Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alla22

sposoby na nachalnego szefa

Polecane posty

Gość alla22

Mam 28 lat, od 2 lat pracuję w urzędzie państwowym. Mój szef od pewnego czasu zacząl przekraczać pewne granice. Zdarzyło się że mnie złapał za tyłek, lub w inny sposób niby przypadkiem obmacywał. Nie wspomnę juz o niedwuznacznych propozycjach które mi składał. Bez ogródek powiedziałam mu co o tym sądzę i rozpętało sie piekło. Wsciekł się, na każdym kroku podkreśla żezrobi wszystko by uprzykrzyć mi pracę, podwarza moje kompetencje, czepia sie o byle co, ciągle szuka jakiegoś pretekstu by sie do czegoś przyczepić. Obkłada mnie masą obowiązków a pod koniec dnia robi mi awanture często na forum innych pracowników jeśli czegos nie skończę lub ironicznie stwierdza że jak zwylke się nie przepracowałam. Nie jestem "potulnym barankiem" próbuje sie bronić. Na wszystkie moje argumenty odpowiada , że jak mi sie nie podoba to mogę się zwolnić. To choleryk więc często robi mi prawdzewe awantury. Kiedys lubiłam swoją pracę teraz kiedy rano pomyślę o atmosferze jaka czeka mnie w biurze nie mam ochoty tam iść. Co robić w takiej sytuacji? Jak poradzić sonie z takim typem? Może ktoś z was był w podobnej sytuacji i wie co robić. Nie muszę chyba wspominać że bardzo zależy mi na pracy, a on robi wszystko by mieć pretekst by mnie zwolnić. Ostatnio nawet mi powiedział : "dla nas dwojga nie ma tu miejsca" . Jak mam walczyć?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alla22
naprawdę potrzebuje dobrych pomysłów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem...jabym sie zwolnila..ewentualnie podala go o molestowanie ale na to musisz miec dowody. Ciezka sprawa...jesli zwrocenie mu uwagi nie pomoglo to znaczy ze nie zmieni swojego postepowania, wiem ze zwolnienie sie to drastyczna sprawa ale jakie masz szanse na spokojna prace w tej firmie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi mi mi mi
Alu, albo chodzi o zwolnienie miejsca dla kogos z jego znajomych albo o seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klemens
W mordę chama; ajak będzie już leżał to jeszcze mu z kopa (teraz żartuję ale to rzeczywiście poważny problem) Jeżeli nie dotrze do niego jakaś najpierw delikatna uwaga to chyba będziesz musiała zmienić pracę bo po otrzejszej perswazji "pacan" może Ci robić problemy w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klemens
W mordę chama; ajak będzie już leżał to jeszcze mu z kopa (teraz żartuję ale to rzeczywiście poważny problem) Jeżeli nie dotrze do niego jakaś najpierw delikatna uwaga to chyba będziesz musiała zmienić pracę bo po otrzejszej perswazji "pacan" może Ci robić problemy w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majk tajson
jakbym był Twoim chłopakiem to bym go zajebał i wsadził do sokowirówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alla22
Ja jestem raczej zawzieta, potrafie bez ogrudek powiedzieć co myślę , prosto w oczy. On jest strasznie chamski, ale nie che się poddać, nie chce zmieniać pracy. Tylko nie wiem jakie dowody powinnam zdobyć, co w razie konfrątacji przed sądem powinnam przedstawić jako dowód. Czy to co mnie spotyka można nazwać mobbingiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie tylko.
tu wchodzi też w grę jakieś napastowanie seksualne.:o świadków nie masz? może go nagraj kiedyś. te jego pogróżki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mobbing jest karany
zgłoś to na policję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie tylko.
molestowanie miało być. idę się napastować. zwłaszcza zęby.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alla22
wszyscy w biurze widza co sie dzieje, że ciągle sie o coś tylko mnie czepia, mówią" przeczekaj, to mu minie" ale oni nie wiedza że podłożem jego zachowań jest moja odmowa. Poza tym wszyscy się go boja i nie wiem czy mogłabym na nich liczyć jeśli chodziłoby o zeznania przed sadem, no może znalazła by się 1 osoba która nie podlega bezpośrednio mojemu bosowi więc sie nie boi i mogłaby coś na ten temat powiedzieć. Myśle o nagraniu . A i wyobraźcie sobie że on jakby nie było szef mój przełożony potrafi sie do mnie tydzień nie odzywać, toż to chore, ja ide do niego ze sprawa służbowa a on wielce obrazony niewiadomo na co i mówi że nie ma ochoty ze mna rozmawiać i tak tydzien. Mówię wam cudak. Albo nawydziera sie na mnie przez telefon, potem sie zreflektuje nawet burknie coż że przeprasza, a na drugi dzień to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alla22
tak to mój bezpośredni przełożony. Kirerownik oddziału, jego przełożony jest w innym mieście, wojewódzkim ale ja pracuje w urzędzie państwowym , dwa lata, a oni od bardzo dawna, to koledzy od lat razem wódke piją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wierutne brednie
No to do dupy. Albo zbieraj dowody, albo szukaj nowej pracy, bo jak tak dalej pójdzie, to się wykończysz psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wierutne brednie
To byłam ja, Płomykówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tada
A ma zone? Musialabys miec dobry sprzet i nagrac te jego zaczepki..w krytycznej chwili powiedziec mu ze zona sie dowie. Wiem...moze to absurdalne, ale faktycznie trudna sprawa i skoro ten facet tak stawia sprawe to moze podzialac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moje zdanie
Zbierz dowody, powiedz wspolpracownikom (zaufanym) o przyczynach jego zachowania i dowiedz sie czy w razie czego potwierdza w sadzie Twoje slowa, dyskretnie dowiedz sie czy byly kobiety, ktore mialy juz takie problemy. Podejrzewam, ze nei jestes pierwsza. Jesli to mozliwe zdobadz do nich kontakt, powinni miec ich dane w archiwum albo w w ksiegowosci. Pamietaj o jednym, przeczekiwanie niczego nie zmieni tak czy inaczej opuscisz ta prace, albo on Cie zwolni albo tak wykonczy psychicznie, ze sama sie zwolnisz. Znam to niestety z doswiadczen w mojej bliskiej rodzinie. Pamietaj, ze mozesz szukac oparcia w organizacjach kobiecych, tam sa prawnicy, ktorzy Ci pomoga. Na koncu zloz skarge u szefa swojego szefa i zaznacz, ze masz swiadkow, dowody i dobrego prawnika. Zaytaj co zamierza z tym zrobic bo jesli nic to spotkacie sie w Sadzie. Jesli to jest instytucja panstowa to cudownie, kazdy zwierzchnik ma nastepnego zwierzchnika, mozesz rozsylac skargi na lewo i prawo. Nie uciekniesz od tego, pamietaj, krzywda juz sie stala, teraz musisz sie bronic. Mam nadzieje, ze znajdziesz oparcie w rodzinie. I przyzwyczaj sie do mysli, ze juz nie masz tej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moje zdanie
I jeszcze jedno... kobieta z mojej rodziny postanowila nic nie robic i przeczekac, teraz nie ma pracy i pieniedzy, ma za to zaawansowana nerwice, poczucie krzywdy i zero checi do zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alla22
Dziękuję za opinie i rady. Będę walczyć, bronić się. Postaram się zebrac jak najwięcej dowodów, równiez na to że pracuję bez zarzutu. Może są wśród was osoby które również miały podobną sytuację i wygrały z chmskim szefe. Gdyby ktoś podzieliłby się ze mną takimi doświadczeniami napewno podniosłoby mnie to na duchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×