Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Saba Kujawa

PRZEDMIOT MAGICZNY

Polecane posty

Gość Saba Kujawa

Kochane! Zeby nie sciemniac, od reki przyznaje: szukam ta droga kobiet, ktore stana sie boahterkami tekstu prasowego. Wpadam od miesiecy na to Forum i mam wrazenie, ze da sie tu znalezc sporo fajnych Rozmowczyn. Do rzeczy. Sama mam nastepujaca historie: Przed laty mialam Ciotke - fantastyczna osobe, ktora w duzej czesci wychowala mnie, uksztaltowala moje myslenie, patrzenie na swiat i takie tam. Opowiedziala mi kiedys o obrazie, ktory kiedys widziala, zapamietala i ukochala. Nazywa sie \"Na Gromniczna\", namalowal go Piotr Stachiewicz. To Matka Boska z gromnica w zimowej aurze. Wilki cofaja sie przed Nia, w tle jest zasypana sniegiem wies. Piekny obraz. Cioctka umarla, zostalo mi po niej duzo w sercu i jedno, jako rodzaj misji - chce odnalezc ten obraz, kupic go, albo przynajmniej zdobyc kopie, reprodukcje. Szukam od dlugiego czasu na Allegro, w roznych miejscach w Internecie. Czuje, ziepowaznych forumowiczow prosze - nie wlaczajcie sie w te sprawe. Pozdrawiam.e ten obraz ma dla mnie wielkie znaczenie, chociaz nie wiem do konca, jakie. Jestem wierzaca, ale nie umiem jeszcze powiedziec, dlaczego tak bardzo zalezy mi na odnalezieniu obrazu. Kiedy sie dowiem, zamkne jakas bardzo istotna sprzwe. Pytanie do Was - czy w Waszym zyciu byla podobna sytuacja? Czy cos Was meczylo, ciagnelo, przyzywalo z dziwna magiczna moca? Pytam bez egzaltacji, bez sensacji niezdriwej w tej sytuacji. Kto czuje w sercu cos podobnegio, jak ja - zrozumie. Chce o tym napisac. Nie udaje - jestem dziennikarka. Pozdrawiam. Niepowanych Forumowiczow prosze - dajcie sobie spokoj z glupimi dowcipami i nie mieszajcie w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
PS W polowie mojego listu jest jakis niefajny wtret - cos sie pgomatwalo technicznie, sorry. Reszta bez zmian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wanilowa mandarynka
Witam. Tak ja również tak miałam i nadal mam.Otóż dostałam kiedyś(2 lata temu) od wujka łańcuszek z talizmanem,który ma mnie chronić przed złem.Na początku nosiłam go ,żeby wujkowi nie było smutno.Pół roku po tym prezenciku-wujek miał wypadek samochodowy i zginął na miejscu.Od tamtej pory nie rozstaję się z moim talizmanem.Nie ściągam go nigdy nawet podczas kąpieli.Gdy go dotykam czuję takie dziwne ciepło,jakiego wcześniej nie czułam.Głęboko teraz wierzę w jego moc.Miałam kiedyś takie zdarzenie:Wracałam wieczorem ze spotkania z klientem i dwóch gburów chciało mnie napaść.Szli do mnie z nożem chyba(dokładnie nie widziałm) serce podeszło mi do gardła,bo nikogo więcej tylko ja i oni.Ścisnęłam mocno mój talizman i nagle zza krzaków wyszło dwóch policjantów.Przysięgam,że wcześniej ich tam nie było.Ocalała moja torebka i dokumenty.Naprawdę wierzę w takie rzeczy.Czuję moc tego talizmanu,przyciąga mnie,oczarowuje tak,jakby miał duszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Dasz mi swoj adres mailowy? Jesli nie chcesz go ujawniac na Forum, moge dac Ci moj. I jeszcze - jesli mowzesz - powiedz, czym sie zajmujesz i skad jestes? Pozdrawiam cieplo. SK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Babydto, dzięki. Jak sam(A?) pewnie wiesz, jest to jedyne miejsce w Internecie, gdzie ten obraz zaistnial. Kiepsko sie przepisuje i konwertuje. Za kazdym razem, kiedzy go widze, robi mi sie... dziwnie. Bardzo chcialabym zobaczyc go kiedys w oryginale. Jeszcze raz dziekuje. SK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wanilowa mandarynka
Z tym mailem to było do mnie?Jeśłi tak to proszę o Pani maila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Do Ciebie, Mandarynko. I nie mow Pani, bo sie zalamie. Jeszcze troche mam do czterdziestki... :) Konkretnie dwa lata. Matko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Acha, i jeszcze moj mail: agaikropka@tlen.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ANGELA F
Ciekawe jak bardzo intensywnie szukalas tego obrazu skoro wystarczylo wstukac w google "Na Gromniczną" i jest masa informacji...m.in. podany przez Bandyte link. Oj dziennikarko... kiepska jestes dziennikarka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sabaraba
Przestan. Nie chodzi o odnalezienie go w internecie. Informacje, linki... - OK. Niestety, albo stety - świat nie kończy się na sieci. Chcę go obejrzec gołym okiem. Kupic REALNIE, albo przynajmniej przyjrzec mu się i dotknąc, powąchac, co tam sobie tylko chcesz. Nie jestem marną dziennikarką, zapewniam Cię. Jestem marną poszukiwaczką obrazu, który mi wciaz ucieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sabaraba
PS Dodam, ze mam tez swiadomosc: istnieje inny obraz o tym tytule autorstwa Axentowicza. To o nim jest wiekszosc informacji, bo Stachiewicz jest mniej znany i doceniany. Nie sugeruj sie tytulem. Droge, ktorej nieznajomosc mi zarzucasz, przeszlam wiele razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ANGELA F
moze zacznij od tego, gdzie ciotka go widziala.. Moze jakis trop, slad..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sabaraba
Jeszcze jedno ACHA! Nie Sabaraba rzecz jasna, tylko Saba Kujawa. To ja caly czas. Komuter zglupial. Czyli jeszcze raz: SABARABA= Saba Kujawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm
Powiem Ci Sabo, że ja też tak mam. Tylko, że u mnie nie chodzi, tak jak u innych o przedmiot, który wydziela jakąc magiczną aurę... Mnie strasznie ciągnie do Holandii. I nie chodzi mi o hasz-bary, homoseksualizm i wszystk co tylko moze się jeszcze niektórym z tym krajem jednoznacznie kojarzyc. Po prostu czuje, że coś mnie tam ciągnie... Nie wiem, co to jest, nie wiem dlaczego, ale czuje, że tam czeka na mnie coś bardzo ważnego. Nie potrafię tego nazwać. Jestem zafascynowana tym krajem, ludxmi tam mieszkającymi, kultura, ale to nie wszysko. Jest coś jeszcze, czego nie potrafię okreslic. Kurde! Naprawdę nie wiem co!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Sluchaj, ale skad to masz? I jak sie to przeczucie objaiwa - tesknisz, snisz, widzisz obrazy, czujesz laskotanie podswiadomosci, czy co? Znam osobe, ktora podobnie mysli o Kanadzie. Nigdy nic, zadnych przodkow, nici laczacych z kultura... Skad to u Ciebie? I jak myslisz - popjedziesz tam kiedys? Po co? Sama? Kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm
Boże, żebym to ja wiedziała... W sumie to się objawia bardzo dziwnie - niby nic, ale to tkwi cały czas we mnie. Byłam już w Holandii, ale bardzo krótko. To były 3 najpiekniejsze dni w moim zyciu. W sumie nic się nie zdarzyło, ale czułam się tam jak w domu... Upajałam się tym, że tam jestem... Z żalem wyjezdzałam. Marzę, żeby tam wrócic... Ale musze ci jeszcze powiedzieć, że byłam tam bardzo niedawno... A mysl o Holandii trzyma się mnie już od jakichs 12-15 lat. Czym to się objawia??? Nie wiem. To po prostu jest we mnie. Tylko tak to moge określić... Nadmieniam również, że nie mam żadnych więzi łączących mnie z tym krajem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm
moja rodzina i znajomi twierdzą nawet, że to swego rodzaju obsesja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Szukalas w sobie w srodku? I co czulas, bedac TAM? Moze to glupie pytanie - dla mnie samej, owszem - jestem dosc konderwatywna katoliczka - zastanawialas sie kiedys nad tzw. poprzednim wcieleniem? Nie, moze to zly trop... Ale przeciez skads sie to musi w ludziach brac. Siedzi w tobie i koniec. Przeciez wiem po sobie. Przedmioty sa, jak miejsca - ciagna cie tak samo. Wierzysz w magiczna moc rzeczy, miejsc, ludzi? Ja - racjonalistka w koncu, mam czasem problem z umiejscowieniem tej wiary w moim twardo stapajacym po ziemi charakterze, w moim konkretnym rozumieniu swiata, zasadniczej postawie wobec zycia. To wazny problem. Najgorsze, ze trudno o doradcow w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm
Też jestem katoliczką, ale przeciez wiara wszystkiego nam nie wyjaśnia. Zwłaszcza nasza wiara. Ale coś musi byc w tych reinkarnacjach, drugich wcieleniach itd. A może to po prostu coś w rodzaju dejavu. Znajome rzeczy, miejsca, ludzie - tylko nie wiadomo skąd. Hmm... To naprawde trudne do wyjaśnienia... Bo może na przyklad byc tak, że ciągnie mnie tam nie dlatego, że spotka mnie tam coś miłego... Może np. umre w tym kraju, kiedy już się tam znajde na dłużej. A może z kolei czeka tam na mnie miłośc mojego życia, albo cos jeszcze innego. Nie wgłębiałam się w siebie tak bardzo, żeby umniec i to wyjaśnic... Zresztą myślę, że mnie troche rozumiesz. A naprawdę trudno znaleźc dokoła siębie takich ludzi, którzy by to zrozumieli. Rozmawiałam o tym z kilkoma osobami i... kiszka. Fascynacja jakimś krajem - tak. Tylko, że u mnie to nie jest zwykła fascynacja... Sorki. Powtarzam się.:) ale jak tylko usłysze słowo Holandia od razu robi mi się cieplej na sercu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Do hmmmm. To ja Cie rozumiem. Nie powtarzajmy sie juz zatem. Jezeli masz ochote powiedziec mi o sobie dwa slowa wiecej, pisz na moj prywatny mail - podalam go wyzej Waniliowej Mandarynce. Ciekawe jest to, co w nas siedzi gleboko. A dla mnie - ale to juz zupelnie niezaleznie od mojej wciaz nienasyconej duszy reporterskiej - najciekawsze jest to, co ma prosty choc nie nazwany zwiazek, z nasza wiara. Ktorej jestem otwartym oredownikiem. Bez manifestacji, ale jednak. Ale to juz inna historia. Pozdrawiam Cie cieplo. Jezeli idziesz spac - sniej slodko. Jezeli chcesz - pisz do mnie. Powiem Ci wiecej o sobie. Dobrej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
SABA DO ANGELI F Ciotka widziala ten obraz w galerii. Byly kiedys takie, ktore nazywaly sie zbiorczo ARS CHRISTIANA i - jak nazwa wskazuje - dotykaly spraw religijnych. Wtedy to byla dla mnie abstrakcja. Po latach, kiedy - z zupelnie innych niz wplyw Starszej Pani - powodow odkrylam glebsze poklady duchowosci (blagam, tylko nie posadz mnie o religijna egzaltacje!), zrozumialam, ze cos mi przepadlo - nie ma Ciotki, nie ma Ars Christiany, a jakas wewnetrzna potrzeba zostala. Rozumiesz? Cos dzieje sie poza toba, a jednak temu podlegasz. Nie chcesz, nie rozumiesz, bronisz sie, masz watpliwosci - a to za toba chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Wujku Dziabagu, Magiczne Oko? Powiedz wiecej. No powiedz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samadama
Mam pierścionek. Kupiła mi go siopstra , na szczęscie . Jest srebrny i kompletnie nie trzyma rozmiarów właściwych dla tego rodzaju talizmanów, ot masowy wyrób, ale noszę go od 10 lat. Nawet przez myśl mi nie przejdzie , żeby go zdjąć. Nie wiem dlaczego z nim zawsze jakoś mi się udaje , bez niego klęska! Dwa razy zdjęłam go z palca i bardzo bolało! To nic ,że nie pasuje do reszty biżuterii, to nic ,że ma niewłaściwe wymiary,. Dla mnie, to on jest najważniejszy, bez niego nie załatwię żadnej sprawy. Magia? tak , niezaprzeczalnie! Nie podam swojego adresu , jestem osobą z wyższym wykształceniem i chyba już nie wierzę w nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saba Kujawa
Wiesz co? Ja podalam swoj adres, napisz do mnie - poszukaj wyzej, w liscie do Waniliowej Mandarynki. Ja tez mam wyzsze wyksztalcenie, jezdze po swiecie, znam mase ludzi - i co z tego? To zadna legitymacja dla wiary w to COS, co czego nie potrzeba dyplomu. Szukam w innych ludzich potwierdzenie, ze sa sprawy, przekonania, poglady, ktore staruja naszym zyciem silniej, madrzej, glebiej, niz to sie moze wyadawac na pierwszy rzut oka. Czy nie uwazasz, ze warto sie nad tym pochyclic. Wszystko pedzi za szybko, zaglupio. Ja mysle, ze trzeba byc pewnym swego: swiat ma drugie dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Splonka
PS do wszystkich zainteresowanych. Ide na kolacje. Ale pozostaje czujna na Wasze wpisy. Narazie. SK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W sprawie Matki Boskiej
Wydaje mi sie, ze obraz o ktorym piszesz byl takze ilustracja do ksiazki Maryana Gawalewicza "Królowa Niebios. Legendy o Matce Boskiej". Wiem, ze w pierwszym wydaniu bylo 20 ilustracji przedstwiajacych Matke Boska, namalowanych przez Piotra Stachiewicza. Sprawdzilam na Allegro, ze ta ksiazka byla rowniez tam wystawiana. Ponadto wiem, ze Stachiewicz stworzył cykl grafik Matki Boskiej (róznych) pt. "Legendy o Matce Boskiej". Mozna je bylo kupic na aukcjach. Moze to jakos Ci pomoze. Sprobuj poszukac tej ksiazki (Biblioteka Narodowa ma wszystko) i sprawdz, czy o te grafiki Ci chodzi. Bo ja niestety tej ksiazki nie posiadam. Tak mi sie jednak cos kojarzy:) http://a.gery.pl/search.php?closed=1&string=Kr%C3%B3lowa+Niebios+Legendy+o+Matce+Boskiej http://www.sande.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W sprawie Matki Boskiej
Zawsze pozostaja tez sklepy z dewocjonaliami, gdzie mozesz znalezc reprodukcje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenkaa
Jak nie znajdziesz obrazu albo reprobukcji to poproś jakiegoś malarza, aby ci go namalował. Ja obejrzałam ten obraz w internecie i bardzo mi się podoba, to znaczy jakaś energia z tego obrazu mnie przyciąga, poproszę kogoś o namalwanie, bo samej mi się chyba nie uda... Ja też mam taki przedmiot, może będziecie sie ze mnie śmiać, ale nie rozstaję się z nim nawet w k.ąpieli ;) Jest to mały srebrny krzyżyk, tzw. krxyż Atlantów (z kółeczkiem na górze). Kiedyś kupiłam sobie taki krzyżyk jako talizman, gdy byłam w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej. Nagle wszystko stało sie tak jak chciałam, nawet dużo lepiej. Oczywiście nie wiązałam tego a krzyżykiem, a wtedy w prezencie dostałam ładny wisiorek z kamieniem, odłożyłam gdzieś krzyżk, zaczęłam nosić ten kamień i nagle wszystko zaczęło sie walić, zostałam niespodziewanie zwolniona z pracy bez powodu i nie mogłam znaleźć innej. Po paru miesiącach postanowiłam znowu kupić taki krzyżyk, bo tamtego nie mogłam znaleźć. Nosiłam nowy krzyżyk. Dostałam prace, wszystko zaczęło sie układać. Pewnego dnia przebierałam się i krzyżyk mi spadł. Miałam wtedy taki pechowy dzień, że myśałam, że się zapłacze, straszna awantura itp. Wieczorem zauważyłam, że spadł mój krzyżyk i leżał cały dzień na podłodae. Od tego dnia nigd go nie zdejmuję. Tak na wszelki wypadek.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×