Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

jedenasta

jak bylam mala to...

Polecane posty

Gość pani melancholia
A ja przynosiłam z przedszkola kotlety w rajstopach,bo panie zmuszały mnie do jedzenia mięsa. W wakacje robiłam miasto dla ślimaków.Żmudna robota,bo zbierałam cały dzień,a przez noc uciekały. Kupiłam mamie w prezencie mydełko takie różowe,a jak na mnie następnego dnia za coś nakrzyczała,odniosłam z powrotem do sklepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie jestem mala
a jak ja bylam mala to myslalam ze ta czesc ciala co nam sie nie podoba to mozna sobie odciac....... balam sie sw mikolaja i nie wiem to tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... zastanawialam sie zawsze jak tacy duzi ludzie weszli do telewizora. Oczywiscie wyjadalam Vibovitt z papierka:) znecalam sie nad mlodsza kolezanka( bilam ja czasem i uciekalam jak przychodzil jej tata), innej zawsze wmawialam ze jej ojciec zapil sie an smierc( a on zmarl na raka) - bylam wrednym dzieckiem, ale na szczescie z tego wyroslam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulaaaaaaa
jak bylam mala to przywiazalam mojego kolege w lesie rajstopami do drzewa i ucieklam :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak se
lezalam patrzac w gore i wyobrazalam sobie ze chodze tylko po suficie, to bylo jak inny wymiar, potem podloga wydawala mi sie jakas taka dziwna ksiazke o dinozaurach kartkowalam tylko trzymajac rodzicow za rece, tak sie balam wyobrazalam sobie ze szpary w ramie drzwi (na zamek) to wyjscia od windy krasnoludkow i przekonalam o tym mlodsza siostre przywiozujac w srodku nitke, jako mala line tez sadzilam ze gdy bede dorosla, rodzice zdradza mi ze swiat wyglada inaczej, jest straszniejszy, a to co znane dookola to tylko atrapa zeby dzieci nie baly sie tak bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja jadlam stonki :o nie wiem ile w tym prawdy, ale tak rodzice mowia ;) no i pamietam jak chcialam rower siekiera naprawic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja pokazywalam kolezankom zdjęcia mamy z kursu PCK (kobiety w mundurach) mówiąc: To ja gdy byłam duża;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no a ja........
a ja bałam się spać w nocy. mieliśmy takie okna że ramy układały się w kształt krzyża. i modliłam się do tych ram a dzisiaj w ogóle się nie modle. spac też nie mogłam przez rekiny które pływały na podłodze. jak się bałam to zamykałam oczy ale wtedy też się bałam bo widziałam miliony małych ruszających się punkcików. też jadłam z miski psa ale moja kuzynka wyjadała ze swojego nocnika :( blleee. wszystko rozkręcałam równiez swój rower (strasznie fajny był) rozkręciłam na części. chowałam się godzinami pod łóżkiem. a jak rodzice na mnie krzyczeli to wkładałam ręke za lodówke tam była jakaś śrubka co sie kręciła i ja przez całe kazanie kręciłam tą śróbką myśląc jak to fajnie się kręci. biłam kolegów i uciekałam. z popiołu robiłam fajerwerki, brałam w garść i podrzucałam na głowe. jadłam liście z drzew. chodziłam do sąsiadów i mówiłam że np. che do łazinki. wycierałam ręce o szlafrok cici który miała na sobie oj i robiłam mnustwo głupich rzeczy aha i co do telewizora to ja nie miałam nic takiego ale do radia tak, myslałam ze w głośniku siedzą ludzie i śpiewają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maleta
ja to w ogole byłam poschizowanym dzieckiem;) przede wszystkim dorobiłam sobie swoją filozofię na temat tego skąd się biora dzieci..mianowicie z moich obserwacji wynikało ze spadają z nieba na trawnik przed szpitalem;) Poza tym jak budziłam się rano - ściągałam maskotki z szafy i rzucałam nimi w śpiących rodziców, zeby się mną zajęli;) wylalam maltę z betoniarki bo zafascynowała mnie jej kierownica. razem z psiapsiólką pichciłyśmy "straszliwą truciznę" na psa sąsiadów bawiłam się zapałkami - po prostu zrobiłam w domku lalkom kominek;) na ich ubranka pocięłam obrus:/ zjeżdżałam fotelem ze schodów:/ pojechałam kiedyś na rowerku czterokołowym " w nieznane" wysypałam mamie na głowę wiaderko piasku ( nie mam pojęcia co mi odbiło:/) zbiłam kiedyś dziewczynkę na plaży za to ze wzięła mi grabki ( póxniej się okazało, ze ona miała identyczne:/) strach pomyśleć co wymysli moje dziecko:D rozwaliłam kulki na mole bo ciekawiło mnie co w nich jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sollka
A ja jadłam przygotowane przez mojego brata czereśnie na sposób własny...mianowicie z dużych ciemno-czerwonych czereśni wgrzebywał pestki a an ich miejsce wkładał kulki z gazety następnie podawał i a ja łykałam...do dzisiaj nie wiem po co:) Innym razem mój brat zaproponował zabawę w duchy...oczywiście ja byłam duchem więc założył mi poszwę a w pasie zapioł pasek. Chodziłam w tej poszwie parę godzin gdyż on uznał, że zabawa polega na tym, że nie mogę się z niej wydostać:D takich numerów mój brat robił wiele ale dłuuuuugo by pisać Na deser...moją młodszą siostre(4 lata) obwiązał poduszkami i spuścił ze schodów...dobrze, że dawniej poduszki były z miękkiego puchu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorkaaaa
ja wmowilam mojej młodszej siostrze ze w szpitalu ja podmienili i teraz maja przyjechac jej prawdziwi rodzice i ja zabrac a nam przywioza moja prawdziwa siostre :D biedne dziecko płakało dopoki mama nie wrocila z pracy :o mialam swoj maly rowerek, brałam mamy torebke wsiadalam na ten rowerek i jezdzilam dookoła stołu w kuchni twierdzac ze jade do cioci do ameryki! nie wiem skod mi sie to wzieło bo ja nigdy nie mialam cioci w ameryce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pooodnosze
bo fajny topik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×