Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zrozpaczona zona

POMOCY

Polecane posty

Gość zrozpaczona zona

nie wiem co robić jestem zdesperoana. Pokłuciłam się z moim mężem, ale to nie zwykłą kłótnia. Kłócimy się tak już od ponad dwóch miesiacy w każdy wekend. Każdą kłótnie zaczynam ja. Wczoraj znów tak było. Wygadywałam mu wszystko, o wszystko obwiniałam. dziś po raz kolejny mąz szedł do pracy po godzinie snu, bo kłótnie trwają całą noc. Najgorsze jest w tym ze ja kłócę się z nim bo myślę ze on w ten sposób zwróci na mnieuwagę. A on nie lubi kłótni wiec sama nie wiem po co to robie. Chce żeby sie mną zainteresował, wygadałąm mu ze patrzy tylko w komuter i nic wiecej od jakiegoś czasu wszystko sie popsuło, zaczynaliśmy nowy okres w zyciu, ale nie tak jak sobiego wyobrażąłam, chciałąm namietnej mołośc, a zyskuje tylko nie zaintereswoanie mną To straszne, wiem ze teraz jest w pracy, i czuje ze ta kłótnie była juz ostatnia, on wiecej nie zniesie, pewnie bedzie chciał odejąc, ale ja nie dam rady bez niego. Nie wem czemu to robie, mam od jakiegod\s czasu stany lękowe, deprescję ?/ I na dodatek dręczy mnie jedna myśl, że jestem sama. To czego najbardziej teraz potrzebuje to przytulanie jego tego zebym wiedział ze on jest blisko, wtedy moze by przeszło, ale on duzo pracuje po za tym pierwsze co robi wracając z pracy to włancza komputer. Boję się że go straciłam... Nienawidzę siebie.... co robić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz
na kartce co siedzi ci w środku co czujesz jednym słowem wszystko co chcesz mu powiedzieć i pogadajcie spoojnie ja jak miałam problem ze swoim i było już żle to pisałam po czym siadalismy i gadaliśmy na ten temat i było lepiej jednym słowem to było takie oczyszczenie atmosfery każde z nas powiedziało spokojnie o co chodzi ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrob tak
zadzwon do niego, przepros, powiedz ze bardzo go kochasz ale jestes jakas rozdrazniona ostatnio, umow sie z nim na kolacje, ladnie sie ubierz, umaluj, ale przede wszystkim przepros go. Powiedz mu co czujesz, ze chcesz zeby bylo jak dawniej i na boga nie kloc sie z nim bo naprawde cie oleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
nie to nic nei da ostatnio mi powiedizał z emogę nie wiem jak sie ubrac dla neigo liczy sie to co mam w głowie. I zeczywiscie nie zwraca na mnie uwagi tylko dlatego ze mam miniówe i wysokie kozaki. Tłumaczy mi tłumaczy a to nic nei daje... jestem jak dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
Używam tak głupich tekstów. Wczoraj by oczyscic wszytko pjechalismy na obiad. Pytał si eczy coś chce bo oczywiscie byłam obrazona, zła. Powiedziałm ze tylko herbate. Kiedy kupił mi zupe a sobie dewolaja i ziemniaki. Zaczynam jesć zupę i on daje mi na widelcu kawałek devolaja na co ja mówie ze ma zjeśc ja zadowole sie ochłapami. nie wiem... sama nei wiem powiedizałm ze nic nie chce... i powiedziałm mu że jakby chciał mi cos kupiuc to by kupił to co sobie... chodz to nei prawda, bo moze faktycznie nie zjadła bym takiej porcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nastepna glupia prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
Dzwoniłam zeby przeprosic,,ale on był chłodny odłozycł słuchawkę, wiem co o tym mysli ze nie raz juz przepraszałam... nie wiem jak to sie skończy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziadek mroz
mysle ze jak wystawisz dupeczke wielu sie zainteresuje toba a przeciez o to wlasnie ci chodzi ...i po problemie innych zawartosc twoejej glowy nie bedzie interesowala ;) powodzenia tylko uwazaj spory mroz mamy za oknem warto przed wystawieniem dobrze nakremowac kremem nivea:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
najbardziej bli mnie to ze mam tylko jego a on nie zauważł, ze mam depresje itp. Ze nie zaciągnał mnie do pscychologa, ze neipróbuje mi pomoc. raz sama udałam sie do psychologa pani stweirdział ze wszystko jets ok, ze jatylko potrzebuje z nim być, i mamy sie kochac... ale jak ... jak jak ja nie widze jego zainteresowania to dostaje furii mamy tyle problemów, musimy spłacic kilka zobowiazan i powinnam chociaz by z tego powodu zachowywac sie powazneij, al eja nie umiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka z klanu
dziadek mróz a ty idz do psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
Jetsm sama... wiem ile wyrzandzam krzywdy,a jednak nie potrafie tego jakos pojąc i ułozyć a przedewszystkim juz tak nie robić Chciała bym rano wstwac usmiechnieta i radosna...a le ja mampoczucie ze nikt mnei niekocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziadek mroz
w taki mroz nigdzie nie pojde nawet psa bym nie wygonil ...........na otzrezwienie jedynie zrozpaczona zone nalezy za okno wystawic by troche jej mozg odparowal.............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
dzięki za rady. Widać mas zudane życie. Wesołe i śmieszne... zazdroszczę !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyglada na to
ze to zrozpaczona powinna sie udac do psychiatry lub chociazby psychologa- zauwazam duuuze problemy ze soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
no ale własnie powiedcie mi oc mam robić, jak mam sie do tego ustosunkowac jak z tym walczyc ico robic ?/ byłam u psychologa tak jak mówiłam, nic to nie dało, baba powiedział z ejest ok... po za tym godzina... nie jestem w stanie nic pwoiedziec tym bardziej ze wiekszosc czasu szlocham... bo mi zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyglada na to
ale jak Ci mamy doradzic, jak nawet nie wiemy w czym tak naprawde tkwi problem. Po prostu zle Ci caly czas i czujesz sie samotna? A masz hobby, cos co sprawia Ci przyjemnosc? troche na depresje mi to wyglada, ale opisz dokladniej o co Ci chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
nie mam hobby, w sumei przyjemnosc sprawia mi tylko to jak mąz jest ze mną i jak mnie głasak przytula. Lubie chodzic do lasu, ale maz woli siedziec przy komputerze ma tam swoej hobby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia_2
Depresja objawia sie raczej obojetnoscia. Nie dziw sie mezowi, ze nie chce teraz Twoich przeprosin, pomysl jak sie czuje po godzinnym snie w pracy, to juz powinno zastanowic Ciebie czy to co do niego czujesz to milosc. Rozumie, ze potrzebujesz zainteresowania [swoja droga wiele malzenstw podupadlo z powodu internetu], ale nawet najpiekniejszymi slowami nie uzyskasz jego, jesli on sam tego nie bedzie chcial. Moim zdaniem teraz pomoze wam przelamac lody wasz, a zwlaszcza Twoj spokoj, pomysl, ze on nie bedzie mial ochoty wracac do domu na mysl o tym co tam sie bedzie dzialo, wiec wyluzuj, tylko, ze przed tym powiedz mu na spokojnie co Cie boli, jaka jego postawa by Cie uszczesliwila i jak ten Twoj nastroj milo odbije sie na nim [i ten pomysl z kartka jest dobry]. Wtedy bedzie mial swiadomosc, co ma do stracenia jesli Cie oleje, ze tak powiem. Niech to bedzie jego wybor, jakikolwiek by on nie byl, bo wtedy NAPRAWDE sie Toba zainteresuje, albo z wlasnej woli z tego zrezygnuje. Nawet jesli go klotniami zmusisz do zainteresowania, to zrobi to z litosci, albo co gorsze z poczucia winy, wtedy tylko wystarczy jakas przychylna przyjaciolka i juz masz po chlopie. Moim zdaniem daj se na luz. Pomysl gdybys nigdy nie miala tej mozliwosci bycia z kims, wtedy musialabys zatroszczyc sie o siebie o wszystko w okol sama, wiec choc po czesci to zrob, nie uzalezniaj sie od innej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyglada na to
nie mozna swojego szczescia warunkowac zachowaniem drugiej osoby, nigdy. Musisz stac sie pelnowartosciowym , pewnym siebie czlowiekiem najpierw w swoich oczach, zeby moc od nowa zaistniec dla meza. Rozwijaj zainteresowania, miej wlasne zdanie, wlasne przemyslenia, wlasne zycie wewnetrzne. Nie badz malym nieporadnym kotkiem, ktory potrzebuje litosci. Twoj maz tez chce miec w Tobie oparcie, rownorzednego partnera. Wez sie za siebie, nikt, nawet twoj maz nie nauczy Cie bycia silnym, szczesliwym czlowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
Ale ja mówie co czuję, on nie słucha mówi ze wmawiam sobie wszystko. Wszystko przekłada na pieniazde, pies nei bo nei ma pieniedzy ( no bo mysli o rasowcu ) a ja potrzebuje do kochania , dziecko nie bo mamy kredyt po za tym w tym stanie dziecko... no i w kóło... nawet nie zauważył pewnei ze ma depresje i małe poczucie własnej wartosci, a nawet jesli widzi to nic nei robi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia_2
dokladnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
TAKA włsnie chce być, chce być silna, ale nie potrafie... próbuje wszystko robic by było dobrze zawsze jest źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
poprostu chce być szczesliwa, chce by on widział we mnei cud !!!!!!!!!!!!!! Pragne by każdy dzien był szczesciem... juz tak było wiem wiem jak to jest.... kiedy dzwonił pytał jak sie czuje... opiekował sie mna w chorobie... a teraz jestem sama....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
kiedy byłam i powiedził ze wszytko jest ok, byłam dwa razy w jedny okresie i trzy razy w drugim,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
wiem ze to nic nie da, ona powtarza ze jestem zapatrzona w meza i musimy razem przebywac ale jak jak mąz nei chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia_2
Drugiego czlowieka nie zmienisz, mozesz zmienic tylko siebie, swoje myslenie. Wtedy spojrzysz i ocenisz te sytuacje inaczej. Jest jednak problem taki, ze nie tak latwo zmienic swoja osobowosc, psychoterapia mozna to zrobic, czego na wlasnej skorze doswiadczam [bylam cicha, skryta w ogole dla mnie bezsensu, a teraz czuje sie coraz pewniejsza i to co mnie stresowalao jeszczenie tak dawno peklo jak banka mydlana, patrze na swiat jakby z innej perspektywy]. Jesli on chce rasowego psa, to jego problem, kup sobie tego piesa i juz, a Twoj maz jest w waszym domu autokratą, ze on podejmuje ostateczne decyzje ?, jesli tak jest i Ty na to sie godzisz, to do kogo masz pretensje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyglada na to
widze, ze caly czas uzalezniasz swoje szczescie od Niego. I to jest blad. Czy zdajesz sobie sprawe, ze jest mnostwo dziewczyn/kobiet, ktore sa SAME i SZCZESLIWE? wstaja rano z usmiechem na ustach, wychodza do swiata z tryskajacym optymizmem i po prostu ciesza sie zyciem? I nikt ich nie tuli codziennie i nie mowi, ze sa kochane? Bo szczescie ma sie w sobie. Trzeba troszeczke wysilku, zeby je odkryc, doszlifowac i pielegnowac. Zacznij od teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia_2
psycholog psychologowi nie rowny, idz do innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona zona
nie umiem a z psem jest tak ze mowie ze chce takiego by ukochac pogłasakc ze pewnei by mi to pomogło bo nie czuła bym sie sama potwierdził to po obiecał juz dawno ze bede miałą po czym onwybrał sobei rase, i wcale nei jest to pies ktorego by m chciała... mowiłam o tym ze chce takeigo by kochach... to on mowi ze nawet swoejego psa nie mozemiectakiego jak bychcaił ze mu zabraniam, a to nie jesttak... popropsu to jest nei taka rasa jakby mi odpoaiwdała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asia_2
malo tego niektore jeszce musza walczyc z przeciwnosciami losu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×