Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

iskierka nadziei.

JESIENNE STARANIA - kto jeszcze?

Polecane posty

Nie jestem ekspertem w tych sprawach, ale chyba obie powinnyśmy brać tak na wszelki wypadek venescin lub rutinoscorbin, żeby zapobiec albo chociaż zmniejszyc tempo powstawania żylaków, żeby naczynia były mocniejsze. I oczywiście jakaś maść. Niestety w czasie ciąży takie sprawy się często odzywają, dlatego trzeba robić co się da zanim się zajdzie, bo nie wiem czy te środki można stosować w ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beciamun
Cześć dziewczyny. Mam 27 lat. 17 wrześnie biorę ślub. Po ślubie bierzemy się do pracy :-D Akurat podczas podróży poślubnej będę miała dni płodne, może się uda za pierwszym razem, a jak nie, to będziemy pracować, aż dopracujemy. :-) Od marca nie biorę tabletek anty, nastroje mam tragiczne, nie wiem, jak mój narzeczony ze mną wytrzymuje, bo sama nie mogę ze sobą wytrzymać (hahaha). Nie wiecie czy jest możliwość powstrzymania burzy hormonów (chcę go ratować przed sobą :-D? Kiedy brałam tabletki, nie wiedziałam, co to jest napięcie przedmiesiączkowe, teraz mam to w małym palcu. Jeśli wiecie jak poradzić sobie z huśtawką nastrojów, to skrobnijcie coś. Cieszę się, że istnieje takie forum, bo mam wrażenie, że można się tu więcej dowiedzieć niż u lekarza. Kiedyś myślałam, że w ciążę zachodzi się od tak, ale teraz wiem, że to nie takie proste. Jednym udaje się za pierwszym razem a inni muszę się długo starać. Ciekawe jak będzie ze mną. Mam już za sobą badanie na toxo, jestem w trakcie robienia badania na hormony tarczycy. Kiedy należy zacząć brać ten folik i jakie powinnam zrobić badania? Pozdrawiam i życzę udanego wieczorku :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼 beciamun 🌼 Ja folik to już biorę, a huśtawce nastrojów to nic nie mogę poradzić, bo sama je mam od prawie dwóch miesięcy po stracie dzidzi. Badania toxo i tarczyce też robiłam, ale niepokoi mnie wynik na TSH, bo wyszedł 1,44, jak będziesz wiedziała coś o swoim to napisz, jaki powinien być prawidłowy. Gina powiedział, że niby taki może być, ale ja się obawiam tego. Badanie na toxo wykazały, że nie jestem chora na to. ❤️ Moc energii 🌼 Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼 beciamun 🌼 Ja folik to już biorę, a huśtawce nastrojów to nic nie mogę poradzić, bo sama je mam od prawie dwóch miesięcy po stracie dzidzi. Badania toxo i tarczyce też robiłam, ale niepokoi mnie wynik na TSH, bo wyszedł 1,44, jak będziesz wiedziała coś o swoim to napisz, jaki powinien być prawidłowy. Gina powiedział, że niby taki może być, ale ja się obawiam tego. Badanie na toxo wykazały, że nie jestem chora na to. ❤️ Moc energii 🌼 Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼 beciamun 🌼 Ja folik to już biorę, a huśtawce nastrojów to nic nie mogę poradzić, bo sama je mam od prawie dwóch miesięcy po stracie dzidzi. Badania toxo i tarczyce też robiłam, ale niepokoi mnie wynik na TSH, bo wyszedł 1,44, jak będziesz wiedziała coś o swoim to napisz, jaki powinien być prawidłowy. Gina powiedział, że niby taki może być, ale ja się obawiam tego. Badanie na toxo wykazały, że nie jestem chora na to. ❤️ Moc energii 🌼 Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beciamun
Iskierko, strasznie mi przykro z powodu takiej straty. Czytałam trochę Twoich wypowiedzi i miałam mokre oczy. Nie chcę nawet myśleć, co bym zrobiła, gdybym była w takiej sytuacji. Z tego, co piszesz, to silna z Ciebie babka, ale mimo wszystko życzę Ci duuuuuużo wiary i powodów do szczęścia. Pozdrawiam :-D i trzymajcie się ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iskierko, ja też miałam robione badanie na TSH, ale wyniki mam w domu, a internet tylko w pracy:-( Obok wyniku mam wpisaną normę, więc odnajdę ten wynik i podam Ci w poniedziałek jak to jest u mnie i jaka jest norma. Zgadzam się z Beciamun, że silna z Ciebie kobieta, życze powodzenia i owocnej jesieni:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madziara...
Cześć dziewczynki. Super że Was znalazłam. Wszędzie jest masa innych topików ale albo o wiosennych starankach albo o tych co już mają termin...a tu taka niespodzianka. Mam 27 lat i też biorę ślub we wrześniu w ostatni weekend dokładniej...Właśnie tydzień temu wzięłam ostatnie opakowanie piguł i zabieram się ostro za przygotwanie organizmu. Mam zamiar kupić folik - ale to będzie super uczucie :-) No i odczekać 3 miesiące żeby było bezpieczniej dla dzidzi jakby co a w okolicach września do dzieła. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swgo grona i będzie nam tu razem super a już niedługo przejdziemy do innych zagadnień typu odżywki dla dzieci, najlepszy wózek i takie tam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Iskierko - już nie mogę się doczekać jak zacznę go łykać. Mam nadzieję że nam wszystkim się uda i będziemy super szczęśliwe. Słuchajcie a może żeby lepiej się poznać każda chętna napisze coś o sobie co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Madziara! Miło, że do nas dołączyłaś. Ja wychodzę za mąż za tydzień! Alez ten czas zleciał- szok! Tak od razu nie możemy się brać do roboty, bo najpierw muszę przyjąć dwie dawki szczepienia przeciw żółtaczce, a to już powoduje conajmniej miesięczne opóźnienie:-( W tym tygodniu jednak nie zdążę, ale w przyszłym idę na pewno się zaszczepić żeby mieć to już z głowy. Folik już kupiłam ale jeszcze nie zaczęłam brać. Chyba zacznę już dzisiaj...:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja już trochę napisałam wcześniej o sobie. ❤️ na razie działy się tylko okropne rzeczy, oprócz cudownego ślubu, który był prawie 10 miesięcy temu. Ale teraz razem z pierwszymi promykami ostrego słońca, jestem nastawiona pozytywnie do życia i świata. 🌼 pozdrowionka 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iskierko nic się nie martw - tym razem na pewno się uda i wszystko się ułoży. Często się słyszy że dziecko samo wybiera sobie czas na przyjście na ten świat - może wtedy było za wcześnie...bądź dobrej myśli chociaż wiem że na pewno się martwisz - ale wiesz że zamartwianie się nie pomaga. A poza tym w gupie raźniej :-) No i pogoda sprzyja.... Asiu a gdzie masz ślub, skąd jesteś? Jak tam nerwy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem z Lubina na Dolnym Śląsku. Nerwy mam już zszarpane, za dużo rzeczy do zapamiętania, do wybrania, zdecydowania... A wy skąd jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jesem z Warszawy i nerwy związane ze ślubem dopadają mnie jak zacznę o tym bardziej intensywnie myśleć :-) Czasami żałuje że to jeszcze trzy miesiące i że trzeba poczekać ze staraniami...Ale co się odwlecze to... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość M*i*K*A*
Hej kobitki! No może i ja się przyłączę. Co prawda moje plany nie są sztywne, ale też są zamiary rozpoczęcia starań od jesieni, zapewne od września. Jestem pełna obaw, mam 28 latek na karczychu i boję się najbardziej, że nie będę mogła zajść (choć wiem, ze jajeczkuję na bank). :p Boję się, że mój Misiek nie zdoła strzelić gola celnie, albo że będzie strzelał w pustą bramkę przez kilka miesięcy. On się śmieje i mówi, że co się martwię, najwyżej będziemy codzinnie ... hmm, no wiecie :p Nie mam nic przeciwko, ale to naprawdę nieczego nie gwarantuje. Wyczytałam gdzieś, że częste baraszkowanie nie jest metodą, bo facet ma wtedy mniej nasionek. I tak się ciagle czegoś boję. MAm tylko nadzieję, że znajdzie się takie jedno łobuzerskie nasionko, co da radę zadowolić "mamuśkę" i zapączkować :) Ile u was kosztuje folik??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MIKA witam na forum:-) Ja kupiłam pare dni temu folik za 6,85zł, ale pewnie co apteka to różne ceny. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja Wam powiem, że brałam slub jak miałam 24 lata, mój mężuś jest rok starszy ode mnie. Tak mi się podobał mój ślub i wesele, jak normalnie jakieś samochwalce. Kilka dni przed denerwowałam się czy wszystko \'wypali\', ale naprawde wszystko tak sie ułożyło, że sama sie sobie dziwię. Tyle czasu trwały przygotowania (bo miałam na Sali, na której trzeba było wszystko samemu zrobić) ❤️ a tak szybko ten dzień minął ❤️ Nawet się sama sobie podobałam. ❤️ W Kościele było śmiesznie, bo mój braciszek bardzo przęjął się rolą świadka i dawał takie syganały do świadkowej i wszystko widać na kamerze. Ale tak ogólnie, to Ksiądz był fajny, tylko na środku Mszy pomieszały Mu się kartki i szukał, więc była chwila przerwy. Później na sali ❤️ przetańczyłam każdy kawałek, zagrany przez orkiestrę. Poprawiny też były grane, ale ja naprawdę nóg nie czułam i na całe szczęście kupiłam sobie białe laczuszki. ❤️ Wszystko Wam wyjdzie, jak we filmie 🌼 Trzymajcie się dziewczyny. Musicie zadbać o to, żeby mieć coś nowego, starego, pożyczonego i niebieskiego. 🌼 Moc fluidków na cały dzień 🌼 Pozdrowienia, zmykam na dwór się troszkę poopalać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam nadzieję że mój ślub i wesele tez będzie udane i wszystko wypali. Najbardziej stresujące są te przygotowania, a gdy już nadchodzi ten dzien i wszystko jest zapięte na ostatni guzik to juz jest ok:-) I tej wersji będę się trzymać:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć MIKA fajnie że po woli robi się nas coraz więcej... Asik na pewno wszystko pójdzie tak jak sobie to wymyśliłaś - wiadomo że stresy zawsze się zadarzają no i jakieś wpadki też - ale potem człowiek miło to wspomina :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny! Fajnie, nareszcie znalazłam coś dla siebie. mam na imię Kinga i pochodze z Krakowa. W lecie stuknie mi ćwierczwiecze a 8 października powiem tak mojemu Miśkowi. Też zamierzamy od razu zabrać się do roboty. Wczoraj wzięłam ostatnią pigułkę, a Folik łykam już miesiąc. We wtorek do gina, badanka, szczepionka na co tam zaleci i do roboty. Będę śledzic wasze poczynania, tylko piszcie jak komuś Fasolka wykiełkuje. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Kinia - witaj w gronie :-) Powiedz ile czasu brałaś pigułki i jakie? Ja brałam ponad dwa lata bez żadnej przerwy i teraz troszkę żałuję - mam nadzieję że nie będzie przez to żadnych problemów i organizm szybko się zregeneruje...A i po pracy chyba skoczę po Folik :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Madziara! Brałam Minulet przez trzy lata bez przerwy. Dlatego odstawiam już teraz, bo słyszałam od koleżanek, że moga byc po nim problemy. Jedna nie miała okresu przez 60 dni, drugi przyszedł po 14 dniach. Unormowało sie jej dopiero po pół roku a po roku zaszła w ciążę. Ja boję się również bliżniaków, gino poleciła mi by odczekac po odstawieniu jakieś 3 miesiące by uniknąć bliżniaków, pozatym mówiła, że tyle czasu potrzebuje organizm by sie przestawic na funkcjonowanie bez \"DOPALACZA\". pozatym szczerze mówiąc mam już dość piguł, czuję się fatalnie na wszystkich drę, nie mówiąc o zerowej ochocie na sex. Ale jak mi gino wytłumaczyła, że branie piguły organizm odbiera jako \"wieczną ciążę\" mam prawo czuć się zmęczona po \"trzyletniej ciąży\". Czas na PORÓD. Życzę szczęscia w staraniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Kinia. Ja brałam Harmonet i w sumie czułam się dobrze podczas brania - jeszcze jakiś czas temu dużo wcześniej miałam przepisane inne ale to była porażka - facet przepisał mi 3-fazowe tabletki dla kobiet, które już rodziły. Koszmar. Potem się zraziłam aż wreszcie trafiłam na super babeczkę, która właśnie przepisała mi Harmonet. I szczerze mówiąc wiem że chce żeby to właśnie ona prowadziła całą moją przyszłą ciąże. Na moje pytanie odnośnie odstawienia i odczekania powiedział że tak naprawdę mogę od razu się starać bo pigułki te są z tych słabszych i nic się nie powinno po nich dziać. O bliźniakach jendak też mnie ostrzegała..ale u mnie są w rodzinie więc i tak muszę się z tym liczyć ;-) Ja jednak dla własnego czystego sumienia powiedziałam sobie że odczekam te trzy miechy i teraz właśnie zaczyna się pierwszy - sama jestem ciekawa jak organizm zareaguje i kiedy pojawi się następny okres i jak wszystko będzie przebiegać. Mam nadzieję że bez większych kłopotów :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znowu JA :D, zastanawiam się czy ja jestem normalna. Siedzę w domku, bo cały czas jestem na zwolnieniu L-4 i się okropnie nudzę. Faktycznie odpoczywam. Ale powiem Wam, że tym odpoczywaniem juz się zmęczyłam. Najchętniej przesiedziałabym cały czas na Necie. ❤️ najchętniej wciąż bym tutaj zaglądała. 🌼 teraz upiekłam placuszek, ale chyba cos mi nie wyszedł, chyba za mało serca ❤️ włożyłam w niego. :) Pozdrawiam Was. Miłego popołudnia i moc energii niech płynie do Was ;0 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Och Iskierko ja też bym sobie posiedziała chętnie w domku ale z drugiej strony tam nie mam dostępu do internetu i nie mogłabym być na bieżąco :-( Musisz spojrzeć na to z innej strony - teraz sobie odpoczywasz bo kto wie - może się okazać że już całkiem nie długo (czyt. 9 m-cy :-) ) będziesz musiała się zrywać w nocy i nie będziesz miała na nic czasu.....Życzę Ci tego z całego serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja brałam Logest przez rok, jak odstawiłam to przez 3 miesiące było ok, a po tych 3 miesiącach krwawiłam przez miesiąc i to dość mocno, zachamowałam dopiero po tabletkach przeciwkrwotocznych. Później brałam przez pół roku Logest, odstawiłam od grudnia tamtego roku i niec sie nie działo, a bałam sie czy znowu nie będę miała jakichś przebojów. Nie wiem, czy tamto krwawienie miało związek z pigułkami, bo przecież minęło 3 miesiące, ale inny powód nie przychodzi mi do głowy. Moja gin mówiła mi że chciałaby żebym przez pierwszy miesiąc po odstawieniu tabletek nie zaszła w ciążę a później to już spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze różne rzeczy się dzieją po tych pigułach...oby nam się udało i oby żadna z nas nie miała już takich checy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam nadzieję ze nic mi po pigułkach nie bedzie. Madziara widzę, że jesteśmy do siebie podobne, też mam bliźniaki w rodzinie i to w każdym pokoleniu. w moim juz moja kuzynka uridziła slicznych chłopców więc licze, że mnie sie nie trafią. Ale nic nie wiadomo więc wole uważać. Również mam internet w pracy więc zaglądam kiedy mam wolną chwilkę. teraz już ide do domu więc odezwe się w poniedziałek. jakby która z was wiedziała jakie badania trzeba zrobić przed planowana ciążą oraz na co mam sie zaszczepić (zaznaczam, ze nie chorowałam na żadną dziecięcą chorobę, chociaz usilnie starałam się zarazić od dzieci w rodzinie) to prosze o rade przeczytam w poniedziałek. Miłego weekendu wszystkim życzę i owocnych starań o bobaska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×