Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wika27

jestem alkoholiczka

Polecane posty

Gość wika27

pije codxiennie, po jednym, dwa lb cztery piwka, albo winko, albo drinka, zawsze cos pije - z reguly jest tak, ze 1-2 dni w tygodniu nie pije nic. powoli sobie to uswiadamiam. zaczelo sie na studiach - imprezy, piwko, knajpki, ale od studiow minely prawie trzy lata....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez pije codziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coz... wspolczuje :( Dobrze, ze sobie zdajesz sprrawe z tego, ze nie wszystko jest ok... Na studiach to ja tez sie rozbujalam, jesli chodzi o alkohol... Ale teraz to tylko wspomnienia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam bardzo podobnie do cieb
ie..ale jak nie mam to nie mam alkoholu w domu i nawet jak o tym mysle zebym sobie wypila to wytrzymam chociaz tez pare dni w tyg. pije pod zad...co to za alkoholizm ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
coraz czesciej zastanawiam sie nad tym by sie leczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
kiedy wracam z pracy wstepuje do sklepu, nie zawsze, ale z reguly i kupuje piwko albo winko = nie cierpie wodki jak wypije, ide sie spokojnie wykapac, klade sie spac i zasypiam od razu marze tez i wtedy wydaje mi sie ze moje marzenia sa cholernie latwe do spelniena, ale.... co tam... teraz tez pije piwko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3/4 na łeb
o ile po zaprzestaniu picia nie odczuwasz efektu odstawienia, to jeszcze nie jest tak źle. Mnie niestety już trzęsie. I to tak że nie mogę nic zrobić. Niby wiem, anie mogę przestać. Jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowa25
Ja co prawda nie pije codziennie,ale zauwazylam ostatnio,ze kazde moje wyjscie do knajpy ze znajomymi konczy sie tak,ze jestem kompletnie zalana :( Przerazilam sie,jak to sobie uswiadomilam. To sie co prawda nie zdarza czesto, srednio raz w miesiacu,no ale ci znajomi jeszcze mnie chyba nie widzieli trzezwej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcinat
jesteś w pierwszym stadium... jak sprzedasz komputer żeby sfinalizować zakup w monopolu i już cię tu więcej niezobaczymy... wrrrrruć, może lepiej jednak zacząć się leczyć, albo uspokoić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
mam to samo, jak wychodze do knajpy.... nie wyobrazam sobie, ze moglabym siedziec przy soku lub coli albo herbacie - w sobote (wychodze tak jakos raz w tygodniu na dluzej) wypijam 4 piwa, czasami 5 - w niedziele nie pije, bo mam kaca - to jeden z 2 dni w tygodniu w ktorych nie pije, w pozostale - malo ale zawsze to alkohol!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Akurat jestem dzis po czterech browarkach :D Ale nie pije codziennie... Rzadko sie to zdarza... I w ogole raczej tylko piwo... Wodki nie cierpie... Moj dziadek mial taki podzial: sa pikaji - jak lubia pic, a nie musza i alkoholicy - jak musza... Ja mysle, ze jednak jestem pijakiemm :P Zaczniesz pic coraz rzadziej, rzadziej... i moze przejdzie... jak nie... to poszukaj pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowa25
wiak musimy sie wziac w garsc,bo marnie skonczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimowa25
Krwawa_Orlica,pocieszylas mnie,bo wedlug teorii twojego dziadka,ja tez zaliczam sie raczej do pijakow ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
niczego nie sprzedam, bo stac mnie na alkoholo - to tez nie dobrze, wiem kupuje rozne piwa - czasami te baredzo drogie, bo wtedy czuje sie lepiej ostatnio zmieniam sklepy - nie chce by ci, obok mojego domu mnie za czesto kojarzyli z kupnem alkoholu czytalam, ze to jedna z pierwszych oznak, ze jestes tzw "ukrytym alkoholikiem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
no to ja jestem pijakiem! ale jakos sie nie pocieszylam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pocieszjacie sie dalej
na wzajem. Kto powiedzial, ze alkoholik musi pic codziennie? Juz sam fakt, ze zalozylas taki taemat swiadczy o tym, ze masz problem i czujesz sie z tym zle. To mit, ze wodka to domena alkoholikow, bo piwo tez jaknajbardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciesze sie :) Bo to bylo moim zamiarem :) Jednakze... nie nalezy spoczac na laurach... zwlaszcza jak sie ma swiadomosc, ze nie wszystko jest ok... ALe bedzie ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
absolutnie nie zaczelam tematu by ktos mnie poceszal - mialam nadzieje, ze znajde kogos, kto jest na takim samym etapie jak ja - tez wlasnie uswiadamia sobie swoj problem z piciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3/4 na łeb
kiedyś to im więcej piłem, tym byłem trzeźwiejszy, ale teraz wystarcza ze trzy piwa i mam fazę. Niedługo już po jednym mnie pewnie zetnie. Jak wracam z pracy to myślę tylko o tym żeby strzelic piwko, nie wytrzymuję i po drodze zatrzymuję się przed sklepem i piję w samochodzie. Potem ze dwa w domu i jest w miarę, ale w weekend to już sobie nie żałuję. Narazie jeszcze umiem się maskować, tak że nikt nie wie, nawet moja żona. Ale mam już dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
juz tam bylam i na wielu podobnych stronac....czy pomoglo? hmmm.... czasami mysle, ze alk to sposob na spedzenie wolnego czau, jak sobie to uswiadomie, to mysle " ale zenada z Ciebie" i co? ....zapominam po chwili i pije dalej zauwazyliscie, ze osttanio sporo filmow w TVP o alkoholikach puszczaja? a moze jestem przewrazliwona....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wika27
pozwól , że przytulę do siebie , czy my pijemy samotnie , ponieważ jesteśmy samotni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz chcoaiz do AA to nic nie
kosztuje, a tylko pomoze. Terapia tez wydaje mi sie jak najbardziej wskazana, tylko wiadomo kazdy sie na poczatku boi, ale ratuj sie poki jeszcze nie jest za pozno. Ja pilem przez 26 lat i to bylo o 26 lat za dlugo, to nie bylo zycie tylko jakis wieczny zly sen. Dopiero teraz po terapii zaczalem zyc pelnia zycia, mam w koncu czystyt umysl, nic nie nieksztalca mojego postrzegania swiata i widze go takim jaki jest. I wiesz co? Jest piękniejszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proszę was
Proszę was, nie róbcie tego, przestańcie. Takie picie to JEST alkocholizm! nie minie wiele czasu jak znajdziecie się na ulicy i nie bedziecie umieli trafić do domu. To nie jest zabawa, to jest straszna tragedia. Dla was i dla osób wam bliskich. Macie dzieci? Chcecie je mieć? Ja jestem dzieckiem alkocholika i uwierzcie mi, nie ma takiej rzeczy, której bym nie oddała za to, żeby to się skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3/4 na łeb
no i właśnie...kończy mi się piwo, ale blisko do sklepu. Samotność...coś w tym jest. Zresztą, alkocholik przeważnie jest samotny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
chce miec dziecko za dwa lata - taki jest plan, ale wiadomo, ze z planami jest roznie. czasami mysle - co by byo gdybym teraz zaszla w ciaz? czy moj organizm jest bardzo zniszczony, czy moj styl zycia nie zaszkodzilby dziecku? chryste.... tysiace zlych mysli - ze robie sobie krzywde, ze nie powinnam, ze nie mam powodu, ze...tysiac razy ze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wika27
a dlaczego planujesz dopiero za dwa lata mieć dziecko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
ale ja nie jestem samotna....przynajmniej fizycznie, mieszkam ze swoim chlopakiem i chcialabym z nim zalozyc rodzine, ale...on na razie nie cce, jeszcze nie jest pewien. on pracuje dluzej niz ja - dzisiaj np. wypilam piwo od razu jak przyszlam z pracy nim on wrocil do domu, puszke wyrzucilam do smietnika i wczesniej zamaskowalam innymi smieciami...teraz jak o tym pisze to widze ze to straszna zenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wika27
dlaczego za dwa lata, bo wierze, ze moj chlopak bedzie chcial sie jednak ozenic a wtedy od razu chcialabym zajsc w ciaze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×