Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Feeexpress

Po co ślub bez dzieci?

Polecane posty

Gość Feeexpress

Tak sie zastanawiam czy jest wogóle sens sie zenić, kiedy partnerka nie chce mieć dzieci, jak to określa przynajmniej na razie..... Slub, to tylko papierek i nie jest mi potrzebny do tego żeby bylo dobrze w zwiazku. Nie powiem że chce miec dzieci ani że nie chce, natomiast jakoś kobiety dziwnym trafem nie potrafią tego zrozumieć, że w zasadzie tylko w takim wypadku ślub uważam za sensowny......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allaP
Bo kobiety czasem dzieci nie chcą mieć. Tak najłatwiej zamknąć w domu i niech dziećmi się zajmuje. A ślub przynajmniej dla mnie że ważny a może i najważniejszy w życiu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja myślałam że za mąż
wychodzi się z miłości a nie tylko po to,żeby mieć dzieciaki! :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak masz takie materialistyczne podejście, to Ci materialistycznie odpowiem: a. żeby się wspólnie rozliczać z podatków b. żeby wziąść w razie czego rentę po współmałżonku c. żeby zgarnąć kwotę ubezpieczenia w razie śmierci współmałżonka i tak dalej i tak dalej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja.........
nie zamierzam mieć dzieci, jak róniez nie chce brać ślubu. Jest to przemyslana decyzja. Młódką nie jestem :-) i wiem czego chce lub czego nie chce. Jedyny problem w tym, by facet sie na to zgodził, bo wbrew pozorom mężczyźni dążą w końcu do pełnej rodziny i ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo faceci chcą przkazać swoje
geny! a reszta już ich przeważnie nie obchodzi :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja.........
Motgaine :-) A ja powiem poetycko: pieprze wspólne rozliczenia i rente po współmałżonku. Nie zamierzam w razie gdy cos sie nie powiedzie latami procesowac sie o telefizor i szafke nocną. Jesli nic sie nie da uratować, rozchodzimy sie i tyle (choc wiem, że nawet w niezalegalizowanych zwiazkach nie jest to takie proste). Może za duzo przeżyłam i za duzo sie naoglądałam "szczęśliwych" par.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale ja nie mam nic przeciwko wolnym związkom. Ktoś mało romantycznie zapytał po co ślub bez dzieci, więc podałam kilka mało romantycznych powodów. Romantyczny powód to miłość. Dziecinny to chęć załóżenia białej sukni i bycia królową jednego dnia. Bardziej serio to zwyczaj, presja społeczna, itp. Jeśli ktoś zapytałby, co sądzicie o związkach bez ślubu, moja odpowiedź była by inna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość można być szczęśliwym bez
dziecka! :p a małżeństwa bezdzietne wcale nie są gorsze od tych z gromadką dzieciaków!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja.........
Morgaine Wiem, wiem, wyczułam ironię :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
a ja......... mam podobne poglądy do Ciebie.. nie chce dzieci, ani slubu.. na szczescie moj chlopak to wie i godzi sie z tym.... Feeexpress "czy jest wogóle sens sie zenić, kiedy partnerka nie chce mieć dzieci"... tak.. bo slub to nie tylko dzieci.. slub to przede wszystkm związek dwojga (!) ludzi... A czy jak ktos nie moze miec dzieci, to nie powinien sie zenic/wychodzic za mąż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiiiia
No właśnie, mój narzeczony nie może mieć dzieci. Czy w takim razie nie możemy się pobrać? Planujemy na przyszły rok, bo się KOCHAMY!!! :) A jezeli nie uda nam się z in vitro to dzieci nie będziemy mieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiiiia
"slub to przede wszystkm związek dwojga (!) ludzi..." Bardzo ładnie napisane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja miałam slub i rozwód i nie było dzieci. A teraz mam wolny związek i szansę na dzieci, kto wie, może już są, a ja nie wiem. Żyliśmy w związku spory kawał czasu i teraz mój partner poprosił o moją ręke i ją dostał i chyba na tym sprawę zakończymy, bo wszystko jest jasne: on chce być ze mną do końca, ja też. Ale przecież małżeństwo nie jest po to, by miec dzieci? Kto tak myśli jest w błędzie? jest po to by mówić całemu światu, chcemy byc razem do końca....Bardzo romantyczne, ale też zyciowe. Bo taka deklaracja ma dla mnieogromną wagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
anka-skakanka "jest po to by mówić całemu światu, chcemy byc razem do końca"... a co to obchodzi reszte swiata? ja chce byz z moim chlopakiem do konca zycia, dla niego, dla nas, ale nie dla calego swiata....... Ja zadeklarowalam mojemu chlopakowi, ze bede z nim do konca zycia, on mi tez, a po co do tego cos podpisywac? Czy samo slowo sie juz nie liczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
anka-skakanka ale po co inni mają wiedziec? dla mnie slub to przezycie dwojga ludzi.. cos osobistego i intymnego... deklaruje sie przed drugia osobą, a nie przed calym swiatem....... Nadal nie rozumiem po co inni mają o tym wiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
anka-skakanka a czy publiczne zobowiazanie jest wazniejsze od tego miedzy dwojgiem ludzi? czy ma to jakies znaczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja.........
Nie wierze w zobowiązania. Jesli ktoś chce zrobić cos przeciwko drugiej osobie, to zrobi to. Majac 20 lat i składajac przeysiege nie wiemy jacy bedziemy za lat 10. Oczywiście nie neguję ślubów, jesli ktoś czuje, że tak właśnie chce ułozyc swoje życie. To wyłącznie moje subiektywne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
a ja......... no dokladnie.. masz racje... teraz myslismy ze bedziemy z kims do konca zycia, a nie mamy pojecia co bedzie za 10 lat, a nawet za pare miesiecy.... ja uwazam, ze jesli juz sobie cos przyżekac, to tylko we wlasnym gronie, bo po co sie tym chwalic, to zbyt osobista sprawa... ale ja staram sie nie przyżekac mojemu chlopakowi, ze bede z nim do konca zycia.. chce... bardzo tego pragnę i mam nadzieje ze tak bedzie, ale po co sie potem rozczarowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatkazwyboru
Jak spotkałam swojego obecnego męża to byłam po tzw . przejsciach i podchodziłam do związku bardzo ostrożnie, jak mnie poprosił o zostanie jego żoną ,to mówiłam po co?, dzieci nie planujemy dobrze jest po co zmieniac coś co jest dobre?, on mi wtedy tłumaczył, że nie wyobraża sobie bycia razem przed zabezpieczeniem mojej przyszłości, róznie może być, a on chciałby, abym po nim dziedziczyła, miała prawo do renty, korzystała z przywilejow małżonki, zebysmy byli prawdziwą rodziną, nikt wczesniej jakoś w ten sposób o mnie nie pomyślał, i tym mnie ujął już do końca, kochamy się szaleńczo już 8 lat poślubie, dzieci nie mamy, a sens słow ktore mi wtedy powiedział pamiętam do dziś, ktoś mnie tak pokochał, ze myślał o mojej przyszłości, chciał mi się naprawdę ofiarować siebie wszystko co posiadał i to było piękne . I teraz myślę, jak mężczyzna mówi nie ma dzieci nie ma ślubu, tak naprawdę nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę Ci takiego męża
mój uważa,że małżeństwo bez dzieciaka, to nie małżeństwo! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja.........
mężatko Czasem spotykamy kogoś, kto przewraca nasz świat swoim podejściem do góry nogami. Mnie coś takiego również by ujęło. To sie wyczuwa i zaufanie wraca. Niestety, to rzadkość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
Ja rozumiem kobiety, które nie chca miec dzieci... Jesli nie chcą ich sprawa, ja nikogo do tego nie zmuszam, ale wiem ze prędzej czy później bede chcial mieć dzieci więc nie mam sesnu brać ślubu zeby po jakimś czasie sie rozwodzić. Jeśli partnerka za kilka lat wciaż nie bedzie chciala mieć dzieci można się zwyczajnie rozstać... i tyle... A po slubie, będzie więcej problemów.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ________
Feeexpress Czy Twoja partnerka juz teraz deklaruje ze nie chce miec dzieci? A Ty mimo wsystko myslisz, ze za pare lat ona zmieni swoja decyzje? I dlatego jestes z nią teraz, bo myslisz, ze i tak bedziecie miec te dzieci, mimo iz ona teraz mowi ze nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
hehe.... Napisałem ze "Nie powiem że chce miec dzieci ani że nie chce" natomisat partnerka twierdzie ze nie chce miec w tym momencie, ja wiem ze bedzie taki moment ze bede chciał mieć dzieci z moją partnerką. Co nie oznacza ze nie bedzie chciała nigdy, chyba ze sie myle. Pytanie co bedzie jesli nie bedzie chciała i za 5 lat? Przecież ja jej nie opuszczam, nie robie jej wyrzutów, tylko nie widze potrzeby sie żenić. Czy szczęscie w zwiazku moze zapewnic tylko slub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ________
Feeexpress co sie smiejesz? ;) Aha, twierdzi ze nie chce miec w tym momencie.. skoro tak mowi, to mysle, ze kiedys nadejdzie taki moment, ze bedzie chciec.. No wlasnie, a co bedzie jesli ona za 5 lat nie bede chciala a Ty bedziesz chcial? "nie widze potrzeby sie żenić."... no i nie ma nic w tym zlego.. a gdybyscie sobie, ze tak powiem "wpadli", to wzielibyscie slub, tylko ze względu na dziecko? "Czy szczęscie w zwiazku moze zapewnic tylko slub?".. no wlasnie nie, ale czy slub (malżenstwo) bez dziecka jest czyms gorszym niz z dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
Oczywiście ze wzielibyśmy slub. A czy małżeństwo bez dzieci jest czymś gorszym? Nie wiem czy jest, wiem tylko że jest czyms niepotrzebnym... Wytłumacz mi po co potrzebny jest Ci ślub? Żebyś mogła iść w białej sukni do ołtarza? Żeby móc sie "pochwalić" przed rodziną i koleżankami ze masz męża? Żeby złozyć deklaracje o wiecznej miłości przed dużym gronem osób, bo nie ufasz partnerowi? Żeby mieć wiekszą pewnośc ze partner Cię nie opuści? Żeby maż mógł Cię utrzymywać i w pewnym sensie sie Tobą opiekowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ________
Feeexpress oj, chyba źle czytales moje wypowiedzi ;) ale to nic, wytlumacze moje poglądy jeszcze raz ;) "Wytłumacz mi po co potrzebny jest Ci ślub?"... mi osobiscie nie jest potrzebny do niczego, bo juz juz pisalam wyzej ja nie mam zamiaru brac slubu, a tym bardziej tylko dlatego jakbym pojawilo sie dziecko.. Ale rozumiem, ze innym slub moze byc potrzebny do tego, aby zapieczętowac swoje uczucie i miec swiadomosc ze jest się razem... razem na dobre i na zle, w zdrowu i chorobie, itd.... Mi osobicie te wyznania nie są potrzebne, to wystarczy mi to, ze moj partner kocha mnie teraz i bedziemy starac sie kochac do konca zycia.. A co do slubu, to preferuje takie, jak dwoje ludzi (np. wieczący) ida do księdza i przed Bogiem (we dwoje) slubują sobie, ze bede ze soba do konca zycia.. a suknia, goscie, przyjęcie nie są potrzebne... Tylko wtedy rozumiem, ze slub ma sens... Ale jesli ktos to robi, dla rodziny, bo tak wypada, bo trzeba to wtedy tego nie pochwalam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitomaniaczkaaa
Tak myślałam jesteś z nią bo wygodnie, jak byłbys uczciwy to doprowadziłbyś do poważnej rozmowy, na temat wspólnego posiadania dzieci, ale po co?, Tobie jest teraz dobrze, jak dojrzejesz do posiadania dzieci, ewentualnie spotkasz dziewczynę, która Ci się spodoba i tamta będzie chciała mieć dzieci, to obecną zostawisz bez skrupułow , prawda? To jest właśnie skrajny egoizm .A załamane porzucone dziewczyny, zakładają topiki, o wrednych dziewczynach ktore rozbijają wieloletnie związki, same tewraz osądzcie co tu rozbijać?, facet jest z nią dopoki nie znajdzie lepszej kandydatki, a dziewczyna pewnie planuje z nim przyszłośc do końca swoich dni. Dla mnie jesteś strasznym draniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×