Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mamuśka zatroskana

co zrobić z niejadkiem?

Polecane posty

Gość mamuśka zatroskana

moja 4 letnia córka od zawsze była strasznym niejadkiem, a przede wszystkim strasznym dziwolągiem zywieniowym. Na palacach od reki wyliczyłabym potrawy, które jej smakują. Wiekszości twierdzi, że nie lubi mimo, że ich nigdy nie próbowała. NIe lubi kanapek, wypluwa je. Jedynie sporadycznie zje z dżemem lub z nutellą. Nie je żadnych surówek, ani innych dodatków do obiadu. Nigdy ich nie chce nawet spróbować. Jak pomóc takiemu dziecku? Jak sprawic, ąby zaczęła jeść z apetytem , tak normalnie jak inne dzieci? Prosze pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz z nia....
do lekarza przepisze krople na apetyt, na pewno cos zaradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
poproszę o rady jakis doswiadczonych mam, które przebrnęły jakoś przez taki problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beatkaaaaaaa
ja tez taka bylam :P i jestem taka teraz czasami...bo mam dni(mam 17 lat) kiedy jem ile sie da a sa dni ze jem bardzo malo...nie martw sie,corka nie bedzie miala przynajmniej pozniej problemow ze swoja sylwetka...naprawde...jak nic ja bylam taka sama!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
krople już bierze, ale to raczej bez efektu...zreszta ja przypisuje to bardziej jej psychice...Ona jest strasznie przekorna i krnąbrna ikiedy ją prosze, aby cos zjadła to bezpodstawnie odmawia. zastanawiam sie czy psycholog może pomóc i dac mi jakies wskazówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
a zreszta czy to normalne, że zupę pomidorową lubi, a pomidora nawet do ust nie chwyci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beatkaaaaaaa
pamietaj nigdy jej nie mow ze nie lubi bo np nie sprobowala!!Ja wiem jak mnie to wkurzalo i wtedy robilam na zlosc...i nie gadaj rodzinie czy znajomym przy niej ze jest strasznym niejadkiem,bo to tez denerwuje....potem beda problemy ze rodzina bedzie sie tego czepiac jak mnie do dzisiaj :o a mi to sie wcale nie podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Ja również mam 4-letnią córkę i podobnie jak Ty mam problem z jej jedzeniem. Nic nie pomaga , kary za niejedzenie , czy nagrody , tłumaczenie itp. Je tylko wtedy kiedy ja ją karmię .Zaczęła nawet chować jedzenie po meblach a kiedy wchodziłam do pokoju mówiła że już zjadła.W przedszkolu jest taka sama sytuacja ,już mi ręce opadają.... Są preparaty na poprawę apetytu , ale nie wiem czy są skuteczne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
tak dzięki beatkaaaa...chyba juz to zauwazyłam, że jak sie komentuje jej kiepski apetyt to to sie w niej jeszcze bardziej zakorzenia...Ale ja się o nia martwię. Chciałabym, aby zaczęła za rok chodzic do przedszkola. Ale co będzie ze śniadankiem skoro ona wszystkiego nie lubi? Chodziła jako 3-latek prze tydzień i nic tam nie chciała jeść - wypijała tylko herbatkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do mamusi
wiesz mysle ze moze pojsc z nia do psychologa dzieciecego skoro twierdzisz ze ma taki trudny charakter, moj bratanek tez taki byl i nadal jescze nie je wszystkiego ma 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beatkaaaaaaa
tez byly ze mna problemy z jedzeniem w przedszkolu.... :( ale wydaje mi sie ze ten psycholog mialby swoja do ra strone...wiec mysle ze to jest dobry pomysl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
jooanka ja tez próbowałam różnych metod - kar i błedów, ale to nie skutkuje. Najgorsze , że nie chce tych kanapek. Twoja córka tez tak wydziwia, czy tylko je mało?A może psycholog zaradzi? Moja córka jest wogóle bardzo uparta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Tak. Masz chyba rację że to chodzi o psychikę a właściwie na postawieniu na swoim , w moim przypadku chodzi o to że chce mnie dobie podporządkować.dzieci są świetnymi pdychologami u mnie zdażało się niestety że dla świętego spokoju odpuszczałam kiedy coś chciała na mnie wymóc i teraz takie są efekty że ciągle terroryzuje nas (mnie i męża) a to wymuszanie płaczem , marudzeniem itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
joanka oczywiscie miało byc kar i nagród. joanka, ajak ze słodyczami. Bo słodycze to moja uwielbia, zwłaszcze te najminiej warosciowe - mamby itp. Znacznie ograniczam takie "bzdury", ale czekolade i ciasteczka je, choc to i tak niewiele. Jest drobniutka i szczuplutka. A Twoja córka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebicorn
Nie dokarmiać pod żadnym pozorem między posiłkami. Nie zmuszać do jedzenia prośbami, groźbami, karaniem, nagradzaniem. Postawić jedzenie, jęsli mała odmówi, odejdzie- zabrać talerz i nie dawać nic do następnego regularnego posiłku. Bez komentarza złoślwego, czy agresywnego. Można pwiedzieć;kolacja będzie za trzy godziny. Nie zmuszać do jedzenia pokarmów, które dziecko nie lubi. Nie komentować, że jest uparta, niejadek itp przy obcych. Jak najmniej rozmawiać o jedzeniu. Odejść, gdy dziecko je, a nie stać nad głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
wiesz ja chyba jestem nadopiekuncza. Zresztą cały dzień z nia jestem i próbuje jej dogodzic. Chociaż starsza córka 7 letnia lubi jeść nie wybrzydza.A ta mała to ptawdziwa pedantka. Często ocenia jedzenie po wyglądzie. Rzuci na cos okiem i twierdzi, że ntego nie lubi. Zwariowac można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Myślę że dobrze byłoby zasięgnąć porady mądrego psychologa , najlepiej takiego który zajmuje się małymi dziećmi - w formir konsultacji ale bez obecności dziecka .Myślę że dziecko jest jeszvcze za małe na seanse u psychologa , a poza tym to też jest taki okres rozwojowy , może jakaś mądra książka na temat rozwoju dzieci 4-5 letnich? Ja zamierzam takową zakupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
bebicorn dzieki za podpowiedzi. Ja sama juz zauważyła, że jak ją zostawie to je chętniej. Ostatnio np. stał na stole sernik, ja wyszłam, a mała paluszkiem spróbowała, a jak weszłam i jej powedziałam, że podam jej łyżeczkę, to stwierdziła, że sernika nie lubi i wyszła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Moje dziecko uwielbia słodycze i to je w każdej ilości , właśnie te mamby lizaki , czipsy , landrynki i wszelkie inne. Z owoców to najbardziej lubi banany. Moja julka waży 18 kg przy 105 cm wzrostu, więc chyba nie jest tak żle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś nieźle pojebana,skoro karmisz dziecko chipsami. Niesłyszałaś matko,że od jedzenia chipsow dzieci mogą nabawić się nadciśnienia tętniczego? (sic!) Pokolenie netomatek,siedzą na wychowawczym..w sieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
joanka...az Ci zzdroszce moja córka jest wysoka, ale drobna ( ma drobne dłonie, buzkę) i waży 12 kg.Nie jest chuda, ale drobna. A chipsów to moim córkom nie kupuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
Zawsze zreszta zwracłam uwage, na to , aby się zdrowo me córki odzywiały. W domu jest pełna misa owoców. Na szcęscie owoce mała je wszystkie. Gorzej z konkretami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
lubi tez actimele, jogurty owocowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Kiedyś pytałam lekarki i powiedziała mi to samo , zero jeszenia miedzy posiłkami , zero słodyczy i wszelkich słodkich soczków , tylko posiłki i jak najmniej picia przy jedzeniu najlepiej picie po posiłku .Moja tak robiła że zjadła 2 łyżki obiadu i wypijała szklankę napoju i było po jedzeniu. I tak jak ktoś już wyżej napisał nie krzyczeć , nie zmuszać , nie krytykować tylko pozostawić ją samą z jeszeniem. I być konsekwentnym . U mnie to niestety brało w łeb , bo ja litowałam się nad nią i sama ją karmiłam a o to jej chodziło.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
zresztą sukcesem jest, że je ziemniaki, bo nie jadła ich do drugiego roku zycia. i chleba tez nie jadła, właściwie zadnych weglowodanów.Dobrze,ze chociż zupki toleruje, choc tez w co niektórych dokładnie przeswietla ich zawartość i czesto się buntuje i domaiwa jedzenia. Gehenna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka zatroskana
joanka...ja czasami tez karmie moja córkę, bo jak np. sama pobrudzi sie kanapka to automatycznie omawia jej zjedzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joankaa
Wypas na drzewo cyniczna , takie odzywki to możesz w rysztoku zasuwać , sama musisz mieć nieżle narąbane w główce , ty to dopiero miłaś niezłych rodziców skoro nauczyli cię takiego słownicstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebicorn
Mamuśka, to nie jest źle, Twoja córka dostarcza sobie z wyboru białka i witamin. Jeśli nie lubi kanapek, to połóż jej na talerzyku oddzielnie chleb, wędlinkę serek żółty, pomidorka, czy inne warzywo, posyp koperkiem i wyjdź. Zobaczysz, jaki będzie efekt. Jeśli nie jest chuda, tylko drobna, to ok. Nie ma przykrzejszego widoku, niz otyłe dzieci :) Nie martw się, jest w wieku przekory, a Ty za bardzo nią dyrygujesz, bo masz za dużo czasu;). a ona walczy o samodzielność, i trzeba jej pozwolić na pewne wybory, np w jedzeniu. Nie znam dziecka, które by się zagładzało z własnej chęci. w innych sprawach bądź konsekwentna, nie pozwól na wymuszanie czegokolwiek krzykiem, czy płaczem, bo potem tego nie odkręcisz. Spokojnie wyjaśnij, co i dlaczego, jeśli nie pomoże, wyjdź do innego pokoju, niech się pozłości. Jeśli zobaczy, że nikt nie reaguje, zmieni taktykę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×