Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość carpe diem

skoki w bok

Polecane posty

ddd:) temat umiera.. .i co z tym zrobimy? moze wiecej tych skokow w bok by sie przydalo? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
No coz, trzeba bylo sie troche przemoc zeby wreszcie napisac. NIelatwo sie przyznac do... tego ze i od drugiej strony takie zabawy moga byc ekscytujace: ). I takie kobiety o flirciarskim nastawieniu potrafia zakrecic. Co byscie powiedzialy na to ze facet ma takie poglady ze fajnie jest jak kobieta ma wiecej wolnosci w zwiazku niz on. Granice wolnosci? - wszystko zalezy od partnerow. Jedna strona moze po prosu wiecej : ) Mysle ze szczerosc staje sie wtedy dobra zabawa, owszem lekko pikantną - nie kazdy przeciez chcialby zadac to pytanie i uslyszec odpowiedz " kochanie jak bylo?' Moze to tylko glupia fantazja ze chcialoby sie zobaczyc jak wlasna dziewczyna caluje sie z kims innym. Moze fantazja ktora trzeba przemilczec. A moze przyznac sie i... Co o tym myslicie drogie Panie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Pit.... zastanowil mnie twoj wpis... bo cos w tym jest faktycznie... ja na przyklad tkwie w zwiazku ktory jakos niezaleznie od moich checi nie moze sie rozleciec.. moj partner wie o paru moich wyskokach i w sumie mu to nie przeszkadza... wiec moze go to po prostu podnieca? Taka zona flirciara? Wokol ktorej kreca sie faceci... nie wiem musze sie nad tym zastanowic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,ciekawie piszecie.Ja doslownie nie zdradzilam ale przyznam sie lubie czasami wyjsc sama do jakiegos klubu i milo jak widze zainteresowanie a nawet wiecej w oczach facetow.Moj maz juz tak nie patrzy na mnie no tylko podczas ...Ale to mi wystarcza , narazie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
Carpe diem - nie do konca mi o to chodzi w tej fantzji zeby kobieta miala takie poczucie ze "tkwi w zwiazku ktory niezaleznie od jej checie nie moze sie rozpasc" Nie wiem czy to w ogole mozliwe ale chcialbym w takim ukladzie byc najwazniejszy i smiac sie ze swoja dziewczyna z tych sytuacji (mam nadzieje ze bym potrafil : ) ) A to ze facet jest wierny w takiej sytuacji moze byc dla kobiety podniecajace? Czy zdrada w takim ukladzie kreci? Co Wy kobitki czujecie? Carpe diem, a Twoj maz jak sie dowiedzial i jaka reakcja? Jak to wyjasnilas? Co czulas, czy ta mala przewaga niegrzecznej dziewczynki sprawiala Ci troche satysfakcji? Czy ktos inny to mial?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodam ze nie zdradzilam go bo\" niepzerzylam \"tego gdy on to zrobil,serce mi peklo .Jestem z nim i szczerze zawsze sie obawiam czy tego nie robi .Kidys starsza kolerzanka powiedziala mi ze kiedys moge zalowac ze ja jestem taka oddana a on mi po latach podziekoje skokami.Cos w tym jest po nie mosialam czekac dlugo.Dobra koncze bo zanodze was moimi wywodami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
Anies a co bys czula gdyby Twoj partner pozwalal Ci na te wyjscia do klubow - samotne i chetnie sluchal o tym jak inni na Ciebie patrzyli... tanczyli... Gdybys wiedziala ze to troche taka Wasza wspolna gra? Czy wydaje Ci sie to seksi? Napisalas ze nie zdradzilas bo nie przezylabys gdyby on zdradzil? Rodzi sie pytanie a gdyby on nie zdradzil, nie chcial sie odgryzac? :) P.S. NIe chce zachecac do zdrady naprawde. To tylko moje mysli pamietajcie dziewuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apap
ja też skakałam. I właśnie zostałam przyłapana. Teraz małżeństwo wisi na włosku-tak mi sie wydaje. Byc może juz go nie ma. Teraz jestem w pracy i nie wiem co bedzie jak wroce do domu. Cala noc krecila sie wokol mojej zdrady. i wiecie co nie chodzi raczej o to ze sie z kims bzykalam ale ze klamie, oszukuje i jestem nieszczera. i teraz czekam na wyrok i albo bedzie kara smierci albo ulaskawienie. Wole ulaskawienie ale nie wiem czy moge miec jakis wplyw na taki wlasnie wyrok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pit... Moze cos w tym jest bo moj maz pozwala mi czesto zebym sama wychodzila , nawet przypominam sobie sytuacje ...ten sylwester dosyc duzo interesojacych mezczyzn ,leciala muzyka ktora lubie i sie dobrze bawilam w okol mnie paru mezczyn a maz siedzial i obserwowal.Czy to mu sie podobalo? niewiem .Ale z moich obserwacji to bardziej bylby zainteresowany mna i jakos kolerzanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit-brat swojej siostry
Liczylem na jakis komentarz, czyli Wasz kobiecy punkt widzenia. Odnosnie tego co napisalem ale tu raczej cisza. .. Trudno, wiem ze moje pragnienia sa niestandardowe wiec moglem sie domyslac ze ich uzewnetrznienia wywola konternacje i mylczenie. Ich niestandardowosc nie pozwala przykladac ich do przypadkow innych-pamietajcie o tym. Zdrada dla wiekszosci osob to zyciowa tragednia-pamietajcie o tym. NIechcialbym nikogo w jej kiedunku pchac. To tylko moje mysli niewypraktykowane w zyciu. Sam wiec nie wiem. Pisze tylko o tym co mni e kreci i o tym o czym w zwiazku z tym topickem fantazjuje. To wszystko.... Szukam tu moze odpowiedzi bo swiat kobiecych mysli to tajemnica i czesto niestety stwierdzam ze to inny swiat niz znaja faceci. KOmentarz mile wisziany, opis przypadkow z zycia tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pit - parę lat temu widziałam jak mój uwczesny ukochany robi to z inną - moją kumpelką. Po prostu byłam przy tym. Nie podobało mi się. Za kolejny raz dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit-brat swojej siostry
Chodzilo mi raczej o odwrotna sytuacje, czyli ze kobieta to robi. Choc musze przyznac ze seks na oczac partnera to juz cos mocnego. Wolalbym to jednak niz byc oszukiwanym, ale to ja. A jak do tego doszlo? Jak sie umowiliscie? Tylko on mial takie prawo? Czy po prostu go przylapalas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temat zyje - hurra! Pit, pytasz o reakcje mojego meza.. co zrobil jak sie dowiedzial to nie wiem, bo dlugo sie nie ujawnial z tym, ze o tym wie.. czekal co bedzie dalej.. a potem? nie wiem, mial chyba nadzieje,ze bede przepraszac, prosic o wybaczenie, a ja sie nawet nie czulam winna.. chyba nie kochalam go juz wtedy.. najobrzydliwsze bylo to, ze zmusil mnie kiedys, zebym mu opowiedziala, do czego doszlo= interesowaly go tylko szczegoly typu ile razy, w jakiej pozycji, kto co komu itp. Nie interesowalo go za to dlaczego to zrobilam... A takie pozwalanie drugiej osobie moze byc niebezpieczne...wiem to po sobie.... moj maz nigdy w najmniejszym stopniu nie byl o mnie zazdrosnyl... nie lubil tanczyc, wiec jak gdzies wychodzilismy to mowil idz pobaw sie z moim kolega.. co powodowalo tylko moja reakcje typu: tak, to poczekaj ja ci pokaze jak potrafie sie bawic... i bawilam sie jak tylko moglam na jego oczach... a on patrzyl i udawal twardziela... tylko ze to byla gra.. a ja juz mialam dosyc... chcialam zeby w ktoryms tam momencie zaczal o mnie walczyc.. a on nigdy... dlatego chyba kiedys przekroczylam te cienka granice miedzy seksem na parkiecie a prawdziwa zdrada.. teraz to juz nawet nie mam wyrzutow sumienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
Oj daje ten Twoj post do myslenia-zwolenniczko łapania chwili. Moze czas zreformowac moje poglady i przemilczec niektore fantazje. Malo w Twojej opowiesci lekkosci i uciechy, raczej niespełnienie i niema walka. NIe tego przeciez bym chcial! Zazdrosc daje satysfakcje ale moze tez tlamsic. Wszystko to chyba sztuka słyszenia swojego partnera.. w mroku fantazjowania mozna czegos niezauwazyc w glosnym natłoku ekscytujacych mysli czegos nie usłyszec. Wciaz jednak wiem ze podswiadomie mnie to kreci. KObieta wyzywajaca, pewna siebie w stosunku do swojego parntera. KObieta niegrzeczna ktora smialo mowi o swoich potrzebach. Kobieta majaca ta przewage nade mna ze ona tak, ja nie. Kobieta dla ktorej jestem jednak najwazniejszy i ktora razem ze mna realizuje swoja fantazje. Ona lubi opowiadac a ja lubie sluchac. To nas zbliza. Carpe Diem moze to jest pragnienie aby wydobyc na swiatlo dzienne niedomowienia i to co mowi tylko w naszej podswiadomosci powiedziec partnerowi. MOze boje sie ze czegos nie bede wiedzial wiec wole wiedziec wszystko. Co innego to wyjsc ze swoja kobieta i smiac sie z nia ze nie założyła bielizny-taka gra a co innego pozwolic na cos wiecej. MOze to wlasnie sztuka-znalezc granice. Zazdrosc nie jest mi obca. Jest w niej jednak jakis slodki bol ktrory zbliza... Tylko nie piszcie mi w jednym zdaniu ze to chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pit -> to był chory związek, ciągnący się przez parę ładnych lat. W pewnym momencie jego trwania, zaczęłam robić wszystko ( podświadomie i swiadomie ), żeby to zakończyć. I gdzieś, kiedyś znależliśmy się w trójkę.......................I to był początek końca. Generalnie od tej chwili robiło mi się niedobrze na widok tego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
czyli nie mozna jednak oddzielic seksu od uczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skoczek
Wypowiedziałam sie na samym początku tego tematu i zagladałam tu co jakis czas. carde diem>>>>> to co napisałaś na tej stronie ideolnie pasuje do mojego związku!!!! CHCIAŁAM BY WALCZYŁ O MNIE!!!!!!!!! By pokazał jak bardzo jestem ważna dla niego. Nie doczekałam się :( Twój mąz jest bardziej "elastyczny" moj jest typem "ogrodnika" Totalna klatka :( Ja znalazłam jakiś tam sposób na to by nie zwariować z nim. I nigdy nie powiem mu o zdradzie, choćby nie wiem co miało się stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz ty dales mi do myslenia Pit... Bo ja uwielbiam fantazje... tylko moj maz nie umial prowadzic tej gry... bo dla niego to nie byla gra. Dla niego zycie jest proste i czarno biale : zdradzasz mnie albo nie, jak tak to mnie nie kochasz a jak nie to jestes ze mna. Albo raczej nie ze mna, tylko moja. A ja nie jestem niczyja - im bardziej komus sie wydaje ze mnie ma, tym bardziej podswiadomie uciekam, zeby nie stracic siebie. Ogladales 9 i pół tygodnia? To jest swietny obraz takich wlasnie relacji, fantazji, ktore sie spelniaja... Niestety, moj maz nie potrafil sprawic, zebym chciala byc jego fantazja... Za to nauczylam sie tego z kochankiem.. tej gry pelnej niewypowiedzianych propozycji, niedomowien, wzajemnego rozpalania do czerwonosci, spelniania swoich najbardziej wyuzdanych snow... W roli kochanki-fantazji, takiej ktorej nie mozna miec na wlasnosc jestem najbardziej soba... bo moge co chwile grac kogos innego, byc innym marzeniem, inna fantazja... Ale moze to byloby wlasnie rozwiazanie? Taki zwiazek o ktorym piszesz? Bo wydaje mi sie, ze wcale nie musialabym przekraczac granic... mnie w relacjach damsko-meskich najbardziej fascynuje uwodzenie...ogladanie swojego odbicia w oczach kolejnego mezczyzny... i ucieczka... Pozdrawiam wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz ty dales mi do myslenia Pit... Bo ja uwielbiam fantazje... tylko moj maz nie umial prowadzic tej gry... bo dla niego to nie byla gra. Dla niego zycie jest proste i czarno biale : zdradzasz mnie albo nie, jak tak to mnie nie kochasz a jak nie to jestes ze mna. Albo raczej nie ze mna, tylko moja. A ja nie jestem niczyja - im bardziej komus sie wydaje ze mnie ma, tym bardziej podswiadomie uciekam, zeby nie stracic siebie. Ogladales 9 i pół tygodnia? To jest swietny obraz takich wlasnie relacji, fantazji, ktore sie spelniaja... Niestety, moj maz nie potrafil sprawic, zebym chciala byc jego fantazja... Za to nauczylam sie tego z kochankiem.. tej gry pelnej niewypowiedzianych propozycji, niedomowien, wzajemnego rozpalania do czerwonosci, spelniania swoich najbardziej wyuzdanych snow... W roli kochanki-fantazji, takiej ktorej nie mozna miec na wlasnosc jestem najbardziej soba... bo moge co chwile grac kogos innego, byc innym marzeniem, inna fantazja... Ale moze to byloby wlasnie rozwiazanie? Taki zwiazek o ktorym piszesz? Bo wydaje mi sie, ze wcale nie musialabym przekraczac granic... mnie w relacjach damsko-meskich najbardziej fascynuje uwodzenie...ogladanie swojego odbicia w oczach kolejnego mezczyzny... i ucieczka... Pozdrawiam wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz ty dales mi do myslenia Pit... Bo ja uwielbiam fantazje... tylko moj maz nie umial prowadzic tej gry... bo dla niego to nie byla gra. Dla niego zycie jest proste i czarno biale : zdradzasz mnie albo nie, jak tak to mnie nie kochasz a jak nie to jestes ze mna. Albo raczej nie ze mna, tylko moja. A ja nie jestem niczyja - im bardziej komus sie wydaje ze mnie ma, tym bardziej podswiadomie uciekam, zeby nie stracic siebie. Ogladales 9 i pół tygodnia? To jest swietny obraz takich wlasnie relacji, fantazji, ktore sie spelniaja... Niestety, moj maz nie potrafil sprawic, zebym chciala byc jego fantazja... Za to nauczylam sie tego z kochankiem.. tej gry pelnej niewypowiedzianych propozycji, niedomowien, wzajemnego rozpalania do czerwonosci, spelniania swoich najbardziej wyuzdanych snow... W roli kochanki-fantazji, takiej ktorej nie mozna miec na wlasnosc jestem najbardziej soba... bo moge co chwile grac kogos innego, byc innym marzeniem, inna fantazja... Ale moze to byloby wlasnie rozwiazanie? Taki zwiazek o ktorym piszesz? Bo wydaje mi sie, ze wcale nie musialabym przekraczac granic... mnie w relacjach damsko-meskich najbardziej fascynuje uwodzenie...ogladanie swojego odbicia w oczach kolejnego mezczyzny... i ucieczka... Pozdrawiam wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz ty dales mi do myslenia Pit... Bo ja uwielbiam fantazje... tylko moj maz nie umial prowadzic tej gry... bo dla niego to nie byla gra. Dla niego zycie jest proste i czarno biale : zdradzasz mnie albo nie, jak tak to mnie nie kochasz a jak nie to jestes ze mna. Albo raczej nie ze mna, tylko moja. A ja nie jestem niczyja - im bardziej komus sie wydaje ze mnie ma, tym bardziej podswiadomie uciekam, zeby nie stracic siebie. Ogladales 9 i pół tygodnia? To jest swietny obraz takich wlasnie relacji, fantazji, ktore sie spelniaja... Niestety, moj maz nie potrafil sprawic, zebym chciala byc jego fantazja... Za to nauczylam sie tego z kochankiem.. tej gry pelnej niewypowiedzianych propozycji, niedomowien, wzajemnego rozpalania do czerwonosci, spelniania swoich najbardziej wyuzdanych snow... W roli kochanki-fantazji, takiej ktorej nie mozna miec na wlasnosc jestem najbardziej soba... bo moge co chwile grac kogos innego, byc innym marzeniem, inna fantazja... Ale moze to byloby wlasnie rozwiazanie? Taki zwiazek o ktorym piszesz? Bo wydaje mi sie, ze wcale nie musialabym przekraczac granic... mnie w relacjach damsko-meskich najbardziej fascynuje uwodzenie...ogladanie swojego odbicia w oczach kolejnego mezczyzny... i ucieczka... Pozdrawiam wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz ty dales mi do myslenia Pit... Bo ja uwielbiam fantazje... tylko moj maz nie umial prowadzic tej gry... bo dla niego to nie byla gra. Dla niego zycie jest proste i czarno biale : zdradzasz mnie albo nie, jak tak to mnie nie kochasz a jak nie to jestes ze mna. Albo raczej nie ze mna, tylko moja. A ja nie jestem niczyja - im bardziej komus sie wydaje ze mnie ma, tym bardziej podswiadomie uciekam, zeby nie stracic siebie. Ogladales 9 i pół tygodnia? To jest swietny obraz takich wlasnie relacji, fantazji, ktore sie spelniaja... Niestety, moj maz nie potrafil sprawic, zebym chciala byc jego fantazja... Za to nauczylam sie tego z kochankiem.. tej gry pelnej niewypowiedzianych propozycji, niedomowien, wzajemnego rozpalania do czerwonosci, spelniania swoich najbardziej wyuzdanych snow... W roli kochanki-fantazji, takiej ktorej nie mozna miec na wlasnosc jestem najbardziej soba... bo moge co chwile grac kogos innego, byc innym marzeniem, inna fantazja... Ale moze to byloby wlasnie rozwiazanie? Taki zwiazek o ktorym piszesz? Bo wydaje mi sie, ze wcale nie musialabym przekraczac granic... mnie w relacjach damsko-meskich najbardziej fascynuje uwodzenie...ogladanie swojego odbicia w oczach kolejnego mezczyzny... i ucieczka... Pozdrawiam wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WICEK
A masz ładne cycuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WICEK
A masz ładne cycuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit - brat swojej siostry
Fantazje, fantazje... Bardzo pomierne to slowo. Dla jednych to co fascynujace dla innych moze byc niesmaczne, dla jednych to co rozbudzajace do czerwonosci na innch moze dzialac jak zimny prysznic. Dokładnie takie własnie kontrowersje moga budzic moje mysli. Carpe Diem moze Twoj maz po prostu nie czuje tych Twoich... Moze za to czuje inne albo nie potrzebuje stępowac do piekieł podswiadomosci aby dociec prawdy o sobie. Odgrywanie rol-ach zebys tak chciala wiecej o tym napisac.. Mnie tez to fascynuje. Rola uleglego partnera ktorego niegrzeczna partnerka luci patrzec i opowiadac mu o swoich niegrzecznych igraszkach to tez przeciez kreowanie sytuacji. Masz racje nie trzeba isc na calosc. CZasem mozna przeciez tylko nie ubrac majtek, lub stanika pod spod, lub zrobic mocny makijaz albo odslonic koronke od ponczoch siadajac jakdyby nigdy nic: ) Tylko czy samo pisanie o tym daje poczucie zrealizowania? Z drugiej strony mam wrazenie ze Wy KObiety ktore to piszecie troche w tym wszystkim jestescie zagubione. Dzikie Carpe Diem ze piszesz mi tym : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Pit Masz racje ze samo pisanie nie wystarcza... zdecydowanie lepiej jest przezywac, doswiadczac, eksperymentowac... Pytasz o moje fantazje.. czasami podnieca mnie odrgrywanie kogos innego.. .wystarczy mocniejszy makijaz...albo tak jak piszesz koronka ponczochy wystajaca spod sukienki... i juz jestem inna niz zwykle.. seksowna, uwodzicielska, wszystkie oczy skierowane sa na mnie... i to mnie podnieca... uwodzę, prowokuję, oszalamiam...kazdy chce, zebym tojego wybrala na te noc.. ale czy wybiore? a moze wyjde z tym z ktorym przyszlam i bede szeptac mu do ucha swoje fantazje, namietnosci, az zapragnie pokazac mi, ze jest silniejszy, ze potrafi mnie utrzymac, ze nie pozwoli mi uciec... tak... to byla cudowna fantazja... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Pit Masz racje ze samo pisanie nie wystarcza... zdecydowanie lepiej jest przezywac, doswiadczac, eksperymentowac... Pytasz o moje fantazje.. czasami podnieca mnie odrgrywanie kogos innego.. .wystarczy mocniejszy makijaz...albo tak jak piszesz koronka ponczochy wystajaca spod sukienki... i juz jestem inna niz zwykle.. seksowna, uwodzicielska, wszystkie oczy skierowane sa na mnie... i to mnie podnieca... uwodzę, prowokuję, oszalamiam...kazdy chce, zebym tojego wybrala na te noc.. ale czy wybiore? a moze wyjde z tym z ktorym przyszlam i bede szeptac mu do ucha swoje fantazje, namietnosci, az zapragnie pokazac mi, ze jest silniejszy, ze potrafi mnie utrzymac, ze nie pozwoli mi uciec... tak... to byla cudowna fantazja... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pit-brat swojej siostry
Carpe Diem, napisałas ze chcialabys szeptac mezczyznie z ktorym przyszlas swoje fantazje, tak zeby zatrzymal Cie przy sobie? Napisz mi wiecej o swoich odczuciach bo chce to zrozumiec z Twojego pkt widzenia. Czy takie draznienie sie z facetem jest wlasnie fajne? CZy to jest ten urok kokieteri ktory lekkim musnieciem, bardzo pobudzajacym ociera sie o swojego faceta? CZy to moze jego lekka niepewnosc i troche gapowata mina tak dziala? Czy kreci moze uczucie przewagi nad mezczyzna? Czy to wlasnie czuje kobieta kiedy mowi do swojego faceta "misiu"? Albo inny scenariusz. Jesli Twoje fantazje i szepty o nich staja sie czescia jego fantazji. CZy lepiej zeby Cie zatrzymal czy raczej szeptal swinstwa do Twojego ucha? I w ogole pytanie do Was kobietki, jak to jest z tym draznieniem? Jakie to daje uczucie i czy jest w tym dreszczyk emocji?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×