przyjaciółka Agathy Christe 0 Napisano Luty 6, 2006 Ten topic jest dla dziewczyn, kobiet, które uważają dziewictwo za dar, które szanuję je i czekaję na jedynego mężczyzne w swoim życiu:) Wybraly taką drogę, bo tylko taka ma dla nich niepowtarzalną wartość:) Zapraszam do dyskusji również mężatki, które podarowały swoje cialo temu jedynemy mężczyźnie aby podzieliły sie swoimi odczuciami czy było warto jak również te dziewczyny, które wybrały inaczej i postanowiły z tym nie czekać do nocy poślubnej, mężczyźni oczywiście tez moga sie wypowiedzieć czy ma to dla nich jeszcze znaczenie, czy cenią taki dar i czy jest dla nich to ważne? życzę wytrwałości w strzeżeniu daru , który tylko raz i tylko jednej osobie można podarowac.Na męza czekam do ślubu! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pieprznięta 0 Napisano Luty 7, 2006 Chyba już nie ma takich osób :D Wszyscy się puścili ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
hopeless 0 Napisano Luty 7, 2006 Przyaciółka Agaty--> gratuluję odwagi, ja nie zdecydowałabym się na założenie takiego topiku. Popieram- dziewictwo to piękny prezent, który należy ofiarować mężowi. I jemu wyłącznie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość edziwka z pijackiego Napisano Luty 7, 2006 hopeless napisala, ze gratuluje zalozenia topiku bo nie zdecydowala by sie na taki krok ... Ja gratuluje bo nie zdecydowalabym sie czekac do slubu :O Jestem takim nieodrodnym dzieckiem konsumcjonizmu, ze nie biore niczego czego nie wyprobuje !!! Ps. Co do "czekania na meza do slubu" to radze kandydata znalezc wczesniej , bo dzien slubu moze byc ciezko :( Aktualnie mamy w kraju deficyt na mezow:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość edziwka z pijackiego Napisano Luty 7, 2006 zdecydowalaby* konsumPcjonizmu" w dzien slubu* Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
teoria 0 Napisano Luty 7, 2006 ja nie czekałam do ślubu i bynajmniej nie żaluję bo wiem, że mężczyzna z którym to robię będzie moim mężem i wiem to na 1000000000 % a po ponad 4 latach wiem coraz więcej i bardziej :) dlaczego to zrobiliśmy ?? po pierwsze chciałam zobaczyć jak to jest po drugie jak już zobaczyłam to wpadłam w nałóg :) po trzecie uważam że to nic złego po czwarte nie chcialabym potem żyć w przekonaniu że straciłam tak wiele przyjemnych lat :P po piąte nie traktuje dziewictwa jako jakiejś cnoty - dla mnie to po prostu kawałek mojego ciała tak jak np wyrwany ząbek po szóste proszę mnie nie kryrtykować bo napisałam szczerze nikogo nie obrażając Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość pomaranczowsza Napisano Luty 7, 2006 ja dziewictwa nie uwazam za cos, co sie komus daje, poniewaz przy zblizeniu cielesnym obie osoby zarowno daj jak i biora. jezeli ktos spodziewa sie dzeiwictwa po partnerze, to oznacza ze ma jakis problem zwiazany z kompleksami i brakiem poczucia wlasnej wartosci - boi sie ewentualnego porownania i wypadniecia "gorszym" na te poprzednich partnerow/partnerek swojej drugiej polowki. oczywiscie do praktyk seksualnych mozna dorabiac jak najrozniejsze basnie i teorie, ale to juz inna sprawa :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość ojojojojojojoj Napisano Luty 7, 2006 A slub to niby co Ci autorko zagwarantuje lub zmieni? Owszem, cremonia ta i wszystko z nia zwiazane obroslo juz w legende, ale czy nie warto by sie zastanowic dlaczego? Czy dlatego, ze rzesze fantastow upatruja w nim cos magicznego? Zreszta dla kazdego cos innego, ot podzielilam sie swoja opinia- nie opinia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość pattataj Napisano Luty 7, 2006 no jasne, ze na meza czekasz do slubu, a jak by moglo byc inaczej ? kazdy czeka na meza do slubu. jedno pytanko do atorki : ile masz lat ? no i dlaczego taka podjelas decyzje ? czy to ze wzgledu na wiare, czy na cos innego ? pytam, bo cos musialo chyba Toba kierowac. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Mężatka z pewnym stażem Napisano Luty 7, 2006 Rozpoczęcie współżycia nie zawsze jest przyjemne, często wiążę się z bólem, krwawieniem i trudnościami z wprowadzeniem członka. Oczywiście nie można generalizować, ale to jedyny powód dla którego byłabym skłonna odradzić zachowanie dziewictwa do dnia ślubu. Ja za mąż wyszłam parenaście lat temu, wtedy rzeczywiście spodo par zachowaywało czystość do dnia ślubu. Ale teraz z perspektywy czasu widzę, że to nie miało najmniejszego sensu. Tańcząc, jedząc,, ślubując w kościele ciąglę myślałam o tym by sprawdzić się tej nocy, i żeby nie popełnić jakiejś gafy. O 6 rano kiedy skończyło się wesele byłam padnięta, i nieco podpita, dlatego nie mam czego wspominać, ponieważ niewiele z tego pamiętam, a piłam właśnie ze strachu. Poza tym zawsze istnieje ryzyko niedopasowania w łóżku, dwa różne charaktery, różne temperamenty nagle stykają się ze sobą, na ucieczkę jest już za późno, a życie długie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość puszczać się nie mozna Napisano Luty 7, 2006 ale też nie mozna być tak nieodpowiedzialnym i zaryzykować całe małżenśtwo z powodu niedopasowania;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
zuzik 0 Napisano Luty 7, 2006 tez lubie Agathe Christie :D:D:D:D:D:D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
serializable 0 Napisano Luty 7, 2006 Zuzia do pracy!!! ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wilde 0 Napisano Luty 7, 2006 powiem tak cieszę się że nie czekałam z tym do ślubu bo mam 30 lat i mężatką nie jestem - bo papiereknie jest mi potrzebny. Nie wyobrażam sobie zatem tak długiego zycia bez sexu:) ponadto miałam trzy dłuższe poważne związki i gdybym wyszła za mojego byłego faceta nie\" konsumując\" tego związku to byłabym nieszczęsliwa bo okazało się że pod względem sexualnym jestesmy kompletnie niedobrani. Oczywiście za chwilę pojawią się głosy że sex nie jest najważniejszy w związku - ależ oczywiście że nie ale po miłości stawiam go na drugim miejscu!!! kochanie się ze swoim partnerem to dopełnienie wszytskiego jest się wtedy bliżej niz kiedykolwiek kiedy on jest w Tobie splatacie się to jest cudowne!!! ponadto to zbliża i powoduje że partner nie będzie oglądał się za innymi. Mogłabym tu cały elaborat napisać na ten temat, ale nie chcę niekogo zanudzac zatem powiem tak nie potępiam dziewczyn które zachowują dziewictwo lecz one poprostu nie wiedzą co tracą. Aha i tak na marginesie 13 lat temu kiedy miałam ten pierwszy raz okazało się że nie mam błony dziewiczej i co??? wy na to? moja siostra też jej nigdy nie miała ot tak genetycznie (tylko prosze nie piszcie że obie usiadyśmy na smoczku ) hehehe pozdrawiam wszystkie dziewice Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość a potem po 10 latach Napisano Luty 7, 2006 ten mężczyzna, mówi, że fajnie, z tym dziewidztwem żony... ale on nigdy z inną nie próbował i musi z ciekawości... osobiście znam takiego "ananasa"... znam też parę, która czekała do ślubu... nie mieszkali razem...byli ze sobą prawie 9 lat... i potem rozstali się po 4 miesiącach!!! bo okazało się, że na co dzień są zupełnie innymi ludźmi niż na randkach... ja tam, do ślubu nie czekałam... uważam, że warto poznać swoje potrzeby i temperament, bo seks to ważna część życia... a szczęśliwą mężatką jestem do 6 lat! a, podstawa to zamieszkać ze sobą!! moim zdaniem... dziewidztwo... może i daje ciut większe zaufanie (pod względem wierności) na samym początku związku... a potem nie ma najmniejszego znaczenia... a właściwie więcej kłopotów może taki układ sprawić... tak przynajmniej obserwuję po koleżankach... Pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość to nic dziwnego Napisano Luty 7, 2006 Ktoś napisał, że ludzie traktują dziewczynę, która przed ślubem miała kilku partnerów jak puszczalską, nic bardziej mylnego. Puszczalska to taka, która miała 4 partnerów, a trąbi o tym na prawo i lewo. Ludzie popełniają w życiu wiele błędów by w końcu trafić na tą właściwą osobę, więc to, że ktoś miał 4 partnerów seksualnych nie jest puszczalstwem. W narzeczeństwie normalne jest to, że w końcu pojawia się sex. 17-latki uprawiają sex, 20-latki zazwyczaj nie są już dziewicami, więc ja nie widzę problemu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
przyjaciółka Agathy Christe 0 Napisano Luty 7, 2006 I nigdy nikomu nie było z Was przykro, że zrobił/-a to z osobą, która potem odeszła zabierając cząstke Ciebie, może nawet jedną z cenniejszych cząstek, ja nie piszę o dziewictwie w znaczeni och tam kawałek błony, ja pisze w znaczeniu przekraczam granicę, za którą ja tylko siebie znam, czy zawsze warto tylko dla przyjemności dac się całkowiecie odkryć ok możesz stanąc nago w blasku słońca i wtedy pewnie jest fajnie ale co jeśli stoisz nago na pustkowiu w strugach zimnego deszczu? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość agatko darem jest np. spsób Napisano Luty 7, 2006 mówienia a nie błona, która posiada 50% mieszkańców globu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość . . . _ Napisano Luty 7, 2006 nie, mi nie było przykro :P bo związek z moim pierwszym facetem umarł śmiercią naturalną, po porstu kompletnie do siebie nie pasowaliśmy i akurat kogo jak kogo, jego wcale nie bło mi żal. ja tam w ogóle nie gloryfikuję dziewctwa. jest to dla mnie kompletnie bez sensu, co to w ogóle za "dar"? . bzdura wierutna i tyle :P. zresztą, zostawianie "wianka" dla męża miało sens, jak wychodziło sie za mąż w wieku ok. 20 lat, albo i wcześniej. teraz, jak ludzie żyją ze sobą parę lat, pobierają sie w wieku 26-27 albo i później to nie ma sensu. bo im dłużej się czeka i zwleka, tym gorzej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość aabbccdd123 Napisano Luty 7, 2006 zakazany owoc najlepiej smakuje... poza tym, jesli nie dopasujecie sie w łózku to, co ? rozwód? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość przyjaciolko Agathy... Napisano Luty 7, 2006 a co jak pokochasz mezczyzne, ktory juz ma doswiadczenie, pierwszy raz za soba? zaakceptujesz to? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
owłosiona hemoroida 0 Napisano Luty 7, 2006 brutalna prawda jest taka,że jeśli się będzie miało tylko jednego partnera/partnerkę w życiu to prędzej czy pózniej człowiek zacznie się zastanawiać jak to jest z innym/ inną. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość a potem po 10 latach Napisano Luty 7, 2006 ja niczego nie żałuję... każde doświadczenie w życiu bardzo cenie... i wszystkich moich partnerów również... dzięki nim wiem, jak trudno jest dopasować się do siebie... dlatego bardzo wysoko cenę sobie swoje małżeństwo... na 100% wiem też, że to jest to, że niczego lepszego na pewno nie znajdę u innego faceta! nigdy też nie będzie mnie drążyła ciekawość... jak to jest z innym? bo to wiem... znam też dobrze swoje potrzeby... wiem co sprawia mi największą przyjemność.. również dzięki moim wcześniejszym związkom, dlatego mam tak udane życie seksualne... a powiem ci, że "dar" dziewdztwa, na prawdę blednie przy jedności jaką czuje się przy jednoczesnym orgażmie! co do tego czy coś straciłam... pewnie tak, każdy wybór pociąga za sobą pewne konsekwencje- nie można mieć wszystkiego... ale za to ile zyskałam! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość stracona dusza Napisano Luty 7, 2006 ja sie czesto zastanawiam czy takie dziewictwo do slubu nie bierze sie czesto ze zwyklego strachu przed seksem ( :o ). ALbo moze z naiwnosci, ze wszystko bedzie pieknie i dobrze w lozku, bo "przeciez sie kochamy". A seks wymaga doskonalenia techniki, eksperymentowania, dopasowania sie z partnerem, pierwszy raz bardzo rzadko bywa wspanialy, przewaznie przynosi rozczarowanie. Ja nie czekalam, tylko doswiadczalam zycia, moj maz tez i teraz przynajmniej jestesmy pewni, ze dobrze nam ze soba jak z nikim innym :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość won dziewictwu Napisano Luty 7, 2006 Błona dziewicza nie oznacza czystości!! Dziewczynka zgwałcona w dzieciństwie, zostaje pozbawiona błony dziewiczej to znaczy, że za 20 lat kiedy wyjdzie za mąż nie będzie mogła założyć białej sukni ponieważ w świetle kościoła nie jest czysta?? Zgadzam się z opinią, że w łóżku tak jak w innych elementach życia można się najzwyczajniej nie dopasować. Facet żywiołowy, potrzebujący sexu 3 x dziennie, nigdy nie będzie szczęśliwy z kobietą, która unika współżycia jak tylko może, a sex traktuje tylko jako cel prokreacyjny!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
_Jacek 0 Napisano Luty 7, 2006 Już miałem gotowe odpisanie dla wielu wypowiedzi tutaj, ale zamknęła mi się przeglądarka i wszystko zniknęło :(:(:O To napiszę tylko tyle, że polecam wszystkim do przeczytanie książkę \"Prezent zapakowany przez Boga\". --> won dziewictwu: Takie sprawy można omówić, a nie od razu próbować :O Na to jest m.in. czas narzeczeństwa. P.S. Zgadzam się z przyjaciółką Agathy Christe Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość a potem po 10 latach Napisano Luty 7, 2006 omówić... Jacku... co się do omówić na randkach? to ile razy lubisz i w jakich pozycjach? a skąd masz to wiedzieć skoro nie próbowałeś? czy na randkach rozmawia się o bólu głowy, nie opuszczaniu deski klozetowej, rzucaniu skarpet na środku pokoju, napięciu przedmiesiączkowym, tym że kobietaka lubi sobie poryczeć bez powodu... takich rzeczy nie da się ustalić w trakcie rozmowy... w dodatku jak oboje partnerzy są zauroczeni sobą... ktoś to kiedyś tak nieelegancko nazwał "kiedy sprma mózg zalewa" nie można rozsądnie myśleć... może to nie zbyt piękne, ale coś w tym jest... dopiero w "praniu" wychodzą te najważniejsze rzeczy.... czy mozliwe jest wspólne życie... takie jest moje zdanie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość jacek - tylko niewszyscy muszą Napisano Luty 7, 2006 wierzyc w "bajki" o bogu, owszem Ci zdeklarowani katolicy tego nie robią, czekają do slubu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość a potem po 10 latach Napisano Luty 7, 2006 właśnie... tylko gdzie Bóg o tym mówi... bo z mojej wiedzy to wynika z nauki Kościała... a z całym szacunkiem... Kościół to ludzie... a ludzie są omylni... Ps ja w Boga wierzę, w kościół nie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach