Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość generalowa

PIES BANDYTA

Polecane posty

Gość generalowa

Siemano! Jest tak : mam psa 15-miesiecznego. Jeszcze pare miesiecy temu byl mily dla ludzi , znajomych , obcych - wszystkich. Od jakiegos czasu mu zaczelo odbijac , nie wiem skad to sie wzielo - zaczal skakac na ludzi , nie wiem , w jakim celu , czasem wygladalo to jakby chcial byc poglaskany , ale czasem zalatywalo to agresja. Zawsze go w pore odciagalam , wiec nie wiem dokladnie , jakie mial intencje :P Ale absolutnie najwieksze wrazenie robi przyjmowanie gosci w domu , zwlaszcza takich , ktorych nie zna. Ze znajomymi pol biedy , bo poszczeka , ale tez macha ogonem , wiec nie zrobi nic. Ale nieznajomi....horror moi panstwo - jez na plecach , zebiska wyszczerzone , jak go przytrzymuje , to lapami sie ode mnie odpycha i gryzie po rekach , zeby tylko go wypuscic. Jak jakis mechanik przychodzi czy co, to trzeba go zamykac w lazince. Nie wiem , skad mu sie to wzielo , bo ani moj chlopak , ani ja nie jestesmy agresywni , no moze dosc temperamentni , ale na pewno nie agresywni - to skad on sie takiej agresji nauczyl. Nie jest to zaden pies obronny , tylko mieszaniec psowmysliwskich. Moze ktos takiego lajdaka mial i sobie z tymi atakami jakos poradzil? Bylabym wdzieczna za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pies wydoroślał poprostu i próbuje na nowo ustalić, kto rządzi w domu. Piszesz, że gryzie Cie po rękach, jak przychodzą obcy ludzie do domu. Nie możesz mu na to pozwolić, w zadnym wypadku. Jak wiesz, że ktoś ma przyjść, nałóż mu kaganiec, żeby Cię nie pogryzł i niestety, ale rozwiązanie siłowe jest tu jedynym wyjściem - musisz mu uzmysłowić, że Ty tu ustalasz zasady, kto ma wejśc do domu, a nie on. Nie piszesz, czy w innych przypadkach jest u niego jakas agresja, np. czy możesz swobodnie grzebać mu w misce, jak je, czy możesz siedzieć na jego legowisku. To dopiero pokazuje, jaka jest pozycja Twoja i psa w domu. Jeśli chcesz pogadać, to mój nr gg masz w stopce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ha ha ha mam to samo
czyli pies nie był szkolony i naturalne zachowanie dorastającego psa który chce przejąć kontrolę- to instynkt, poczytaj poradniki i szkol go we własnym zakresie albi idż na szkolenie. Ja niestey to zaniedbałam i sytuacja wygląda tak że pies na spacerze musi być na smyczy, bo nie wiadomo co mu odwali i dla bezpieczeństwa innych nie puszczamy go , też musimy go zamykać w łazience- ale tak musi robić większość właścicieli , bo instynk obrońcy każe psu pilnować domu. A ch podobno pies po wykastrowaniu robi się łagodny, ja niestety nie mogłam dokonać tego ponieważ w moim mężu obudziła się męska solidarność i nie pozwolił a zupełnie niepotrzebnnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest na rynku książka autorki (niestety nie pamiętam Nazwiska) która udziela psychoterapi psom które sprawiaja problemy. Jest ona bardzo ciekawa, ponieważ autorka zajęłóa sie psychoterapią psów po tym jak musiała uśpić swoją sukę która zrobiła sie bardzo agresywna. czując sie winna zaczęła analizować postępowanie psów w stadzie na podst życia wilków w stadach. Doszła do wniosku że musi być sciśle ustalona hierarhia w stadzie zarówno tym naturalnym jak i tym w domu. Podstawowe zalecenia - kiedy wracasz do domu i Ty i Twój chłopak nie witacie się z psem, olewacie jego szczekanie , skakanie, bieganie. W ogóle nie zwracacie na niego uwagi. Kiedy się uspokoi dopiero podchodzicie żeby go pogłaskać. - zawsze przed postawieniem mu miski z jedzeniem udajecie że mu z niej zjadacie jedzenie a jemu zostawiacie niby resztki - nie wolno mu spać na łóżku, ma swoje legowisko na którym nie wolno go karcic - jezeli przychodzą wasi znajomi też olewają skaczącego z radości psa - pies nie dostaje jedzenia przy stole - przez drzwi zawsze pierwszy przechodzio człowiek - na spacerze kolczatka te wszystkie punkty pokazują psu że człowiek jest osobnikiem alfa, czyli osobnikiem dominującym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są to zachowania dla psa naturalne, takie jakie występowałyby w jego naturalnym stadzie. On jako osobnik podległy czuje się bezpeieczny bo nie musi dominować, pilnować, nie wszystko jest na jego głowie.To powinno ukrócić jego zapędy. Jeżeli chodzi o skuteczność to najlepiej przeczytać dokładnie całą książkę żeby zrozumieć mechanizmy kierujące naszym pupilem a jeżeli chodzi o skuteczność, ja znalazłam swoją suczkę i miała ona traumatyczne przeżycia po błąkaniu się przez 2 tyg jako 7 miesięczny szczeniak.Kiedy uzmysłowiła sobie że znalazł dom, zaczęła na spacerach pokazywać dominację- rzucając sie na osoby które wczesniej jej zagrażały- czyli typu menel. Metody pokazane w książce sa skuteczne- teraz jest spokojnym psem chodzącym bez smyczy, na którego nie trzeba krzyczeć, wszystko rozumie i wykonuje bez problemu. Wie co wolno czego nie. Mnie kocha miłością wielka ja jestem osobnikiem alfa a ona nie ma problemów. ja jestem szczęśliwa a ona tym bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, to ja też wtrącę swoje 5 groszy :P . Polecam książkę Pana Fisher \"Okiem psa\".Ściągnełam sobie ją z netu, bo w bibliotece kolejka sie po nią ustawia i nie mogłam się dopchać. Po przeczytaniu tej lektury napisanej prostym \"ludzkim\" a nie naukowym językiem wszystko zaczęło mi się układać w całość-tak jakbym puzzle układała. Wszystkie niezrozumiałe dotąd zachowania mojego małego szczekacza stały się nagle jasne i dzięki tej książce wiedziałam co mam robić. Pies nie myśli jak człowiek-pies myśli jak wilk. Pal licho jeśli to mały 8-kilowy kurdupelek jak mój (który notabene ząbkami mógłby krzywdę zrobić szczególnie dziecku). Gorzej jak masz takie kilkudziesięciokilogramowe \"cielę\" do tego agresywne, któremu nie wiadomo co do łba strzeli-to po prostu niebezpieczne. Musisz coś z tym zrobić-musisz ustalić od nowa hierarhię w swoim stadzie-to Ty masz być osobnikiem Alfa, nie pies. Dopóki tego nie zrobisz Twoje problemy się nie skończą-a wręcz przeciwnie- będzie gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
dzieki za odpowiedzi :) Co do tych wyskokow , to to chapanie po rekach zdarza mu sie tylko w tym wypakdu : jak obcy wchodzi do domu , a on nie moze do niego podejsc. W pozostalych przypadkach trzyma sie raczej tego , ze my rzadzimy , no powiedzmy , bo mamy spory problem z konsekwencja , niestety , a wiem , ze jak konsekwencji nie ma , to nic nie pomoze :| No w kazdym razie nic nie protestuje jak mu grzebie w misce , jakbym mu zabrala miske w czasie jedzenia to by sie tylko na mnie bykiem popatrzyl , ale nic by nie pyskowal. Czasem siadam sobie w jego legowisku , tak dla przypomnienia , ze mi wolno. Co do wykastrowania , to to samo : solidarnosc plemnikow i nie ma mowy :) W psiej szkole - bo chodzimy , chodzimy - jest duper duper , wszystko robi , wszystko umie - ale cale jego wyksztalcenie objawia sie wylacznie w szkole : normalnie na spacerze to mozna sobie gardlo zedrzec,a on i tak niewiele sobie z tego robi. Od czasu do czasu rzuci sie kluczami o ziemie , zeby wiedzial po odglosie , ze przegial pale - i wtedy jest calkiem inna dyskusja , wtedy chodzi jak w zegarku To , co pisalam a propos konsekwencji : nasz pies jest poza tymi swoimi atakami na obcych (no i oczywiscie wielkim pociagiem do wszelkiego rodzaju zwierzyny , ktora przyslania mu caly swiat , dalby sie pokroic , zeby sie pobawic z psem albo poganiac za ptakiem czy kotem) strasznym pieszczochem , ma niesamowita mimike i przez to trudno nam konsekwentnie przeprowadzac rozne kary albo powstrzymac sie przed dzieleniem z nim jedzenia :| W sumie to nie zalezy mi tak bardzo , zeby sluchal jak w wojsku , tylko jedynie o wyeliminowanie tej agresji - ale cos mi sie wydaje , ze albo wszystko , albo nic :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczka 26
ja tez miałam takiego wariata i ojciec mój wzioł i powiesił go na drzewie na łące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
Ja sobie oczywiscie zdaje sprawe z tego , ze sami sobie jestesmy winni , bo rozpiescilismy gowniarza jak dziadowski bicz , a do tego pies mysliwski jest dosc trudny do ulozenia. No a ja sama mam generalnie miekkie serce i nie bardzo umiem byc twarda i konsekwentna . Ze mna pozwala sobie na duzo wiecej niz z moim facetem , on troche krocej go trzyma i nie daje sie nabrac na slodkie oczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczka 26
nie było rady na niego był jakiś psychiczny , gryzł wszystkich nawet domowników i trzeba było go skasować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
dobrze , ze gilotyny nie wybudowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczka 26
takze generalowa , jedyne wyjście to powiescic go albo utopic puki jeszcze nikogo nie pogryzł Bierzesz sznur i robisz pętrelke i zawieszasz na drzewo potem stawiasz psa na stolik , podciagasz line i zawiązujesz na koniec zabierasz psu stolik spod nóg albo kopiesz w krzesł i pies wisi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Generałowa Ale moja suka to naprawdę przytulanka. tu nie chodzi o to żeby pies był czymś gorszym. Miłość i zabawe dostaje ale wtedy kiedy Ty chcesz. On ma mieć uporządkowany świat. Wtedy nie ma w nim agresji ani dominacji. A pieszczochy, pieszczochami moje Cielątko 23 kg to przychodzi na ręce przytula się,ale wie że jak coś powiem to ona to musi zrobić. Oczywiście sa nagrody.Np. mycie zębów nie należy do ulubionych czynności psa a jednak ja ja wołam i ona wie że jak spokojnie zniesie szczotkowanie kłów będzie nagroda. Jak podaję jej proszki na odrobaczenie co 4 m- ce to ja sie nie bawie w ukrywanie ich w jedzeniu albo rozgniatanie i wciskanie na siłę do pyska ja jesj daje i mówię no Guga jak zjesz będzie nagroda i ona zjada 5 pod rząd. Pamietaj i u psa i u dziecka konsekwencja jest bardzo ważna bo określa ramy co wolno czegfo nie i świat i dla dziecka i dla psa jest łatwiejszy do zrozumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
dzieki , sama bym tego lepiej nie wymyslila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do generałowa jak widzisz ludzkich debili nie brakuje a to przez złe wychowanie :) a Ty martwisz sie zeby Twój pies komuś nie robił krzywdy. taka Juleczka chodzi i tlen tylko zabiera a jakby ją powiesić to osądzą Cię jak byś powiesiła normalnego człowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczka 26
jezeli wolisz mniej drastyczne metody pozbycia sie psychiczne chorego psa to mozna go otruc np solami arsenu dostepne w sklepach ogrodnioczych jako trucizna na szczury w płynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
Racja . Thanks :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość generalowa
juleczko , ty nie jestes ta druga juleczka , prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczka 26
jaka druga?? z tego co wiem to jest tylko jedna juleczka26 czyli ja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to juz widzisz sama, gdzie leży problem - konsekwencja musi być żelazna w wychowywaniu psa/kota/dziecka/całej reszty. Bez twardy i niezmiennych reguł pies będzie próbował wskoczyć na miejsce przewodnika stada cały czas. Niestety, tak to jest w świecie zwierząt, że nie ma sentymentów, rządzi najsilniejszy i za każdym razem egzekwuje to prawo - prawo silniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jan Fennell Zapomniany język psów w praktyce Cena: 28,70zł Oprawa: twarda Stron: 227 Wymiary: 17x25cm ISBN: 83-87914-59-2 Wydawnictwo: Galaktyka Rok wydania: 2002 Czas realizacji: Inne książki tego autora W swojej książce autorka opisuje tragiczną śmierć jej własnego psa, która kazała jej szukać alternatywnej metody do powszechnie stosowanej techniki\"wymuszania posłuszeństwa\" Kierując się przede wszystkim zrozumieniem języka, opracowała własną metodę rozwiązywania problemów pojawiających się często miedzy psem i jego opiekunami.Jej książka jest wyjątkowym poradnikiem, który z pewnością zafascynuje wszystkich właścicieli i sympatyków psów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tej właśnie książce znajdziesz odpowiedź na wszystkie swoje pytania. I co b. ważne to naprawdę sie dobrze czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×