Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Etkapetka

Kolejna ciąża po poronieniu

Polecane posty

termometr do wanny mam taki zwykly a do mierzenia temp nie mamy wcale w domu : czytałam o tych takich dotykowych i slabe maja opinie i sama nie wiem czy kupic taki zwykly hmm . wozek i lozio kupie w lutym jakos ,za miesiąc około . za oknem sypie snieg fajny klimat ale pewnie zimnoooo trzeba rajtki dziś zalozyc koniecznie . rozsmiesze Was pewnie : czy wy tez macie problem z ogoleniem myszki ? hehehehe . ja jak to robie to sobie mysle ,ze biedni sa tacy panowie z wielkim brzuchem co nie widza swego małego eheheh :) na czuja się wczoraj już goliłam .. do porodu to chyba lusterko i dawaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Choruszka Co u Ciebie? Odkąd mi napisałas o tym serduszku w poprzedniej ciąży to nie moge sie udpokoic... Jak się czujesz? Moje piersi ważą chyba tonę ;-) ogolnie sa dość duże, a teraz ;-) Mdłości mam nadal, ale nie wymiotuje. Kaszle juz mniej, ale jednak...jestem strasznie tym umeczona. Ma internecie jest taki fajny kalkulator porodu- chyba najfajnieszy -haczewski-i z niego mi wychodzi, ze dzidzia przyjdzie na świat 17 września:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mlo88 Kto jak nie ty ma sobie poradzić na porodôwce? Dużo przeszłaś,problemy ze zdrowiem,rozstanie z facetem i wszystko ogarnęłaś:)Choć człowiek boi się niewiadomego to w porównaniu z ,,problemami" poród dla ciebie będzie pikuś :) Głęboko wierzę,że sobie poradzisz bo silna kobitka z ciebie a później to już będziesz się cieszyć ze swojego Szczęścia trzymanego w ramionach. Pytałaś kiedyś o ogórki kiszone.Na stronie parenting pl.warzywa i owoce jest napisane,że ogórki kiszone dla karmiących są lepsze niż świeże(powdują wzdęcia) i zalecają je jeść. "" Asia1004 Twój synuś Filipek to istne sreberko.Mały ogrodnik z niego:).Z tego co piszesz to wszędzie go pełno i jest bardzo ciekawy świata.Mówią,że takie dzieci mają łatwo w życiu,niczego się nie boją i szybko się uczą:) Mój bratanek Filipek to też taki As:)Wszystko go interesuje,broi,zaczyna ładnie mówić i nie można go nie kochać. Mam nadzieje,że Mój jak dorośnie to też taki chłopaczek z niego będzie:) "" Wczoraj otrzymaliśmy wyniki z krwi Małego.Robią na anemię sierpowatą,nadczynność tarczycy,mukowizcytozę,fenylokoturnię i wyniki są dobre.Jest zdrowy:) W przyszłym miesiącu jedziemy do szpitala na scan stawów biodrowych.Dla Naszego synka będzie to pierwsza podróż pociągiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sista83 Super,że Panienka pięknie rośnie.już do marca bliziutko i przywitasz swoją Królewnę. Co do golenia to u mnie była masakra.Nawet lusterko za mocno nie pomagało bo ręce były za krótkie i nie sięgałam:(Na szczęście przy porodzie nie było komentarzy co do ,,fryzury"więc nie było chyba tak źle:) " Ciągle martwiąca Bidulka jesteś z tym spaniem.Już lada dzień się rozpakujesz i miejmy nadzieje,że twoje samopoczucie się polepszy i Dzidziulek choć odrobinkę da mamc****spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Dziewczyny-co do " fryzurki" przy porodzie to jak im cos nie pasuje to pielęgniarka posiada maszynki jednorazowe i podgala jak im pasuje :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choruszka
Edzia Kochana a u mnie meegggga nuddy całymi dniami siedzę w domu i tylko bym spała,wypożyczyłam sobie książki w bibliotece bo oszaleć idzie takie nudy:-) Moj mąż stwiedził,że moje piersi wyglądają jak silikony teraz to fakt:-)bo ja normalnie mam duży biust a teraz się ujędrnił i powiększył a pózniej będę go miała pewnie do pasa:-)tak obstawiam.Ja też mam mdłości ale nie wymiotuję,ogólnie wszytsko mi śmierdzi i mięso i szynki więc już nie wiem co mam jeść:-) A tak to odliczam dni do 18 lutego do wizyty wiadomo staram się mysleć pozytywnie,żę fasola w brzuchu rośnie ale czasami nachodzą mnie czarne mysli,że jednak nie ale staram się je odganiać,dobrze,żę mój mąż jest wyrozumiały bo mi samej ze sobą trudno wytrzymać:-) Kochana Ty niemysl o tym co napisałam tylko ciesz się ciążą,masz już jednego dzidziulka-z tego co pamietam:-)więc wszystko będzie dobrze zwłaszcza,że widziałaś już serduszko więc wszystko bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane ogladalismy dzis wozki i ze ja lubie szybkie decyzje,to zamowilismy piekny klasyczny wozek i porzadny Tako Dalga w promocji za 1209,takze cena dobra. Ten Roan przy nim wygladal badziewnie i jakosc nie do porownania,takze warto zobaczyc na zywo,jeszcze nad fotelikiem sie zastanawiamy do kompletu. Czeka sie ok 5 tyg takze pewnie do marca zejdzie. Xx Sista ja juz zaczynam miec problem z myszka.musze sie wychylic i ruchy zaczynaja byc ograniczone.meza bedzie trzeba zaangazowac:P Xx Tez mam noce,ze nie spie,siku i klebek mysli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Choruszka Musimy sie trzymać tej wersji, ze bedzie dobrze i we wrześniu bedziemy trzymać nasze ninunie w ramionach:-) Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie nudze sie wcale bo przy 5- latce niebardzo się da. Jest taka żywiołowa-dziekuje za nią Bogu każdego dnia. Nie mówiłam jej jeszcze o rodzenstwie bo wtedy powiedzialam i potem bardzo to przezyla co się wydarzyło... Cycuchy tez mam jak silikony, ale na zapachy nie mam wstretu- przy coreczce tak mialam, ze dezodorant musialam mieć bezzapachowy, a perfum żadnych -teraz jest z tym lepiej. Tylko jak trzymam luteine pod językiem to mnie na wymioty okropnie ciagnie:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Choruszka Ja mam kolejna wizytę na 10 lutego, ale bede pewnie u kogoś wcześniej bo bylam ostatnio taka przejęta tym, ze serduszko widzialam, ze zapomnialam przypomnieć o zleceniu kompletu badań. Robiłam jedynie tsh, ft3 i ft4-ale to dostalam od endokrynologa bo mam problemy z tarczyca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choruszka
Edzia No super,ze masz juz dzieciątko i teraz tez sie uda zobaczysz:-) no ja mam powypisywane te wszystkie badania i aż mi slabo jak sobie pomysle,bo mdleje przy pobieraniu krwi:-)no ale cóż zrobić jak mus to mus:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milla5
Ja jeszcze 5 dni temu byłam najszczęśliwszą kobietą, bo byłam w 11 tygodniu ciąży. 21.01.2014r jechałam do lekarza na badania z myślą jak duże jest już nasze dzieciątko i że niedługo będzie kopać. A u lekarza coś zaczęło iść nie tak. gdy robił USG długo nic nie mówił i pojęłam, że coś jest źle. On powiedział, że półtora tyg. wcześniej maleństwu przestało bić serce. Świat mi się zawalił i płakałam ciągle, nawet teraz jak to piszę. Lekarz powiedział, że mozemy starać sie ponownie za 3 miesiące. Ja jednak obawiam się, ze ponownie będą problemy, ponieważ dlugo sie staraliśmy i trzeba było sie leczyć. Niestety moj organizm nie produkował jajeczek i obawiam się, że się to powtórzy. Bardzo chcemy mieć dziecko, ale z drugiej strony boję się, że nie dam rady tyle czekać, ponownie sie leczyć, ponownie jeździć do lekarza i usłyszeć to samo. Boję się, że kolejna ciąża, jeśli sie uda to będzie wielkim stresem a nie radością jaką była ta pierwsza. Z tym nie umiem sobie poradzić, jednak po tych kilku dniach, bo po prawdzie od zabiegu minęły 3 dni, zaczęłam przynajmniej ponownie pragnąć dziecka. Czuję jednak, że nie mogę go już nazwać jak chciałam, bo tamto umarło:( Każdy wokół mówi, że to tylko poronienie, ale chyba wszystkie odczuwałyście lub odczuwacie to bardzo głęboko i nie jestem w tym odosobniona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxpatxxx1
Laski? Jestem w 19/20 tyg ciąży...od rana co kilka godzin pobolewa mnie brzuch troche jak na okres... to normalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xxxpatxxx Z tego co rozmawialam z lekarzem to takie pobolewania sa normalne, jak to okreslil, w koncu to ciaza...Poki bole nie sa ciagle i bardzo silne,to nie ma sie czym martwic, ale jak sie czujesz niepewnie to moze przedzwon do lekarza czy cos. Albo sprobuje nospe xx Milla5 Przykro, ze pojawilas sie na forum z powodu poronienia, ale badz dobrej mysli. Ja co prawda nie mialam problemow z zajsciem w ciaze, udawalo sie od razu, ale przez to tymbardziej zastanawialam sie czemu 2 razy w 8 tyg poronilam...Jednak nie poddalam sie, zrobilam badania, z ktorych nic nie wyszlo i postanowilismy probowac po raz trzeci. lekarz nie mowil ile mamy czekac,bo organizm byl gotowy i ja tez, bardziej mnie dobijalo czekanie na ciaze i w 3 cyklu sprobowalismy i teraz jest 24 tydzien i synus kopie. Jestem dobrej mysli od poczatku, bralam duphaston i acard biore caly czas,wiadomo,ze boje sie jak to bedzie, ale raczej staram sie wypierac to myslami, ze sie uda, takze trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj sie,strach,wiadomo,zawsze jest,ale daj sie mu zdominowac. xx Reszta dziewczyn, sorki, ze tak wczesniej tylko o sobie i o tym wozku, ale bylam w biegu i strasznie podekscytowana. Dobrze,ze u was wszystko ok. xx Ciagle martwiaca, dasz rade, jeszcze troche!! xx Sista, dobra pizza nie jest zla, ja czasem popelniam grzech paru lykow coli i moj maz nauczyl sie robic ciasto na pizze, wiec co jakis czas sobie pichcimy;) xx Czeka mnie test obciazenia glukoza...czekam z niecierpliwoscia:P xx A dzis jadziemy do znajomych i przy okazji pobuszuje w Smyku za jakimis ciuszkami dla mojego malego faceta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Witaj Milla5 tak mi przykro że i Ciebie to spotkało;(( mi za chwilę też minie rok od takich przykrych wydarzeń ale prawie w tym samym czasie będę rodzić :) , teraz jest Ci ciężko i nawet nie myślisz o ponownym zajsciu w ciąże zapewne,szukasz odpowiedzi dlaczego to sie stało?potem przyjdzie złość na przemian ze smutkiem a potem przyjdzie wielkie szczescie:) zobaczysz ani się obejrzysz uda Wam się ponownie,jednak całą ciąże będziesz myśleć i obserwować swój organizm czy wszystko jest dobrze,ja zaszłam po 4 miesiącach w ciąże i powiem Ci że nie dowierzałam że może być dobrze czasami myślałam że zwarjuję od tego myślenia.....Głowa do góry!jesteśmy tu dla Ciebie:) więc pisz do Nas x Moonizet Dzięki:)) sprawdzam właśnie torbę szpitalną czy wszystko mam:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mlo88
Akinom3 dziękuje :) to miłe że ktoś wierzy we mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Edzia Ciągle martwiąca Dobrze, ze napisalas to co napisalas bo sądziłam, ze ja jestem jakąś nienormalna.. Tez myślę i myślę i myślę i juz sama sobie rady nie daje. Boję sie strasznie, tym bardziej jak sie pojawiają nowe wpisy o niepowodzeniach...:-( Milla5 Zobacz ile nas tu jest- wszystkie nas połączyła taka sama tragedia... Musisz wierzyć, ze się uda i jeszcze bedziecie mieć malenstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Edzia to myślenie nie minie już przez całe życie:) ja jak zobaczyłam dwie kreski na teście to ucieszyłam się mega ale tylko na moment potem pokazałam test Mężowi który już całkiem ostudził moją excytację że będzie się cieszył dopiero jak zobaczy pukające serduszko i mnie najgorsze czyli te pierwsze 3 miesiące,i tak też było On ucieszył się na badaniu USG i wreszcie uwierzył że Nam się udało a ja?ucieszyłam się na chwilę i znowu myślenie,trochę więcej nie takiego śluzu już wariacja,trochę ustąpiły mdłości już warjacja a obiecałam sobie że jak zobaczę serduszko to już będzie tylko lepiej...potem około 20tyg wszyscy piszą już że czują ruchy Dzieciątka a ja nic nie czułam (pewnie że mam troszkę więcej tłuszczyku na sobie:) dopiero 23tc poczuliśmy kopniaczki:) uspokoiłam się oczywiście nie na długo bo jak kilka godzin nic nie czułam to co?chyba wiesz:) WARIACJA:D i teraz jest juz 37t i 6dni i myślę i Modlę się o szczęśliwy poród żeby Mała była dotleniona,zdrowa,żeby nie było żadnych komplikacji przy porodzie .... a potem jak wrócimy do domu to zacznie się myślenie czy dam radę:) i uwierz mi skarbie tak już do końca życia:D ale z pozytywniejszym nastawieniem trzeba:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Edzia Ciągle martwiąca Widzisz, ja przy pierwszej ciąży nic, a nic się nie martwilam. Nawet strony z chirobami w swojej książce o ciazy- opuszczalam bo czułam, ze mnie to nie dotyczy. Nawet jak musialam brać zastrzyki na rozrzedenie krwi i mialam podejrzenie o zatrucie ciazowe bo puchlam juz w połowie ciąży to i tak wiedzialam, ze bedzie dobrze i córeczka zdrowa bedzie-od dnia testu wiedzialam, ze to corcia, to tak zmieniając ciut temat. Od urodzenia minęło 5 lat -w tym czasie wokoło mnie bylo duzo poronien..potem ja zaszlam w ciąże i od samego początku panikowalam pewnie przez to, że tyle się tego zlego słyszy wokoło... No i stalo się -tez mi nie bylo dane wtedy uridzic. A teraz jak znow Bozia dała nam iskierke to boję się jak cholera. A jeszcze jestem od momentu owulacji chora... Antybiotyki niewiele dały... Jak szlam po raz drugi na usg to okroooopnie się bałam i tak jak Ty obiecalam sobie, ze jak serdusio zobacze to się uspokoje no i na chwilę tak było, ale sie znowu panika zaczyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczynki jak tam nastawienie :) ? ciagle martiwiaca i agnik jeju Wy już na wylocie .. :)) zaraz będą dzieciaczki na swiecie :) my dziś zaliczyliśmy kosciolek później obiad i agata meble ( ogladalismy lozeczka i wozek i fotelik dużo się naczytałam aby nie kupować fotelika byle s**tu bo bezpieczeństwo najważniejsze maluszka ) potem ikea i pare inspiracji : mala dostałam lampke do pokoju . w nocy prawie nie spaalam :jak nie bolace biodro to malutka kopala jak nie kopala to siku 4 razy w nocy i plecy bolace później jeszcze haha :) ale i taknie zamieniłabym tego stanu nigdy nigdy :) azja jak tam malutki ? Karola co u dzidzi ? dokazuje ? xxxpatxxx1 mi tez się zdarzaly jakies tam pobolewania i nadal się zdaarzaja : jak mocno dokuczają to nospe biore . Milla5 bardzo mi przykro - daj sobie czas i uda się zobaczysz - będziesz za jakiś czas pisać ze sa 2 kreski na teście :) choruszka i Edzia jak tam _ stresujacie się kochane nadal ? wiem jak to jest : na początku dziennie się bałam a teraz jak mala nie kopie ale przed kazda wizyta mysle czy na bank wszystko z malutka jest ok . tak już zostanie chyba na zawsze ;) a my jutro zaczynamy 31 tydzień .. niby kompletujemy wyprawke i czuje mała w sobie i widać ją a szok mam ze jestem w ciąży jejej smieszne co ? :) jak pojde rodzic to chyba jakos to do mnie dotrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jalinka
W środę 22.01 dowiedziałam się, że moje dziecko nie ma szans, żeby się urodzić. Słabnące tętno, jakiś dodatkowy zarys na usg, coś w kształcie dodatkowego pęcherzyka - lekarz powiedział, że coś poszło nie tak przy zapłodnieniu, niedopasowanie chromosomów... Mam 27 lat, to moja pierwsza ciąża i wielkie związane z nią nadzieje... Gdy powiedziała mężowi, że jestem w ciąży płakałam ze szczęścia, tak bardzo chciałam tego dziecka. Przy pierwszej wizycie wszystko było ok, nawet widziałam jak serduszko bije... a na drugiej szok... 8tc i dziecko ma 4,5 mm i zanikające tętno.. Lekarz kazał mi czekać do 4 lutego na wizytę i jeżeli ie będzie samoistnego poronienia poda mi leki na wywołanie.. To czekanie mnie zabija, świadomość, że moje dziecko umiera, nie jakiś tak zarodek, ale moje dziecko... A jeszcze tydzień temu taka szczęśliwa weszłam do sklepu z dziecięcymi ubraniami.. tylko rzucić okiem.. teraz czuję, że już nie mam nic... to straszne tak czekać :(( dobija mnie fakt, że mąż stara się być silny.. ale widziałam jak przestawiał pudło z wódką z naszego wesela... jak się zorientował, że go zobaczyłam powiedział " to miało być na chrzciny..." i oboje płakaliśmy.. dodatkowo termin miałam wyznaczony na dzień urodzin męża... masakra... staram się jakoś żyć, ale nawet do pracy boję się iść... bo co jak poronię w pracy? nikt oprócz męża i moich rodziców o ciąży nie wiedział... planuję jutro iść do rodzinnego po l4, bo nie jestem w stanie oglądać kobiet z dziećmi... dodam, że mój gin umówił mnie na 4.02 bo ten tydzień jest na urlopie.. jakby się coś działo mam jechać do szpitala z betahcg (odbiorę jutro wyniki) i zdjęciami usg... heh... boję się.. chciałabym, żeby już było po, żebym mogła w końcu odpocząć... zresztą ciągle mi się śni moje dziecko... wszystko mi mówi, że to chłopiec.. i ta ciągła niepewność: jeszcze żyje czy już umarło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agniesia19831
Milla5 i jalinka - dziewczyny trzymajcie się. Ja poroniłam w czerwcu. Tylko ja nigdy nie widziałam serduszka. Nie słuchajcie tych co mówią że to tylko poronienie....nic nie wiedzą na ten temat. Zresztą może to mówią w dobrej wierze, nie wiedzą co powiedzieć. Musicie to przeżyć, przepłakać i wtedy podjąć decyzję co dalej, nic na siłę. Ja po zabiegu miałam straszną ochotę żeby nie czekać, od razu starać się o dziecko. Teraz ochłonęłam, czuję się lepiej, biorę witaminki i się nie zabezpieczam....Prędzej czy później musi się udać. Pewnie kolejną ciąże stale będę się bała, przeżywała, a już na pewno do 3go miesiąca. Tak jak dziewczyny tutaj. Ale one dają mi siłę i nadzieję, że będzie dobrze. I wam też się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Hej Sista to się tak mówi na wylocie ;) a te tygodnie im bliżej tym bardziej się ciągną;P i zaczynają się zewsząd pytania: i jak tam ? Dzidziuś gotowy do wyjścia? no i jak tam?ile jeszcze zostało? i jak tam czujesz już coś? i jak tam itd :) sama nie długo tego doczekasz to strasznieee irrrrrytujące:) a nam nic nie pozostaje jak cierpliwie czekać:) Patrzę w kalendarz to faktycznie już tuż tuż i ciągle próbuje wyobrazić sobie scenariusz mojego porodu ale nie umiem:( ;/ jakoś tego nie idzie przewidzieć.....ani sobie wyobrazić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siska9
Jalinka bardzo mi przykro, że to Ciębie spotkało ale jeśli mogę coś poradzić to nie czekaj do lutego bo to cały tydzień! Idź jutro do innego lekarza na konsultacje bo znam przypadki, że serduszko na USG nie biło a na kolejnej wizycie wszystko było OK. Jeśli ciąża obumarła, czego z całego serca Ci nie życzę, to z tego co się orientuję również może być dla Ciebie niebezpieczne. Nie czekaj więc, tylko pędź jutro do gina. Trzymam mocno za Was kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siska9
Kochane mam pytanie. Czy któraś z Was robiła badanie genetyczne płodu między 11 a 14 tygodniem i dowiedziała się wtedy o płci dziecka? Czytałam, że jest to możliwe ale to chyba trochę za wcześnie...hmmm Jak w ogóle wygląda to badanie? Aaa i jeszcze mam zrobić test Pappa:/ Robiłyście go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mlo88
hej kobitki :) u mnie już łóżeczko złożone komoda złożona, jutro ostatnie pranko zrobić muszę bo dziś była na centrum i moja mama zaszalała trochę :P wózek zamówiony jest już w drodze ( chyba) jeszcze tylko wyprzątam mieszkanie i nic więcej nie robię. We wtorek wizyta, najpierw echo muszą zrobić dokładne pomiary mojej kruszynki i będę wiedziała coś więcej na temat porodu. Jakoś tak dziwnie się czuję, myśląc o tym że już zaraz będę miała dziecko, po tylu latach czekanie. Wczoraj miałam kiespki dzień :( tysiąc myśli w głowie, i mega tęsknota mnie dopadła, miałam jechać do znajomych na urodziny ale podarowałam sobie bo oni już jakiś czas się starają i nie może zajść ta dziewczyna w ciąże w ogóle ma dziwne podejście, tak jakby nie chciała dziecka, a znowu ten kolega tak zwiesza się na moim brzuchu że źle się z tym czuję :( xx dziewczynki co u Was ?? jak maluszki ?? i jak brzuchatki ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choruszka
sista83 No ja staram sie myśleć pozytywnie no ale wiesz jak ciężko z tym bywa:-) super,że już jesteś tak wysoko ten czas leci jak szalony. pozdrawiam i ściskam Dziewczyny ktore do nas dołączyły trzymajcie sie kochane musimy być dzielne i myśleć,że nawet po najgorszej burzy wychodzi słońce prędzej czy pózniej ale zawsze jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Sista83 Oj stresuje się i to strasznieeeee -zwłaszcza jak czytam nowe wpisy o tym, ze się nie udało... Ze widziała serduszko, a potem...:-( Nie moge juz wchodzić na to forum bo jak przeczytałam wpis JALINKI to nie moglam złapac oddechu z nerwow,a nowych dziewczyn ze swoją tragedią - niestety przybywa... Choruszka Bede tu zaglądać tylko raz na jakis czas- to dla mojego zdrowia psychicznego wiec ttrzymaj -cie się zdrowo i do "usłyszenia";-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Milla5, nie myśl o tym dziecku które straciliście jakby umarło - pomyśl że ono tylko zmieniło datę swojego przyjścia na świat. x siska9, mi lekarz w 13 tc powiedział że na dzień dzisiejszy wygląda mu to na dziewczynkę - ale ciuchow nie kazał kupować. Potem na kolejnym USG połówkowym w 20 tc potwierdził. Jest to normalne USG jak każde inne, ale skupia się na sprawdzeniu czy są wszystkie narządy, rączki, nóżki itp. Mierzą też przezierność karkową (NT). Test pappa też robiłam choć nie było wskazań, tak dla swojego spokoju, choć pewności żadnej on nie daje. x Po poronieniu strach zostaje na zawsze - czy to 6tc, 16 tc czy 36 tc :-( To już nie minie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jalinka, tak przykro mi "slyszeć"Twoj smutek i zal. Czas leczy rany. Zaczniesz dopuszczać do głosu rozsądek, Proponuję Ci iść jak najszybciej do innego lekarza. Co lekarz powiedział an pierwszej wizycie? kiedy byla pierwsza wizyta? Jestem z Tobą myślami!!! Pisz jeśli tylko to pomoże!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny ktore doszly , jeszcze Wam sie uda. Przykro mi ze i was to spotkalo ale musicie wierzyc ze i wy nie dlugo zobaczycie dwie kreseczki na tescie a potem urodzicie zdrowe dzieciaczki. A u mnie w domu istny szpital. Wszystkie dzieci chore i na zmiane z nimi biegam do lekarza. Najgorzej mala bo ma zapalenie oskrzeli i bidulka dostaje zastrzyki. Lekarka chciala ja polozyc w szpitalu ale wyblaagalam ja zeby troszke z tym poczekala. A mala mimo ze tak chora to i tak dzienie to wszystko znosi i jest naprawde grzeczna i spokojna. Trzymam kciuki za te co lada moment zostana mamusiami z dzieciaczkami w ramionach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×