Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

tabassco

uciążliwi sąsiedzi

Polecane posty

Przeprowadzilismy sie z mezem do mieszkania w bloku, za ciezko zacharowane pieniadze..kupilismy ...mamy. Od samego poczatku jak zalczelismy tam mieskzac sasiedzi przychodzili do nas,że w ciagu dnia zbyt glosno mamy radio-co prawda nie jest, robilismy remont to przychodzili,żebysmy przestali bo dzieci maja korepetycje, wiec przestalismy, na drugi dzien znow zaczelismy..znow to samo-prosze prestac bo mieskzac sie nie da,a nie byla to pozna godzina ,bylo gdzies około 17tej, po remoncie minał jakis miesiac przyjezdzamy do domu, na klatce stoi sasiad (ciagle ci sami)i mowi ,co to jest cholera,ze gazu nie wyłączacie ,cały blok zaraz rozniesiecie ,wchodzimy do domu ,a tu nic gazem nie smierdzi ,kurki dokrecone,przyjechala gazownia ,kazała sie popukac w glowe dla sasiada,oczywiscie zadnego gazu nie bylo, zachorowalo misie ostatnio,kaszlałam to fakt,ide po klatce a do mnie sasiadka (ci sami co zawsze) PRZESTAŁA BY DO CHOLERY KASZLEC A TO KASZLE I KASZLE....stałam jak wryta....... Zaczelismy remont przedpokkoju...remontujemy sobie spokojnie godzina jeszce młoda około 18tej zbiega sasiad -oczywiscie ten sam i straszy nas ze jak nie przestaniemy to on nas załatwi, ze swieta sie zblizają,a my walimy mu w sciany. Nie wiemy juz co z nim robic,Maz powiedizał mu ze jakmu nie odpowiada to niech dzwoni po policje,a on ze po co policja ja was załatwie. Mają trojkę dzieci dwojka chyba w szkole sredniej i jedna dziewczynka w podstawowce. Co robic,przeciez z takimi sasiadami mieskzac w jednej klatce sie nie da, przechodzi sie obok nich to patrza spod byka, tylko w ciagu dnia Radio MAryja u nich tak glosno gra,że moją ZETKĘ zagłusza.Co robic ,co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dogadać się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zwracać uwagi
chyba najlepiej,po co sobie cisnienie podnosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaprosić sąsiadkę na kawę i
wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi. Teraz wy remontujecie za jakiś czas oni będą - takie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego
w życiu, niż mieć za sąsiada wroga, dla swojego dobra spróbujcie z nimi się dogadać. Chyba, że macie możliwość wyprowadzić się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejku sprzedawac to raczej nie, w sumie niedlugo tu mieszkamy, wiecie jak to jest własne M :) nie wyobrazam sobie tej pani z gory na kawie brrr, no ale jakos to tzreba załatwic,przeciez tak zyc sie nie da, mam wrazenie ,ze chca nam zycie \"osłodzic\" nie wiem skad tyle w nich agresji jakijs zawisci,zazdrosni jacyc czy co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do CZARNY CHARAKTER heh buzia mi sie usmiecha na twoj sposob na nich aahahahhaah oj ulzylo by mi bardzo takie rozwiazanie hehee :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dogadać się to dobra rada
mieszkają nad wami i mogą wam bardzo dokuczyć jeśli zechcą np. chodzić od świtu w drewniakach itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dogadac sie... czyli co bedzie szła ulubiona sasiadeczka u co jej powiedizec... droga pani co jest nie tak z naszym remontem na to ona- przed swietami remontowanie to grzech i co na to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tabasco, zapewniam Cię, że to jeszcze bułka z masłem ten Twój sąsiad. :P Są ludzie, którzy od lat zatruwają życie całym bramom i najgorsze jest to, że nic nie można z tym zrobić :o Jeśli facet ma mieszkanie własnościowe to jest praktycznie nie do ruszenia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyobrazam sobie inni mają gorzej po sadach sprawy sobie zakładają, a ja chce sobie spokojnie zyc po co te nerwy po co ta zawiść, ta agresja...LUDZIE nie musimy sie kochac,ale nie zatruwajmy sobie zycia,taki jest urok mieszkania w bloku, a tak na serio to cisza nocna jest od 22 do 6 rano , my nie remontujemy od 6 do 22 tylko zaczynamy około 11 do 19

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajala
No to macie problem.Są tacy ludzie którzy bez zatruwania życia innym życ nie mogą.Chyba tak naprawde najlepszym sposobem będzie dogadanie sie,bo jeżeli nie to macie przesrane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyle ze remont jes od 2 dni a problem od kiedy sie wprowadzilismy ,jak juz pisałam :( przeszkadzał im kaszelkiedy bylam chora, potem ze niby zagazowujemy caly blok :) heh i mase innych rzeczy oj :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość możesz np. zacząć tak
droga sąsiadko, przykro mi z powodu naszych nieporozumień, może udałoby man się jednak dojść do porozumienia. Będzie nam wszystkim lepiej i przyjemniej się mieszkało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dogadac sie -bardzo madry pomysł tyle,ze w jaki sposob ta rozmowa miałaby wygladac przeciez trezba od czegos zaczac,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dobrze :) tak powiem.... zobaczymy co ona na to ...pewnie zeby remont przed siwetami zosatwic bo to grzech, co dla mnie nie jest zadnym argumentem remont zaczelismy -chielibysmy skonczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ją do siebie zaprosisz
pokażesz rumowisko w przedpokoju to zmięknie i da dokończyć ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojj nie sądze żeby dali Ci spokój - po prostu masz ich na głowie do chwili gdy albo wyprowadzisz się Ty albo Oni. Gdy remont się skończy będą inne pretensje .To czarny scenariusz, ale Ja miałam sąsiadkę której przeszkadzało WSZYSTKO !! Zwróciła mi kiedys uwage że nie powinnam spuszczać wody w środku nocy poniewą budzi ją to :) to i tak jeden z \"lżejszych\" zarzutów. Biedna dzieczyna która odkupiła ode mnie mieszkanie - wiem że już ma sąsiedzkie wizyty bo łózko trzeszy całą noc ...... Cierpliwości życze i powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na każdego jest sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak zaczne z nia rozmawiac jestem pewna ze zacznie stawiac swoje warunki, ze to, ze tamto, zeby remontu nie robic,zeby nie kaszlec, a ja nie bardzo chce sie godzic na jej warunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno rób ten remont i nie przejmuj sie - przeciez nie będziesz życ na rumowisku! Potem przyklej sobie uśmiech do twarzy i kulturalnie mów Dzien Dobry a w razie pretensji mów tak , tak oczywiście , naturalnie itp. a rób swoje :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak pójdziesz na udry
to już możesz zacząć szukać innego lokum, lepiej ustąp im trochę to i oni ustąpią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama moja mowiła mi zeby ich kompletnie zignorowac,jak cos mowi udawac,ze jej tam nie ma, na tomiast ja ze swej jeszcze nieokrzesanej natury najchetniej bym zrobiła tak najpierw katowała jakas mocno rockowa muzyką potem bym poszła nawyrzucała jej co o niej mysle,i jeszcze bym jej drzwi czyms wymazał oj ale to tylko w marzeniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
remontu nie mam zamiaru odkładac na po swietach bo to smieszne..... usmiech na twarz przyklejam sobie na kazde spotkanie z nią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×