Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

teletubiś

Wolne media?

Polecane posty

Nawiasem mówiąc, ciekawi mnie czemu autor wybrał tak mało \"wdzięczne\" forum, chociaż podejrzewam że z tych powodów co ja, mianowicie cenzury na 3 głównych portalch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest jedyne forum, które wybrałem ;) Zadałem to pytanie jeszcze na dwóch innych. Cenię sobie kafeterię, mozna tu spotkać ludzi o ciekawych poglądach. Temat tez jest aktualny:) A cenzura hmm... czasem się przydaje, wiem bo na PATOSie jestem moderatorem i czasem, żeby dyskusja nie przemieniła się w pyskówkę muszę to i owo wykasować ;) w ogóle to zapraszam do siebie:d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś Trójka za komuny umiała trzymać pewien dystans do polityki . Teraz stało się radiem zadowolonych ,patrzących tylko na siebie i pracujących chyba w biurach urzędasków ( Zapraszamy do 3 przeniesione na godziny pracy !)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksenofaryna - ja też właśnie o lokalnej gazecie pisałam......:O:O:O ale Ty zdaje się nie rozumiesz nie tylko mechanizmów działania lokalnej prasy i ........władzy :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja spojrzę teraz z innej perspektywy: dziennikarze, którzy manipulują faktami, odpowiednio naświetlają pewne sprawy etc. Część \"faktów\" pojawiających się np. w prasie to bzdury wyssane z palca. Mam ochotę rzucić to wszystko w diabły!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zeby było jasne - ja jestem krytyczny nawet wobec tych pism które chętnie czytuję. Natomiast ewidentne przypadki kliniczne typu faktcajtung czy szwajcerekspres pomijam milczeniem bo jest oczywiste że inteligentni ludzie mogą owszem do nich zaglądać tylko aby pokiwać głową nad upadkiem polskiego dziennikarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to poczytaj i oceń proszę PATOS, jest dostępny on line. Polskie dziennikarstwo może i upada (upadło). JA mam zamiar byc dziennikarzem kiedys, teraz są tylko mniej lub bardziej udane próby, od tego, co mi powiecie zależy w pewnym sttopniu moja przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze ,nie zrozumiałeś mojego postu - wymieniłem konkretne tytuły, oczywiście inne gazety doszlusowują już do tego \"poziomu\", exemplum: wprost, newsweek, o ozonie nie wspomnę... przekrój jest też blisko (wielbiciele dawnego wcielenia tego pisma chyba już potracili włosy z rozpaczy....o tempora o mores!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrozumiałem... przecież brukowce mają największą poczytność, sam zuważasz: wiele dobrych tytułów zniża się do poziomu . Cóż powiedzieć, czasy się zmieniają a dziennikarstwo zmienia się wraz z nimi ;) Kondycja polskiego dziennikarstwa jest kiepska. Ponawiam jednakże prośbę o ocenę PATOSU, możesz to zrobić tu: http://www.patos.pl/forum/viewtopic.php?p=1731#1731 a z polskim dziennikarstwem trzeba coś zrobić. Facile dictu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma wolnych mediów. Myśle że nigdzie na świecie. Oczywiście zależy co uznać za wolność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuję za wszytskie dotychczasowe wypowiedzi i prosze o więcej. MAm jeszcze kilka dni na zrobienie ankiety do końca;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znalazłem ciekawy cytat o tym: Prezio wszystkich polskich PiS-uarów, niejaki Jarosław K. (nazwisko znane jednemu z warszawskich sądów...), stwierdził, że w Polsce mediów wolnych tak naprawdę nie ma, jest tylko wiążący dziennikarzy jakąś zmową (korporacyjno- koleżeńsko-biznesowo-polityczny?) \"układ...\" Niestety, obawiam się iż Jarek K. (nazwisko do wiadomości redakcji) ma rację - nasze media (oprócz dwóch tytułów) wypełniają wszelkie znamiona wzorcowej zależności! Prawie wszystkie (oprócz trzech mediów, o których niżej) są totalnie zależne od: wszechobecnej, niszczącej rzetelność autocezury - najmłodszej córy starej kurtyzany cenzury, szalejącego w nich, powalającego je na kolana i trzymającego wciąż na baczność klerykalizmu, włazid....wa, wiernopoddaństwa (uwiera je kolczatka oraz knebel zatrzaśniętych im na mordach licznych, misternie splecionych kagańców \"wartości chrześcijańskich\", kontroluje i ustawia po kątach kler szalejący w ich radach programowych bądź w duszpasterstwach środowiskowych(!!), niepisana zmowa milczenia. Na dodatek z rozmaitego zabarwienia breweriach kleru, klerykalizującego i przy milczącej aprobacie mediów rozdzierającego na sztuki kraj konstytucyjnie świecki i światopoglądowo neutralny...), wreszcie od \"linii programowej\" bądź sympatii politycznych ich właścicieli. Są totalnie zależne od łaski reklamodawców, od zmarszczenia brwi przez jakąś, nawet pośledniego znaczenia, szarą, brązową bądź fioletową, lokalną eminencję, od miejscowych czy centralnie osadzonych polityków. Blisko trzydzieści lat fikołkifikatu Wojtyły Karola to osobny rozdział-festiwal pełen wszelkiego rodzaju \"smaczków\", dających pojęcie o głębi zależności mediów (porównywalnej z \"Głębiną Mariańską\") od koniunkturalizmu, oportunizmu i klakierstwa epoki najświeższej daty \"kultu człowieka przez ludzi i media\", a całkowitej niezależności od zdrowego rozsądku, wstydu, nauczki płynącej choćby z czasów wszelakiej, komunistycznej propagandy z \"propagandą sukcesu\" na czele, a tym samym od elementarnego rozumu... Jest wszakże kilka chlubnych wyjątków - wysepek całkowitej, w wielu momentach idealnej wręcz niezależności \"rdzennie polskich, bo watykańskich\" mediów: to TV TRWAM, Nasz Dziennik i radio Maryja! Są one całkowicie niezależne i oderwane od: wpływu i poszanowania jakichkolwiek praw karnych, handlowych, skarbowych, cywilnych i kościelnych, elementarnych zasad moralnych i medialnych czy też wszelakiej, obowiązującej inne media kontroli, od konieczności składania corocznej sprawozdawczości przed KRRiT, od logiki i rozumu, od rzetelności i konstruktywnej krytyki, od odpowiedzialności za słowo \"pisane, mówione i pokazywane\", niezależne od obowiązku ujawnienia pochodzenia zarówno początkowych jak i bieżących środków materialnych leżących u podwalin ich potęgi. Są wyjęte spod kontrolnego oraz śledczego wpływu jakiejkolwiek prokuratury, a przed miękkimi w kolanach, ciepło i serdecznie w stosunku do kleru nastawionymi, po ojcowsku wyrozumiałymi, \"niezależnymi\" sądami są skazywane - o ile są - na mniej niż symboliczne wyroki, nawiązki i kary. To tylko nieliczne, dalece niepełne przykłady zależności tkanki naszych mediów, i tych \"jak dom publicznych\", i tych prywatnych, oraz niezależności jedynie słusznych, konfesyjnych... Nic więc dziwnego, że o dalszą niezależność mediów gotowi są iść \"na bój ich ostatni\" wszyscy prawicowcy - dozgonnie niewypłacalni, polit-beneficjanci potęgi oraz świetlanego pochodu przez naszą ziemię i kształtujących nam najnowszą historię, wolnych i od niczego - co nie znaczy, że \"od nikogo\" - niezależnych \"mendiów\". Alleluja - i do przodu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naturą gospodarki rynkowej oraz prymatu ekonomiki wobec polityki jest taka, że środki masowego przekazu są bardziej sterowane przez wielki biznes aniżeli przez rząd. Regulacja polityczna realizuje się bezpośrednio przez powiązania personalne świata polityki i mediów masowych, ekonomiczna zaś – przez sposoby finansowania mediów masowych. W istocie swej więc, nigdy nie są wolne. No, chyba że powolne. Najwięcej wolności daje Internet, ale informacja w sieci ma na ogół niską wiarygodność a poza tym odbiorca musi wykazać odrobinę chęci do znalezienia informacji i dokonania selekcji, co niestety, w społeczeństwie ogarniętym analfabetyzmem obywatelskim, jest poważną barierą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w miare normalny
Polskie media nie są wolne,a skurwienie dziennikarzy siega zenitu,wogole patrząc na wszystko do okoła w tej najwiekszej dziurze europy mozna dojśc do wniosku ze polacy to naród dziwek,debili,ksenofobów i alkoholików a kurwi się zdecydowana wiekszość społeczeństwa,kazdy tylko patrzy na swoją dupe i interes,zero myslenia konstruktywnego,społecznoeg i przyszłosciowego oraz totalny brak zdrowego rozsądku,dominuja tylko pierwotne instynkty,jak najwiecej hajsu za..bać zeby moc się dobrze nażreć i pouzywać,tak mysli wiekszośc ludzi,od małego wyscig szczurów i przechwałki kto ma więcej,sami sobie hodujemy bo wychowaniem tego nazwac nie mozna kolejne patologicznie-materialistyczne pokolenie prostaków i debili,za kilkadziesiat lat znów pewnie tego chorego państwa nie będzie na mapie,przejmą nas niemcy,ruscy bo Polska totalnie zbankrutuje jesli nie przejrzymy na oczy,gdyby tak na wzór rewolucji francuskiej poucinać troszkę na gilotynce pustych główek ważnych urzędników,byłych ministrów i innych gnojów to i drogi być moze wytrzymywały by wiecej niz 5 lat,w szpitalach nie brakowało leków a ludzi by było stać na normalną egzystencje,trochę zazdroszcze innym narodom gdy widze jak potrafią walczyć o swoje,a polacy-tepacy nazywaja ich wtedy rozwydrzoną chołotą i tylko liczą na to żebytam wyjechać pracować po 16godz. za minimum a po powrocie do swojej dziury szpanować w najbardziej prostacki sposób przed sąsiadami,to wszystko jest chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katarzynko, ksenofaryna raczej nie pieprzy głupot... to Ty za bardzo uogólniasz, pisząc, że \"takie lokalne, miejskie gazetki to nic innego jak tuby rządzącej władzy\". Wyobraź sobie, że czasem to jednak \"coś innego, niż tuby\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mlecyk, piszesz, że część \"faktów\", pojawiających się np. w prasie to bzdury wyssane z palca. Fakt, tylko, że wtedy to już nie dziennikarstwo, tylko bajkopisarstwo... Zawsze myślałam, że dziennikarz opisuje rzeczywistośc, a nie - kreuje ją... sromotnie się jednak zawiodłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w góę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahaha......
ale mnie ubawiłeś -u nas wole media-hahhahahaha- to się nazywa poczucie humoru :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w góę
do tego wyżej - a może jakieś uzasadnienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszczynowa - byłam tego samego zdania, dlatego też swoją przyszłość wiązałam z tym zawodem. Ale im lepiej poznaję go od tzw. kuchni, tym bardziej zastanawiam się właśnie nad rzuceniem tego w diabły. Po prostu kłamstwa, opisywanie sytuacji, które nie miały miejsca, by nadać materiałowi posmak sensacji. Skąd mam tę pewność? Bo sama, jako dziennikarski \"narybek\" uczestniczyłam w opisywanych wydarzeniach. Nie chce mi się czytać prasy, oglądać żadnych wiadomości - po każdej informacji zastanawiam się ile procent prawdy jest w tej \"prawdzie\". :O Smutek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w górę
pisać, pisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mlecyk, zawsze można nie dać się namówić na udziałw szemranych materiałach. Owszem, można w ten sposób stracić pracę... ale niekoniecznie. Ja tak robię i pracuję. Jeszcze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszcie co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziś w nocy lub jutro rano kończę ankietę, więc jeśli ktoś ma coś do dodania to bardzo prosze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A cóż tu dodać? Wolność mediów nie istnieje. Spojrzenie Chomskiego o prymacie pieniądza nad całą resztą jest chyba najblizsze prawdzie. Do tego dochodzi szereg innych instrumentów kontroli. Goban-Klas wyróżnia zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne: - wydawane przez władze państwowe normy prawne oraz działające w ich imieniu organy kontrolne (urzędy i sądownictwo), - realizowane przez partie polityczne doktryny i polityki w dziedzinie komunikowania, - naciski organizacji społecznych na środki masowe w celu korzystnego przedstawienia ich opinii publicznej, - klientów, korzystających odpłatnie z mediów i zamieszczających w nich swoje materiały (głównie ogłoszenia i reklamy), - publiczność, sprawującą społeczny patronat nad działalnością mediów masowych i ostatecznego decydenta o ich istnieniu, - ekspertów, służących swymi wiadomościami praktycznej działalności mediów masowych (badania opinii, kolportażu itp.). Wewnętrzne: - właścicieli oraz menadżerów, jako osoby bezpośrednio odpowiedzialne za konkretną realizację zadań nałożonych na środki komunikowania, - pracowników merytorycznych, wykonujących zadania programowe, - środowisko zawodowe, tzn. kolegów i konkurentów, - personel pomocniczy, dostarczający dodatkowych informacji, opracowujący materiały itp. Do tego dochodzą działania public relations mające na celu kształtowanie korzystnego klimatu dla sprawowania władzy. Dziennikarz, często wie tyle, ile mu się powie w czasie konferencji. Kiedy mówimy, że środek przekazu uprawia propagandę? Granice opierają się w dużym stopniu, na indywidualnej, jednostkowej, personalnej i subiektywnej gradacji. Możemy zatem przyjąć, że ktoś, kto jest słuchaczem określonej rozgłośni, czytelnikiem określonej gazety, zakłada, że jest to środek przekazu dla niego, preferujący określony punkt widzenia, a przez to akceptowany przez odbiorcę. Wtedy manipulacji nie ma, bowiem wytwarza się wspólnota świata. Jeśli zaś odbiorca czyta lub słucha czegoś, co nie jest zgodne z jego punktem widzenia – podejrzewa manipulację. Kazdy komunikat jest perswazyjny. Nie da się komunikować tylko informacyjnie. Np. wiadomości telewizyjne, począwszy od wystroju studia, poprzez oświetlenie, napisy, montaż, tekst, a nawet tembr głosu i urodę prowadzącego, poddają odbiorcę działaniu perswazyjnemu. Forma przekazu nie jest ani przezroczysta, ani neutralna. Zawarte są w niej immanentne znaczenia, mające często nawet większy wpływ na odbiór i rozumienie przekazu niż treści wyrażone w nim eksplicytnie. I zapewne nie ma w tym nic złego, że wykorzystywany jest w tym celu cały arsenał technik służących perswazji. Nie to należy bowiem zmienić, ale sposób recepcji adresata tak przekazywanych informacji. Umiejętność uważnego, analitycznego ich „czytania” jest kluczowa dla społeczeństwa. To temat rzeka. Nie da się go omówić na forum... Nawet na doktorat jest tego za wiele;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×