itp.. Ale same bazy danych to nigdy. ponad 50 letnia kobieta mnie zaprosiła na randkę. Jeszcze przed tym sondowała mnie pytaniami typu "hipotetycznie, to co gdybym cię gdzieś zaprosiła na randkę" (czy coś w tym stylu), a ja jej na to "Zdecydowanie bym odmówił" - a i tak finalnie się na to zdecydowała... W ogóle trochę dziwna była. Poza tym miała męża i dwójkę dzieci. Przykre.
×