Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Feeexpress

Po co ślub bez dzieci?

Polecane posty

Gość __________
Oczywiście ze nie zgodzilabym się gdyby mój partner chcial dziecko a ja nie.... prędzej czy później mnie albo jego ta sytuacja zaczęła by męczyc... jego bo nie przekonal by mnie.. a mnie dlatego, ze on mnie namawia do czegos czego ja nie chce...... I dlatego ciesze się, ze mój chlopak zna moje zdanie na ten temat.... Ja mu powiedzialam, ze teraz uwazam, ze nigdy nie będę chciala mieć dzieci... On powiedzial, ze zgadza się na taki związek... Wieć jeśli za 10 lat mnie zostawi, bo ja nadal nie będę chciala mieć dzieci, uwazasz ze będzie to w porządku? Bo ja nie.. w koncu zgodzil się dobrowolnie na taką sytuacje........ Co innego gdyby o tym nie wiedzial i miał nadzieje, ze kiedys zmienie zdanie... ale jasno dalam mu do zrozumienia, ze raczej nie zmienie i niech nie ma takiej nadziei...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
hehehhe no o więc o czym tutaj dyskutujemy? Nie chce sie zenić jesli nie mam pewności czy ona bedzie chciała mieć dzieci ...... Nikt jej nie zmusza do "rodzenia", więc i ona nie powinna nalegac na ślub prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
„ja ja kocham, ale ja zostawię prawdopodobnie jesli poczuje ze chciałbym miec dzieci, a ona wciąż nie bedzie chciała”.. wszysrko jest ok., jeśli ona o tym wie.. żeby kiedys się nie zdziwila, ze nie chcesz z nią być.... najwazniejsze to wyjasnic sobie taka sytuacje zanim się z kims związe na powaznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
„Nikt jej nie zmusza do "rodzenia", więc i ona nie powinna nalegac na ślub prawda?”.. no dokladnie..... w związku czy to ze slubem czy bez... z dziecmi czy bez.. wszystko jest ok., jeśli 2 strony znaja swój sotusunek do tego i godza się na to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość człowieku chcesz mieć bachora
twoja sprawa! ale nie wypisuj głupot,że po co brać ślub , jak się nie chce dzieci! :p Są małżeństwa bezdzietne (z wyboru) i są bardzo szczęśliwe! Biorą ślub, bo chcą być po prostu razem, we dwoje, bez dzieciaka! Czy tak trudno to zrozumieć,że można być małżeństwem bezdzietnym ?:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
Zaraz zaraz, skoro sie zgodził to nie powinien miec z tego tytułu żadnych pretensji, chociaż nie można żadać od niego żeby zawsze z Tobą był w końcu też ma prawo do szczęscia..... Ja powiedziałem wyraźnie ze chce mieć dzieci, a ona stwierdzia ze poki co nie chce miec. Szanuje jej zdanie, to jej wybor, ale nie rozumiem zdziwienia ze w takim razie nie widze potrzeby sie zenic......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzenie w bambus
moj chlopak ma problemy z jelitami, jego ojciec zmarł na raka. Nie moge sie zdecydowac na slub z nim, bo nie potrafi mi zagwarantowac, ze za 10 lat nie umrze i nie zostawi mnie z dwojka dzieci..... w zwiazku i zyciu NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK GWARANCJE!!! wszytko sie zmienia, ten kto chce cos zaplanowac bładzi. Jesli sie kocha- wybiera sie ta osobe....z wswzytkimi tego konsekwencjami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
człowieku chcesz mieć bachora ---------> co za pierdolenie.... tylko ślub moze umożliwić bycie razem? Ty znasz małżenstwa bezdzietne, a ja znam zwiazki bezdzietne bez ślubu, co w niczym nie przeszkadza im być razem..... I jest ok;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
pieprzenie w bambus --------> "Jesli sie kocha- wybiera sie ta osobe....z wswzytkimi tego konsekwencjami..." masz racje powiem to partnerce, jezli mnie kocha to bedziemy miec dzieci w przeciwnym razie mnie nie kocha.... hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Ja mu powiedzialam, ze jestem pewna, ze za pare lat jego potrzeba aby mieć potomka będzie tak silna, ze mnie zostawi... on obiecuje ze nie..... ale ja nie przywązue wagi do tych obietnic... On uwielbia dzieci... jak widze takie male, to mi mowi „patrz jakie slodkie”... a ja robie glupią mine....... Jestem swiadoma tego, ze być może kiedys zostawi mnie z tego powodu i nie będę mieć zalu... ale on nie powinien bo DOBROWOLNIE zgodzil się na taka sytuacje........ „nie można żadać od niego żeby zawsze z Tobą był w końcu też ma prawo do szczęscia.....”.. to tak, masz racje.... ale powiedzial mi, ze ja mu wystarcze do szczescia i jak nie będę chciala mieć dzieci to ich nie będziemy mieć... Ale jestem pewna, ze on i tak mysli, ze ja za pare lat zmienie zdanie... jestem tego pewna, ze on tak mysli..... a jak za pare lat okaze się ze ja nie zmienilam zdania, to pewnie bardzo się zdziwi........ Jestem realistka i wiem, ze tak będzie.... nie ludze się, ze zostanie przy mnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzenie w bambus
Feexpres poszukaj sobie nowej pani, bo swojej obecnej to tylko zycie zmarnujesz i mlodosc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mogą być związki
niemałżeńskie i bezdzietne! tylko nie pieprz głupot,że małżeństwo jest tylko wtedy, gdy jest bachor! bo tak można wywnioskować z twoich wypowiedzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Ale czy Twoja dziewczyna naprawde wie, ze jak kiedys nie da Ci dziecka to ją zostwisz? Czy ona jest tego swiadoma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Jak czegos nie zrozumialam to sorry, ale tak pisales wczesniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
pieprzenie w bambus --------> nie martw sie, jesli będzie taka sytuacja to sie rozstaniemy, nie będe jej marnował życia i nie pozwole żeby ona moje marnowała. Chodzi o to zeby wszyscy byli zadowoleni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość więc jak ona nie chce bachora
a ty chcesz, to się rozejdźcie! lepiej to załatwić przed ślubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
Słabo zatem wnioskujesz..... Stwierdzam że "ja" nie bede sie zenił jesli partnerka stwierdzi ze nie chce miec dzieci, Ty mozesz robić co chcesz.... A ja wnioskuje z Towjej wypowiedzi że zeby być razem potrzebny jest ślub.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
Ale dlaczego ja mam jej grozić..... Powiedziałem ze chce miec dzieci a ona ze nie chce.... Zatem sam fakt ze nie widze potrzeby organizowania ślubu chyba mówi sam za siebie prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Ale to nie jest groźba.. ale ona chyba powinna wiedziec, ze jak kiedys nie da Ci dziecka, to nie będziesz chcial z nią być.. Ale nie będziesz chcial z nią być w ogole, czy brac tylko slubu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
więc jak ona nie chce bachora ----------> dlatego slubu nie będzie, oj nie czytało sie uwaznie nie czytało...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzenie w bambus
Feexpress, zwiazki udaja sie wtedy, gdy partnerzy maja taka sama wizje swojej przyszlosci...gdy roznice sa tak zasadnicze jak w Twoim przypadku staja sie zalążkiem rozpadu i konca ...szkoda czasu na to dogorywanie miłosci...lepiej jest znalezc sobie kogos, kto ma takie same plany i potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to źle wnioskujesz
:p bo ja uważam,że można być razem i bez ślubu! natomiast ty uważasz,że nie można brać ślubu, jeśli się nie chce bachora!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
pieprzenie w bambus a jeśli partner ma inne plany (marzenia) na przyszlosc, a mimo to teraz godzi się je poswięcic dla partnerki, to czy kiedys będzie miał prawo ją opuścic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze że ślubu nie będzie
szkoda,żeby dziewucha zmuszała się do macierzyństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Ludzie!! Każdy ma inne zdanie na temat slubu i dzieci.. ile ludzi tyle poglądow... nie wazne co on sądzi.. wazne, żeby dwoje ludzi się ze soba dogadalo, a nie ludzie na forum ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Feeexpress
No nie wiem czy to jest najlepszy pomysł.... A jesli jednak bedzie chciala miec dzieci? Co mam ją zmusić do tego zeby powiedziała ze bedzie chciała, choć sama nie wie czy będzie czy nie? Mówie cały czas ze powtarze ze nie teraz ale moze później.... Mimo ze mówie to o czym cały czas pisze ze chce... Co mam powiedziec albo sie decydujesz albo nie? Ona powie tak a w rzeczywistości nie bedzie pewna czy kiedykolwiek poczuje potrzebe macierzyństwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość więc znajdź taką która na
100% będzie chciała tego dzieciaka! :) a najlepiej taką,która już chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
Hm.. u was sytuacja jest troche niejasna.. bo ona sama nie wie... Gdyby od razu Ci powiedziala ze nie chce mieć w ogole dzieci, to wszysto byloby jasne... Ty bys z nią nie chcial być.... Ale ona sama nie wie, wiec masz racje, ze nie możesz jej tego powiedziec wsrost............. Ale z drugiej strony ona powinna wiedziec na czym stoi i czego się po Tobie spodziewac za pare lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieprzenie w bambus
do _____________------> nie ma czegos takiego jak prawo do opuszczenia kogos NIE MA W ZYCIU GWARANCJI NA NIC....wszystko sie zmienia. co mozna zrobic? mozna decydowac o sobie. Mozna nie decydowac sie na daleko posuniete kompromisy w imie milosci...to zawsze wroży źle.... Jeśli Ty wiesz, ze Twoj facet chcialby miec dzieci, jesli nawet temu zaprzecza, to jest tak jak czujesz i widzisz...skreca go i sie męczy...jesli mu czegos odmawiasz- nalezy mu sie "rekompensata"- jest nia Twoja wdzięczność dla jego poświecenia...lub też przyznanie mu prawa do realizowania jego najgłębszych potrzeb w związku z kimś innym....To Ty mu odmawiasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość __________
pieprzenie w bambus masz racje... nie ma garancji na nic....... „. Mozna nie decydowac sie na daleko posuniete kompromisy w imie milosci.”... on się zdecydowal.... obiecal mi to, ze zawsze, mimo wszystko będzie ze mną... (ja tego wcale od niego nie oczekiwalam...) Wiem, ze on kiedys chce mieć dzieci... na razie nie, bo jestesmy mlodzi, ale wiem, ze bardzo tego będzie kiedys chcial... i nie jestem taka naiwna osoba, ze wiem, ze on ze mną zostanie nawet jak nie dam mu dziecka... Ale dlaczego on mi to obiecuje??!?! Masz racje, nie ma czegos takiego jak prawo do opuszczenia kogos... ale mysle, ze on nie powinien mieć kiedys do mnie pretensji ze nie dam mu dziecka... (a mysle, ze kiedys będzie miał, choc teraz mowi ze nie) „lub też przyznanie mu prawa do realizowania jego najgłębszych potrzeb w związku z kimś innym....To Ty mu odmawiasz...”.. nie, nie odmawiam mu... powiedzialam mu, ze jestem pewna, ze jak kiedys będzie chcial mieć dziecko, a ja nie, to on mnie zostawi i nie będę mieć o to do niego wyrzutów............. Ale on nie powinien mi niczego obiecywac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×