Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Etkapetka

Kolejna ciąża po poronieniu

Polecane posty

Gość ututu123
Nika, no to dobrze, relaksuj się i odprężaj :) EDZIA- ale pewnie miałaś przeżycie z tym cc... nabieraj sił aby móc w pełni cieszyć się Syneczkiem :) dobrze że wszystko jest ok, jesteście zdrowi a to najważniejsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choruszka
Nika ututu Dziekuje kochane za porady,dzisiaj byla polozna i zaqpisala mi tabletki na zapalenie i oklady z kapusty kazala robic:)wiec od jutra dzialamy z kapusta mówiła,ze śmierdzi niemiłosiernie ale coz zrobić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
CHORUSZKA - ale na pewno ta kapusta pomoże, moja siostra też miała zapalenie i gorączkę. To pewnie przez ten nawał mleka a maleństwo jeszcze tyle nie zjada i tak mi się wydaje że to może tak działa. Ja nie ściągałam pokarmu, bo się w sumie bałam że właśnie będą bolały jeszcze gorzej jak się będzie za dużo zbierało. Mnie to na pewno wtedy przewiało, aż ciężko mi było wziąć dziecko na ręce bo się bałam że ją upuszczę. Trzymam kciuki żeby jak najszybciej odpuściło i żebyś mogła się cieszyć Wami :) będzie dobrze :) NIKA - kilka dni do terminu, teraz czekamy na Twoje pozytywne wieści... a potem? Która z dziewczynek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Emilia Kalina Trzymam kciuki za wizytę !!Na pewno będzie pięknie bijące serduszko ,a jak w ogóle się czujesz ?Daj znać po wizycie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agniesia19831
ututu pomiziałam. dzisiaj jakoś spokojniej, ale tak ogólnie to czuję pukanie kilka - kilkanaście razy dziennie.Najlepiej jak leci muzyka. Wczoraj sie śmiałam bo jechałam do pracy i w samochodzie leciała piosenka Kasy "Złamę ci serce w mieście Kielce" i wtedy dziecko zaczęło fikać jakby wiedziało że specjalnie do Kielc pojechaliśmy je zrobić ;-) Czasem się śmieję, że mały scyzoryk urośnie ;-) Wizyta za tydzień w piątek, juz nie mogę sie doczekać. Jeszcze muszę badania zrobić, znów kłucie, bleeee jak ja tego nienawidzę. Ale trudno odwrócę głowę i przetrwam. Ogólnie bardzo mało brzuszek mi widac, w luźniejszej bluzce nic prawie nie widać, ale co tam, pewnie potem nadrobi. Przybyło mi 4kg niecałe, a jestem w 20 tygodniu. Chyba jest ok, mam nadzieję że nie mało. Ututu a jak z malutką? Widzę, że wzorowa z ciebie mamusia ;-) Emilia Kalina musi być dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
Agniesia - a tam wzorowa, czemu? ;) dwa dni to Nadia była nie do wytrzymania, zero snu prawie, a dziś to i na rękach nie chciała być... strasznie jej się ulewało i jakaś niespokojna taka, ale na szczęście po kąpaniu poszła spać. Jakoś się siebie uczymy jeszcze i tak będzie zawsze :) tłumacze jej jak już opadam z sił że nie wiem co się dzieje, że chcę jej pomóc ale nie wiem jaka ona patrzy i słucha jakby rozumiała i taka słodka się wtedy robi :) i mama dostaje dodatkowych sił :) Agniesia - teraz to już z górki poleci, już jedna połowa zleciała :) jeszcze pół, a może mniej i weźmiesz maluszka na rączki :) ciekawe kto tam mieszka pod Twoim serduszkiem :) i teraz brzuszek też zacznie rosnąć pewnie jak szalony :) super też że czujesz dzidziusia, człowiek od razu spokojniejszy się robi jak maluszek fika :) może jutro będzie miała lepszy dzień skoro śpi ładnie :) i martwi mnie jeszcze tylko to że mój M ciągle narzeka że nie ma czasu na nic, dziś samochód sprzątał a ja tańcowałam z małą bo on mówi kiedy ja to mam zrobić. Ale że ja przez ostatnie dni zjeść spokojnie nie mogłam to już nie widać... owszem, pomaga, zajmie się nią ale to tak na czas wtedy wszystko robię... mógłby pracować na pierwsze zmiany ale niestety... całe popołudnie jesteśmy same... bawienie, kąpanie, usypianie... wszystko ja... a jak ma wolne to ma mnóstwo spraw że nie ogarnia więc dla mnie już w ogóle brakuje mu czasu... ahhh :/ :( i ta teściowa... brrr... przychodzi raz dziennie ale wiecie co, zaczęła przychodzić jak do siebie, nawet nie puka!! No w głowie się nie mieści, nic jej nie powiedziałam bo się zaraz obrazi bo pare dni temu focha walneła, ale powiedziałam połówkowi, nie wiem czy coś z tym zrobi... A i dowiedziałam się że tyłek mi obrabia do sąsiada ale to już jakiś czas temu. I jak mój M zapytał czy się wybiera w styczniu do PL bo chcemy małą ochrzcić to ona powiedziała że NIE WIE!!! Chora jest jakaś normalnie... aż nie chce mi się myśleć jakie te chrzciny będą z nimi... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
EMILKA - kochana daj znać jak po wizycie, jejku mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Mocno trzymam kciuki za pozytywne wieści od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agniesia19831
Ututu u mnie też problemy z teściami, właściwie pseudo teściami. Powiedzieliśmy im wreszcie o dziecku i jedyne co usłyszeliśmy to co ze ślubem, kiedy ślub itp. Odpowiedzieliśmy że nie wiemy i to nasza devcyzja. No ale jak to tak nie można, dziecko musi mieć matke i ojca itp. Powiedziałam, że matkę i ojca i tak będzie miało, no ale to przecież co innego.... Szkoda gadać. Nikt sie nie zapytał jak ja sie czuję, czy nic sie nie dzieje, czego my chcemy. Nic. Tylko kurna ślub. Bo przecież co ludzie powiedzą. A mnie szlak trafia. W Boga wierzę, ale powiem wam, że coraz częściej odrzuca mnie od kościoła katolickiego, a do ślubu nie zamierzam isc bo inni tak chcą, albo to będzie moja decyzja, albo żadna. No to wygadałam się....łatwo nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Edzia Dziewczyny, od piątku jesteśmy w domku:-) Jutro się odezwę. Napiszę co i jak,mam nadzieje, ze Lulek mi da;-) Jest straaaasznie kochany i taaaaki sliczny. Modliłam się o zdrowe dzieciątko,a Bog dal.i.zdrowe i cudne:-) Moze nieskromnie się wypowiadam,ale nawet na porodowce Lulu był ulubiencem i gwiazdą ;-) Agniesia- z tą wagą to ja szłam podobnie jak Ty,również malutko,a juz tyg dużo bylo i tez się martwilam,a w ostateczności przytyłam tylko 10 kg dokładnie, teraz nie wiem ile ważę bo bateria w wadze padła :-D Emilia -kalina - jak po wizycie? Oby i Tobie się udało, życzę tego bardzo mocno. Nika,juz na porodowce? Choruszka - ja takiego wstrząs. Dostałam jak się wykapalam po cc po.corce,nikt nie powiedział, ze rany moczyć nie wolno ptzrz 6 tyg. Tzn w wannie,pod prysznicem mozna chwile. Teraz nam to uswiadomili.przed wyjsciem. Czekam na dziecko - jak u Ciebie z dzieleniem miłośći.między dziecmi? Moja córcia trochę czuje się odrzucona mimo ze jej tez poświęcamy czas. Całuje Lulka,przytula,ale tez chce leżeć zr mna w łóżku i sie tulic ciagle...bidusia moja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Agniesia Masz rację kochana nie słuchaj nikogo tylko swojego serca.Ja z moim mężem jestem 16 lat a po ślubie dopiero 6 i nie żałuję że tak póżno się pobraliśmy.W sumie ta cała ceremonia też nie była nam potrzebna do szczęścia To życzenie babci męza przed śmiercią .?Wychowywali go dziadkowie oboje już nie żyją cudowni ludzie kochałam ich bardzo no i babcia tak bardzo chciała żebyśmy się pobrali i dla niej to zrobiliśmy potem w sumie też uznaliśmy że już chyba czas .Nigdy w życiu nie wyszłabym za kogoś tylko ze względu na gadanie ludzi skoro jest wam dobrze i jesteście szczęśliwi to nic więcej nie brakuje.Ja też jestem osobą wierzącą nie praktykującą bulwersujące jest to co teraz się dzieje i omijam kościół po przyjęciu syna a w sumie w trakcie przygotowywań doznałam szoku jakie księza mają wymagania i jakimi są ludzmi bo przecież to też ludzie.To długa historia do pisania i myślę że nie każdego moze interesować albo wzbudzi niepotrzebny temat każdy ma swoje zdanie i sumienie pewnych rzeczy nie rozumię np.koleżanka jest po rozwodzie maz ją zdradzał dlaczego ona nie może iść do spowiedzi w zasadzie może al;e nie dostanie rozgrzeszenia i mój proboszcz uważa nawet że nie powinna dzielić sie opłatkiem dla mnie to jest chore może ją powieśmy bo tak Boga obraziła tym rozwodem.Ach wkurzyłam się jak sobie przypomnę jego drwiący uśmieszek i te słowa miałam też przykrą sytuacje przy chrzcinach syna mój mąż nie jest jego biologicznym ojcem a ksiądz koniecznie chciał na chrzcie tatę tylko skąd go wziążc jak poszedł w długą?jego to nie interesowało musiałam sporo posolić żeby się uciszył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Edziu Kochana ty moja tak się cieszę!!Już w domku jesteście ja też nieskromnie powiem że moja robiła furrorę ze swoimi włosami ma do bródki i teraz też jej urosly nic się nie wytarły jak tak dalej będzie to czeka nas niedługo fryzjer hi hi hi.No u mnie z tą miłością jest tak mój syn choć kawał chłopa już licealisty ale też potrzebuje miłości oczywiście rozumie na pewno więcej niż twoja Emilka .Nie ma co się dziwić zawsze ona była na pierwszym planie to może teraz czuć się trochę z boku mimo że ty będziesz się starać by tak nie odbiera ła tego,jest jeszcze malutka mimo wszystko .A mój syn to inna sprawa on nie potrzebuje już aż takiej uwagi bardzo mi pomaga i wie że teraz Julka jest najważniejsza oczywiście pod względem opieki bo jemu już pupci nie muszę podcierać nie sądzę żeby czuł się jakoś odtrącone chociaż są rzeczy które zawsze robiliśmy w trójkę a teraz ja po prostu nie mam czasu .zawsze co weekewnd wyszukiwał film,albo szliśmy do kina jak w zegarku zawsze wiedzieliśmy że tak spędzimy sobotę kino ,jakieś żarełko dobre a tera nie bardzo możemy iść we czwórkę .Wszystko się unormuje Emilka się oswoi z Luluszkiem i będzie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Jak napisałam tera jak jakaś buraczka prostuję miało być teraz dobranoc mamuśki , brzuchtki i staraczki :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
EDZIA -super że już w domku :) jak się czujesz? Dochodzisz do siebie? Ja chyba za wcześnie zaczęłam się forsować bo boli mnie szew z jednej strony... aż mi spodnie przeszkadzają... może minie. Córeczka na pewno powolutku oswoi się z obecnością braciszka :) powolutku a się odnajdziecie :) Powiem szczerze że i moja NADIA była taką gwiazdeczką jak się urodziła. W szpitalu wszyscy zachwalali że jest urocza i taka kruszynka :) i bardzo zachwalali jej imię :) CZEKAM NA DZIECKO - kochana jak buzia Julki? nie zapytała czy zginęły różne krosteczki? U mnie zaczyna się w końcu jakoś normować spanie, tzn wraca do stanu przed brakiem snu :) ni się cieszę, bo naprawdę, jak na 5 tygodni to ona prawie w ogóle nie spała... CHORUSZKA - jak sobie radzisz? Pewnie świetnie. Jak Twoje zapalenie? Mnie w nocy znowu szczypały, jak Nadia ssała to jakby mi ktoś szpilki wbijał, a ona jeszcze tak mocno ssie na początku że szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
nika - chodzisz jeszcze? czy za chwilkę już się dowiemy że leneczka jest już z tobą? czekam z niecierpliwością na wieści :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
utut Witam kochana buziak Julki zdrowy ,gładki i pultaśny pomogły glutki myślę że to może od choroby ją tak wywaliło wtedy.U nas ze spaniem do kitu raz potrafi 5 godzin pod rząd w dzień przespać a raz tylko drzemie po kilkanaście minut nawet na spacerze a się wierci.Nie wiem na czym to polega i na pewno tak małe dzidzi powinno spać więcej wtedy jest marudna zaraz głodna za szybko jej dam to boli brzuszek.Staram się aby miała regularny tryb tzn.Spanie jedzonko kąpiel ale tak nie idzie przez to że nieraz w ogóle nie śpi .Może masz jakiś cudowny sposób ?Jutro mamy badanie bioderek i jeszcze w tym tygodniu szczepienie bo ostatnio dokturka nam przesunęła ze względu na tego wirusa co miała.Ogólnie jest kochana taka nasza chichotka wszystko wokół niej się kręci :)A u ciebie co tam?ucałuj Nadię od cioci z forum:)Idę bo moja już skwierczy znudziło się leżenie to trzeba ponosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choruszka
Ututu No niby sobie radze ale przeraza mnie,ze po 2godziny siedzę z mala przy cycku a ona za chwile jest glodna,mysle nad przejściem na mleko modyfikowane bo chyba tego pokarmu nie mam za dużo jak ona jest taka glodna. Edzia super,ze juz jesteście w domku,bardzo się cieszę :)odpoczywajcie i nabierajcie sil!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Choruszka tak czasami jest. Moj synek tez jak sie urodzil to tylko lezalam z nim a on przy cycu. Myslalam, ze sie nie najada a on poprostu potrzebowal mojej bliskosci. Jezeli Twoja niunia ladnie przybiera na wadze to spokojnie taki urok maluszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pełna_Nadziei_1
Dziewczyny nawet nie wiecie jak dodałyście mi otuchy. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama. Gratuluję wszystkim mamusią :) Mi właśnie mija trzecia miesiączka po poronieniu i chcemy się zacząć starać o dzidziusia. Zaczęlibyśmy starać się już po ostatnim okresie ale mama dostała półpaśca a mieszkamy razem i jak to ja zaczęłam panikować. Ehh... ciężko było. A teraz bardzo się boję. I tak bardzo chciałabym by nam się udało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
choruszka asmana ma rację!jal mała przybiera ci na wadze to jest wszystko ok u mnie julka nie przybierała i dlatego była decyzja o dokarmianiu mm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nika_82
Od rana jestem w szpitalu. Zostawili mnie, bo mało wód jest - myslalam że utule dziś Lenke ale się przeliczyłam... Pochłonęłam"kroplówe", skurcze porodowe są (mega bolesne co chwilę i z bólami krzyżowymi) ale rozwarcie nadal tylko max. 1cm :-( Przenieśli mnie na patologię ciąży i wlaśnie jem śniadanie i zwijam się z bólu... :-( Chyba nie zasnę mimo ogromnego zmeczenia... Pomódlcie sie o jakiś cud żeby rozwarcie sie zrobiło w nocy lub nad ranem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agniesia19831
Nika trzymaj się, będzie dobrze. Szybkiego rozwiązania ci życzę i bez komplikacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
nika myślę kochana że do jutra urodzisz jak masz takie mocne skurcze życzę ci tego.nie znam się za bardzo z tego co rozumię to rozwarcie nie postępuje?może jak w nocy lub nad ranem nie urodzisz to zrobią ci cesarkę moja kumpela właśnie tak miała rozwarcie nie postępowało a były bóle.nie martw się życzę ci teraz mega siły i pomyśl że kruszynka już się przeciska na świat tylko musisz wytrwać te najgorsze chwile .trzymam kciuki i powodzenia kochana mam nadzieję że jutro odczytam miła informację o nowej dzidzi z forum leneczko czekamy na ciebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
NIKA - KOCHANA TRZYMAM MOCNO MOCNO KCIUKI ŻEBY POSZŁO JAK NAJSZYBCIEJ :) ALE SIĘ CIESZĘ ŻE TO JUŻ :) a niestety boli, ale już prawie masz swoje szczęście w ramionach :) wszystko będzie dobrze :) często masz te skurcze? Krzyżowe... masakra, jeżeli to to co mnie bolało... bo nie wiem... ciekawe dlaczego czekają skoro masz takie bóle. Ja miałam skurcze co 5 minut a czasem nawet jeden nie puszczał a już kolejny i rozwarcie na 5 cm... ale niestety decyzja o cesarce zapadła wcześniej. AGNIESIA - ze ślubem masz rację, dla siebie podejmuje się taką decyzję a nie dla kogoś bo gadają. A i bez tego można być szczęśliwszym niż na siłe się uszczęśliwiać. CZEKAM NA DZIECKO - no to mamy ze spaniem podobnie... moja Nadia ma tak samo, jest tak że potrafi przespać ze 4 godziny i nic ją nie rusza, nawet wirowanie pralki, a jest tak że tylko przejdziesz obok i się budzi, i tak co chwilę, przyśnie i pobudka i już nie ma spania. Sama się zastanawiam czym jest to spowodowane. Dzoś zasnęła mi jakąś godzinę temu, ale w dzień spała 3 godziny bez przerwy co było sukcesem. Jutro mamy w domku wizyte, zobaczymy ile kruszynka waży bo już nie taka leciutka ;) a rośnie w oczach po prostu, co chwilę odkładam jakieś ubranka bo za małe. Ja miałam tyle dobrze że wszystkie ubranka były za duże więc musiał mi połówek dokupić po kilka takich malutkich, a teraz te na 56 robią się za małe już więc jestem ciekawa ile ma cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
CHORUSZKA - kochana nie rezygnuj, nie poddawaj się. Ja miałam i teraz też czasem mam tak samo. Z małą potrafię siedzieć godzinę i jeden cyc nie wystarcza. Ale pokarm jest, przybiera ładnie na wadze więc tak już się karmimy. Może poczekaj jeszcze troszkę, zobaczysz, może się unormuje, malutka ma dopiero kilka dni, może dajcie sobie troszkę czasu. Oczywiście to Twoja decyzja, jeżeli uważasz że tak będzie lepiej to jak najbardziej podejmij taką decyzję. Ale może warto poczekać jeszcze troszeczkę? Główka do góry kochaniutka i ucałuj Lenkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
Pełna_Nadziei_1 - przykro mi że również musiałaś przejść przez tą tragedię... ale jestem pewna że i u Was zaświeci słoneczko i już niedługo doczekasz się swoich upragnionych dwóch kreseczek a zanim się obejrzysz weźmiesz szczęście w ramiona :) życzę mnóstwo wiary i powodzenia w staraniach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety dziewczyny - Lenka nadal w brzuszku... :-( w nocy skurcze byly co 5-7 min jeszcze a teraz skurcz raz ma jakiś czas... :-( na obchodzie stwierdzily ze nawet mnie dzis nie będą badać, bo po co... No chyba ze zaczna sie regularne skurcze albo odejdą wody... A jak nie to jutro balon a pojutrze znowu kroplówka... Masakra!! Aż mi się plakac chce ze musze tu bezczynnie siedziec... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
Jejku NIKA, strasznie długo Cię trzymają... mimo skurczy i wogóle przecież mało wód masz... troszkę kiepsko... modle się żeby rozkręciło się na dobre, żebyś dostała tych skurczy albo chociaż niech te wody Ci odejdą... niby mówią żeby po schodach chodzić czy coś, może próbuj... wiem że wolałabyś żeby było już po, żeby Leneczka była już na rączkach ale musisz uzbroić się w cierpliwość, musisz być silna :) i na pewno jesteś silna kobietka :) trzymajcie się kochaniutkie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Nika Mam dla ciebie radę żeby skurcze rozkręciły się na dobre masuj sobie sutki dosłownie ja też tak robiłam gniotłam smyrałam wiem że to nie przyjemne ale moze coś pomoże.U mnie pomogło ,koleżanka mi to doradziła a rodziła troje dzieci więc się zna czytałam też kiedyś o tym na necie.Trzymaj się kochana swoją drogą to naprawdę dziwne że się nie spieszą skoro masz mało wód.Ale będzie dobrze trzymaj się!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
ututu Podobno z tym spaniem to się unormuje dziś byłam na usg bioderek rozmawiałm tam z dziewczyną ma 4 miesiecznego syna mówiła że u niej też tak było dopiero teraz zaczął normalnie sypiać moja znajoma też ma dzidzię co ma prawie 4 miesiące potwierdził czyli na to wychodzi że jest wszystko ok.i z czasem będzie lepiej.Moja Julka dziś śpi prawie cały dzień najpierw na spacerze potem w domu dobre 4 godziny pod wieczór tez drzemała aż butli nie była wstanie dokończyć no jestem ciekawa czy w nocy będzie spać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
CZEKAM NA DZIECKO - to mnie pocieszyłaś troszkę :) moja Nadi dziś spała w dzień też ładnie, ale na noc nie mogła zasnąć i teraz też mi się co chwile budzi, wierci, no nie mam sposobu, a jak przy cycu non stop to tylko mi wymiotuje, tak jej się ulewa bo się nie mieści a ona takiego uspokajacza tylko ma i jak coś jej źle, nie pasuje to cyc. Nie chce wogóle smoczka, wypluwa i koniec, nie ma mowy zeby przekonać. A raz po kąpaniu też zasnęła bez cyca tak ją zmogło i spała dobre 3 godziny. Tak różnie z tym spaniem że nie wiadomo czego się spodziewać. Dobrze że w nocy śpi jak należy, ale żeby tylko nie zapeszyć. Budzi się ok 23 - 24 (zależy o której zaśnie) i potem ok. 4 i 8, a i tak jeszcze zasypia i na dobre wstaje ok 11. Śpioch więc co się dziwić że w dzień tak ma. Tylko czemu czasem wogóle nie może zasnąć już w dzień a na rękach może spać wtulona na brzuszku ile się da, dopóki jej nie odłożę to wtedy 10 min i Nadia nie śpi. STRASZNIE MI SZKODA NIKI, BIDULKA TYLE SIĘ MĘCZY. MAM NADZIEJĘ ŻE JUŻ TULI LENECZKĘ, I ŻE JUŻ JEST PO WSZYSTKIM, I WSZYSTKO JEST JAK NAJLEPIEJ. O TYCH SUTKACH JA OGLĄDAŁAM W TYM DOKUMENTALNYM "PORODY".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×