Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Meleczek

pustka i samotność

Polecane posty

Kazdy kto spędza samotnie wieczory, popołudnia , weekendy, kto zabija czas czytaniem, telewizją i innymi zajeciami niech sie wpisuje. Ile nas jest? Czy to tylko mnie tak los pokarał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej glowa do gory....az tak zle nie moze byc. Jestes facetem, czy kobietka?? Ile lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zycie to syf, jedni chcą żyć a nie mogą drudzy nie chcą a żyją i nie udaje sie im wpaść pod tramwaj ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie gadajcie
ze to los Was tak pokaral. To Wasz wybor czy siedzicie w domu same czy gdzies z ludzmi. Nikt do was do domu nie przyjdzie. A tym towarzyskim to znajomi z nieba spadli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomroczność jasna
ja mam chłopa, a jestem sama.. albo go nie ma, a jak jest, to tak jakby go nie było.. nie ma go kiedy trzeba podjąć jakąś decyzję, czy pomóc.. nigdy go nie ma..jestem sama!!! chcę go rzucić, ale boję się, że będzie jeszcze gorzej...ech..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sharp
Jasne zostań przy nim i przegraj życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomroczność jasna
kiedyś już byłam sama..myślałam, że tak będzie na zawsze..że już nie mam szansy kogoś poznać.. teraz chociaż czasem jest komu nosić siatki z zakupami.. z drugiej jednak strony mogę je nosić sama..jak zwykle..nikt nie mówił, że będzie lekko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samotność to najstraszniejsza trwoga, mówisz coś i dziwisz sie, że taki jest ton twego głosy, bo tak dawno go nie używałaś..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomroczność jasna
wiesz..mnie ten ton też czasem dziwi..np.po całodziennym siedzeniu w samotności.. i dopiero w sklepie okazuje sie, że jakoś tak dziwnie brzmi to moje" poproszę mleko"..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Meleczek----nie moge uwierzyc, ze 30-paroletnia kobieta nie ma zadnych znajomych, ani nawet jednej przyjaciolki???? Jak wyglada twoj dzien, masz prace, kolegow w pracy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie
z tym, ze trudno o wartosciowego faceta (a z bylejakim tylko sie czlowiek meczy), ale samotne popoludnia i wieczory to juz kazdy spedza na wlasne zyczenie, podczas gdy tyle ludzi wkolo. Chyba nikt z Was nie mieszka na pustyni albo w gluszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Lili: przyjaciółki nie mam, pozawodziły, zraniły- może to moja wina, albo nie były to przyjaciółki. W pracy owszem znam wszystkich ale o 16 -tej , kazdy idzie w swoja strone, bo ma dom dzieci męża, obowiązki. Kiedyś było inaczej, swiat sie zmienia, czasy są cieżkie każdy patrzy na czubek własnego nosa. Mam jednego prawdziwego przyjaciela ale i on zaangażował sie mocno w związek, jest zakochany i kazda wolną chwilę spędza z ukochaną. Cieszą sie jego radością mimo, że to nas od siebie oddaliło. Ale to dobry i porządny człowiek i zasługuje na to co go spotkało. A mój dzień? Wstaje rano , wychodze do pracy, potem dla zabicia czasu ide na areobik, wracam, jem czasem czytam i koło 22 zaypiam. I tak w kółko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie
do taka jedna niewazna - ale to juz na wlasne zyczenie. To nie los was pokaral, ze jestescie sami, to tylko i wylacznie wasz wybor. I pora to zmienic a nie jeczec. Nie chcecie byc sami? No to otworzcie sie na ludzi. Chyba znacie jakichs? Jest wiele osob szukajacych kontaktu z innymi osobami, wystarczy tylko byc otwartym na ich sygnaly. Poza tym jak sie zna wiele osob to wieksza szansa na poznanie jakiegos faceta. A jak sie tylko siedzi w domu to mozna tak przesiedziec cale zycie. Szkoda zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na razie samotna
rozeszlam sie z mezem, przeprowadzilam sie, nowa praca, cholerka trudno znalesc nowych znajomych :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z jednej strony Cie rozumiem....sama mam juz prawie 30 lat. Nie mam faceta, dzieci, ani narazie zadnych perspektyw na zwiazek.Jednak samotna nie jestem..... mam 2 dobre przyjciolki + kolezanki w pracy, z ktorymi takze prywatnie sie spotykam, i podkreslam, ze pomimo tego, ze kolezanki maja swoich facetow, i tak urzadzamy sobie od czasu do czasu babskie spotkania..... NIe wiem co Ci doradzic....moze powinnas sie bardziej otworzyc na ludzi....moze wiekszosc z nich, nie zdaje sobie sprawy z Twojej sytuacji??? A co z aerobikiem?? Nie ma tam jakis fajnych babek??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam i jakbym sama to wszystko pisała. Niby są Ci znajomi i przyjaciele ale kiedy ich na prawde potrzebujesz - to każdy ma swoje życie i plany. Ja zabijam czas wieloma aktywnosciami: jezyki, aerobic, taniec...w weekendy jakies potkania, odwiedziny. A mimo to wiele pustki i samotność w tłumie. A to wszystko komplikuje mi jescze pewnien Pan, który raz na jakis czas przypomina sobie o moim istnieniu a potem - milczy i nic sie nie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapewniam Cię, że jestem otwarta. I jaką taka osobę odbiera mnie otoczenie - otwarta, pogodna, pomocna. Mam znajomych - niestety, w pewnym momencie \"wypadłam z towarzystwa\", bo koledzy się pożenili, żony urodziły im dzieci i jako odstająca od reszty przestałam być zapraszana. OK. Mam koleżankę - właśnie pół roku temu wyemigrowała na studia podyplomowe za ocean. Mam przyjaciół - w rodzinnym mieście, oddalonym o 300km Mam znajomych, którzy chcieliby jeździć ze mną na wakacje - ale nie mają kasy, a nie przyjmują pożyczek. Jedyne, czego nie mam, to kartki naklejonej na czole z napisem \"Halo, tu Ziemia do Kosmosu! Czy jest tam jeszcze jakieś życie?\" Nie jęczę. Stwierdzam fakty. I do nikogo nie mam pretensji. Tylko czasem mi żal, i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudno coś radzic, ja to wiem, trzeba czekac i sie nie poddawac, w końcu musi sie coś zdarzyć, choć łatwo pisze trudno wcielam to w życie i układam w głowie. Ciekawa byłam jak wielu ludzi myslli podobnie, cierpi i pragnie czegos co nie nadchodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie
do taka jedna calkiem niewazna - ok, zgadzam sie, myslalm, ze jestes jeszcze jedna z tych jeczacych :P Bo duzo osob narzeka na samotnosc czekajac az im ludzie z nieba spadna, a juz najlepiej zeby krolewicz przyjechal na bialym koniu, to juz wtedy ludzie nawet niepotrzebni :P Ale zwracam honor, widocznie Ty do nich nie nalezysz. Po prostu nie wyobrazam sobie jak mozna byc samotnym, ale to, ze ja tego nie znam nie swiadczy o tym, ze tego nie ma. W moim domu (a raczej w domu moich rodzicow) zawsze bylo i jest pelno ludzi, cioc prawdziwych i przyklejanych, sasiadek i sasiadow aktualnych i bylych, znajomych mamy, znajomych taty, moich znajomych, znajomych siostry, obecnych i bylych chlopakow moich i siostry itd itp. Ja juz dawno tam nie mieszkam, jedynie wpadam tam czasem i to przewaznie z jakims gosciem :P, ale nadal uwilebiam miec wokol siebie ludzi. Jest mi to niezbedne do zycia. Kilka razy zmienialam miejsce zamieszkania, kilka razy zmienialam prace i wciaz wszedzie poznaje nowych ludzi, nawiazuje przyjaznie, znajomosci, romanse. I nie boje sie, ze to sie kiedys skonczy, bo gdzie bym sie nie znalazla to zawsze spotykam cudownych ludzi. Moze mam do nich szczescie, a moze to kwestia wychowania, nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale sama powiedz, ile można rozmawiać o tym, \"jak mi źle\"? Tak ma wiele osób, ale niczego nie zmieni, że będziemy się tu tak ciąć \"tępymi żyletkami\". :-0 Wiemy, jak jest - i trudno. Nie będzie nam lepiej tylko dlatego, że sobie tu wspólnie pojęczymy i wykonamy \"group hug\". Nie znam sposobu na przełamanie tego, co czujesz Ty czy ja. Trzeba po prostu z tym żyć. I tyle. 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do jednej całkiem niewaznej. Słuchaj kobieto, nie każdy wpada do domu swoich rodziców, gdzie są tabuny ludzi, wszyscy zachwyceni Twoją osobą a na stole pojawia sie ciepły posiłek.Czasem sie zdarza, że takiego domu nie ma, nie ma tez rodziców. Nie kazdy moze pozwolić sobie na zmianę zamieszkania, znaleźć nowa prace- (szukam i nic :() co pozwoliłoby na nowe kontakty cos zaczełoby sie dziac nowego. Samemu nie łazi sie do kina, na piwo czy na spacer bo szybko sie to nudzi zwłaszcza jak widzisz spacerujące rodziny ludzi z dzieciakami o tórych mozna tylko pomarzyć. Komunikatywność wynika z charakteru i obycia. Problem w tym, ze nie bardzo jest sie z kim komunikować. Pozdrawiam i zycze zawierania dalszych znajomości, optymizmu i romansów. Zycia pełnią zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwyciezca jest...
ksenofaryna, gratulujemy, tym argumentem nas powalilas i niniejszym zostalas zwyciezczynia w konkursie "przegralam zycie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×