Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość

przygotowania w toku- bo ślub w tym roku

Polecane posty

no bez przesady, każdy ma prawo wyrazić opinię, w końcu po to jest forum. A o jakie \"negatywne\" w stosunku do Kasiaka opinie Ci chodzi? Bo ja pamiętam 1- o mieszkaniu z teściami. Wtedy każda z nas miała odmienne zdanie niż Kasiak. Jeśli chodzi o ten wózek to nie powiedziałam przecież nic złego- tylko tyle, że wygląda niepozornie, bo wygląda. I tyle. Ja Kasiaka podziwiam za wiele rzeczy. Każdy układa sobie życie jak chce i Kasiak jest szczęśliwa, więc nie rozumiem, dlaczego miałoby ją ruszyć to, że my mamy inne zdanie niż ona. Przecież najważniejsze jest to, że ona lubi swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremifasolasidoooooooo
no tak, ale nie da się ukryć, że mogło Ją zaboleć, że WSZYSTKIE macie inne zdanie, niż Ona, na KAŻDY temat. Moze stwierdziła, że tu nie pasuje do Was, i postanowiła zając się lepiej Synkiem:) Żeby nie bylo-nie krytykuję ani Jej, ani Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znaczy na jaki KAŻDY temat? Bo ja pamiętam jeden.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremifasolasidoooooooo
Przejrzałam kilkanaście stron wstecz, i oto, co znalazłam odnośnie Kasiaka...: 1. Krytyka odnośnie mieszkania z tesciami 2. Wózek, który wybrała-nie taki 3. Zdjęcia dziecka zamieszcza w necie 4. Zatrudnianie kobiet/męzczyzn(praca)też zupełnie Ją zjechałyście to tak pobieżnie tylko. Miło by Ci było, gdyby Twoje zdanie też wszyscy zawsze negowali? Też byś się źle czuła w takim towarzystwie, więc nie ma się co dziwić, że Kasiaka wywiało. Pozdrawiam i udanego weekendu życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremifasolasidoooooooo
no a później pojawiła sie krytyka odnośnie podawania przez Nią maila z nazwiskiem(tez mi się to nie podoba...) i podawania zbyt wielu szczegółów odnośnie Niej samej na forum. I po tym chyba nie wytrzymała:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to sprostowanie: 1. ok 2. wózek, który wybrała- napisałam, że wygląda niepozornie- moim zdaniem to nie krytyka, a wyrażenie zainteresowania i podtrzymanie tematu 3. Tutaj akurat jej broniłam (o ile w ogóle nastąpił atak), bo powiedziałam, że każdy, który trzyma zdjęcia na dysku komputera podłączonego do netu, musi się liczyć z tym, że ktoś je może przejąć. 4. nie pamiętam tematu 5. to nie była krytyka, tylko zażegnanie kłótni, którą nota bene Kassiak rozpoczęła, atakując kogoś, że ją szpieguje czy coś takiego. Ktoś (chyba zaba) zwrócił uwagę, że nie jest trudno ją wyśledzić, skoro jej imię i nazwisko wyświetla się przy każdym poście. I tyle. Tak ja to widzę, i tym temat kończę, bo widzę, że widzimy to zupełnie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremifasolasidoooooooo
ja nie mówię, że inaczej, tylko czasem dobrze jest się postawić w położeniu "drugiej strony". Czesto Was podczytuję-najpierw czytałam fakty związane z weselem(miliard stron wczesniej;) ) kiedy tego własnie potrzebowałam-znalazłam tu wiele niezbędnych rzeczy, a teraz, kiedy sama jestem w ciąży, lubię poczytać coś na ten temat. Ale widzę, co się dzieje, i wiem, co mogło Kaśkę urazić, i tyle. Empatia-takie piękne słowo;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale mialam ciezki dzien, tzn pelen zajec :) Okazalo sie, ze jutro wpadnie do nas brat P z zona i corka i wybieramy sie do zoo :), trzeba bylo troche sie przygotowac. doremi...- bez przesady z ta empatia ;). Nikt tu Kasi nie obrazal, nie naskakiwal na nia itp. Jesli chodzi o mieszkanie z tesciami to glownie ja wyrazilam swoje zdanie obszerniej :) i wyrazilabym je jeszcze raz- jak Kasiak cos tam mi napisala o jakims traktowaniu z gory to jeszcze raz przeczytalam swoje wypowiedzi na ten temat i nie widze w nich niczego co mogloby dotknac Kasiaka. To chyba normalne, ze kazda z nas ma swoj sposob na zycie? Jesli ktos z wlasnej woli, a nie z przymusu chce mieszkac z tesciami to jego swiete prawo :). - Odnosnie wozka- rozmuchany temat :). Ja napisalam jedynie, ze szukalam innego typu siedziska. Jak bysmy padly z zachwytu to bylaby jedynie sluszna reakcja? ;) Naprawde wielkim naduzyciem jest doszukiwanie sie w tym temacie krytykowania Kasi. - Dla zdjec dzieci na nie bylam tylko ja i zaba :). To mniejszosc jakby nie patrzec ;) - Zjechalysmy ja zupelnie w temacie o zatrudnianiu kobiet? Tu moge sie jedynie usmiechnac, bo to byl zupelnie lightowy temat :) - Jesli chodzi o maila z nazwiskiem to dla mnie mozna miec i jeszcze z adresem jesli tylko sobie ktos tego zyczy :). Nigdy nikomu nie wytykalam jakiego ma maila. To ktos (jesli mnie pamiec nie myli to ktos na pomaranczowo z reszta) tylko Kasi uswiadomil jak oburzyla sie bedac pewna, ze krytyka na pomaranczowo jest autorstwa ktorejs z nas (to jest Twoim zdaniem OK??). Skonczmy temat, bo to nieladnie tak o nieobecnych ;) Trzymajcie sie dziewczyny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koziorozec25
Kasiak jest moze bardziej wrazliwa niz myslicie...a empatia jednak wazna rzecz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Empatia wazna rzecz, ale tu jest przesada wypominanie nam jej braku, bo wyolbrzymiacie to wszystko- z reszta skoro tylko podczytujecie to macie inne spojrzenie jednak na to niz biorac udzial w czynnej dyskusji, nie pozna sie kogos tak tylko biernie czytajac. Kasiak przezyla na tym forum niejeden najazd pomaranczy, ktore nieraz byly naprawde wredne. Nie twierdze, ze Kasia nie jest wrazliwa osoba i na pewno nie odmawiam jej wrazliwosci. Ze tez zawsze pomarancze sie udzielaja jak \"cos sie dzieje\" :). Bylismy dzis w tym zoo. O matko, jakie dzikie tlumy :o. Gorac okrutny, zwierzeta, ktore mogly to pochowane gdzies w cieniu. W sumie fajnie pospacerowac i tak sie porzadnie chodzeniem zmeczyc, ale nie w takim upale i tlumie. Juz sie umowilismy na kolejny wypad, ale gdzies we wrzesniu i nie w zadne swieto ;), czyli na spokojnie. Kupilismy Gabi z okazji jej swieta basen, do tego poki co caly wor pileczek kolorowych takich jak do suchego basenu (na razie jeszcze za zimno, zeby sie na dworzu kapala, pozniej basen bedzie wodny takze ;) ). Czytalam wczesniej, ze dzieci uwielbiaja te pileczki, ale nie wiedzialam, ze tak ja to zachwyci :) :) :) a ich wywalanie z basenu jest suuuper ;). No i jeszcze klocki- tez ciesza sie zainteresowaniem, szczegolnie jak mama albo tata cos zbuduja, a Gabi rozwala ;). Ale generalnie to poki co chyba klocki ciesza najbardziej tate ;) :P odezwal sie w nim maly chlopiec ;) Jej, moje slonko w tym miesiacu skonczy roczek! Kiedy to zlecialo :) ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale numer nono
Styl pisania "doremifasoli" do bólu przypomina styl Kasiak.. ale przecież nie zniżyłaby sie do takiego poziomu, prawda? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZupełnieNormalnieWręczGorzej
no nie sadzę, żeby przypominał styl Kasiaka - przeczytaj sobie jej i doremifasolaaaaa wypowiedzi:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie:) Zgadzam się z No to co, że nie obgaduje się nieobecnych ;) Podesłałam Wam linka do nowej sesji. Szkoda, że te zdjęcia są takie małe na stronie, nie ma tego wrażenia, co full - size :P ale może i tak się Wam spodoba:) No to co, ale wymyśliłaś sobie zajęcie! :D Widać, jak baardzo się nudzisz i jak wieeele wolnego czasu masz, skoro wymyśliłaś sobie zbieranie piłeczek po całym domu ;) :D Swoją drogą - pomysł boski ❤️ szkoda, że my nie miałyśmy takich fajnych zabawek... Co do obudzeniu się dziecka w Tatusiu - to chyba jeden z większych plusów posiadania potomstwa, czyż nie? ;) Można sobie bezkarnie poukładać klocki, puszczać latawce itd, i jeszcze zbierać punkty za rodzicielską aktywność;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaba mój mąż chciał chrześniakowi kolejkę kupić na roczek :D zanim to dziecko by było w stanie się nią bawić, to tatusiowie by dawno zepsuli :P a sesja super. Gdzie ona wlazła w tej kiecce ?:) no to co a mi się wydaje, że ty to dziecko masz od zawsze, jakoś tak nie umiem was odseparować w mojej świadomości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaa. Mój szwagier kupił swojemu 3 - miesięcznemu synkowi Lego Technic Bionicle, prawdopodobnie tylko dlatego, że ja kupiłam takie mojemu M i pozazdrościł :P ale twardo obstawał, że to dla małego :P ..co do sesji to i tak light, miało być bardziej niebezpiecznie, ale się okazało, że w tej sukience nie da się założyć odpowiednich utensyliów, a rozpaćkanych Młodych nie chciałam doświadczyć;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sesja boska ❤️, w ogole w pieknym miejscu (miejscach) robiona. Super pomysl. A my mamy prawie identyczne zdjecie jedno- to jak lapia stopa ;) I tak codziennie zbieramy po zasnieciu Gabi milion roznych rzeczy, 100 pileczek (bo tyle ich jest) nie czyni az tak wielkiej roznicy :D. Przy czym poki co basen z pilkami zawieslismy od razu do mojej babci, bo tam zamierzam spedzic ten tydzien (ma byc caly czas tak goraco). Mialysmy jechac juz dzis, ale Gabi w nocy jakies 2 godziny bardzo zle spala, wiercila sie, machala nogami, wstawala, smiala sie- zapewne za duzo wrazen miala wczoraj i odbilo sie to na spokoju nocnym. Przez to ani ona ani my nie bylismy wyspani. Zostalysmy wiec w domu, bo jednak w swoim domu Gabi najlepiej spi w dzien, chcialam zeby troche wrocila do rownowagi. Szkoda, bo przesiedzimy dzien w domu, jest tak upalnie, ze nie wyjde z nia na ta patelnie :o. Dopiero pod wieczor wyjdziemy. No nic, przemecze sie ten jeden dzien. a od jutra juz szalenstwa u babci w ogrodzie, gdzie jest mnostwo przyjemnego cienia :) :) Agatka- tez mi sie wydaje, ze Gabi od zawsze jest z nami :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to co - grrr, nie znoszę ujęć, które ktoś miał;) ale to było akurat zdjęcie M, on to wykoncypował, więc niech sobie ma;) O tak - ogród boska rzecz:) W moim domu rodzinnym jest jeszcze oczko wodne z kamiennym wodospadem i od tej wody taka milutka bryza ciągnie, można się wyłożyć w hamaku.. mmm.... no ale ja mam jakieś 1,300 zdjęć do obróbki, wiec te uroki tak czy siak nie dla mnie;) jutro zasuwamy na kolejny plener.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JEZU!!!!!!! Dostałam cynk, że jestem na językach. Bardzo dziękuję za obronę, ale serio jestem dużą dziewczynką i potrafię sobie sama radzic ;) A nie zaglądam tu nie przez dziewczyny i ich zdanie tylko przez pomarańcze. Kazdy ma i powinien mieć odmienne zdanie. A tak poza tym u Nas wszystko ok. Kuba rośnie. Nas związek kwitnie choć czasem są zgrzyty. Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny te co mnie lubią i te co nieznoszą ;) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak na marginesie chyba pierwszy raz jakaś pomarańcza wstawiła się za mną 8-O SERIO DZIĘKI!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to co pewnie siedzi u Babci bez netu, ale czemu reszta tak cicho..? :P Na zachętę rzucam michę truskawek:):):) [micha truskawek]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzis net jest, bo jestesmy w domu, ale jakos nie mialam nawet czasu kompa wlaczyc do tej chwili :) Najpierw nasze codzienne maratony, potem obiad i tak czas jakos uciekal. Wczoraj bylysmy u babci calutki dzien, ale kwitna akacje i pelno jest takich malutkich muszek, nie bardzo mozna wysiedziec na dworzu. No i druga sprawa, ze jak jestesmy gdzies to Gabi w dzien duzo gorzej spi, zdecydowanie krocej. Dzis nie jest tak goraco, wiec zostalysmy w domu, niedlugo idziemy na kolejny spacer, tym razem na rowerek :) :). Gabi go uwielbia ;) Wlasnie w Wydarzeniach uslyszalam, ze zmarla Agata Mroz, ta siatkarka. Byla jeszcze taka mloda i zostawila malenka coreczke :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona była zdaje się w ciąży, gdy wykryto raka i odmówiła chemioterapii, prawda? Nie wiem, czy siła instynktu macierzyńskiego bardziej mnie zadziwia, czy przeraża..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zabu, nie wiem szczerze mowiac czy odmowila chemioterapii w wiadomosciach mowili, ze chorowala juz od 9 lat miala teraz przeszczep, wdala sie infekcja, posocznica, to przyczyna smierci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaba to była chyba jakoś tak, że ona chorowała przed ciążą. Zaszła w ciążę przypadkiem i akurat miała nawrót i wtedy odmówiła. Straszne to jest. Jak mawia moja babcia: nie znasz dnia sani godziny. Jak umiera ktoś naprawdę młody, zawsze wtedy do mnie dociera, jak kruche jest życie i jak niedoceniane. A teraz trochę optymistyczniej: właśnie wysłałam skończoną pracę do promotorki. Jeszcze tylko na pewno jakieś poprawki i koniec :D Koniec normalnie :D:D:D A co do truskawek- zaba nie szczuj. Ja od początku tygodnia chyba z domu nie wyszłam, bo siedziałam przy tej pracy, więc żyję o wodzie i o tym, co mi mąż dostarczy. Właśnie jest w sklepie :) A mój kot ma nowe hobby- muchy :) Teraz jest tak gorąco, że cały czas mam otwarte wszystkie okna (w polu widzenia- jakoś nie tęsknię sza latającym kotem), więc trochę tych owadów przez mój dom przelatuje. No i Tequila mądra głowa lata za nimi jak szalona. Ale mało, że lata- gada:D Normalnie tak do nich miauczy, że jak ją słyszę, to się sama do siebie cieszę. Nienormalny kot :) A ostatnio Paweł jej laserem od poziomicy poświecił na ścianę i kot zwariował :P Uwielbiam ją normalnie :) I tyle u mnie. W stosunku do mojej aktywności ostatnimi czasy to i tak sporo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agatka, a Tequila już upolowała coś? :D Pamiętam, jak uczyłam się do obrony, a w analogiczny sposób po domu szalał Tygrys :) Latała taka wielka, brzęcząca głośno mucha. I nagle patrzę, a Tygrys podchodzi do mnie, a dumny jest tak, że mu mało ogon nie odpadnie! Pyszczek wysoko, i jak Babcię kocham, wyraz dumy nader wyraźny. Ogon w górę, krok pełen godności.. zastanawiam się - co się u licha dzieje? I nagle mnie olśniło - nie brzęczy w mieszkaniu;) znaczy się, pierwsza ofiara była;) Podobnie było z Pindźurem, tyle że był ciut starszy - wszyscy siedzieli i oglądali TV, a Pindżur wszedł - nie, odpowiedniejsze słowo to "wkroczył", dumny jak paw. Zatoczył rundkę honorową dookoła dywanu, wszyscy oderwali się od Bruce`a Willisa i wlepili w niego wzrok zastanawiając się, o co biega. A on smyrnął do ogrodu i wrócił (wkroczył) ponownie do salonu, niosąc świeżo rozszarpaną myszę;) po czym złożył ją dokładnie na środku dywanu;) ale się mama cieszyła, hehe;) Wiecie, tak się zastanawiam - czy uczucie dumy jest możliwe, jeżeli nie ma jakiegoś pojęcia "ja"? Jakiejś samoświadomości? Wydaje mi się to niemożliwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezli numeranci te Wasze koty :) Pocieszne :) Zabu, niby wydaje sie to niemozliwe jakby sie tak zastanowic, ale zachowanie zwierzat wlasnie nieraz temu przeczy. Moj pies sie np obrazal i normalnie wtedy stroila fochy, ostentacyjnie wychodzila z pokoju dystyngowanym krokiem krecac ta swoja psia pupa ;). Mowi sie, ze takie zwierzeta jak psy i koty nie maja uczuc. A zachowanie zwierzat mowi co innego. Kot mojej babci jak zginal piesek, z ktorym sie chowali i spali zawsze razem doslownie w objeciach swoich, plakal i miauczal cale dnie i noce na schodach, odmawial jedzenia przez kilka dni. No i bylam przekonana co do uczucia mojego psa do mnie ;) :). Zero watpliwosci ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja uważam, że zwierzęta mają jakiś rodzaj duszy. Nikt mi raczej nie wmówi, że jest inaczej, a i św. Franciszek pewnie przyszedłby mi w sukurs;) zresztą - co bo to było za niebo bez zwierząt..? Ja mam nadzieję wreszcie tam spełnić swoje marzenia o pogłaskaniu małego tygryska, panterki (lewka już głaskałam) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
,...a co do głaskania małej panterki, to tak detalicznie rzecz biorąc najchętniej pogłaskałabym panterę mglistą... Tylko trzeba by dobrym być, a mi to średnio wychodzi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaba nie kokietuj. Dobry człowiek z Ciebie. a Tequila regularnie coś tam upoluje, najbardziej się bałam, jak upolowała i zeżarła (bo ona te swoje ofiary konsumuje) osę. Ale nic jej nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie kokietuję niestety :o ale mniejsza z tym. Hm, Tequila mocny zawodnik:) Ale myślę, że chyba musisz zaufać jej instynktowi. Moją siostrę użądliła kiedyś.. zdechła osa :P Leżała na parapecie domku letniskowego (pewnie zdechła z głodu) i najwyraźniej miała \"wysunięte\" żądło - a ta sierota się wzięła i nabiła:P Morał - twarde sztuki sobie poradzą, a sierota zawsze znajdzie sobie coś, o co może się uszkodzić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×