Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czarna_kawa

Kto ma SZYNSZYLE ??

Polecane posty

Gość czarna_kawa

Ja jestem posiadaczką aż czerech już :) przekochane futrzaki!! Ciekawe ile osób jeszcze ma szylusie :) PISZCIE !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna_kawa
Hehe a to dlaczego? Przecież to nei są aż tak bardzo kłopotliwe zwierzątka :) Noo może czasami w nocy dadzą popalić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslałam że o futro pytasz
i już miałam się złościć:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wypuszczasz je ? Ja mojego wypuszczam codziennie i nie chciałabyś widzieć jak wygląda mój pokój. Co nie oznacza, że go nie lubię, to fajne zwierzątko, ale straszny z niego urwis.........gdyby nie to, że poniszczył mi wiele rzeczy to byłby miodzio ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna_kawa
Wypuszczam je ale nie codziennie :) moją pierwszą szylkę nauczyłam klaskaniem, co wolno czego nie - póki była sama mogłam ją śmiało puszczać po całym mieszkaniu i za kabel ani meble sie nie chwyciła :) potem dokupiłam klatkę, ale z szylkiem - samczykiem którego miałam komuś oddać no ale jednoak został - to dopiero urwis. No i od roku miały już dwa maleństwa i muszę je komuś oddać niestety :( raz, że klatka za mała a dwa, że to są dwie samiczki no i ...wiadomo :( ciężko znaleźć im dobry dom :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam kocham mojego Chillusia, ale zniszczenia są znaczne, tapeta poobrywana w każdym miejscu, książki pogryzione, wymieniałam już myszkę, klawiaturę, (kable to on uwielbia), kable z głośników, poobgryzane rogi mebli. Ehhh........dużo tego, acha jeszcze portfel i pasek z torebki, jak zostawie gdzieś stanik, to też potrafi mi go porwać, ostatnio zabiera się zaświeczki. Może komicznie to wygląda, ale zaprosić kogoś do mojego pokoju to już wstyd. :O Narazie nic z tym nie robie, bo za 6 miesięcy się wyprowadzam, ale w nowym domu, będę musiała pomyśleć, żeby znaleźć mu jakiś kąt i tak to zaprojektować, zeby nic nie zniszczył ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna_kawa
Made Of Sun --- myślę, że wiem jak poskromić to obgryzanie Twojego szylka - przede wszystkim drewienka!! Pozbieraj jakąś korę, kawałki drzewa byle by niebyły z pobocza drogi! Najlepiej z lasu, w tartaku jakimś zapytać. U mnie taki pan rzeźbi w drewnie i tam podbieram kawałki drewna, najlepiej nazbierać całą reklamówe i masz spokój na dłuższy czas. Możesz być pewna że Twoja kulka będzie szczęśliwa, zresztą sama zobaczysz jak się dorwie do drewienka to aż się jej będą uszy trzęsły :D. Jeżeli chodzi o ściany - WAPNO powinno pomóc. Kup mu wapienko do podgryzania i skrobanie ściany się skończy /na pewno w dużym stopniu ;)/ jest to wydatek groszowy bo do dwóch złoty w zależności jak duże wapienko kupisz. Ja im nie daje całego wapna do kaltki bo spadnie, obsiuśkają i do wyrzucenia - daję im codziennie poskubać /są takie plastikowe "żabki" którymi takie wapienko przymocujesz do kaltki/ Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna_kawa
acha hahaha co do miękkich obgryzanek typu portfel, torebka, paski, kable - na to sposobu chyba nie ma - najlepiej wszystko pochować przed wypuszczeniem z klatki, zabezpieczyć/zagrodzić wejścia za biurko /kable/etc. /ja zapycham poduszkami ;) /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh...... muszę Cię zmartwić. Wapna w kostce nie lubi przetestowałm już różne, owocowe, jarzynowe, w kostce, w tabletkach i nic. Daję mu witaminy w proszku, żeby nie miał jakiegoś niedboru tam w składzie m.in. jest właśnie wapno. Drewienka ?? ma gałąź z jabłoni po której skacze i daje mu też małe gałązki jabłonie, obgryza je owszem, ale co z tego, jak oprócz tego obgryza wszystko inne, zachowuje się jak jakiś mol książkowy i kornik zarazem ;) Mam zagrodzone, nawet kawałki kartonów sobie sprawiłam, żeby zagrodzi wejście pod biurkiem bo tam pełno kabli z komputera, ale cóż z tego jak on skacze na takie wysokości, że nie sposób nad nim nadążyć, skacze na łóżko, z łóżka na biurko i z biurka za biurko, a na biurku głośniki i też kabelki człowiek nie zdąży dobiec, zresztą wystarczy, że raz chwyci zębami i przegryzione :O Musiałabym siedzieć i go pilnować, a nie zawsze mam na to czas. Teraz jest wypuszczony, a ja piszę prace, ten lata i zagląda mi do piórnika, to ukradnie gumkę, pogryzie kartki....itp itd. Ehh....co za zwierz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna_kawa
Ello :) no to naprawdę masz potworka hihi. Naucz go, co wolno, czego nie. Ja moje jak broją i nie reagują na klaśnięcie łapałam do klatki - koniec biegania. Dziś dobrze wiedzą kiedy broją i co im wolno, co więcej słuchaja się ;) Co do gałązek z jabłonki - owszem jak najbardziej ale to nie jest wystarczająco twarde drewienko, aby mogły sobie dobrze ścierać ząbki /które ciągle u gryzoni przecież rosną/ mówie Ci spróbuj to nic nie kosztuje! Twardsze drewienko np z pociętych desek na mniejsze kawałki, takie aby mógł sobie w łapki złapać :) Moje ulubowały sobie wapno z zatopionymi kawałkami skorupek z jajka :D i sól mineralną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja chcę szynszyla
one sa extra te ich długie wąsy i słodkie noski wielkie pucułowate mordy - ale sama nie wiem po tym co przeczytałam że obgryzają kable i inne - to chyba nie chcę - bo ja też bym chciała wypuszczać a nie jak w więzeiniu, czy to prawda że one cały dzień śpią???????? To co one muszą robić w nocy?????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku miałam dwa szynszyle -oba \"samce\". Piszę w cudzysłowiu bo pewnego pięknego poranka patrze a tam im \"coś\" małego jakas myszka skacze.Patrzę a to malutki szynszylek:)Obecnie urodziło mi sie już5 (najpierw jedno,potem blizniaczki,potem jedno,potem urodziła martwe i teraz kolejny -jest cały w strupach i ma wygryzione futerko😭albo jest jakiś słabszy gatunkowo,albo ojciec daje mu popalic). kochane zwierzaczki😍 dawno nie skakały po domku.Kiedyś pusciłam je na swoj pokuj i w pewnym momencie kolo biurka zabaczyłam niesamowity błysk- szynszylka przegryzła kabel-jak sie zdenerwowałam myślalam, ze juz nie zyje, ze ja mocno pokopało-nie chciała wyjsc spod kaloryfera,wyciągnełam ją siłą i miała takie fajne poskręcane wąski i białe zęby!!:)hehehe ale takie przstraszone oczka...acha raz poroniła😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj szynszyl to nawet w dzien biega i psoci:P zastanawiam sie wogole kiedy on spi hehe;) ale nie zaluje ze go kupilam;] jest cudowny mimo tego ze trzeba go pilnowac zeby nic nie pogryzl;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja chce miec ale nie wiem gdzie kupic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja kupowalam swoje szynszyle na fermie http://fermaszynszyli.pl/ - niezle z nich rozrabiaki! Są jednak zdrowe, a futerka maja lsniace. Nie mam z nimi zadnych problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na mielone,sie nadają?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
OK przerobilabym go na smacznego mielonego dzisiaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam dwa szynszyle i są super ;) a to wszystko za sprawą Moca Ferma Szynszyli ;) Cieszę się, że mam szynszyle, bo dzięki nim aż świat jest piękniejszy i weselszy ;) mało bałaganu, a dużo radości ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×