Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wika27

on nie chce się ożenić!

Polecane posty

Gość wika27

macie jakies sposoby, by przyspieszyc jego decyzje? by go jakos przekonac? 3 lata, milosc, wspolne mieszkanie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kapusta
hej, mam ten sam problem - jest tu ktos kto podpowie, jak uwiesc faceta, a ktorym jest sie ponad 3 lata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa bardzo
Czytałam gdzieś że jeśli mieszka się ze sobą przed ślubem,szczególnie jeśli długo to partnerzy moga nie odczuwać konieczności zawarcia małżenstwa.Bo już wszystko mają,nie ma tajemnicy itp. U ciebie może być też inny powód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogoń dziada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam sposob
obwiescic mu, ze seks dopiero po slubie ;) ale pewnie juz po ptakach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika26
moze i jest w tym duzo racji, ale ja potrzebuje malzenstwa - to tak dla mnie samej - ta swiadomosc, ze ktos chce sie z toba zwiazac na dobre i na zle, w zdrowiu i chorobie, do konca zycia - to musi byc wspaniale uczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiuniaaa
Wyprowadz sie i spotykajcie jakna poczatku i powiedz albo slub albo won . Tylko wiesz slub na sile grozi rozwodem do roku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
strasznie go kocham i nei chce sie wyprowadzac - slub na sile nie ma najmniejszego sensu - tak uwazam uwazam takze, ze stawianie warunkow do niczego dobrego nie moze doprowadzic - co z tego ze sie wyprowadze i poloze szlaban na wyrko - kogo unieszczesliwie? rowniez siebie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa bardzo
nikomu nie można stawiać ultimatum.Decyzja o małżeństwie jest najczęściej wspólna.Pogadaj z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa bardzo
Powiedz mu to co nam napisałaś,czego potrzebujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
myslisz ze nie probowalam? on mowi ze nie jest jeszcze gotow bo to decyzja na cale zycie - z drugiej strony mowi, ze mnie kocha i nie wyobraza sobie beze mnie zycia - niedlugo mam 27 urodziny (stad pomylka w podpisie raz wika26 raz wika27:) - moim marzeniem jest by mi sie oswiadczyl moze ktos ma jakie fajne sposoby na "rozgrzanie zwiazku" - nie chodzi tu o seks, ale o cos... co sprawi, ze zauwazy, ze jeszcze moge go czyms zaskoczyc, kurcze... sama nie wiem gubie sie...RATUNKU!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa bardzo
To moze być próba waszego związku.Zacznij może postępowa niestandartowo,inaczej niż zwykle.To będzie go zaskakiwać i intrygować. Może powinien poczuć,że wiecznie na niego czekać nie będziesz a jest tego pewien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
trafilas w sedno - ostatnio zmienilam prace i mam wiecej czasu - piore, prasuje, sprzatam z jednej strony wiem, ze on po prostu nie ma na to czasu, z drugiej... na poczatku zachlysnelam sie tym, ze mam czas, by sie wyzyc jako "pani domu", ale... juz mi przeszlo zaczynam studia podyplomowe - postanowilam - to jedno - wiem, ze mu to zaimponowalo, bo slyszalam jak rozmawial o tym z kims przez telefon zaczelam bardziej dbac o siebie - to drugie trzecie -... - jeszcze nie wymyslilam:) chce mu zaimponowac tak jak on imponuje mi - przy okazji oczywiscie robie to dla siebie, przede wszystkim dla siebie sama zmiana pracy (wczesniej pracowalismy razem:() duzo mnie kosztowala ale zrobilam to po czesci dla siebie po czesci dla nas i widze ze jest lepiej ale czy to wszystko pomoze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mialam
Mialam10 lat temu ten sam problem,zgadzam sie zestawianie ultimatum ,to nie jest wyjscie.Nie wiem jaki powod podaje twoj chlopak,ale on moze po prostu sie boi.U nas rozwiazalo sie samo poparu latach zaszlamwciaze i w koncu moj Pan stwierdzil ze jakdziecko tomusibyc w normalnej rodzinie.Nie namawiam cie tutaj do dania takiego argumentu chce tylko pokazac ze facet musi dorosnac dopewnych sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa bardzo
Możesz też zmienić swoje życie codzienne,drobiazgi,inaczej zacząć postępować.W domu wszystko tak jak trzeba ale poza tym miej swoje życie,sprawy,trochę tajemniczości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
on po prostu twierdzi, ze za wczesnie na taka decyzje - ja czuje, ze juz bardzo bym chciala - to jedyny powod a dzieciatko...hmmm... dzieciatko to marzenia, ale na jego spelnienie jesazcze chce troche poczekac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kapusta
jejku wika, jakbym czytala o sobie i swoim chlopaki!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziadzia
Mamnadzieje ze twojemarzenia sie spelnia,moge dac ci jeszcze jedna rade jesli gokochasz musisz dac mu czas,ale rozmawiaj znim tez o twoich uczuciach i pragnieniach,mnie sie udalo nadal jestesmy razem i jestesmy szczesliwi,tak samojakprzed slubem,ale madrzejsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co ma się żenić
dałaś mu już z siebie wszystko, spowszedniałaś. Zna smak codziennego życia z Tobą więc po co ma się pakować w małżeństwo? Teraz może się jeszcze łatwo wycofać jakby co, bo "cyrografu" nie podpisał. Papatrz na jego sytuację - ma wszystkie plusy małżeństwa (bez małzeństwa) czyli te przysłowiowe czyste gacie, obiad na stole i regularny seksik. A nie ma minusów, które się po ślubie pojawiają (jeszcze nie jest formalnie twój, więc się starasz) Czysta kalkulacja z jego strony, nie opłaca mu się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
cholerka jasna - gaci mu nie piore (robi to pralka) ale tak na powaznie - uwazasz ze meza mozna zlapac tylko nie dajac mu z siebie nic? dla mnie to normalne ze dbam o niego, dbam o siebie, o nasz odm - tak zostalam wychowana i nie widze w tym nic zlego to co powinnam go na przekor sobie olewac? przeciez to bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwi mnie strasznie to, że są kobiety, które na siłę chcą namówić faceta do małżeństwa. :-0 Nawet jeśli się zgodzi, będzie traktował to jak klatkę, jak więzienie, jak przymus i rozwód za jakiś czas, gdy facet tylko nabierze odwagi - murowany. Albo kochanica - która nie będzie do niczego zmuszała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a po co się żenić
Ale farmazony opowiadasz. Wiem co mówie bo mieszkałam ze swoim chłopakiem przed ślubem. Jak masz takie poglądy na życie z drugą osobą to współczucie. Jakie to minusy małżeństwa są które nie ujawniają się już po wspólnym zamieszkaniu? Bo ja takich nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
czy to takie dziwne, ze kobieta chce zalegalizowac zwiazek?!!!!!! dlaczego od razu musi byc ta, ktora zmusza To co moje potrzeby sie nie licza?!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×