Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KASKA 1234

TESCIOWA

Polecane posty

Gość KASKA 1234

Dziewczyny pomozcie mi- mieszkam pod jednym dachem z tesciowa - ona tego nie wie ale ja jej niecierpie....jestem mila i uprzejma dla niej i kochana robie obiadki, sprzatam i duzo duzo innych rzeczy, ale ona zawsze o mnie pomysli na koncu, bardzo kocha swoich synkow-w tym mojego meza a poza tym bardzo sie wchrzania w nasze sprawy a maz tego nie widzi...nie chce mu nic tlumaczyc bo obrazilby sie na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja coś wiem o teściowych bo mam okropną, i niestety też z nią mieszkam.Ale na szczęście nie gotuję dla niej ani jej nie sprzątam (tego by jeszcze brakowało) mamy osobne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uszatka
Przeżyłam to samo....na poprawę możesz liczyć jak kiedyś ( o ile to mozliwe ) zamieszkacie sami.....ale wtracac się nie przestanie tylko że mniej oczywście :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uszatka
Ale wiesz co ..ja kiedys też udawałam ze wszystko jest ok , ale jak mnie wkurzyła na maksa to jej powiedziałam co o niej myslę...i teraz mam spokój , wystarczy że na nią spojrzę a ona już wie o co chodzi.. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
No wlasnie ale przyszlosc nam tez sie niezbyt dobrze zapowiada-mamy mieszkac z dziadkami meza;( a w dodatku to jest mama mojej "ukochanej tesciowej" nie wiem mam juz nieraz mysli najgorsze ale ja nawet nie potrafie jej odpyskowac!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
ja nawet jej prosto w oczy nie moge spojrzec...bo boje sie ze wyczyta ze ja ją nienawidze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja ze swoją juz dawno się pokłócilam nie pytajcie oco?? bo świństwo mi odwaliła i jeszcze sama sie dziwie że z nią mieszkam strasznym babskiem ale niestety nie mam innego wyjscia.Szukamy domku do remontu i oby jak najszybciej cos znalezc to jest w tym momencie moja mysl przewodnia,bo jeszcze zima z nia to zwariuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uszatka
Ale jak sobie będziesz dawać to ci na głowę małpa wejdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaśka Jeśli chcesz żeby twoje małżeństwo przetrwało to zamieszkajcie sami.Znam to z autopsji.Narazie wytrzymujesz ale będzie coraz gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
no dobrze-chcialabym aby mi sie oberwalo bo moze mialabym okazje jej pare slow powiedziec co ja o tym mysle-wyobrazcie sobie ze pracuje jako nauczycielka i to jest normalne ze tak jak kazdy nauczyciel musze sie przygotoeac do zajec a ona smieje sie ze ja sie ucze albo wchodzi do nas do pokoju i patrzy i czyta co ja pisze na komputerze -zalosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
powiedzcie czemu tak jest?? ja nie jestem osoba konfliktowa i to moze dlatego tak pewnym krokiem wdeptuje w nasze zycie a nie mamy innego wyjscia na razie musimy z nia mieszkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pilnowała mi kiedyś dziecka tak bardo że po jej wizycie nie mogłam znalezc karty do bankomatu meza a ze on ma ktotka pamiec to w szafce mialam pin.I suka znalazla i wyczyscila mi konto. Tyle ze jej nic nie moge udowodnic bo przy bankomacie z ktorego wyplacala nie bylo kamer.Ale jej wszystko wygarnelam oczywiscie zaprzeczala,ale wszystkie p[oszlaki wskazuja na nia.Czy ktos ma gorzej???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
wiesz to już jest osoba która nawet nie zasługuje na tak pogardliwe nazwanie jak "teściowa"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego przyrzekłam sobie ze nigdy do niej nie powiem mamo bo do mamy trzeba miec zaufanie a ja do niej juz nigdy nie bede miala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
masz racje- w ogóle jest to dziwny zwyczaj- mame ma sie tylko jedna!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez tak uwazam i tylko mojej moja rodzona kocham i jej moge zaufac ponad wszystko.Nawet jak sie z nia pokloce to sie zaraz pogodzimy bo to jest moja mama a nie zadna wredna tesciowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaska 1234 ja tez nie jestem osoba konfliktowa ale jak juz raz nadepla mi na odcisk to nie dam sobie w kasze dmuchac i tobie tez radze sie odezwac jak ci cos przeszkadza.ja sie odezwalam nie odzywam sie z nia i mam swiety spokoj i juz nic mi nie ginie w dziwnych okolicznosciach ,bo teraz nie moze buszowac po moich rzeczach bo jak cos to na pewno bedzie na nia i ona dobrze o tym wie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieszkanie na kupie to nie zycie spadaj z tamtąd szybko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
Sorki kobitki ale wczoraj poszlam juz lulu - ucze klasy 1-3 i jeszcze mam nauczanie indywidualne w domciu u dziecka, a jeszcze poza tym dwa kierunki dodatkowo studiuje, ale wedlug tesciowej to i tak mam luz, niepotrzebnie trace czas na przygotowywanie sie do zajec, powinnam w tym czasie calą chatke wysprzatac i zrobic obiadek, bo jak ona wroci z pracy jest strasznie przemeczona i nie ma na nic sil.....wczoraj wysprzatalam - caly dom odkurza sie 60 min bez przerwy, upieklam ciasto, zrobilam 2 pranka a ona bezczelnie rano wpakowala sie w kapciach...nic sie nie odezwalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
A WIECIE CO JEST NAJGORSZE I SMIESZNE W TYM?? ONA JEST LEKARZEM...wspolczuje jej pacjentom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
jest pediatra neonatologiem...ale klasy przy tym zero -zlewa strasznie swoja prace i pacjentow przy okazji- no i w przyszlosci bede u niej rodzila....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
głupio myślisz że nie chcesz powiedzieć męzowi co i jak jeśli jest to coś poważnego bo sięobrazi,a niech wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chciałabym byc idealna tesciową.Napiszcie proszę co idealna teścowa powinna a czego nie powinna.Ja swoje synowe traktuje tak jak jakby były moimi dziecmi, racej więcej wad widze w swoich synach.ale czy one to tak odbierają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASKA 1234
ZAZDROSZCZE TWOJEJ SYNOWEJ!! Jezeli tak jest jak mowisz jestes w porzadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez chcialabym miec taka tesciowa jak ty \"emerytka 60\".Moja niby sie nie wtraca ale ile razy za plecami slysze wszystko co niby jej przeszkadza,ze dziecko nie bylo np,na dworze ale to jest moje dziecko i wiem ze jak w nocy mial kaszel to nie wyjde z nim na dwor zebym zaraz pakowala w nigo antybiotyk,nieee?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja okropna teściowa
jest idealną babcią, ale dla dzieci swojej ukochanej córeczki. Ta dziewczyna pije, puszcza się na "prawo i lewo", nie pracuje. A moja teściowa jest w nią wpatrzpona jak w obrazek. Jej dzieci kocha "nad życie". Do mojego dziecka nie zagląda wcale, mimo tego, że mieszkamy w tym samym domu. Jak moja mała była ostatnio chora nawet nie zaszła, żeby się spytać, jak się czuje. Ostatnio powiedziałam jej, że widzę, że nie traktuje swoich wnuczek tak samo, to się na mnie obraziła i przez 2 dni się do mnie nie odzywała. Jestem na nią wściekła, jest mi okropnie przykro i gdybyśmy mieszkali z mężem sami, w swoim własnym domu to "moja kochana teściowa" usłyszałaby co o niej myślę. Jak można nie kochać własnej wnuczki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem cie ja tez mieszkam z tesciami choc juz sie z nia dawno nie odzywam to marze zeby jej reszte rzeczy wygarnac ale w tym momencie nie chce psuc atmosfry poczekam z tym na przeprowadzke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O wcale nie jet tak różowo. Nie chcą np. abym im do czegoś dołozyła kasy albo sama zapłaciła Nie chcą pieniedzy w kopertach z jakimis slodyczami aby prezent kupily sobie same ,bo ja nie zawsze trafiam.Bardzo się staraja mie ugościc jak przyjeżdzam, ale ja mam wyrzuty sumienia ,że się wykosztowały i napracowały.Teraz znowu sezon na prezenty i to dla mnie horror.Ja jeżdze jakies 2 razy w miesiacu,zawożę jedzenie i ciagle słysze za duzo,ale one prauja i mimo że dobrze gotują ,to przecież nie maja czasu.poradźcie jak to zrobic z prezentami.Tak jest dobrze jak im się coś nie podoba to mówią ja jak nowe np urzadzenie uważam ,ze mało praktyczne, to też nie ganie ale mówię ,to wam ma sie podobać,chciałbym szczerości .One maja prawo do błądzenia, choc ja wiem ,że granatowa łazienka ,to wieczne czyszczenie,o czym jedna juz wie.jak one przyjezdzają to u mnie tez pogotowie bojowe.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boze a ja od swojej nigdy nic nie dostalam moja mama mimo ze malo kasy ma zawsze kupi jakas pierdulke na swieta choc jej mowie ze nie trzeba bo wiem jaka ma sytuacje.A tesciowa potrafila na chrzciny mojego dziecka przyjsc z golymi rekami, i wcale sobie z tego nic nie robi.A prezenty ja w tym roku juz nie kupuje bo my z mezem zawsze o wszystkich pamietalismy a tescie jak zwykle udaja glupa i nawet zyczen nie zloza.Dlatego w tym roku daje sobie spokoj.a na pewno tesciowej juz wiecej nic nie kupie bo ile razy wczesniej jej cos sprezentowalam to mialam wrazenie ze jej sie nie podoba jest strasznie wybredna.Kiedys szylam dla swojej mamy i tesciowej zakiet ze spodnica moja w tym chodzi,a tesciowa to prawdopodobnie nawet nie przymierzyla,chociaz moglaby robic pozory. :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla równowagi napiszę że mam cudowną teściową jest nią od 1986 r. i nic się nie zmieniło, mogę jej ufać mogę wypłakać się jak mi źle. Tylko martwię się o jej zdrowie jeszcze nadal pracuje jest pielęgniarką opiekuje sie osobami leżącymi to dla niej bardzo ciężka praca ciągle mi obiecuje, że z tym skończy ale nie może usiedzieć w domu. Takiej teściowej wszystkim życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×